Jesień. Jak zacząć walkę z chandrą

Listy do redakcji
Listy do redakcji
3 października 2018
5 sposobów na pokonanie jesiennej chandry
Fot. iStock / Halfpoint
 

Przychodzi taki moment, że patrzy się z boku na wszystkich ludzi w koło, którzy Cię otaczają. Czy chcesz, czy nie mimowolnie zaczynasz się do porównywać do nich. Możesz się oszukiwać, że jest inaczej, ale zawsze prędzej czy później w jakimkolwiek aspekcie się do nich porównasz. Na jakim są etapie życia? Czy mają faceta, męża, dziewczynę, żonę? Czy mają dzieci? Jakie mają mieszkanie? Jaka pracę? Jakie samochody? Zazwyczaj inteligentniejsza strona mówi, Ci, nie rób tego- po co Ci to, ludzie są różni, każdy potrzebuje od życia czegoś innego, a co najważniejsze każdy zadowolą się czym innym. Są jednak takie momenty w życiu, że nie możesz sobie samej powiedzieć STOP. Z niewiadomych powodów, czy to pogoda, czy aura, czy gorszy nastrój mimo wszystko porównujesz się z innymi.

Na początku porównujesz np. wystrój mieszkania ze znajomymi, czy ilość zagranicznych wycieczek w ciągu roku, jeśli wypadasz w tym zestawieniu gorzej -oczywiście czujesz się źle. Zaczynasz określać na jakim jesteś etapie w życiu, co byś jeszcze chciał/a osiągnąć, do czego dążyć. Zastanawiasz się czy rzeczywiście Twoje życie idzie tym torem jakim byś chciał/a, czy tylko udajesz, że tak jest. I co? Czemu wciąż ludzie nie potrafią zrozumieć, że inni żyją często na pokaz. Że teoretycznie, ich sielankowe życie, ma w nas powodować właśnie ten głód większych potrzeb, głównie materialnych, niezdrową zazdrość, o coś co często jest tylko bańką mydlaną. Nie chce wnikać w to, czy człowiek szczęśliwy naprawdę musi się chwalić tym szczęściem, kiedyś myślałam, że absolutnie nie, teraz już nie jestem tego taka pewna.

A jednak szczęście często bije z przeglądanych w Internecie zdjęć.  Zaczynasz się wtedy zastanawiać nad sobą. Z jednej strony bowiem największym marzeniem jest zdrowy, bezpieczny dom stworzony z ukochaną osobą, z drugiej wyciągnięcie od życia jednak czegoś więcej. Być może to coś więcej, to tylko ( i olbrzymie AŻ) pokonanie swojego lęku przed ŻYCIEM. Życiem tak naprawdę, dla siebie, dla swojego czerpania największej przyjemności, dla swoich doznań i swojej drugiej połówki, swojej rodziny. Życiem, które oczywiście przekoloryzowane bije w nas z wszystkich portali społecznościowych, z gazet. Stawienia czoła sobie, swoim lękom, nie wieczne uciekanie i prześlizgiwanie się z dnia na dzień, tylko czerpanie radości z  każdego dnia,  więcej niż z normalnej szarej, często nudnej rzeczywistości. Chciałabym tak właśnie zacząć walkę z jesienną chandrą.

A czy Ty już masz pomysł i odwagę jak to zrobić?

 


Podręcznik dla mamy karmiącej piersią – bądź gotowa na wszystko!

Redakcja
Redakcja
3 października 2018
Fot. iStock / Eva-Katalin
 

Myśląc o prawidłowym rozwoju i odpowiednim żywieniu dziecka w kluczowym dla niego okresie 1000 pierwszych dni, warto aby mama zwracała się z pytaniami i problemami do ekspertów, np. do lekarza lub położnej. Karmienie piersią jest naturalną czynnością, jednak kobieta często napotyka trudności. Większość z nich da się pokonać! Oto zestaw najważniejszych wskazówek na czas laktacji dla każdej mamy.

Na początek – odpowiednia technika karmienia

Znajomość prawidłowej techniki karmienia daje mamie poczucie spokoju, że dziecko się najada, a ona może w odpowiedni sposób zadbać o swoje piersi – poprzez właściwe przygotowanie ich do karmienia niemowlęcia. Prawidłowe trzymanie piersi podczas karmienia uchroni kobietę przed uciskiem przewodów mlecznych, a dziecku ułatwi jej dobre uchwycenie i prawidłowe ssanie. Mama powinna czterema palcami podtrzymywać pierś od spodu, a kciuk trzymać na górze – daleko od otoczki. Jeśli dziecko zacznie ssać, należy się upewnić, czy nie słychać cmokania oraz czy ssanie nie jest bolesne. W pierwszych chwilach połykanie mleka przez malucha jest dość szybkie, później zaczyna wolniej pić pokarm. Jeśli mama stwierdzi, że niemowlę nie jest prawidłowo przystawione do piersi, powinna przerwać karmienie i spróbować przystawić dziecko jeszcze raz.

Fot. Materiały prasowe

Odpowiednia technika karmienia, spokój oraz cierpliwość pomagają zazwyczaj przezwyciężyć wiele trudności. Mleko mamy to najlepszy pokarm, jaki kobieta może dać swojemu dziecku, dlatego warto wiedzieć, jak pokonać najczęstsze dolegliwości, które mogą się pojawić w okresie karmienia piersią. Oto kilka przykładów:

Zapalenie piersi

Dolegliwością, która może okazać się poważnym problemem, jest zapalenie gruczołu piersiowego. Wiąże się z opuchnięciem, zaczerwienieniem lub bólem piersi czy gorączką. Może łączyć się z objawami charakterystycznymi przy infekcjach: dreszczami, zmęczeniem, bólami głowy. W takiej sytuacji trzeba być czujnym, ponieważ zapalenie piersi może doprowadzić do zmniejszenia ilości pokarmu lub pojawiania się ropnia piersi, który jest bardzo bolesny i wiąże się z antybiotykoterapią.

RADY NA ZAPALENIE PIERSI:

  • Mimo bólu często przystawiaj dziecko do piersi – niemowlę najszybciej ściągnie pokarm zalegający w kanalikach mlecznych, a tym samym odblokuje je.
  • Po karmieniu jak najczęściej stosuj chłodzące okłady na piersi.
  • Pij dużą ilość płynów, szczególnie wodę.

Ulewanie

Czynnościowe zaburzenia przewodu pokarmowego (CZPP) występują często u dzieci, zwłaszcza najmłodszych. Ulewania występujące co najmniej 2 razy na dobę przez przynajmniej 3 tygodnie stwierdza się nawet u 67% niemowląt w wieku do 4 miesięcy[1]. Ulewania to przypadłość charakterystyczna dla okresu niemowlęcego, wynikająca z niedojrzałości układu pokarmowego. Zwieracz przełyku w pierwszych miesiącach życia dziecka nie jest na tyle sprawny, by utrzymać jedzenie w żołądku i dlatego często następuje cofnięcie się mleka do jamy ustnej niemowlęcia.

RADY NA ULEWANIE:

  • Zadbaj o prawidłowe przystawianie dziecka do piersi, przy czym najbardziej zalecaną dla mamy i dziecka jest pozycja leżąca.
  • Karmienie powinno odbywać się w spokojnej atmosferze, bez pośpiechu. Zdenerwowanie będzie wpływało na dziecko. Może spowodować łapczywe jedzenie i połykanie zbyt dużych ilości mleka lub za dużo powietrza, które potęguje ulewanie.
  • Po każdym karmieniu dziecku powinno się prawidłowo odbić. W tym celu należy położyć je na ramieniu i delikatnie poklepać po plecach.
  • Jeśli nie jest to konieczne, nie przewijaj dziecka zaraz po jedzeniu.
  • Jeśli lekarz zdiagnozował nadmierne ulewanie u dziecka, może zalecić podawanie mu specjalnego preparatu, który zagęszcza Twoje mleko (więcej o tym rozwiązaniu możesz dowiedzieć się na bebiprogram.pl).

Nawał mleczny

Nawał pokarmu jest naturalną reakcją organizmu, który nastawiony jest na zaspokojenie potrzeb dziecka. Najczęściej pojawia się między 4. a 6. dobą po porodzie, kiedy zmienia się skład mleka. Piersi stają się ciężkie i przepełnione, co często wiąże się z bólem i stanem podgorączkowym lub nawet wysoką temperaturą.

RADY NA NAWAŁ MLECZNY:

  • Często przystawiaj dziecko do piersi – trzeba dbać, by nie doszło do zapalenia piersi lub zatkania przewodów mlecznych.
  • Zwróć uwagę, aby dziecko opróżniało pierś.
  • Karm naprzemiennie – raz z jednej piersi, raz z drugiej.
  • W razie problemu z wypłynięciem pokarmu zrób ciepłe okłady na piersi bezpośrednio przed karmieniem.
  • Pamiętaj o odpowiednim biustonoszu – musi być wygodny i dopasowany, by nigdzie Cię nie uciskał.

Bolące brodawki

Oprócz nawału pokarmu mogą pojawić się problemy z brodawkami, które muszą się przyzwyczaić do nowej funkcji. Brodawki mogą być zaczerwienione, czasem poranione czy bolesne. W niektórych przypadkach może być to również efekt nieprawidłowego przystawiania dziecka do piersi.

RADY NA BOLĄCE BRODAWKI:

  • Przed karmieniem zrób ciepły okład, by pokarm sprawniej wypływał z piersi.
  • Zwróć uwagę na pozycję karmienia i sposób przystawiania dziecka – dziecko musi mieć w buzi całą brodawkę, wraz z otoczką.
  • Przy wyjmowaniu piersi z buzi dziecka wsuń palec do jego ust, by „rozszczelnić” buzię zanim odstawisz niemowlę – to pozwoli uniknąć dodatkowego podrażnienia w sytuacji, gdy dziecko samo nie puszcza piersi.
  • Po karmieniu posmaruj brodawkę obrobioną swojego mleka.
  • Pozwól piersi oddychać – w miarę możliwości zapewnij dostęp świeżego powietrza, nie przykrywaj od razu bielizną.

Borykając się z różnymi problemami, warto pamiętać, że karmienie piersią jest nie tylko najlepszym z możliwych sposobów karmienia niemowlęcia, ale też idealnym momentem na nawiązanie niepowtarzalnej więzi między mamą i dzieckiem. Właśnie dlatego z pomocą najbliższych i ekspertów warto pokonać wszelkie trudności, aby dać dziecku to, co najcenniejsze – swój pokarm.


Ważne informacje: Karmienie piersią jest najwłaściwszym i najtańszym sposobem żywienia niemowląt oraz rekomendowane dla małych dzieci wraz z urozmaiconą dietą. Mleko matki zawiera składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka oraz chroni je przed chorobami i infekcjami. Karmienie piersią daje najlepsze efekty, gdy matka prawidłowo odżywia się w ciąży i w czasie laktacji oraz gdy nie ma miejsca nieuzasadnione dokarmianie dziecka. Przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu karmienia matka powinna zasięgnąć porady lekarza.

[1] Vandenplas Y, Rudolph CD, Di Lorenzo C i wsp. Pediatric gastroesophageal re­flux clinical practice guidelines: joint recommendations of the North Ameri­can Society for Pediatric Gastroenterology, Hepatology, and Nutrition (NASP­GHAN) and the European Society for Pediatric Gastroenterology, Hepatology, and Nutrition (ESPGHAN). J Pediatr Gastroenterol Nutr 2009;49:498-547.

Artykuł powstał we współpracy z Nutricia


Słoneczna witamina na pochmurne miesiące. Jak zapewnić dziecku odpowiednią ilość witaminy D?

Redakcja
Redakcja
3 października 2018
Fot. iStock / EduardSV

Przywitaliśmy już jesień w każdej postaci – astronomiczną, kalendarzową oraz klimatyczną. Pogoda za oknem wyraźnie wskazuje, że wakacje już za nami i pora wyciągnąć z szafy cieplejsze okrycie. Przy okazji odświeżania garderoby warto odświeżyć także swoją wiedzę na temat witaminy D. Ta witamina ma szczególne znaczenie naszym klimacie, gdzie w chłodniejszej połowie roku nie zachodzi jej naturalna synteza. Dla najmłodszych jest bardzo istotna, ponieważ wspiera rozwój ich układu kostnego, a także odporność. Co jeszcze warto wiedzieć o witaminie D?

Niezbędny składnik diety

Do niedawna witamina D kojarzona była jedynie z korzystnym wpływem na kości i zęby. Naukowcy wykazali jednak, że pobudza ona także układ odpornościowy do walki z infekcjami. Bez niej limfocyty T pozostają uśpione i nie zapewniają odpowiedniej ochrony przed mikroorganizmami i wirusami[1]. Witamina D ma szereg zalet – nie tylko wpływa na odporność, badania wskazują także, że ma znaczenie w zapobieganiu chorobom cywilizacyjnym, zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe, sercowo-naczyniowe, cukrzycę, nadciśnienie, choroby autoimmunizacyjne, metaboliczne, a nawet depresję[2].

Warto pamiętać, że okres 1000 pierwszych dni życia dziecka, liczony już od momentu poczęcia, ma fundamentalne znaczenie dla jego zdrowia teraz i w dorosłym życiu. W czasie tego intensywnego rozwoju i wzrostu niemowlę jest szczególnie wrażliwe na nadmiar lub niedobór składników odżywczych. Poprzez prawidłowe żywienie, dopasowane do potrzeb wrażliwego organizmu, rodzic ma realny oraz długotrwały wpływ na zdrowie dziecka teraz i w przyszłości. 

Tak potrzebna, a wciąż niedoborowa

Pomimo, że słoneczna witamina ma niebagatelny wpływ na zdrowie najmłodszych, wciąż brakuje jej w diecie polskich dzieci! Ostatnie badanie Instytutu Matki i Dziecka „Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia” z 2016 roku wykazało, że 75% spośród badanych niemowląt i aż 94% dzieci po 1. roku życia otrzymuje niewystarczającą ilość witaminy D wraz z dietą[3]. Są to największe odchylenia od normy odnotowane w ciągu ostatnich lat. Dla porównania przeprowadzone w 2011 roku badanie Instytutu Matki i Dziecka wykazało, że dieta 80% badanych dzieci w wieku 13-36 miesięcy zawierała zbyt mało witaminy D[4].

Gdzie znajduje się witamina D?

Podstawowym źródłem witaminy D w organizmie jest synteza skórna. W naszym klimacie jest ona jednak niemożliwa w chłodniejsze miesiące, dlatego należy szukać jej w pożywieniu oraz suplementach. Dieta stosowana jesienią powinna być bogata w produkty zawierające witaminę D i nie powinno brakować w niej składników zawierających inne, cenne witaminy oraz składniki mineralne. Witaminę D znajdziemy w tłustych rybach (takich jak makrela, łosoś, pstrąg, śledź), żółtku jaja oraz produktach wzbogaconych w witaminę D, takich jak mleczne kaszki dla niemowląt i małych dzieci czy mleko modyfikowane.

Obecnie, zaleca się, by dziecko po 1. roku życia otrzymywało codziennie 600-1000 IU wit. D/ dobę. Aby zapewnić dziecku dzienną dawkę witaminy D bez stosowania produktów wzbogacanych, musiałoby ono zjadać ogromne ilości wymienionych produktów – kilkaset gramów ryb morskich, kilkadziesiąt jaj kurzych, kilka kilogramów sera żółtego, kilkanaście litrów mleka krowiego dziennie.

Informacje na temat zalecanej podaży witaminy D dla dzieci na poszczególnych etapach rozwoju znajdują się w kalendarzu żywienia dziecka w 1000 pierwszych dni (0-36 miesiąc życia). Dokument w czytelny i prosty sposób wyjaśnia rodzicom, jak powinno wyglądać żywienie dziecka w pierwszych miesiącach życia, uwzględniając właśnie rekomendacje dotyczące słonecznej witaminy. Dokument dostępny jest dla każdego opiekuna na stronie www.1000dni.pl/kalendarz-zywienia.


[1] Badanie Carstena Geislera z Międzynarodowego Wydziału Zdrowia, Immunologii i Mikrobiologii Uniwersytetu Kopenhaskiego opublikowane na łamach pisma Nature Immunology.

[2] Rusińska A. i wsp., Vitamin D Supplementation Guidelines for General Population and Groups at Risk of Vitamin D Deficiency in Poland, Front Endocrinol 2018, 9, 246

[3] Raport z badania „Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia – badanie ogólnopolskie 2016 rok”, Instytut Matki i Dziecka, 2017. Badanie zostało zainicjowane przez Fundację NUTRICIA.

[4] Raport z badania „Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku 13-36 miesięcy w Polsce”; Weker H. i wsp., Instytut Matki i Dziecka, 2011.


Zobacz także

Stara miłość nie rdzewieje

Stara miłość nie rdzewieje…

Co najbardziej w sobie lubisz? Akcja „Oh!Mamo – jestem kobietą” wyzwanie #2

Jedno słowo może zepsuć komuś dzień, w najgorszym razie zniszczyć życie… Nie lepiej powiedzieć komuś coś miłego?