Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą. Zależy od nas więcej niż nam się wydaje

Oh!Books
Oh!Books
5 kwietnia 2018
Fot. Materiały prasowe
 

Wierzycie w to, że najważniejsze rzeczy w życiu mamy za darmo? Miłość, wspomnienia, rozmowę z drugim człowiekiem i jego czas? Polecamy wam genialną książkę, która was w tym utwierdzi!

Właśnie ukazał się pierwszy tom sagi „Uśmiech losu”, opisującej perypetie lokatorów Kamienicy pod Szczęśliwą Gwiazdą. To świetna książka, która przywraca wiarę w drugiego człowieka, w to, że są jeszcze na tym świecie miejsca szczególne, wyjątkowe. I że wcale nie trzeba ich daleko szukać – można je sobie „zrobić”. 🙂

Ogrom ciepła, ciekawa fabuła i cudowny drogowskaz, gdzie w życiu szukać bezpieczeństwa i szczęścia, którego wszyscy tak bardzo pragniemy!

Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą

AGNIESZKA KRAWCZYK

W kamieniczce na krakowskich Dębnikach mieszkają różni lokatorzy: zadzierający nosa posiadacz sieci restauracji, emerytowana artystka, młoda matka z dwójką uroczych dzieci, para nadętych pracowników korporacji i wreszcie rodzina, w której wszystkie kobiety noszą imiona zaczerpnięte z dramatów Szekspira.

Stary dom kryje niejeden sekret. Jego tajemniczy właściciel proponuje mieszkańcom udział w pewnym zaskakującym wyzwaniu. Czy zagadkowe zadanie okaże się dla sąsiadów uśmiechem losu, czy trudnym do pokonania problemem?

Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą to piękna i ciepła opowieść o domu, który daje poczucie bezpieczeństwa i sprawia, że nie czujemy się samotni.
To również historia przyjaźni na dobre i złe oraz miłości przychodzącej w najbardziej niespodziewanych momentach.

Poddajcie się urokowi tej klimatycznej opowieści o sile uczuć i potrzebie bycia razem, by wraz z bohaterami uwierzyć, że uśmiech losu zależy w dużej mierze od nas.

Pierwszy tom sagi „Uśmiech losu”.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

OPRAWA MIĘKKA, 500 STRON, FORMAT 140×200, ISBN 978-83-8075-417-1, PREMIERA 4.04.2018 , CENA DETALICZNA 39,90 zł

Przeczytaj fragment


Artykuł powstał we współpracy z Wydawnictwem Filia

 


Mówi się, że za sukcesem każdego mężczyzny stoi silna kobieta. Maria Piłsudska z pewnością nią była

Oh!Books
Oh!Books
5 kwietnia 2018
By Anonymous (http://www.rp.pl/galeria/258727,20,274975.html) [Public domain], via Wikimedia Commons
 

Siadacie w pokoju pełnym wspomnień, bibelotów, które przypominają odległe czasy. W mieszkaniu krakowskiej kamienicy jest wyjątkowo, czuć atmosferę tak inną od zwykłych domów. Tu naprawdę mieszka historia, historia kobiety, która na wiele lat została zapomniana.

Kiedy ona siada na fotelu, naprzeciwko niej zasiada młoda dziewczyna, która zaczyna spisywać wspomnienia Marii Piłsudskiej. Pierwszej żony Józefa Piłsudskiego. Starsza i schorowana kobieta najpierw nie wierzy, że jej życie warte jest uwagi, ale gdy opowiada koleje swojego życia, trudno nie przyznać, że to jedna z fascynujących kobiecych postaci w naszej historii, o której niewielu pamięta.

Maria Piłsudska, z domu Koplewska, urodziła się w Wilnie. Już w wieku nastoletnim zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Nie bez znaczenia były dla niej losy Polski, odzyskania przez jej ojczyznę niepodległości. Los obdarzył Marię nie tylko szczęśliwym dzieciństwem, ale też urodą i niepospolitą odwagą, nazywana była „Piękną Panią”. Wyszła za mąż mając bodajże 20 lat, nie było to jednak małżeństwo udane, o czym bardzo szybko się przekonała. Dobro ojczyzny stało w tym przypadku na pierwszym miejscu. Z tego związku miała jednak córkę Wandę.

Wskutek konspiracyjnej działalności była aresztowana, zmuszona do mieszkania w Wilnie, jednak grono przyjaciół i znajomych, które pozyskała, nigdy jej nie opuszczało. Każdy dzielił podobną historię mieszkając raz w Wilnie, raz w Warszawie, a z czasem i w Krakowie.

W powieści „Maria Piłsudska. Zapomniana żona” dzięki ogromnej pracy autorki – Elżbiety Jodko-Kuli poznajmy bardzo dobrze pierwszą żonę Józefa Piłsudskiego. Spotykamy ją już jako starszą panią, która dzięki wizytom studentki Karoliny wraca wspomnieniami do dawnych czasów, precyzyjnie jednak podając szczegóły swojego życia. Podglądamy je trochę, jakbyśmy niewidzialnie siedzieli w tym samym co one salonie, w którym wyczuć się dało zapach podawanej leguminy. Maria niezwykle emocjonalnie opowiada o swoim życiu, zwłaszcza tej jego części, w której pojawił się Józef Piłsudski. Kto wie, czy naprawdę do samego końca nie zastanawiała się czy dobrze wybrała. W końcu o jej względy zabiegało dwóch niezwykle ważnych dla naszego kraju mężczyzn – Józef Piłsudski i Roman Dmowski, który odrzucony przez Marię do końca życia pozostał kawalerem. Podobno niechęć tych dwóch wybitnych polityków wzięła się właśnie z walki o tę samą kobietę…

Życie Marii nieustannie kręciło się wokół niepodległościowej konspiracji. Działała w Lidze Kobiet, zabiegała o przyznanie praw wyborczych kobietom. Wspierała Ziuka, jak mówiła o swoim drugi mężu, w całej jego działalności – w wydawaniu i kolportowaniu „Robotnika”, za co została osadzona w warszawskiej Cytadeli. Była przy nim, gdy po symulowaniu choroby psychicznej został wypuszczony na wolność. Wykształcona, obyta, niezwykle towarzyska przyjmowała gości w ich mieszkaniu w Krakowie, gdzie ostatecznie zamieszkali.

Przeżyła osobistą tragedię – śmierć swojej jedynej córki Wandy. Bardzo chciała mieć z Ziukiem dzieci, niestety, nigdy tak się nie stało. A Naczelnik Państwa, choć Maria, oficjalnie pozostawała jego żoną do śmierci, po 1907 roku związał się z Aleksandrą Szczerbińską, z którą miał dwoje dzieci.

Wiedziała, że Ziuk ją zostawi, znała go zbyt dobrze, by mieć świadomość, że nie istnieją dla niego przelotne romanse. Byli tacy, którzy stanęli po jej stronie, inni po jego. Ale ona nigdy się nie skarżyła. Wręcz przeciwnie odnosi się wrażenie, że do końca na niego czekała i chyba przyjęłaby go do domu, jak powracającego z długiej podróży męża…

„Maria Piłsudska. Zapomniana żona” to opowieść o niezwykłej kobiecie, pełna emocjonalnych wzruszeń, oddając atmosferę tamtych czasów… Mówi się, że za sukcesem każdego mężczyzny stoi silna kobieta. W przypadku Józefa Piłsudskiego z pewnością tak właśnie było.

 

Pilsudska_okladka_3D


Kim jest Babcocha? Przypomina nam o tej niezwykłej odrobinie magii, którą nosimy w sobie od dzieciństwa

Oh!Books
Oh!Books
4 kwietnia 2018
Mat. prasowe

Każdy z nas potrzebuje w życiu trochę czarów. Myślimy, że są one przeznaczone tylko dla dzieci. Później doroślejemy, wydaje się nam, że powinniśmy być poważni i przestać wierzyć we wróżki, czarownice i różne dziwne postaci, które potrafią odmienić naszą rzeczywistość. 

Czy aby na pewno? Czy nie jest tak, że za tą odrobiną magicznego świata nieustannie tęsknimy? Czujemy to zwłaszcza, gdy na świat przychodzą dzieci, a my sięgamy po książki z naszego dzieciństwa i wracamy wyobraźnią tam, gdzie lubiliśmy się chować przed rzeczywistością.

Bycie rodzicem ma wiele przywilejów, jednym z nich jest odkrywanie nowych lektur, historii, poznawanie nowych bohaterów opowieści, po które jako dorośli pewnie już nigdy byśmy nie sięgnęli. Jeśli nie poznaliście jeszcze książek Justyny Bednarek, to po „Babcochę” powinniście sięgnąć jak najszybciej. Tytułowa Babcocha to czarownica z wielkim nosem, małym koczkiem i walizką pełną czarodziejskich mazideł, która do Grajdołka położonego między Krzywym, Końskim i Dydnią, przyleciała przyczepiona do wielkiej gradowej chmury. Jej obecność odmieniła życie mieszkańców wioski całkowicie, zwłaszcza Bernadetty – dziewczynki z warkoczami, którą Babcocha zabrała w podróż, przygotowała niespodziankę, gdy nie mogła pojechać z klasą do ZOO. Ale też uratowała sołtysa, młynarza i sprzedawcę przez trzema życzeniami złotej rybki.

Babcocha potrafi wszystko: cofnąć czas, zmienić żołędzie w złote dukaty, siebie w muchę, a narzekającego Józka w wiatrak. Towarzyszy jej Licho – Orzechowe Licho. W 54 niedługich rozdziałach zapisane są przygody czarownicy i mieszkańców Grajdołka, które naprawdę warto poznać. Całość została opatrzona fantastycznymi rysunkami Daniela de Latour.  Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Poradnia K.

To książka, której nie powinno zabraknąć na domowej półce – zarówno w sypialni dzieci, jak i ich rodziców. Każdy w niej znajdzie tę nieuchwytną magię, która zostaje w nas na całe życie, jeśli tylko chcemy wierzyć, że dobre czarownice istnieją. Tak jak Babcocha.

Babcocha_okładka