Każdy ma to, na co się odważy

Iza Strzelecka
Iza Strzelecka
12 marca 2016
 

Dużo we mnie emocji. Bywa euforycznie, ale czasem i dojmujący smutek się wkrada. Czasami coś leciutko drga a czasem wręcz szarpie mnie od środka. Znowu skrajności wibrują. Czuję się tak, jakby coś koniecznie chciało ze mnie wyjść a jednocześnie głośno krzyczało – Ja tu zostaję! To, co było poblokowane prze wiele lat, coraz wyraźniej daje o sobie znać. Chwilami tylko jeszcze brakuje mi odwagi, żeby to ujawnić. Najważniejsze jednak, że uświadomiłam sobie, że coś takiego jest. Co? Chyba nie mam potrzeby, żeby to nazywać. Wiem jednak, że ulizana rzeczywistość na pewno nie jest dla mnie. Wolę swój emocjonalny tygiel, bo współgra ze mną. Jest prawdziwy. I nie dam już sobie założyć moralnego kagańca. Ani w dzień, ani w nocy. Zbyt mocno uwiera i ogranicza.
Jeśli więc chcecie się zbliżyć do mnie, to na własne ryzyko.
pf_1457282442

Fot. ET
12655956_1304749176217302_420112778_o(1)

Fot. ET


Krok po kroku

Iza Strzelecka
Iza Strzelecka
2 kwietnia 2016
 

Nie rozumiem mężczyzn, którzy są w stanie podniecić się na widok wyłącznie NAGIEJ kobiety. Mnie się wydaje, że taka golizna podana na tacy jest mało atrakcyjna. Co z dozowaniem przyjemności? Rozporek pokazujący kawałek uda, głęboki dekolt (niekoniecznie z przodu) bluzki, fragment bielizny wystający spod niskiego stanu spodni … to wszystko mocno uruchamia wyobraźnię.

A przynajmniej powinno.

Nie jest fajnie choć przez chwilę domyślać się, co się znajduje pod ubraniem? Stopniowe odkrywanie ciała kobiety może być niezwykle ekscytujące. I co ważne – stopniowe, nie oznacza wolne. Bo guziki można odpinać jeden po drugim, ale też jednym szybkim ruchem sprawić, że rozsypią się po podłodze. Wszystko zależy od temperamentu.

Sam zdecyduj co wybierasz.

 

pf_1459267927


Przebudzenie

Iza Strzelecka
Iza Strzelecka
6 marca 2016
Przez wiele lat występowałam w roli wolnej słuchaczki życia, a to trochę mało. Mam dużo więcej pragnień. Długo nie pozwalałam im dojść do głosu, a one przecież są. To, że były uśpione nie oznacza przecież, że zniknęły. Najwyższa pora, żeby je skonkretyzować.
Od teraz moje szczęście to rozmazana szminka na ustach,
niczym nieskrępowana bliskość,
ekscytujące doznania,
serca bijące w rytm dobrej muzyki,
chłodna strona poduszki studząca gorące myśli,
chwila refleksji,
szansa dla tych którzy chcę być obecni w moim życiu,
piękne zdjęcia w zasięgu wzroku,
troska o przyjaciół,
spacery bez konkretnego celu,
wdzięczność okazana rodzicom,
aromat kawy podanej rano do łóżka,
zachwyt wszystkim co niebanalne,
zaskakujące podróże,
szacunek dla ludzi,
kieliszek dobrego wina,
eksperymenty w kuchni,
ciekawość przy otwieraniu listów,
zabawy w chowanego z dziećmi,
stopy w ciepłych skarpetkach,
uwaga w słuchaniu,
powtórki ulubionych filmów,
wiersze Poświatowskiej czytane przed snem,
spełnianie własnych zachcianek,
intensywna czerwień na paznokciach,
wiatr we włosach podczas szybkiej jazdy samochodem,
deser zjedzony tuż przed obiadem,
wysoka jakość życia,
bielizna we wszystkich kolorach tęczy,
zapach nowych książek,
przyjemność dbania o siebie,
niezliczona ilość par butów na wysokim obcasie,
znajomość cytatów z „Małego Księcia”,
rozmowy nocą,
beztroski śmiech na imprezach,
zaangażowanie we własne pasje,
uśmiechnięte odbicie w lustrze,
wzruszenie na widok noworodka,
odwaga by być sobą niezależnie od sytuacji,
piosenka „Never gonna give you up” Barrego White’a,
opalenizna w słoneczne lato,
realizacja ambitnych planów,
śpiew pod prysznicem,
kwiaty dla bliskiej osoby,
więcej zaufania do samej siebie,
mniej podejrzliwości w stosunku do innych,
dobre myśli na własny temat,
smak soczystych gruszek,
jazz słuchany w jesienne wieczory,
pozwolenie sobie na słabość,
odnalezienie własnej drogi,
czekoladki Charlotte na osłodę życia,
nauka gry w otwarte karty,
bliskość silnych ramion wyjątkowego mężczyzny,
śmiałość w sięganiu po więcej,
namiętne pocałunki,
ciepło oddechu na skórze,
szczypta perwersji,
rozpalone emocje,
męska koszula założona na moje nagie ciało,
poczucie bezpieczeństwa,
wyszeptane ważne słowa,
oczy we mnie wpatrzone.

I miłość, mimo wszystko.