Jesienią wybierz się do kina! 10 filmów, które warto (a nawet trzeba) zobaczyć

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
15 września 2016
10 filmów, które warto (a nawet trzeba) zobaczyć
Fot. iStock/ Yuri_Arcurs
 

Gdy lato odchodzi w niepamięć, a władanie nad pogodą przejmuje jesień wraz z wiatrem, chłodem i deszczem, najchętniej zamknęlibyśmy się w domu, opatulili kocem i z kubkiem gorącej herbaty oddali słodkiemu nicnierobieniu. Jednak zamiast miękkiej kanapy, warto zasiąść w kinowym fotelu, bo tej jesieni na brak interesujących produkcji filmowych nikt nie może narzekać.

Już we wrześniu – coś do śmiechu, coś do zadumy

„Bridget Jones 3” (premiera 16 września)

Znana wszystkim od lat Bridget Jones (Renée Zellweger) powraca! Nieco starsza, zamiast dziennika pisząca na portalach społecznościowych, ale za to w ciąży! Kandydatami na tatusia są: dawna miłość Brodget, dżentelmen w każdym słowie i geście, czyli Mark Darcy (Colin Firth) oraz zniewalająco przystojny i powodujący szybsze bicie serca Jack (Patrick Dempsey). Dla miłośniczek komedii romantycznych pozycja obowiązkowa!

„Sekretne życie zwierzaków domowych” (premiera 23 września)

Jesteście ciekawi, co robią wasze domowe zwierzaki, gdy zostają same w domu? Będziecie mogli się tego dowiedzieć już niedługo w kinie! Może się okazać, że psy, koty, króliki i świnki morskie, wiodą całkiem ciekawy żywot, gdy wychodzimy z domu i zostawiamy im „wolną chatę”. Film dla małych i dużych, na którym ubawi się cała rodzina.

„Ostatnia rodzina” (premiera 30 września)

Film opowiada losy rodziny Beksińskich, a jego akcja toczy się na przestrzeni lat. Historia słynnego polskiego artysty, Zdzisława Beksińskiego, jego żony Zofii oraz syna Tomasza, dziennikarza muzycznego i tłumacza filmowego. Historia pełna tajemnic i dramatów, historia przeklęta. W rolach głównych Andrzej Seweryn, Dawid Ogrodnik i Aleksandra Konieczna. Dla każdego kinomana must see tej jesieni.

Październikowa lekcja historii, sensacji i fantastyki

„Dziewczyna z pociągu” (premiera 7 października)

Ekranizacja bestsellerowej powieści pod tym samym tytułem. Główna bohaterka, Rachel (Emily Blunt) przypadkowo staje się świadkiem w sprawie zaginięcia młodej kobiety. Samotna, uzależniona od alkoholu i uwikłana z trudną relację z byłym mężem, postanawia zeznać, co widziała – czy będzie wiarygodna dla policji?

„Wołyń” (premiera 7 października)

Trudny, ale i ważny temat poruszony w filmie przez Wojciecha Smarzowskiego, to pozycja warta zobaczenia i przemyślenia, skłaniająca do zadumy nad trudną historią naszego kraju. Siedemnastoletnia Zosia, zakochana w ukraińskim chłopaku, decyzją swojego ojca ma poślubić bogatego wdowca z dwójką dzieci. Wybuch wojny zmieni dotychczasowe życie mieszkańców wioski i stanie się przyczyną dramatycznych wydarzeń, aktów przemocy i rzezi dokonanej na Polakach.

„Inferno” (premiera 14 października)

Kolejna ekranizacja powieści Dana Browna z Tomem Hanks’em w roli profesora Langdona. Pogrążony w amnezji profesor ruszy śladami poematu Dantego i będzie rozwiązywać najtrudniejszą zagadkę, z jaką przyszło mu się kiedykolwiek zmierzyć. Oczywiście, nie zabraknie u jego boku pięknej kobiety, a dookoła niebezpieczeństw, tajemnic i pułapek.

„Doktor Strange” (premiera 26 października)

Kolejna adaptacja tej jesieni – tym razem inspiracją do powstania filmu był komiks o chirurgu, który z powodu wypadku samochodowego i paraliżu w ręce, rozpoczyna nowe życie podczas szkolenia na najwyższego czarnoksiężnika Ziemi. I oczywiście zawalczy z siłami ciemności, by uratować świat. W roli głównej znany z serialu „Sherlock” Benedict Cumberbatch. Dla fanów przygód i fantastyki oraz wielbicieli komiksów Marvela idealny wybór.

Kinowy listopad pełen akcji i czarów

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” (premiera 18 listopada)

Żaden fan Harrego Pottera nie przejdzie obok tego filmu obojętnie. Newt Scamander wraca z wyprawy, podczas której miał odnaleźć i opisać szereg fantastycznych zwierząt. Za sprawa pewnego mugola pisarz wpada w niemałe kłopoty i przeżywa niezwykłe przygody w tajemniczym, nowojorskim stowarzyszeniu czarownic i czarowników. Gotowi na odrobinę magii?

„Pitbull. Niebezpieczne kobiety” (premiera 11 listopada)

Zuza (Joanna Kulig) i Jadźka (Anna Dereszowska) to świeżo upieczone policjantki, które na swojej drodze spotykają starszych kolegów po fachu, znanych widzom z poprzednich części „Pitbulla” : Gebelsa (Andrzej Grabowski) i Majamiego (Piotr Stramowski). Młode funkcjonariuszki będą musiały zmierzyć się z korupcją w polskiej policji , przestępczym światem mafii „paliwowej”, a także swoim skomplikowanym życiem osobistym.

„Snowden” (premiera 11 listopada)

Historia Edwarda Snowdena (w tej roli Joseph Gordon-Levitt), byłego pracownika CIA i NSA, który ujawniając prasie ściśle tajne dokumenty dotyczące nielegalnych podsłuchów, stał się autorem największego przecieku zastrzeżonych informacji w historii Stanów Zjednoczonych. Ten trzymający w napięciu film wyszedł spod ręki laureata Oscara Olivera Stone’a, więc szykujcie się na dobre kino!

Na którą filmową ucztę zdecydujecie się tej jesieni? Bez względu na wasz wybór życzymy niezapomnianych wrażeń i przyjemności z seansu :)

Zapisz

Zapisz


Miejskie sytuacje. Nowa kolekcja Nessi jesień – zima 2016/2017

Redakcja
Redakcja
15 września 2016
fot. materiały z sesji wizerunkowej Nessi
fot. materiały z sesji wizerunkowej Nessi
 

Miejski styl  to synonim wygody, okraszonej  wyrazistymi detalami. Pozwala nam, ubrać się komfortowo, ale pozwala na podkreślenie swojej indywidualności poprzez dodatki.

Jednym z najważniejszych dodatków są właśnie buty – kluczowy element  w miejskim look’u.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Miasto jest w ciągłym ruchu – uosobienie zmian, ale i innowacyjności. Taka właśnie jest nowa kolekcja Nessi przygotowana na nowy sezon jesień – zima 2016/2017.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nazwa nowej kolekcji  „Miejskie sytuacje” od razu sugeruje nam, komfort i funkcjonalność. Połączenie wygody z przyciągającymi wzrok akcentami,  inspirowanymi  wielkomiejskim stylem życia. Ambasadorkami jesiennej kolekcji zostały Agata Steczkowska, pianistka, dyrygentka, prezes fundacji oraz Marysia Markiewicz, zdolna młoda wokalistka, finalistka Must Be The Music oraz zwyciężczyni konkursu Univer Song na Teneryfie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Propozycja marki jest skierowana do bardzo szerokiego grona odbiorców – od córki do mamy.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Sesja wizerunkowa, promująca jesienną kolekcje powstawała na warszawskich ulicach, pozostając w konwencji nawiązującej do samej nazwy kolekcji.  Stylizacje stworzył Jarek Szado, a partnerami sesji były znane i lubiane marki Gawor, Caroline Abram/Optic Collet, Modern Silver, Glazel Visage i Lorus.

Płaszcze, tuniki i zimowe sukienki pojawią się w towarzystwie wybornych dodatków, których nie może zabraknąć w żadnej „miejskiej sytuacji” : torebki Gawor Collection, biżuteria Modern Silver, okulary Caroline Abram/ Optic Collet, zegarków Lorus. Kosmetyki do sesji zapewniła marka Glazel Visage.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Modele, które pojawiają się w nowej kolekcji są inspirowane modą uliczną największych metropolii, męską szafą oraz kobiecą elegancją. Każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie, gdyż marka zadbała o modele dla różnych grup wiekowych, od młodzieżowych modeli po bardzo eleganckie. Nie zabraknie wygodnych mokasynów, oficerek, slippersów oraz kozaków na szpilce, muszkieterek, botków. Jak zawsze buty wykonane są z najlepszej jakości materiałów, z niezwykłą starannością dobieranych dodatków, ku uciesze coraz szerszej grupy Klientek. Wyróżnikiem marki Nessi  jest wysoka jakość, precyzja wykonania i dbałość o szczegóły.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

 


Artykuł powstawł we współpracy z Nowy Showroom / PRomotion Instytut


Zjedz mnie, a pomogę ci schudnąć i poprawię humor…

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 września 2016
Fot. iStock / Courtney Keating
Fot. iStock / Courtney Keating

Temat zachowania szczupłej sylwetki lub co trudniejsze, zarzucenia nadprogramowych kilogramów, nie musi być dla ciebie łatwy i oczywisty. Internet obfituje w porady jak schudnąć szybko, ale ty skup się na tym, jak schudnąć skutecznie i zdrowo. Bo zamiast łapać za apteczne suplementy na odchudzanie i stosować ryzykowne diety, planuj swoje zakupy i układaj posiłki tak, by najlepiej wykorzystać moc natury do osiągnięcia założonego celu. Bo przecież można jednocześnie i całkiem przyjemnie chudnąć i zadbać o swoje zdrowie i samopoczucie. 

Natura obfituje w pokarmy, które zwierają substancje wpływające przyspieszenie przemiany materii i spalania tłuszczu. W dodatku są bogate w składniki odżywcze, więc pozytywnie napędzają ciało do działania i pozwalają zachować je w zdrowiu. Często bywa, że wprowadzenie takich zmian dietetycznych, skutkuje nie tylko utratą kilogramów, ale stałą, pozytywną zmianą nawyków żywieniowych całej rodziny.

Napoje i pokarmy, które pozytywnie wpłyną na utratę kilogramów i poprawią humor

1. Kakao

Brzmi słodko, pysznie i kojarzy się albo z kubkiem gorącego napoju w chłodne wieczory, albo ukochaną tabliczką czekolady, czyli raczej mało odchudzająco. A jednak kakao ma dobry wpływ na sylwetkę, o ile wiesz, w jakiej postaci najlepiej je spożywać. Ziarno kakaowca jest bogate w polifenole i teobrominę, które przyczyniają się do szybszej utraty tłuszczu. Związki te wykazują efekt termogenny oraz korzystnie wpływają na pracę hormonów zaangażowanych w gospodarkę energetyczną organizmu. Kakao zawiera także tyrozynę, poprawiającą nastrój i samopoczucie poprzez podniesienie poziomu dopaminy w mózgu. Najlepsza wersja kakao to jego filiżanka  z odrobiną chilli po posiłku. Kapsaicyna z chilli nasila efekt odchudzający. Od czasu do czasu czekolada z 90% kakao również nie zaszkodzi sylwetce.

mleko czekoladowe


Fot. Pixabay / stevepb / CC0 Public Domain

2. Mleko

Wbrew skojarzeniu z tłustym mlekiem prosto od krowy lub pozbawionym wartości mleku 0,5% z kartonu, mleko jest przydatne w walce z nadmiarem kilogramów z brzucha. Zawiera wiele witamin i minerałów, w dodatku jest bogate w białko i dobrze przyswajalny wapń, niezbędny do utrzymania szczupłej sylwetki. Dobrze pić o 3 szklanki dziennie, by pokryć to zapotrzebowanie. Co więcej, badania opublikowane w Journal of Nutrition świadczą, że mleko obniża poziom kortyzolu, hormon stresu, który jest związany z nadmiarem tłuszczu na brzuchu. Najlepiej wybierać zamiast pełnotłustego mleka, te z etykietką 2%  ;).

3. Sok z ananasa

Jest on niskokaloryczny, bogaty w witaminy, w dodatku wspiera wytwarzanie melatoniny na lepszy sen. Ten z kolei dobrze wpływa na przyspieszenie metabolizmu podczas chudnięcia oraz obniża podatność na podjadanie w ciągu dnia. Podnosi także poziom serotoniny, która ma niebagatelne znaczenie dla dobrego nastroju, co ułatwi mierzenie się z wyzwaniami życia na diecie. Wystarczy szklanka soku, by osiągnąć te efekty.

 Fot. Pixabay / security / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / security / CC0 Public Domain

4. Bób

Bób to niskokaloryczne warzywo, o specyficznym, przyjemnym smaku. Jest bogate w białka, węglowodany, żelazo, magnez i miedź, zawiera dużą ilość błonnika, więc ułatwia trawienie i zapewnia uczucie sytości na długo. Zawiera lewodopę, prekursor dopaminy, która poprawia nastrój. Wystarczy raz na jakiś czas zjeść szklankę gotowanego bobu, który dostarcza 200 kcal.

5. Marmite

To przysmak, szerzej jeszcze nieznany w polskich kuchniach. Jest to popularny w Wielkiej Brytanii wyciąg drożdżowy, powstający jako produkt uboczny podczas warzenia piwa, bogaty w witaminy z grupy B. Wygląda jak pasta o ciemnobrązowym kolorze i intensywnym zapachu, a w smaku przypomina sos sojowy, o intensywnym, „mięsnym” smaku. Nie zawiera tłuszczu i cukru, jest dobrą alternatywą na śniadania dla miłośników słodkich dżemów i marmolad. Dwie kromki chleba tostowego z marmite stanowi połowę RDA kwasu foliowego oraz podnosi produkcję serotoniny.

6. Dziczyzna

Z lasu na talerze? Nie każdego przekonuje taka perspektywa obiadu z sarniną w roli głównej, ale warto zmienić swoje nastawienie. Dziczyzna ma wyjątkowy smak, jest bogata w pełnowartościowe białko, witaminy i składniki mineralne. Zawiera mało tłuszczu i złego cholesterolu oraz jest zdrowsza od sztucznie dokarmianych hodowlanych zwierząt. Standardowy 120g stek zawiera duże ilości tryptofanu, aminokwasu, ważnego dla produkcji (poprawiającej nastrój) serotoniny. To droższa, ale i lepsza alternatywa na dietetyczny obiad od wieprzowiny.

Fot. iStock / Lisovskaya

Fot. iStock / Lisovskaya

 


źródło: www.womenshealthmag.co.ukpl.wikipedia.org

 


Zobacz także

Fot. iStock/Fot. iStock / ArminStautBerlin

„Wiesz, gdy w końcu uwalniasz się z piekła, to zwykła cisza, staje się rajem”

Fot. Screen/You Tube

Zamiast na zegarek warto spojrzeć w słońce. Przeznaczenie trudno oszukać. Obejrzyjcie film

Fot. istock/Marco_Piunti

Miłość czy manipulacja? Jeśli masz wątpliwości, możesz to sprawdzić