Każda postać z Kubusia Puchatka reprezentuje chorobę psychiczną. Czy wiesz, kto jest kim?

Redakcja
Redakcja
6 września 2018
Fot. Pixabay / PublicDomainPictures / CC0 Public Domain
 

Kubuś Puchatek dla wielu z nas jest jedną z ulubionych bajek i książek. Kochamy wszystko, co dotyczy misia i jego przyjaciół. Ba, nawet naszym dzieciom dajemy imiona na cześć ulubionych bajkowych bohaterów.

Cóż, im jesteśmy starsi, tym więcej rzeczy dostrzegamy. Inaczej patrzymy na Misia Uszatka, inaczej na Muminki, a okazuje się, że w przypadku Kubusia Puchatka – każdy zarówno on, jak i jego przyjaciele są lustrem pewnych zaburzeń… Kto jest kim?

Prosiaczek

Zawsze widzieliśmy Prosiaczka zmartwionego, przestraszonego. Zauważcie – ciągle boi się nowych rzeczy i wydaje się być zaniepokojony tym, że przeszkadza tym, którzy go otaczają. Są to klasyczne objawy problemów związanych z lękiem i niskim poczuciem własnej wartości, które dotykają wielu z nas.

Tygrysek

Skoczny, śmieszny, pełen entuzjazmu, wszędzie go pełno. Cóż, Tygrysek wykazuje dość silne oznaki nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi i słabej kontroli impulsów.  Działa, zanim pomyśli i nigdy nie uczy się na swoich błędach. Kto zna dzieci z ADHD zobaczy w nich Tygryska.

Królik

Jeśli jakiegoś z bohaterów bajki możemy uznać za „dorosłego”, to oprócz Sowy z pewnością jest to Królik.  Jednak jego złośliwości i planowanie są prawdopodobnie wynikiem zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. Ciągle liczy, aranżuje, planuje i kładzie nacisk na drobne rzeczy. Wpada w panikę, gdy jego przyjaciele zaczynają działać poza jego planem.

Kłapouchy

Mówisz: „Kłapouchy”, myślisz: „Depresja”. I okej –  Kłapouchy najwyraźniej wykazuje oznaki depresji, ale lepsze dla niego określenie zawiera się w przewlekłej dystymii. Jest to rodzaj długotrwałej, łagodnej depresji, której objawy mogą się utrzymywać przez dwa lata, w przeciwieństwie do krótszych epizodów depresji.

Kiedy zdarzają się dobre rzeczy, Kłapouchy zawsze znajdzie coś negatywnego. Nie czuje się dobrze z uczuciem szczęścia.

Maleństwo

Maleństwo odzwierciedla spektrum autyzmu. Często chce być blisko swojej mamy pozostając w ciszy jej kieszeni, zamiast działać. Z drugiej strony nie zważa na ostrzeżenia i co jakiś czas pakuje się w niebezpieczne sytuacje. Ekstremalność jego cech może wskazywać właśnie na szerokie spektrum autyzmu.

Kangurzyca 

Kangurzyca jest zawsze nerwowa i sceptycznie nastawiona do tego, co się wokół niej dzieje. Uczuciem, które  w niej dominuje jest obawa o Maleństwo, co wpływa na jej relacje z przyjaciółmi. Jest to oznaką społecznego zaburzenia lękowego, kiedy nieustannie obawiamy się najgorszego.

Sowa

Mimo że jest najmądrzejszym ze wszystkich przyjaciół z Stumilowego Lasu, Sowa cierpi na dysleksję. Jest jedynym stworzeniem w lesie, który umie czytać lub pisać, ale robi błędy, przekręca litery. Sowa udowadnia, że ​​osoby z trudnościami w uczeniu muszą po prostu pracować trochę ciężej, aby osiągnąć swoje marzenia.

Krzyś

Krzyś rozmawia ze swoimi wyimaginowanymi przyjaciółmi, ale to coś więcej niż rozmowa. Bierze udział w ich przygodach, emocjonuje się tym, co oni, tęskni za nimi. Istnieje teoria, że Krzyś przejawia oznaki  schizofrenii.

Kubuś Puchatek

Kubuś Puchatek jako postać tytułowa jest obarczony największą liczbą zaburzeń. Puchatek ma problemy z samooceną, które z kolei wynikają z jego zaburzeń odżywiania. Przejmuje się tym, jak wygląda, ale nie jest w stanie odmówić sobie słoika miodu. Ponadto cierpi na zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Często zapomina, co robił, rozprasza myśli i ma trudności ze skupieniem uwagi.

Jak widać – choć tak różni, tak wyjątkowi – bohaterowie „Kubusia Puchatka” potrafią żyć razem. I to żyć szczęśliwie.


źródło: shared.com


10 zaskakujących sygnałów odwodnienia

Redakcja
Redakcja
6 września 2018
Fot. iStock
Następny

Czujesz się podle i masz czarne myśli? Te uporczywe bóle głowy, depresyjny nastrój i ciągły brak siły. Kiedy już z pomocą wujka Google, planujesz swoją porażające diagnozę, zatrzymaj się na chwilę i wypij szklankę wody. Jasne, nie można bagatelizować niepokojących sygnałów, które wysyła nam ciało, ale czy zastanawiałaś się, ile wody już dziś wypiłaś?

Okazuje się, że sposób, w jaki nasze ciało komunikuje nam stan niedostatecznego nawodnienia czy nawet lekkiego odwodnienia, może być bardzo zaskakujący. Bardzo możliwe,  że gdy zaczniesz pić wodę bez wykrętów, cudownie ozdrowiejesz 😉 . Nalałaś już pierwszą szklankę?

10 zaskakujących sygnałów odwodnienia

1. Obniżony nastrój

Niedostateczne nawodnienie organizmu powoduje spadek ogólnej formy i funkcjonalności twojego ciała. Odczujesz to za równo fizycznie, jak i psychicznie.

Ogólne złe samopoczucie, mniej energii, osłabienie, to pierwsze objawy odwodnienia, kolejnym, wynikającym z tego skutkiem jest znaczne obniżenie nastroju.

2. Bóle głowy

Zaskakujące, ale kiedy następnym razem bez powodu rozboli cię głowa, zamiast łykać proszki spróbuj wypić szklankę wody. Być może przyczyną bólu jest odwodnienie. To jeden z typowych objawów, choć często trudno go skojarzyć z nawodnieniem.

3. Tycie

Nie wiesz dlaczego ciągle przybierasz na wadze i nieustannie odczuwasz głód? Ku zdziwieniu wielu osób, zbyt mała ilość wypijanej wody, może objawiać się nie tylko pragnieniem, ale i głodem! Dlaczego? Nie chodzi o oszukiwanie żołądka. Gdy na poziomie komórki dochodzi do odwodnienia, odczujesz to, jako spadek energii, twoje ciało zacznie domagać się jej uzupełnienia. Jak? Jedzeniem. Potrzeba ciągle pozostaje niezaspokojona, więc jesz więcej i tyjesz.

4. Nieświeży oddech

Za mało wody, to za mało śliny. Jej zadaniem jest wypłukiwanie flory bakteryjnej z ust i utrzymanie równowagi, aby patogeny nie namnażały się zbyt szybko. Jeśli to nie działa, pojawia się nieświeży oddech.

5. Podwyższone tętno

Zaburzenie gospodarki wodnej wpływa mocno na układ krążenia. Jeśli pijesz zbyt mało wody i trwa to już dość długo, prawdopodobnie wyczytasz tego objawy mierząc puls.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

11 rzeczy, które każda kobieta powinna wiedzieć, zanim skończy 40 lat

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 września 2018
Fot. iStock/filadendron

Kocham mieć prawie 40 lat – zostało mi kilka miesięcy. Czekam aż przekroczę tę magiczną granicę kobiecej dojrzałości. Lubię swój wiek, bo jestem bardziej świadoma, dużo się nauczyłam, wiem, ile jeszcze przede mną. Mam w sobie dużo pokory, ale też pewności. Wiele entuzjazmu, ale też ostrożności. I kilka rzeczy głęboko (za przeproszeniem) w dupie. I dobrze mi z tym. Rozmawiam z kobietami w moim wieku i na podstawie tych rozmów powstała lista rzeczy, które każda kobieta powinna wiedzieć zanim skończy 40 lat.

Jak przestać przepraszać

Na litość boską, nie musisz przepraszać swojego faceta za nieogolone nogi, za to że nie zdążyłaś mu zrobić obiadu albo że nie byłaś na zakupach. Serio? Nie przepraszaj za coś, czego nie zrobiłaś, bo nie miałaś na to ochoty lub czasu, bo byłaś zmęczona. Przepraszanie jest w porządku, ale wtedy, gdy naprawdę zrobiliśmy coś złego.

Jak kłamać

I nie chodzi o oszukiwanie i notoryczne kłamstwo, ale o to, że czasami ochrona uczuć drugiej osoby jest ważniejsza od twojej prawdy, która nie musi być słyszana przez wszystkich. To co myślisz, co robisz, to twoja sprawa. „Trzymam kciuki” – choć wiesz, że pomysł ma marne szanse realizacji, ale nie chcesz tłumić entuzjazmu, „Świetnie wyglądasz” – gdy przyjaciółka jest na permanentnej diecie i nie akceptuje swojego ciała. Mów prawdę, kiedy możesz, ale kłam, gdy ktoś inny tego potrzebuje.

Jak przyjąć krytykę

Na pewnym etapie życia każda z nas powinna wiedzieć, że krytyka nie jest śmiertelnym ciosem. Jasne, mógł cię skrytykować szef, koleżanka z pracy postawiła cię do pionu, mama krytycznie, ale trafnie skomentowała twoje zachowanie… Cóż, na krytyce świat się nie kończy, trzeba wyciągnąć wnioski i iść dalej, po prostu.

Jak najlepiej wykorzystać czas dla siebie

Dobrze wiemy, że kilka godzin, cały dzień, a co dopiero weekend bez dzieci i obowiązków bywa rzadkością, pewnie dlatego uczymy się ten czas w pełni wykorzystywać dla siebie. Kiedy nie ma dzieci już nie układamy ubrań, nie myjemy okien, nie robimy porządku w garderobie, wręcz przeciwnie – wykorzystujemy ten czas dla siebie – na spotkanie z przyjaciółkami, na swoją pasję, czytanie książek, a czasami po prostu na błogie lenistwo, którego też w życiu potrzeba.

Jak osiągnąć orgazm

Kobieta mająca 40 lat nie powinna udawać orgazmu, bo doskonale wie, co jej sprawia przyjemność, a co niej i potrafi to powiedzieć albo pokazać swojemu partnerowi.

Jak pielęgnować przyjaźnie

Zdecydowanie bardziej doceniamy obecność przyjaciół w naszym życiu. I wiemy, że nie trzeba wydzwaniać do siebie codziennie, że można zniknąć na jakiś czas, ale że jest ktoś, do kogo możemy odezwać się o każdej porze dnia i nocy i kto bez zbędnych pytań będzie wiedzieć, o co nam chodzi. Przyjaźnie nabierają dla nas większego znaczenia.

Jak dobrze jest czuć się zmęczoną

I że nie ma nic złego w pójściu spać o 21:00, by spać do ósmej rano.

Jak nie przejmować się rzeczami, na które nie mamy wpływu

Potrafimy odpuścić, poczekać na bieg wydarzeń i nie szarpać się z rzeczami, na które kompletnie nie mamy wpływu. Nauczyłyśmy się cierpliwie czekać na rozwiązania, zapanować nad stresem i lękiem i dać rzeczom płynąć swoim własnym torem.

Jak duże znaczenie ma twoje nastawienie

Wiemy już, że życie to 10 procent tego, co ci się przydarza, a 90 procent, jak na to reagujesz. Możesz zostać wśród ludzi, którzy narzekają i niczego w swoim życiu nie zmieniają i wtórować im. A możesz szukać pozytywów, z uśmiechem patrzeć w przyszłość i cieszyć się z tego, co tu i teraz. To twój wybór.

Jak twoje zapracowanie nie czyni cię wyjątkową

Już nie mówisz o tym, ile pracujesz, ile czasu zajmują ci obowiązki. Nie wyliczasz, że jesteś zajęta 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu, bo wiesz, że to nie czyni cię lepszą, ważniejszą. Po prostu jesteś zajęta.

Jak dobrze kochać

Kochać siebie – przede wszystkim. I o siebie dbać. I już powinniśmy wiedzieć, że miłość nie potrzebuje fajerwerków, nie jest emocjonalnym rollercoasterem i że dopiero, kiedy pokochamy siebie, pozwolimy się kochać dobrą miłością.


Zobacz także

Jak zmanipulować narcyza, czyli „załatw go” jego własną bronią

10 zdań, których nie powinnaś wypowiedzieć, kiedy dziecko pyta cię o to, co zobaczyło w sieci (a nie powinno)

Miłość to poświęcenie, ale bez przesady! 7 rzeczy, z których nigdy i dla nikogo nie powinnaś rezygnować