Każda kobieta potrzebuje drugiej kobiety, bo nikt jej tak nie zrozumie

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
4 października 2015
Fot. iStock
 

Siedzimy na wsi i pijemy czerwone wino. Kwaśne jakieś, wyciągnięte ze starej piwniczki. Śmieję się do K., że jak będzie dalej tak pusto” żyć, to skończy na jakimś romansie. To się tak często powtarza – myślę – nieobecny mąż, nadmiar obowiązków, poczucie frustracji i koło ratunkowe w postaci cudzego zachwytu. K. patrzy na mnie z nad kieliszka i mówi: – Nie. Nie potrzebuję romansu. Potrzebuję innych kobiet.

Unoszę brew. Hmmm. Kobiet? Przecież one są wszędzie. Wokół mnie od zawsze są kobiety. Matka, Babcia, Siostry, Przyjaciółki. Ale kiedy K. mówi mi o tym, że potrzebuje kobiet, uświadamiam sobie, że nie wszystkie żyją tak jak ja. Nie mają wokół siebie kobiet. Nie tworzą z nimi relacji. Są samotne mimo iż niektóre z nich mają związki. Każda kobieta potrzebuje drugiej kobiety, bo nikt jej tak nie zrozumie, jak ona. Trudno to wytłumaczyć, ale tak po prostu jest.

O. nie pije od dwóch lat. Spotykamy się na imprezie u wspólnych znajomych, gdzie O. zaciska rękę na szklance wody. Żartuję, czy to gin z tonikiem. O. otwarcie mówi, że jest alkoholiczką, zaczynamy więc rozmawiać o terapii uzależnień. Opowiadam historię znajomej, która leczyła się w zamkniętym ekskluzywnym ośrodku pod Warszawą. Pytam, co pomogło O. Chwilę milczy a potem odpowiada: Kobiety. Pomogła mi grupa kobiet..

Moje przyjaciółki są ze mną w trudnych momentach

Facet mnie rzuca, a one piszą „o każdej porze dzwoń”. I ja dzwonię, wyjąc do telefonu i pytam setny raz dlaczego. Jedna z nich opowiada mi wtedy, jak zdradził ją mąż. Z przyjaciółką. Wyznaje mi szczerze, że cierpiała bardziej z powodu jej niż jego. Faceci odchodzą – mówi wtedy – kobiety zostają”.

Moja Mama i Babcia były bardzo silne. Na warsztatach terapeutycznych z Genogramów (graficzne przedstawienie relacji rodzinnych od pokoleń) jedna ze znanych terapeutek mówi do mnie: Twoja rodzina jest kobietą. To Twoja siła.. Na tych warsztatach śledzę losy kobiet w mojej rodzinie i zaczynam rozumieć, dlaczego moje relacje z kobietami są tak głębokie.

– Nikogo nie potrzebujesz – mówi odchodząc ode mnie jeden mężczyzna. Złoszczę się na to, ale w głębi serca przyznaję mu rację. Mam siebie i mam kobiety – to sprawia, że nie muszę być z nikim ze strachu przed samotnością. Czy to też sprawia, że jestem toksycznie niezależna? Może. Ale jestem wdzięczna swojej Mamie, że nauczyła mnie być samej. Nie rozumiem, jak można się bać być ze sobą.

Uczę się bycia matką od innych kobiet

Mówią „odpuść”, wyjedź na weekend sama, idź na manicure. To one wprowadzają w moje życie termin całkiem (nie)znośnej matki. Kiedyś dzwonię do J. załamana faktem, że nakrzyczałam na dziecko, odbiera jej syn. Pytam, gdzie mama, a on na to, że pojechała po fajki. Normalność. Uff. Kolejny raz rozumiem, że mamy prawo do słabości. Gorączka, wysypka, wtopa z podwiezieniem na zajęcia, zmęczenie, szpital – mogę na nie liczyć. I ten głos innej kobiety, która mówi ci, że dasz radę. I że matką jesteś fenomenalną.

Ściganie z czasem

Przekroczona trzydziestka i siatka zmarszczek pod oczami. Trzy kilo do przodu, które trudniej zgubić. Skąd ten wystający brzuch, przecież nigdy go nie było?! Któregoś wieczoru stajemy w majtkach przed lustrem i wymieniamy swoje wady. Jedna nienawidzi swoich piersi, druga ud, trzecia brzucha, ja wtedy nienawidzę wszystkiego. Nasza kolektywna nienawiść staje się jak zwykle źródłem wsparcia. Patrzę na moje przyjaciółki, notabene piękne kobiety i rozumiem już, że mam tak samo zniekształcony obraz siebie jak one. Pożyczamy sobie ciuchy i powtarzamy, jakie jesteśmy atrakcyjne. Tego wieczoru Justyna zasypia na podłodze w kozakach.

W pracy podobnie

Nie lubię zarządzać ludźmi, ale tak się staje. W moim zespole same kobiety. Ufają mi, chociaż to media, adrenalina, stres – powodów do konfliktów jest sporo. Trzaskam czasami słuchawką i uczę się przepraszać. Kaśka zwraca mi uwagę, że jak jestem bardzo zajęta, bywam nieuważna i ostra. Z pośpiechu wydaję komunikaty jak rozkazy. Przeklinam ją w myślach, ale dzwonię do jednej z dziewczyn i mówię, że jest świetna. Działa jak kluczyk, który otwiera opowieść o kłopotach w małżeństwie. Zarządzanie kryzysem opanowuję do perfekcji.

Teraz mój zespół odchodzi ze mną. W niepewne, nieznane, nieistniejące. Skacze za mną w ogień. Trudno mi nawet opisać, jak bardzo to jest wzruszające i jak dużo siły mi daje. Kolejny raz przekonuję się, że my kobiety potrafimy razem tworzyć wspaniałe rzeczy.

Myślę, że dziś kobiety potrzebują się bardziej niż kiedyś. Nie żyjemy już w wielopokoleniowych domach i tworzymy mniej symbiotyczne relacje z matkami. Coraz częściej podejmujemy ważne dla siebie role inaczej niż one by podjęły. Nie chcemy być takie same jak one, ale nadal nie wiemy, kim mamy być. Do tego też potrzebne są inne kobiety. Do inspiracji.

Bywamy samotne w swoich zabieganych życiach. Zamiast intymnych związków tworzymy dobrze prosperujące przedsiębiorstwa, narzekamy jednak na brak bliskości. Bo czy warto od razu się rozwodzić tylko dlatego że czasami nie mamy z kim pogadać? Nie wiem. Ale kobiece relacje mogą dać nam bliskość, za którą tęsknimy.

Ja uważam, że kobiety dziś się szukają. W pracy, po pracy, w pasji, sporcie, grupie terapeutycznej lub w Internecie. Instynktownie wracamy do kobiecych kręgów, w których żyły nasze praprababki. Szydełkujemy razem, klikając na interaktywnym ekranie. Kobiecy avatar na monitorze staje się zaproszeniem do rozmowy. Dzieleniem doświadczenia. Rodzimy razem dzieci, chorujemy, przeżywamy straty, narzekamy na związki, zakochujemy się, leczymy swoje kompleksy. Sam fakt, że po drugiej stronie pali się zielona kropka – pomaga przetrwać.

Kobieta może zastąpić romans.
Kieliszek wódki.
Pochopną decyzję.
Depresję.
Może być avatarem.
Autorką artykułu.
Może być anonimowa.
Może być bohaterką opowieści.
Cytatem.

Szukajmy się nawzajem. Czerpmy od siebie siłę. Inspirację. Wspierajmy się z całej mocy. Zapraszam Was!

Piszcie do nas, pytajcie, dzielcie się z nami wszystkimi swoimi sukcesami i radościami. Jeśli szukacie odpowiedzi napiszcie do nas prywatną wiadomość, my anonimowo opublikujemy wasze pytanie.


Dołączcie do nas na Facebooku: facebook.com/groups/jestemkobieta/

Obiecujemy, że będziemy. Tak, jak wy. Reszta jest już waszych rękach.

Jestem kobietą (1)

 

 


Czego zazdrościmy Francuzkom?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 października 2015
Fot. iStock
 
Czego zazdrościmy Francuzkom? Nie, nie chodzi tylko o kobiecość. Co takie mają w sobie Francuzki, że zerkamy na nie z  podziwem i odrobiną zazdrości? Przecież my, Polki, uważane jesteśmy za jedne z najpiękniejszych kobiet na świecie!… Odłóżmy więc kompleksy na bok i, trochę na poważnie, trochę z przymrużeniem oka przypatrzmy się bliżej kilku kwestiom, w których mogłybyśmy z mieszkanek kraju nad Loarą i Sekwaną wziąć (chlubny) przykład. Do wyboru, do koloru!

Kobiecość przede wszystkim

Czy znacie książkę „W Paryżu dzieci nie grymaszą”? Jeśli nie, warto ją przeczytać, choćby po to, by spojrzeć na swoje macierzyństwo z dystansem. W kwestiach wychowawczych zapewne więcej nas dzieli niż łączy z Francuzkami, które po urodzeniu dziecka nie zatracają się tak bardzo w swoim macierzyństwie i nie zapominają że jako matki, nadal są kobietami… I jako mamy traktują swoje potrzeby z większym szacunkiem niż robimy to my – Polki. Nie dręczy ich również poczucie winy i ciągłe obawy, że „coś robią źle”.

Opieka okołoporodowa

Kwestia niezależna od nas, ale warto o nią zawalczyć i głośno mówić, czego nam trzeba! Czy wiecie, że we Francji każda kobieta po porodzie ma zapewnioną rehabilitację krocza? To absolutny standard! Warto tutaj wspomnieć, że profilaktyka mięśni dna miednicy rozpoczyna się już w ciąży. W szkole rodzenia dowiemy się w jaki sposób dbać o mięśnie Kegla i jaką rolę odgrywają one dla prawidłowego utrzymania narządów wewnętrznych. Nacinanie krocza? Tylko w wyjątkowych przypadkach!

Jedz zdrowo, żyj zdrowo

Masz w głowie stereotypową bagietkę, żabie udka i codzienny kieliszek wina na dobranoc? Pora dowiedzieć się więcej. Typowe śniadanie Francuzki to rogalik/ bagietka z dżemem, musli/płatki zbożowe z jogurtem, a przede wszystkim owoce (w formie soku obowiązkowo obok filiżanki kawy)! Porcja witamin na dobry początek dnia to podstawa. Między 12.00 a 14.00 serwuje się nieśpieszny obiad, składający się zawsze z trzech elementów: przystawka, danie główne, deser. Około 19.000 Francuzki jedzą przygotowaną na ciepło kolację, podczas której podaje się zazwyczaj porcję mięsa oraz sałatkę. Przy takim rozkładzie posiłków nie ma mowy o podjadaniu… .

Może tutaj należy szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego, mimo bogatej kulinarnej tradycji tego kraju Francuzki nie tyją… I jeszcze jedno: dzieci, od małego uczy się doceniać bogactwo smaków (już w żłobkach dzieciom serwuje się „kuchnie świata”) oraz wartość odżywczą warzyw i owoców.

Życie seksualne bez tabu

Czyli coś o czym piszemy, rozmawiamy z przyjaciółkami, ale ciągle brak nam odwagi, by zrobić z tym porządek w swoim życiu. Być może w młodszym wieku, Francuzki rzeczywiście częściej niż Polki zmieniają partnerów i nikt z tego powodu nie uważa, że są „łatwe”. Ja jednak mam na myśli otwartość w wyrażaniu swoich pragnień i potrzeb, co wydaje mi się podstawą udanego życia erotycznego w każdym związku.

A w takich zwykłych, codziennych kontaktach, zwraca uwagę szczerość i bezpośrednie podejście do mężczyzn. No i jeszcze kobiecy, nienachalny sposób, w jaki Francuzki potrafią od panów uzyskać to, czego chcą.

Francja – elegancja

Czasem wystarczą dżinsy, zwykły t-shirt i jedna, fantazyjnie zawiązana chusta, a efekt – powalający! One to po prostu mają we krwi! Wrodzony wdzięki i wrażenie, że byle co włożone na siebie w pośpiechu to doskonale przemyślana stylizacja… Może ta magia to nie żadna magia, tylko pewność siebie, seksapil i stabilne poczucie własnej wartości. Francuzki w domowym zaciszu nadal starają się wyglądać dobrze. Rzadko kiedy pozwalając sobie na rozciągnięty dres i wytarty polar.

Na koniec – cud rozwianej grzywki

To niewytłumaczalne, nie jesteśmy przecież ulepione z innej gliny… Dlaczego więc tylko Francuzkom świetnie pasują rozwiane grzywki – taka na przykład Charlotte Gainsbourg czy Bridgette Bardot… Ech! To nie fair, nie tylko gwiazdy, ale zwykłe dziewczyny, spotkane na paryskiej ulicy wyglądają w tej fryzurze wdzięcznie i zmysłowo, a ja – jak kupa nieszczęścia…

Potraktujmy te kilka punktów jako lekturę „mobilizującą”. Czy Francuzki mogłyby stworzyć podobną listę zatytułowaną „Czego zazdrościmy Polkom”?… Ciekawe, czy my same potrafiłybyśmy ją zapełnić, czy potrafimy pomyśleć o sobie mniej krytycznie, a bardziej na zasadzie „pierś do przodu”? Do dzieła! Obudźmy w sobie wreszcie, głęboko uśpione poczucie własnej wartości.


Domowe SPA. Czyli jak zaoszczędzić, ale być zadbaną

Monika Głuska-Bagan
Monika Głuska-Bagan
4 października 2015
Fot. iStock

Oglądasz katalog hoteli SPA, zazdrościsz ludziom na zdjęciach. Sama nie masz czasu na weekend w takim ośrodku, żal ci kasy, są pilniejsze wydatki. A przecież możesz zrobić sobie prywatne SPA. Dużo tańsze. Warunek: zakupy w dobrej perfumerii.  Do wyboru masz aromatyczne olejki, sole, błoto, glinki, algi morskie, musujące tabletki i peelingi do ciała. Zanim wejdziesz do wanny, zapal w łazience świeczki, przygotuj ulubiony ręcznik i szlafrok. Kąpiel natychmiast cię odstresuje, poprawi złe samopoczucie i wygląd skóry, może też zadziałać leczniczo. Ciepła woda wywołuje rozszerzenie naczyń krwionośnych, przez co zwiększa się przepływ krwi w organizmie. Do komórek dociera więcej tlenu i substancji odżywczych, przyspiesza metabolizm komórkowy, co pozwala szybciej pozbyć się toksyn.

Sypnij solą

Naturalna sól morska to jeden z najbardziej skutecznych środków leczniczo-pielęgnacyjnych, zawiera cenne oligoelementy, skutecznie odżywia i wygładza skórę. Możesz wybrać wzbogaconą w ekstrakty algowe, które zapobiegają nadmiernemu wysuszaniu skóry, tonizują ją i wzmacniają. Idealna na problemy z układem krążenia i obrzęki. Kąpiel w soli skutecznie redukuj stres, przemęczenie fizyczne i psychiczne.

Peelinguj się

Twoja skóra regeneruje się sama, mniej więcej co 28 dni, wtedy powstają nowe komórki, a stare obumierają. Peeling pomaga się ich pozbyć i odsłania jaśniejszy i zdrowszy naskórek. Skóra odzyskuje koloryt i staje się gładsza. Zabieg złuszczania poprawia mikrokrążenie, dzięki czemu substancje aktywne zawarte w kremach lepiej się wchłaniają. Wybierz owocowy peeling cukrowy, który oprócz właściwości złuszczających ma też antycellulitowe.

Glony i algi

Na wieczór kup saszetki z algami, wybierz brązowe lub zielone, które często wykorzystywane są w zabiegach spa. Stanowią one cenne źródło substancji biologicznie aktywnych, m.in. witamin z grupy B, te zaś biorą udział w metabolizmie tłuszczy i białek przez co zmniejszają tendencję do zastoju płynów, a także poprawiają krążenie limfatyczne. Algi są bogate w jod,

a obecny w wielu glonach kwas alginowy stymuluje przemianę materii i przyczynia się do usuwania złogów tłuszczu, drenuje tkanki i działa wyszczuplająco. Efekt ich działania jest silny, więc nie używaj alg, gdy masz skórą wrażliwą. Kąpiel powinna trwać około 15 minut. Żeby uzyskać jak najlepsze efekty należy powtarzać zabieg dwa, trzy razy w tygodniu.

Kąpiel w bąbelkach

W perfumerii możesz kupić musujące tabletki do kąpieli, np. takie o właściwości japońskich gorących źródeł. Tradycja kąpieli w basenach wypełnionych wodami geotermalnymi ma, w Kraju Kwitnącej Wiśni, kilkaset lat. Nic dziwnego, cały kraj usiany jest blisko dwustoma wulkanami, a gdzie wulkany tam i gorące źródła. Japończycy wierzą, że gorąca woda jest dobra właściwie na każdą chorobę, korzystnie działa na krążenie i skórę, może być też idealnym remedium na stres. Musujące tabletki zawierają kompleksy orientalnych ziół, które nawilżają i łagodzą skórę.

Zrób sobie Woodstock

Błoto z Morza Martwego to od lat przebój światowej kosmetologii, trudno o bardziej wszechstronny preparat. Bogate w dobroczynne minerały oraz składniki pochłaniające tłuszcz, służy kompleksowej pielęgnacji ciała i ma właściwości lecznicze, zmniejsza bóle mięśni, stawowe, kostne, wspomaga leczenie chorób skóry: łuszczycy, egzemy, trądziku. Działa też antycellulitowo i wyszczuplająco. Pakowane w saszetki błoto z Morza Martwego  można używać do masażu, albo w postaci okładów przed kąpielą.  Stosuje się je też w formie maski na włosy przy schorzeniach skóry głowy. Przed każdym użyciem torebkę z błotem zanurza się w ciepłej wodzie na 10 minut.

Lej olej

Olejki eteryczne z lawendy, ziół rozmarynu, tymianku, kadzidłowca, eukaliptusa pomogą oczyścić umysł i zebrać myśli. Odstresowujące olejki do kąpieli działają kojąco i rozluźniająco, nawet w chwilach dużego napięcia, do tego głęboko nawilżają i wygładzają skórę. Wystarczy wlać jedną nakrętkę olejku do wanny z ciepłą wodą. Możesz też wetrzeć je w ciało przed wzięciem prysznica, odczekać chwilę i dokładnie się spłucz.

Posyp głowę gliną

Glinka to jeden z najbardziej wszechstronnych składników kosmetyków, może zastąpić peeling, odżywkę do włosów i zabieg na ciało w gabinecie kosmetycznym. Glinkę znajdziesz w gotowych produktach, tonikach maseczkach i szamponach. Złoża skały osadowej, z której otrzymuje się glinkę, występują w Europie, Afryce i Azji. Ten cenny surowiec wydobywa się z głębokości 30-70 metrów, a następnie suszy na słońcu. Kolor i związane z nim właściwości zależą od jej pochodzenia i składu, ale wszystkie glinki są bogate w sole mineralne, mikroelementy i pierwiastki śladowe. Potas i selen pomagają usunąć toksyny z organizmu, wapń i magnez uszczelniają ścianki naczyń krwionośnych, cynk zwiększa odporność skóry na infekcje, a krzem poprawia elastyczność skóry. Odżywki i maski do głowy na bazie glinki doskonale nadają się do delikatnego masażu, dzięki temu aktywne substancje wnikają w skórę głowy. Duża zawartość kaolinu (delikatnej, miękkiej glinki) ma zdolności łagodnego absorbowania tłuszczu. Szampony z glinką przywracają równowagę skórze i poprawiają stan włosów. Po myciu stają się puszyste i gładkie.


Zobacz także

Dzisiaj bądźcie tu i teraz. Nie musimy robić stu rzeczy na raz. Akcja #MiesiącKobiet

Po co nam właściwie wstyd? Czy łatwiej wstydzić się nam za innych, czy za siebie? Dlaczego wstydzimy się wstydzić?

Goście, goście. Czyli, dlaczego warto mieć w domu pojemne schowki