Kiedy jesteś współuzależniona, upodabniasz się do uzależnionego partnera

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 lipca 2018
Fot. iStock/AntonioGuillem
 

Współuzależnienie opisuje wzorzec zachowania, w którym jeden lub obaj partnerzy opierają swoje szczęście, swoją tożsamość i poczucie własnej wartości na akceptacji ze strony partnera. Współzależność często staje się problemem osób tkwiących w relacjach z ludźmi, którzy cierpią na uzależnienie od alkoholu.

Jednym z kluczowych sygnałów współzależności jest fakt, że twoja energia jest inwestowana w zaspokojenie potrzeb twojego partnera – nawet gdy mu to szkodzi. To, co wydaje nam się pomaganiem ukochanej osobie, zazwyczaj jest wspieraniem jego uzależnienia, ukrywaniem go, a zatem utrwalaniem problemu. Próbując zyskać miłość i akceptację dostarczmy alkoholu, kłamiemy, by wybawić partnera z kłopotów i uniemożliwiamy mu stanięcie oko w oko z rzeczywistością.

Jak współuzależnieni upodabniają się do uzależnionych

Współuzależnieni troszczą się o bliskich, którzy zmagają się z uzależnieniem od alkoholu. Uważają, że naprawdę pomagają, kiedy w rzeczywistości umożliwiają partnerom trwanie w niszczycielskim stylu życia.

Jeśli ten w jakiś sposób przezwycięży uzależnienie, może to być katastrofalne dla współzależnego – on dostosował swoje życie do potrzeb ukochanej osoby.

Współzależność jest bardzo silna. Psycholodzy sugerują, że przypomina samo uzależnienie. Alkoholicy i współzależni często tworzą niezdrową, a czasem desperacką wzajemną potrzebę – jeden partner jest uzależniony od opieki nad drugim, a drugi wymaga opieki, aby pozostać uzależnionym od alkoholu.

Rozplątanie złożonego związku nadużyć i współzależności

W procesie gojenia ran współzależnieni potrzebują opieki tak samo jak uzależnieni. Ich zachowanie może utrwalać cykle nadużyć, jednocześnie uniemożliwiając im szczęsliwe i spełnione życie.

Kluczowe znaczenie ma przede wszystkim zdefiniowanie i uzdrowienie podstawowych przyczyn zależności uzależnienia od drugiego. Chociaż może to być oczywiste, drugim aspektem jest uzdrowienie i wyzdrowienie dla alkoholika – niezależnie od współzależnego partnera.

 Pamiętaj, jesteś współuzależniona, jeśli:

  • Jesteś w związku (lub miałeś przeszłe relacje) z uzależnionym.
  • Problemy twojego partnera, to twoje problemy i często o nich mówisz.
  • Pomagasz swojemu partnerowi w zarządzaniu rzeczami, z którymi powinien radzić sobie sam
  • Przez większość czasu czujesz do niego niechęć.
  • Uważasz, że jesteś odpowiedzialna za działania swojego partnera.
  • Nastrój twojego partnera – dobro lub zło – zmienia twój dzień.

Na podstawie: alpinespringsrehab.com

 


Związek bez kłótni i awantur? To się nie może udać! Nie oszukujcie się, nie ma idealnych par

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 lipca 2018
Fot. iStock/federicomarsicano
 

Znajoma zadzwoniła z płaczem, że to koniec, że oni już się rozstają, a on nawet trzasnął drzwiami. Wpadła w histerię, że on już jej nie kocha i jak mógł powiedzieć to, co powiedział, zrobić to, co zrobił. Pomyślałam, że wredny zdradził, okradł, a w najlepszym wypadku zaplanował sobie samotne wakacje w jej ukochanych górach. Nic z tych rzeczy. Pokłócili się o to, gdzie pójść na rocznicową kolację. Ona niefortunnie wybrała restaurację, w której poznała swojego byłego chłopaka. Godzinę później po awanturze nie było już śladu. No może jedynie w mojej głowie, bo się porządnie przejęłam. Czy naprawdę nie ma par, które się nigdy nie kłócą?

Pomyśl o tym przez chwilę. Czy któryś z twoich najbliższych związków, romantyczny lub platoniczny, był całkowicie pozbawiony negatywnych emocji? A jeśli tak, to czy w ogóle były w nim emocje? Czy kiedykolwiek byłeś w związku, w którym partner ani razu nie doprowadził cię do szału tym, co powiedział lub zrobił?

To właśnie robisz, kiedy wchodzisz w związek – przekraczasz granice. Testujesz, by czuć się coraz bardziej komfortowo. Czasem pójdziesz o krok za daleko i zaobserwujesz jak osoba, która do tej pory była oazą spokoju,  kipi niepowstrzymaną złością.

Dobre relacje są równowagą w twoim życiu. Znalezienie i utrzymanie tej równowagi samo w sobie jest trudnym wyzwaniem. To wymaga pracy i zaufania. Musisz znać siebie i zarazem zatroszczyć się o drugą osobę, wejść z nią w głęboką relację. Nie jest łatwo być z kimś tak blisko. Ale łatwo jest ranić swoje uczucia.

W ciągu wspólnego życia mierzymy się nie tylko z tym, co wspólne, z problemami w związku, ale również z trudnościami bardzo indywidualnymi, z własnymi słabościami, trudnymi momentami. Ktoś traci pracę, ktoś choruje na depresję, komuś umiera rodzic. Staczamy swoje prywatne wojny i walki, o których druga osoba, mimo, że najbliższa, wcale nie wie.

Proces ciągłego dawania i przyjmowania wsparcia od twojego partnera może być wyczerpujący i tworzyć napięcie w związku. To jest całkowicie normalne. Związki powinny być trudne, ponieważ gdyby takie nie były, relacje nie byłyby znaczące i trwałe.

Dlaczego więc wciąż łapiemy się na wierze w micie o idealnych parach, o dwóch połówkach jabłka, o wiecznej sielance i codziennych uśmiechach? Przecież wszyscy kochamy bajki i kolorowe magazyny pokazujące nam zdjęcia zakochanych w sobie aktorów czy celebrytów. Zaglądamy w ich życie jedynie powierzchownie, dokładnie tyle, na ile nam na to pozwolą. A oni kreują jedynie obraz idealnej miłości i idealnego życia, które tak naprawdę jest szalenie normalne, zwykłe, a czasem wręcz smutne. Kiedy „idealne pary” się rozstają, przeżywasz szok. Jak to? Przecież dopiero co pokazywali zdjęcia z rocznicy ślubu! Ale te zdjęcia i wszystkie inne, które widziałeś, to tylko część prawdy, może bardzo niewielka, o tym, jak wygląda ta relacja. Nigdy nie wiadomo co się dzieje, gdy gasną flesze kamer, gdy zamykają się drzwi.

Kłótnie, spięcia z ukochaną osobą, jeśli tylko prowadzą do pojednania są prawdziwym błogosławieństwem. Sprawiają, że zaczynamy ze sobą rozmawiać o tym, co ważne. Bo wcześniej może nie było na to czasu? Może odkładaliśmy ważne rozmowy, bo baliśmy się niewygodnej konfrontacji z ukochaną osobą? Ale teraz przestajemy się jedynie podziwiać, a zaczynamy się poznawać. Zmuszamy się do zrozumienia punktu widzenia drugiej strony, a to rodzi prawdziwy szacunek, najlepszy fundament dla trwałej relacji.

Kłóćmy się na zdrowie. Najpiękniejszy i tak jest ten moment, gdy wracamy do siebie stęsknieni, by się pogodzić.

 


Kiedy najlepiej wchodzić na wagę, by pokazała nam, ile naprawdę ważymy?

Redakcja
Redakcja
16 lipca 2018
kiedy się ważyć
Fot. iStock / kate_sept2004

Najczęściej stoi w łazience i straszy. Schowałabyś ją głęboko tak, by nie patrzyła na ciebie tymi swoimi wyłupiastymi i ciekawskimi oczami. „No chodź, kochana, pokaż ile to tam kilogramików nosisz” – stara się mówić łazienkowa waga. 

Tymczasem zamiast robić sobie z wagi wroga, lepiej po prostu używać jej z głową. Niezależnie od tego, czy będziesz ważyć się codziennie, czy co tydzień, ważenie się może być pomocne w utrzymaniu wagi. Zwolennicy ważenia się często sugerują, że może to pomóc zatrzymać subtelny przyrost masy ciała. Tylko kiedy najlepiej się ważyć?

Waż się rano

Najlepiej ważyć się rano. Przed śniadaniem, po wyjściu z toalety, waga pokaże ci prawdziwą masę twojego ciała, ponieważ nie jest ono obciążone dodatkowymi kilogramami jedzenia, płynów.

Nie można zapomnieć, że najlepiej ważyć się nago, bez ubrań. Jest jeszcze jedna istotna rzecz – jeśli ćwiczysz rano, waż się wcześniej.

Waż się zawsze w tym samym czasie

Jeśli nie ważysz się rano, ustal sobie o której godzinie będziesz wchodzić na wagę i bądź w tym konsekwentna. Jeśli ważysz się jednego dnia rano, a następnego po południu, nie możesz porównywać tych dwóch wyników. Wahania wagi mogą wynieść nawet do półtora kilograma różnicy w różnych porach dnia.

Co jeszcze jest istotne – waż się zawsze na tej samej wadze.

Zapamiętaj jednak, że nie musisz być pewną liczbą na skali wagi i jesteś gotowa zrobić wszystko, byleby ją zobaczyć. Na twój ogólny stan zdrowia lepiej wpływa zdrowa dieta, ćwiczenia, sen, radzenie sobie ze stresem niż wpatrywanie się w wagę. Faktem jednak jest, że cotygodniowe ważenie się pomaga nam utrzymać swoją wagę. Więc może warto ograniczyć się do jednego razu w tygodniu, zamiast nerwowo wchodzić na wagę po każdym posiłku?


źródło: caloriesecret.net

 


Zobacz także

Depilacja świetlna IPL w domu? Wszystko, co musisz wiedzieć

7 umiejętności, które zmienią twoje życie i nauczysz się ich w czasie krótszym niż 6 miesięcy. Akcja „To lato jest Twoje. Pierwszy krok do zmian”

„Daję mu tylko kawałek siebie nie więcej. Tak jest bezpieczniej i ryzyko szkód znacznie mniejsze”