Kiedy opanujesz te siedem emocji, staniesz się mentalnie silna

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
26 sierpnia 2018
Fot. iStock/stock_colors
 

Emocje nie są dobre ani złe. Ale to, w jaki sposób sobie z nimi radzisz, robi różnicę.

Kluczem do sukcesu jest bycie świadomym swoich emocji i zrozumienie, jak je kontrolować, aby one nie panowały nad tobą. Emocje wpływają na nasz sposób myślenia i zachowania. Ważne jest, aby być świadomym tego, jak reakcja emocjonalna może zmienić naszą percepcję, a ostatecznie zachowanie.

Gniew może doprowadzić cię do rzeczy, których później będziesz żałować

Wiele dobrych rzeczy wywodzi się z gniewnych uczuć; na przykład ruch praw obywatelskich nie miałby miejsca, gdyby nikogo nie denerwował rasizm, szowinizm, itp.. Jednak zbyt częste kierowanie się złością może doprowadzić nas do podjęcia pochopnych decyzji, nieprzemyślanych reakcji.

Niezależnie od tego, czy mówisz coś nieuprzejmego agentowi obsługi klienta, który nie spełnia twoich potrzeb, czy wściekasz się na klienta, który wydaje się tracić twój czas, bądź ostrożna. Naucz się rozpoznawać sygnały ostrzegawcze, które mówią ci, że twój gniew, że za chwilę stracisz nad nim kontrolę. Czasami wystarczy wyjść, odłożyć słuchawkę, skupić się na oddechu i policzyć w głowie do dziesięciu.

Niepokój może powodować stratę czasu

Chociaż istnieją sytuacje, w których odczuwamy lęk, to jednak może on przynieść nam wiele niepokojących, czasami wręcz katastroficznych myśli i pytań w stylu: „Co jeśli…”. Zamiast siedzieć i myśleć, co się złego wydarzy, zamień bezproduktywne zmartwienie w aktywne szukanie rozwiązania swoich problemów. Zrób wszystko, by poprawić swoją sytuację, zamiast bać się, że coś złego się stanie.

Frustracja może doprowadzić do rezygnacji

Frustracja to myślenie: „Nie mogę tego zrobić” i „To jest dla mnie zbyt trudne”, co tylko podsyca nasze emocje, a ostatecznie może doprowadzić do rezygnacji z czegoś, na czym nam zależało.

Pomyśl, jak frustracja wpływa na twoją wydajność. Kiedy starasz się ukończyć trudne zadanie, podejmujesz wymagające wyzwanie, rób sobie częste przerwy i rozmawiaj ze sobą zachęcając się do wysiłku, wyznaczając sobie nagrody za każdy kolejny krok.

Smutek może sprawić, że się wycofasz

Kiedy jesteśmy smutni, czasami ulegamy pokusie odizolowania się. Ale rezygnacja ze spotkań z przyjaciółmi, może tylko pogorszyć twój nastrój. Niewiele osób uśmiecha się siedząc samotnie na kanapie.

Zadzwoń do przyjaciółki, umów się na kawę, wino, nawet jeśli robisz to wbrew sobie. Bycie z bliskimi osobami rozprasza naszą uwagę, przestajemy się skupiać na negatywach.

Strach może cię ograniczać

Strach jest niewygodny, dlatego zazwyczaj robimy wszystko, by go nie odczuwać. Jednak unikanie lęku może nas powstrzymywać od osiągnięcia celów, realizacji marzeń. Każde wyjście ze strefy komfortu budzi nasz strach. I tak możemy przegapić m.in. szansę na zmianę pracy, na nowy związek. Świadomość, że to strach nas ogranicza, pozwala go przezwyciężyć. Zrób listę, czego tak naprawdę się boisz, a zobaczysz, że nie ma tam rzeczy, dla których trudno znaleźć przeciwwagę.

Ekscytacja sprawia, że źle oceniamy ryzyko

Nie tylko niewygodne emocje mogą sabotować nasze wysiłki, ekscytacja może być tak samo problematyczna. Kiedy jesteś naprawdę czymś podekscytowana, możesz niedoszacować ryzyka i przecenić szansę na odniesienie sukcesu.

Niezależnie od tego, czy masz ochotę wziąć kredyt hipoteczny przekraczający twój budżet, czy zamierzasz zrezygnować z pracy, aby rozpocząć własną działalność bez jasnego planu, pamiętaj, że emocje związane z dobrym samopoczuciem mogą znacząco wpłynąć na twoje decyzje. Poświęć czas, aby ocenić zalety i wady decyzji, by twoja ekscytacja nie sprowadziła cię na manowce.

Wstyd może sprawić, że się schowasz

Wstyd jest silną emocją, która może sprawić, że będziesz chciała schować się przed światem. Możesz próbować ukryć błędy, których się wstydzisz lub zamaskować to, kim naprawdę jesteś.

Ale to nie jest dobre wyjście z sytuacji. Bądź autentyczna, popracuj nad sobą, by w pełni się zaakceptować to, kim jesteś.


źródło: Yourtango


Sześć toksycznych zachowań, których nigdy nie należy tolerować

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
27 sierpnia 2018
Fot. iStock/Drazen Lovric
 

Mamy tendencję do normalizowania zachowań bliskich mówiąc: „On taki jest”, „To dla niej typowe”. Tyle tylko, że w niektórych przypadkach nie zdajemy sobie sprawy, że tak naprawdę usprawiedliwiamy zachowania, które nigdy nie powinny być tolerowane.

To tak jak cała masa butów stojąca przy drzwiach wejściowych, do których tak się przyzwyczaiłaś, że już ich nie widzisz. Tymczasem powinniśmy być wyczuleni na te zachowania, które działają na nas destrukcyjnie. Odśwież swoją głowę, spojrzenie na innych i zobacz, czy któreś z tych toksycznych zachowań nie jest używane wobec ciebie.

Marginalizacja twoich myśli i uczuć

To czysta i prosta manipulacja, która umniejsza to, co czujesz, co myślisz. Ktoś śmieje się z ciebie mówiąc, że nie obchodzi go, co uważasz? A może twierdzi, że twoje uczucia są nieistotne lub śmieszne? Że jesteś „zbyt wrażliwa”, „zbyt emocjonalna”? To nie jest normalne zachowanie. Każdy, ale to każdy, na kim ci zależy, kto twierdzi, że cię kocha powinien odnosić się z szacunkiem do twoich emocji i opinii, choć nie zawsze musi się z nimi zgadzać.

Dyskredytuje cię

Jak często słyszysz: „Ty nigdy”, „Ty zawsze”?, a za tym litanię wszystkiego, co ktoś uważa za twoje braki? To nigdy nie jest w porządku, jeśli w relacji jesteś oczerniana, odrzucana, kiedy ktoś na każdym kroku wytyka ci twoje wady, błędy, wyśmiewa się z ciebie wśród znajomych mówiąc, jaka jesteś beznadziejna, bo ostatnio przesoliłaś ziemniaki, nie powinnaś tego tolerować. Nie usprawiedliwiaj takiego zachowania, nie mów, że jest zestresowany pracą, sfrustrowany nią. Usprawiedliwienie to zachęcenie do tego, by nadal to robił.

Gaslighting

Czyli użycie siły, gdy w relacji to ty jesteś uważana za słabszą lub dającą się łatwiej zmanipulować. Tę formę toksycznego zachowania stosują czasami rodzice używając wobec swoich dzieci siły autorytetu albo kontrolujący dorośli. Jeśli ktoś kwestionuje postrzeganie przez ciebie rzeczywistości, wmawiając ci, że źle zrozumiałaś, że ci się wydawało, że to twój wymysł – bądź ostrożna. Bo możemy się pomylić raz w ocenie sytuacji, ale drugi… raczej nie. Ufaj przede wszystkim sobie i nie daj sobie wmówić, że czarne jest białe.

Traktuje cię z pogardą

Kpiny, wyszydzanie, wyśmiewanie, a nawet przewracanie oczami, gdy coś mówisz, to wyraz pogardy wobec ciebie. Takie zachowanie ma doprowadzić do jednego – kontrolowania cię i zwątpienia we własne racje. Zapamiętaj –  każda zdrowa relacja wymaga wzajemnego szacunku, a brak pogardy powinien być dla wszystkich żelazną zasadą.

Obwinia cię za to, co czuje

To kolejny sposób na manipulowanie tobą. Gdy słyszysz, że przez ciebie ktoś jest smutny, zmartwiony, nie czuje się pewnie, nie zaczynaj od razu przepraszać i pogrążać się w poczuciu winy. Oceń realnie sytuację. Każdy powinien brać odpowiedzialność za to, co czuje, a nie obwiniać innych. To tak jakbyś ty powiedziała: „Jestem gruba, bo kazałeś zjeść mi ciastko”. Zaraz, zaraz – nikt do gardła siłą ci go nie wepchnął, prawda?

Manipuluje twoją niepewnością

Ta sztuczka jest zbliżona do gaslightingu, jednak idzie krok dalej, bo ma na celu powstrzymanie cię od mówienia, zamknięciu cię z twoimi emocjami i kontrolowaniu. Taka osoba wykorzystuje fakt, że wie, co cię rozgniewa, co wyprowadzi z równowagi, kiedy poczujesz się winna. Użyje tej wiedzy, żebyś stała się posłuszna i przepraszająca. Jest to trudne do wyłapania w relacji, ale jeśli odczuwasz niepokój, nadmierne poczucie winy, lęk – już to powinno cię zastanowić i zmusić do refleksji nad daną relacją.

Nie próbuje rozwiązać problemu

To, że ktoś nie chce cię wysłuchać, porozmawiać, omówić wasze problemy, jest jednym z najbardziej toksycznych zachowań, jednocześnie cię frustrującym i poniżającym. Najgorszą rzeczą jaką możesz zrobić jest wzięcie odpowiedzialności za czyjąś odmowę rozmowy, wmówienie sobie, że znowu wybrałaś nieodpowiedni czas, a może zły był twój ton głosu. To nie twoja wina. To zachowanie manipulacyjne, które ponownie ma doprowadzić do przejęcia nad tobą i tą relacją kontroli.

Wszystkie te zachowania nigdy nie powinny pojawić się w zdrowym i szczęśliwym związku. Jeśli ktoś cię nadużywa, jeśli sprawia, że przestajesz mówić to, co naprawdę myślisz i czujesz, jeśli wątpisz, czy masz rację, zrób krok w tył, z dystansem przyjrzyj się tej relacji i oceń, czy jest ona dla ciebie właściwa.


źródło: Pyschocentral


Czasami miłość wymaga poświęcenia. Ale zapamiętaj, że nigdy nie możesz stracić siebie. Ty jesteś zawsze najważniejsza

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
26 sierpnia 2018
Fot. iStock/LittleBee80

Siedzisz w wannie pełnej łez? Zastanawiasz się: „Kim jestem?”. Przecież nie możesz być tą zapłakaną kobietą z lampką wina, zastanawiającą się, gdzie podziało się jej prawdziwe ja? Byłaś silna, pewna siebie, nie mogłaś aż tak zatracić siebie w związku.

A jednak. Twoja osobowość, marzenia, przyjaciele, priorytety – wszystko się zmieniło. Dla tego mężczyzny. Dla tej miłości.

Mówią, że miłość oślepia, może oślepiła i ciebie, doprowadziła do momentu, kiedy myślisz: „Kim ja właściwie jestem, czego chcę? Dlaczego jest mi źle, choć moje życie wygląda na udane?”.

Tak się składa, że związek staje się dla nas pułapką. Bo jesteśmy mu w stanie poświęcić wiele, nawet samych siebie, byleby tylko było dobrze i szczęśliwie. Ale to ślepy zaułek. Najważniejsze to zachować swoją niezależność, tożsamość, nie zgubić jej gdzieś po drodze.

Jak w związku pozostać sobą, pamiętać o swoich potrzebach, a jednocześnie kochać tę drugą osobę? Jest na to kilka sposobów.

Zawsze ty

Może być tak, że twój partner nie akceptuje jakiś twoich zainteresowań, może dzieci, codzienność, odsunęły cię od tego, co lubisz. Porzuciłaś rzeczy, które wcześniej były twoją pasją. Zmieniłaś się, żeby lepiej dostosować się do waszej wspólnej rzeczywistości? Tymczasem twoja osobowość, twoje dziwactwa, sympatie i antypatie powinny być z tobą. Obojętnie czy jesteś z kimś, czy jesteś sama – to jesteś ty, cała. Nie wyrzekaj się tego.

Inwestuj w siebie i swoje pasje

Ostatnio przyjaciółka mi powiedziała: „Czuję się taka samotna”. Ona – mąż, trójka dzieci. Ale przyznała, że sama sobie to robi, że w jej życiu nie ma niczego, co by było jej. Dzieci mają zajęć, mąż ma hobby, a ona? Ona sprząta, ogarnia dom, dzieci, chodzi do pracy i… tyle. To pokazuje, jak ważne jest inwestowanie w siebie, szukanie czegoś, gdzie będziemy mogli się realizować, co dam poczucie, że ja istnieję, jestem tutaj, że moją rolą nie jest tylko rola sprzątaczki i kucharki.

Idź sama na randkę

Po prostu spędzaj czas sama. Idź do kina, na wymarzony spektakl, a może wyślij dzieci z mężem na weekend, a ty zostań sama, obejrzyj zaległe filmy, poczytaj książki, weź kąpiel, nałóż maseczkę na twarz, zjedz ulubione lody i wypij ukochane wino. Uczenie się samotności jest najzdrowszą rzeczą, jaką możemy dla siebie zrobić, to ona pokazuje nam, że potrafimy uszczęśliwić samych siebie.

Trzymaj znajomych blisko ciebie

Twój krąg przyjaźni to twoje plemię. Musisz być blisko tych, którzy inwestują w ciebie. Zwłaszcza, gdy jesteś w związku. Nie mówię o zwykłych znajomych, mówię o poważnych braciach i siostrach. Bo kto ci powie, że w tej sukience wyglądasz jak góra tłuszczu i nie sprawi, że poczujesz się urażona, tylko po prostu się przebierzesz?

W związkach najczęściej popełniamy jeden podstawowy błąd (i mówię tu o kobietach) – zaczynamy zapełniać swój czas partnerem, zapominając o przyjaciołach. Jeśli na krótko – okej, jeśli na dłużej – to już problem. Pozwól swojemu partnerowi stać się twoim przyjacielem, ale nie jedynym.

Pozostań w kontakcie z rodziną

Nasze rodziny często są dysfunkcyjne i dziwaczne, ale nadal są rodziną. Bez względu na jak ważny stanie się dla ciebie związek, nie rezygnuj z kontaktów z rodziną. Tam są twoje korzenie, nie zapominaj o tym. I choć twoje życie dzisiaj może wydawać się wolne od większych problemów, nigdy nie wiesz, co się zdarzy, na czyje wsparcie będziesz musiała liczyć. Oczywiście od reguły wspierających i pomocnych rodzin są niestety wyjątki… Wiem o tym.

Ustaw szybko swoje granice

Granice nie są murami, nie musisz trzymać na dystans partnera w obawie, że cię zrani. Ale zawsze mądrze jest ustawić swoje granice, określić zasady relacji, pokazać, ile potrzebujesz miejsca, co jest dla ciebie najważniejsze, jakie rzeczy nietykalne i niedozwolone.

Jeśli twój partner chce stworzyć z tobą zdrowy związek, także postawi swoje granice. Zawsze lepiej, gdy dwie niezależne osoby spotykają się, zachowując jednocześnie własną przestrzeń i zainteresowania. Niż gdy całkowicie poświęcają się sobie nawzajem.

Pamiętaj o sympatii

Już kilka lat temu stwierdziłam, że jedną z podstaw związku jest to, żeby siebie lubić. Kiedy jesteś z kimś, kto cię naprawdę nie lubi, nigdy nie sprawi, że stracisz swoją tożsamość

Kurczę, przecież wszyscy mamy swoje dziwactwa i wady (i zaufajcie mi, wiem, że moja lista jest długa!). Wchodzimy w relacje oczekując, że pojawią się pewne problemy (a przynajmniej powinniśmy się tego spodziewać, bo takie jest życie). Zapamiętajcie – nie musi być idealne, ale powinno być prawdziwie.

Znajdź spokój z możliwością odpuszczenia

Nie lubimy myśleć o tym, że nie każdy związek powinien trwać przez całe życie. Czasami musimy odpuścić. Co nie znaczy, że nie jest to trudne. Prawdopodobnie będziesz płakać, krzyczeć i objadać się czekoladą, czuć się zdruzgotaną i przygnębioną. Ale przeżyjesz.

Lepiej stracić kogoś, kto nie był dobry dla ciebie, przez kogo zatraciłaś samą siebie, niż trwać w tej wannie pełnej łez, w której dzisiaj siedzisz. Masz jedno cenne życie, a zegar tyka. Nie marnuj już ani jednej godzin. Zaufaj sobie, bądź odważna, to pierwszy krok do ponownego znalezienia siebie.

Czasami miłość wymaga poświęcenia. Ale zapamiętaj, że nigdy nie możesz stracić siebie. Ty jesteś zawsze najważniejsza.


źródło: Thoughtcatalogy


Zobacz także

„Było, jak było. Jakoś żyliśmy. Bił, zapominałam. Wybaczałam. Wszystko było dobrze”

Maja Ostaszewska została pobita? Ruszyła kampania „Kocham.Szanuję”

Przedszkolaki i seniorzy – to trzeba zobaczyć! Dzieciaki mają w sobie moc i wprost zarażają energią