Japońska technika masażu twarzy, która pozwoli ci wyglądać 10 lat młodziej. To naprawdę bardzo proste

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
25 maja 2018
Fot. Screen z YouTube / affiliate tutor
 

Zbawienne efekty wschodnich technik masażu na naszą skórę i nasze samopoczucie, są znane nie od dziś. Japonki słyną z młodego wyglądu, ponieważ stosują się do zaleceń wykorzystywanych od tysięcy lat w ich kulturze. Warto skorzystać z ich mądrości, zwłaszcza, że pierwsze rezultaty pojawiają się naprawdę szybko.

Japońska technika masażu twarzy, która pozwoli ci wyglądać 10 lat młodziej

Krok 1

Oczyść twarz i nałóż na nią olejek do masażu.

Krok 2

Wygładzaj swoje czoło. Uciskaj palcami sam środek czoła przez trzy sekundy. Następnie przesuń palce ku skroniom i w dół, ku obojczykom.

Krok 3 

Podnieś kąciki swoich ust. Umieść palce w centralnym miejscu, na podbródku i przesuwaj nimi wokół ust.

Krok 4

Wymodeluj kształt swojego nosa. Połóż palce na nozdrzach, wykonaj pięć powolnych ruchów w górę i w dół. Następnie przesuwaj palcami od grzbietu nosa w kierunku kości policzkowych, również 5 razy.

Krok 5

Pozbądź się podwójnego podbródka. Umieść dłoń pod brodą i przesuwaj ją, uciskając mocno, w kierunku uszu. Powtórz po obu stronach.

Krok 6

Pozbądź się zmarszczek od śmiechu. Umieść kciuki pod brodą, pozostałe palce na nosie. Przesuwaj dłonie na zewnątrz, uciskając.

Masaż każdej partii twarzy powinien zostać wykonany trzy razy. Po każdym masażu wykonaj ucisk trzema palcami na kości jarzmowe (blisko uszu) i przeciągnij dłonie aż do obojczyków. Powtórz tę czynność, również trzy razy. Ćwicz regularnie, rano i wieczorem, na przykład oglądając telewizję lub słuchając audiobooka. Pierwsze efekty zobaczysz już po dwóch tygodniach.

Koniecznie zobaczcie filmik pokazujący, jak prawidłowo wykonać masaż techniką Zagan


„Gdziekolwiek, Skarbie, będziesz, to ja będę z Tobą myślami, duchem”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
25 maja 2018
fotomontaż/istock
 

Kochana moja córeczko!

Od zawsze chciałam w życiu tylko trzy rzeczy: spełnić się zawodowo, mieć dobrego męża i …być mamą. Jako mała dziewczynka zawsze bawiłam się w szkołę, w ‚ żonę’ i w ‚mamę’. Moment, w którym zobaczyłam dwie kreski na teście ciążowym był dla mnie najpiękniejszym momentem. Tak bardzo się cieszyłam, że nie mogłam w to uwierzyć i …kupiłam kolejne cztery testy, żeby się upewnić, że TAK- moje największe marzenie się spełni. 

Nie widziałam Cię, a już Cię kochałam. Już te dwie kreseczki, które były Tobą, były dla mnie najważniejsze. Co dzień się modliłam i prosiłam Boga, by nic złego się nie stało, byś urodziła się zdrowa i śliczna. I…taka byłaś. Najcudowniejsza istota, jaką mogłam zobaczyć. Zrobiłaś mi najpiękniejszy prezent w dniu moich urodzin. Dziś- naszych urodzin. W końcu miałam moją córunię obok siebie i w tym dniu…ja urodziłam się na nowo.

Stałaś się epicentrum mojego świata. Śliczna, niebieskooka laleczka. Zawsze uśmiechnięta. Pogodna.

Jak zjawiały się nad Tobą czarne chmury w postaci kolek, gorączki, angin, których miałaś tak dużo, to przeżywałam to razem z Tobą. Cieszyłam się jak stawiałaś pierwsze kroczki, mówiłaś pierwsze słowa. Spędzałyśmy ze sobą każdą wolną chwilę. Chodziłyśmy do kina, do teatru, do kawiarni na Twoje ukochane lody.

Kochałam, kocham Cię całym sercem.

Dziś masz już 11 lat. Masz już swój maleńki świat. Swoje koleżanki, swoich kolegów. Pierwsze pasje, zainteresowania. Jesteś już małą nastolatką. Jeszcze jesteś ze mną- jeszcze lubisz przyjść się przytulić, posiedzieć z Nami, rodzicami. Jeszcze idziemy razem do kina, do teatru, ale wiem, że przyjdzie taki dzień, kiedy zamiast mojego towarzystwa będziesz chciała iść z koleżankami, z kolegą…a potem z wybrankiem swojego serca…i wtedy chcę byś wiedziała, że :

Gdziekolwiek, Skarbie, będziesz, to ja będę z Tobą myślami, duchem. Jesteś moim życiem. Jesteś moim tlenem, którym oddycham. Jesteś tym wszystkim, co dla mnie doskonałe. Jesteś dowodem na to, że cuda się zdarzają. Ja cudu doświadczyłam, będąc Twoją mamą. Mamą kogoś niemalże perfekcyjnego. Przepraszam Cię, że czasem krzyknę, że emocje biorą górę, że być może zawodzę Cię, ale jestem tylko człowiekiem, który też popełnia błędy.

Pamiętaj, że kochałam Cię jak byłaś dwoma kreskami na teście ciążowym. Kochałam Cię jak byłaś fasolką na monitorze USG, kochałam Cię, kiedy pierwszy raz położono Cię na brzuchu i kocham miłością najprawdziwszą teraz i będę długo, długo jeszcze potem…a jak mnie zabraknie, to będę czuwać nad Tobą i chronić od złego.

Dziękuję Ci Natalko, za to, że się pojawiłaś w moim życiu, że jestem Twoją mamą-  dumną mamą. I jak to zawsze sobie mówimy, tak i jak mówię to w formie pisemnej Tobie : kocham cię jak stąd do nieskończoności.

Twoja mama.

Akcja „List do dziecka”

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wybrane listy opublikujemy. A spośród nich wybierzemy laureatów.”

List przesyłajcie na adres kontakt@ohme.pl z dopiskiem „List do dziecka” oraz informacją, jak chcecie zostać podpisani.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Zasady:

1. Aby wziąć udział w Konkursie, należy wykonać zadanie konkursowe.

2. Czas trwania akcji: 17.05. 2018 – 1.06.2018 roku.

3. Za moment dokonania zgłoszenia Konkursowego w sposób określony w ust. 1 uważa się moment, w którym zgłoszenie zostanie zapisane na serwerze pocztowym Organizatora.

4. Jedna osoba, może wygrać jedną nagrodę.

Tym razem mamy dla was nie lada niespodziankę, do naszej akcji włączyli się cudowni Partnerzy i Sponsorzy i… przygotowali dla was świetne nagrody! Zresztą zobaczcie sami!

PS: Zestawy nagród znajdziecie na dole. 😉

Partnerzy:

ADAMADA_logologo_Baltin2-1

 Facebook Instagram

 Facebook Instagram

logo-FOXGAMES_bez_tla ziajka jeż logo

Facebook Instagram

 Facebook Instagram

Befado_logoFloradix-Logo (1)

 Facebook | Instagram

 Facebook 


Nagrody:

NAGRODA I STOPNIA

1 x rodzinny weekend w Hotelu Baltin*

Jesień nad morzem jest wspaniała. Powietrze przepełnione jodem, szum fal i ciepłe promienie jesiennego słońca. Dla tych, którzy cenią sobie uroki tej pory roku przygotowaliśmy specjalną ofertę.

  • wyśmienite śniadania w formie bufetu szwedzkiego
  • obiadokolacje z dużym wyborem dań ciepłych i zimnych
  • Wi-Fi
  • darmowy dostęp do basenu, jacuzzi, sauny, łaźni
  • bezpłatne wypożyczenie rowerów
  • nielimitowany dostęp do sali ćwiczeń
  • nieograniczona zabawa w sali Baltinek dla najmłodszych Gości
  • możliwość korzystania z pokoju do gier (X-Box, bilard, piłkarzyki)
  • rozległy ogród z siłownią zewnętrzną oraz dużym placem zabaw

Wejscie_glowne

Weekendowy pobyt dla rodziny  Baltin Hotel w zarezerwowanym uprzednio terminie, w okresie 1.10 – 31.12.2018 roku,  z wyłączeniem okresu Świąt Bożego Narodzenia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

*Na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.) wydanie nagród, o których mowa w ust.1 powyżej, podlega opodatkowaniu zryczałtowanym podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Obowiązek podatkowy ciąży na Laureacie, wygrywającym nagrodę. W celu dopełnienia formalności, należy skontaktować się z organizatorem. Warunkiem wydania nagrody jest uregulowanie zaliczki na podatek dochodowy.

linia 2px

NAGRODA II STOPNIA

3 x zestaw nagród, składający się z:

1 x gra Pingolo

Kto zostanie na lodzie? Wesołe pingwiny to niezłe zgrywusy, zawsze gotowe na figle i zabawy. Chowają przed innymi kolorowe jajka. Gracze rzucają 2 kostkami i starają odgadnąć, który pingwin ukrywa jajka w kolorze wskazany przez kostki. Pierwszy gracz, który zbierze na swojej górze lodowej 6 pingwinów wraz z ich kolorowymi jajkami, wygrywa grę. W tej wesołej rywalizacji przydadzą się dobra pamięć i odrobina szczęścia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1 x gra Gobblety

Chyba każdy z nas grał kiedyś w kółko i krzyżyk. Nikt jednak nie wyobrażał sobie pewnie, że tę prostą grę można nieco ulepszyć i sprawić, że będzie wymagała jeszcze większych umiejętności taktycznych i dawała jeszcze więcej radości! Wydawnictwo Fox Games stworzyło jednak coś niepowtarzalnego – kółko i krzyżyk z możliwością „zjadania” pionków przeciwnika (albo nawet własnych). Zasady są proste – każdy z graczy dostaje 5 pionków w 3 różnych rozmiarach, aby móc pod nimi schować pionki drugiego gracza. Trzeba więc dobrze rozegrać rundę, aby nie zostać zbyt szybko zjedzonym i jednocześnie móc zjeść przeciwnika.

Gra przeznaczona dla dzieci powyżej 5 roku życia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1 x plecaczek-worek

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1 zestaw kosmetyków marki ziaja (składający się z: emulsji wodoodpornej dla dzieci spf 25, emulsji wodoodpornej dla dzieci spf 50+,  emulsji wodoodpornej dla dzieci spf30, mleczka dla dzieci wodoodpornego w sprayu spf 30, mleczka dla dzieci po opalaniu)

01116_ZIAJKA EMULSJA DO OPALANIA DLA DZIECI SPF 25_46826_bs01114_ZIAJKA EMULSJA DO OPALAN.DLA DZIECI SPF 50+_46822_bs
01118_ZIAJKA MLECZKO DLA DZIECI PO OPALANIU_SPRAY_46818_bs01115_ZIAJKA EMULSJA DO OPALANIA DLA DZIECI SPF 30_46824_bs01117_ZIAJKA MLECZKO DLA DZIECI WODOODPORNE SPF30_SPRAY_46817_bs

Laureaci otrzymują zestawy kosmetyków Ziaja z serii ziajka, które obejmują niezbędne latem preparaty fotoochronne z SPF 25, 30 i 50 oraz łagodzące mleczko po opalaniu. Ziajka już od pierwszych chwil życia Twojego dziecka troszczy się o zdrową pielęgnację i wspomaga naturalne funkcje delikatnej skóry. Przebadane klinicznie, bezpieczne i skuteczne preparaty ziajka powstały w oparciu o długoletnie doświadczenie w opracowywaniu kosmetyków dla dzieci i niemowląt oraz we współpracy ze specjalistami w dziedzinie pediatrii, dermatologii, alergologii i stomatologii.

1 x tonik Floradix Kindervital

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Floradix Kindervital – w trosce o zdrowie Twojego dziecka

  • Zawiera 9 najważniejszych witamin i wapń, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju
  • Wapń i witamina D są potrzebne do utrzymania zdrowych kości i zębów
  • Polecany wszystkim dzieciom w okresie wzrostu
  • Produkt w 100% naturalny, smaczny, dzieci go lubią.

linia 2px

NAGRODA III STOPNIA

5 x zestaw nagród składający się z:

1 x dowolne obuwie tekstylne lub koszulka wybrana przez laureata w sklepie Befado

 242p077 110P311
 251X083 116X234

1 x zestaw dwóch książek od Wydawnictwa Adamada (zestawy zostaną przydzielone laureatom losowo)

zestaw nr 1.

rozowa-walizka.1

Różowa walizka

sam-i-watson-przeganiaja-gniew.1

Sam i Watson przeganiają gniew

zestaw nr 2.

 o-kamilu-ktory-patrzy-rekami.1

O Kamilu, który patrzy rękami

 wielka-ksiega-ciemnosci.1

Wielka księga ciemności

zestaw nr 3.

zwierzeta-wokol-nas-przeciwienstwa.1

Zwierzęta wokół nas. Przeciwieństwa

 wszyscy-ziewaja.1

Wszyscy ziewają

zestaw nr 4.

 skarb-czarnej-mumii.1

Skarb Czarnej Mumii

 ariol-wszyscy-jestesmy-osiolkami.1

Ariol. Wszyscy jesteśmy osiołkami


zestaw nr 
5.

piate-przez-dziewiate.1

Piąte przez dziewiąte

wazne-rzeczy.1

Ważne rzeczy

1 x zestaw kosmetyków marki ziaja  (składający się z: emulsji wodoodpornej dla dzieci spf 25, emulsji wodoodpornej dla dzieci spf 50+,  emulsji wodoodpornej dla dzieci spf30, mleczka dla dzieci wodoodpornego w sprayu spf 30, mleczka dla dzieci po opalaniu)

1 x tonik Floradix Kindervital

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


„Kiedyś zrozumiesz” – list, który mój mąż zostawił mi odchodząc

Listy do redakcji
Listy do redakcji
25 maja 2018
Fot. iStock/yulkapopkova

Był cichy, ciepły wieczór. Nic niepokojącego nie dało się wyczuć w powietrzu. Nic nie obudziło mojej czujności. Miałeś wrócić jak zwykle, po 18, prosto z biura. Piątek zazwyczaj spędzaliśmy tylko we dwoje. Kieliszek wina, kolacja, dobry film. Cisza, spokój. Kochałam te nasze zwyczaje. Nadal je kocham. Wysłałeś SMS: „Na lodówce leży list do ciebie, przeczytaj proszę”. Pomyślałam głupio, że to pewnie lista zakupów, do jakiegoś wyjątkowego przepisu na wieczór. Pewnie nie zdążysz wpaść do sklepu. Odruchowo sięgnęłam ręką po wąski, kolorowy pasek w linie. Nie, to była kartka. Cała, duża kartka A4 zapisana twoim pismem.

Nic nie rozumiejąc, zaczęłam czytać.

Kochana Moja M!

Nawet nie wiesz, jak trudno mi to napisać. Kiedy mówiłem ci pierwszy raz, że cię kocham, byłem tych słów tak bardzo pewien. I za każdym, następnym razem, też byłem ich pewien. Mijały dni, miesiące i lata, a ja cały czas byłem pewien. Aż nagle nie wiem skąd i jak przyszedł moment, w którym całą moją pewność straciłem. I muszę odejść z twojego życia, żeby dać ci przestrzeń, w której na nowo zbudujesz je z kimś innym. Naprawdę bardzo w to wierzę, że będziesz jeszcze szczęśliwa z kimś innym.

Nie odchodzę dlatego, że tak będzie lepiej dla mnie. Odchodzę, bo chcę, żebyś była szczęśliwa. Ja ci szczęścia nie dam, ja cię już nie kocham. Inaczej. Kocham cię, jesteś mi bardzo bliska, ale nie mogę z tobą być. To nie jest już taka miłość jak na początku, między mężczyzną a kobietą. To się we mnie skończyło. I raczej już nie wróci. Chcę czegoś innego.

Męczę się, boję się tego, co będzie dalej. Nie chcę przeżyć tak życia w ten sposób, wiedząc, że mógłbym kiedyś jeszcze spotkać kogoś. Mieć prawdziwy związek. Spełniać z kimś wspólne marzenia. Zbudować dom. Ty nigdy nie chciałaś domu.

Przepraszam, jeśli cię zawiodłem. Na pewno zadałem ci ból, ale wierzę, że ten ból szybko minie. Poradzisz sobie, masz wokół siebie bliskie osoby.

Kiedyś zrozumiesz, że musiałem odejść, że tak będzie po prostu lepiej. Kiedyś poczujesz, że miałem rację. Może nawet mi za to podziękujesz?

Proszę tylko, nie proś mnie, nie błagaj, nie płacz, bo nie dam sobie z tym rady. Podjąłem decyzję. Postaram się to jakoś wytłumaczyć rodzicom. Poproszę ich też, żeby cię nie męczyli, nie zadręczli pytaniami. Wszystko wezmę na siebie. W sumie nie ma w tym przecież twojej winy. 

I nie mów o mnie zle naszym przyjaciołom. To dość żałosne przenosić problemy ze związku do relacji z naszymi znajomymi. 

Dziękuję ci za wspólne 4 lata. Byłaś wspaniała. 

Usiadłam na łóżku, złożyłam twoją kartkę papieru na połowę, potem znów na połowę. I jeszcze raz. I jeszcze. Nie pamiętam, ile razy, ale w końcu stała się maleńkim, grubym i krzywym prostokątem. Tak jakbym chciała złożyć w ten sposób całe nasze wspólne życie, pozbyć się go z mojej pamięci. A ono, zamiast zniknąć, kłuło nieprzyjemnie moją zamkniętą dłoń. I uwierało.

To nasz związek nie był prawdziwy? Co to znaczy „to się we mnie skończyło”? Przecież wczoraj jeszcze było, czułam to. Przecież jeszcze dziś rano dotykałeś mojego ramienia jak zwykle. Jak zwykle całowałeś. Jak zwykle patrzyłeś mi w oczy. I teraz nagle nie czujesz nic? Teraz już nie jestem dla ciebie kobietą?

Oczywiście, że pomyślałam „jest ktoś inny”. Tak to się zazwyczaj dzieje, prawda? To jest ta zwykła przyczyna, ta siła sprawcza, która sprawia, że ktoś, kto był dla nas całym światem, nagle staje się przeszkodą. Ale nie ty… Ty byś mnie nie zdradził. Ty byś nie złamał przysięgi wierności. Tego gorączkowo si trzymałam.

Chciałam zadzwonić, ale trwałam tylko tak do rana, z kartką złożoną w mały prostokąt. Wiedziałam, że niebawem cię zobaczę. Wiedziałam, że muszę znać prawdę. Nie pamiętam, czy coś zjadłam, nie pamiętam czy wzięłam prysznic. Czekałam.

Następnego dnia wpadłeś po kilka rzeczy, tuż koło południa.  Nie patrzyłeś mi w oczy, ja nie miałam siły rozmawiać. Wzięłam cię za rękę, zdołałam jedynie wyszeptać „ale dlaczego?”. Pocałowałeś mnie w głowę, jakoś dziwnie, jak przyjaciel, nie ukochany. „Bo tak trzeba” – wyjaśniłeś, nie wyjaśniając nic. Histeryczny szloch opanował całe moje ciało. Katem oka złapalem twoje spojrzenie. Inne niż do tej pory – zimne, zniecierpliwione. Wiedziałam już w tamtej chwili, że to naprawdę koniec.

Minęło pół roku, odkąd nasze łóżko jest tylko moje.  Napisałeś w tamtym liście „kiedyś zrozumiesz”. Czekam, bo na razie jeszcze wciąż nie rozumiem. Nie rozumiem, jak można kochać tak bardzo, okazywać to każdego dnia milionem gestów i nagle przestać kochać. Jak można żyć obok kogoś tak blisko, zasypiać na tej samej poduszce i słowem nie zdradzić, że ta miłość się wypala. Jak można stworzyć z kimś dom, bezpieczne miejsce i nagle okraść go z tego poczucia bezpieczeństwa.

Twoje słowa nie wyjaśniły mi niczego. Twój list był jedynie piękną formą, ale nie treścią. W głowie mam tysiące domysłów, w skrzynce pocztowej maleńki świstek. Przyszedł polecony z sądu, dwa miesiące temu złożyłeś pozew. Ja wiem kochany, że nikogo do miłości nie zmuszę. Chciałabym tylko wiedzieć, co zrobiłam źle…


Zobacz także

Pierwszy na świecie test ciążowy online. Tylko u nas polska wersja językowa!

„Mam siedemnaście lat. Widzę, jak moja mama wisi, a ja nic nie mogę zrobić. Bo depresja, to potwór…”

Istnieje ryzyko, że zostałeś zdradzony…