Jane Austen bardziej współczesna niż myślisz. 15 myśli i cytatów, pod którymi podpiszesz się również dziś

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 grudnia 2016
jane austen
Fot. iStock / GeorgiosArt
 

16 grudnia obchodziliśmy 241 rocznicę jej urodzin. Wzrusza delikatnością, zastanawia mądrością i bawi subtelnym, bardzo trafnym humorem swoich obserwacji. Jane Austen wyprzedzała czasy, w których żyła. Jeśli jeszcze nie poznaliście jej powieści, naprawdę warto po nie sięgnąć, bo zawarte w nich spostrzeżenia dotyczące ludzkiej natury i naszych relacji z innymi mają uniwersalną wartość.

♥ Pieniądze mogą dać szczęście tylko tam, gdzie nie możne ono przyjść z innego źródła. (Rozważna i romantyczna)

♥ Myśl o przeszłości tylko wtedy, kiedy może ci ona sprawić przyjemność. (Duma i uprzedzenie)

♥ Są tacy ludzie, że im więcej się dla nich robi, tym mniej sami dla siebie uczynią. (Emma)

♥ Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa. (Duma i uprzedzenie)

Fot. iStock / Nenilkime

Fot. iStock / Nenilkime

­♥  Każda rzecz zyskuje czasem, w szczególnych okolicznościach, wartość wyższą niż realna. (Rozważna i romantyczna)

♥ Zdarza się, że ludzka natura wznosi się na wyżyny w chwilach próby, ale najczęściej w pokoju chorego widać więcej słabości niż siły. Więcej egoizmu i braku cierpliwości niż szlachetności i męstwa. Na świecie tak rzadko zdarza się prawdziwa przyjaźń! I niestety […], większość ludzi nie traktuje życia poważnie, aż do chwili, w której jest już na to za późno. (Perswazje)

♥ Kobieta nie może poślubić mężczyzny tylko dlatego, że ten się jej oświadczył, albo dlatego, że ją kocha i potrafi napisać znośny list. (Emma)

♥ Próżność, gdy uderzy do słabej głowy, może okazać się zgubną. (Emma)

Fot. iStock / duncan1890

Fot. iStock / duncan1890

♥ Ludzkość cierpi na niedobór mężczyzn, w szczególności zaś mężczyzn, którzy są czegoś warci. (Emma)

♥ „– (…) Często łudzi nas własna próżność. Kobietom się wydaje, że uwielbienie istotnie coś znaczy.
– A mężczyźni robią wszystko, co mogą, by kobietom tak się wydawało.” (Duma i uprzedzenie)

♥ Życzliwość dla wszystkich, ale nie przyjaźń dla wszystkich, jest zaletą prawdziwego mężczyzny. (Emma)

♥ Próżność i duma to dwa różne pojęcia, chociaż często używamy ich wymiennie. Człowiek może być dumny, ale nie próżny. Duma odnosi się raczej do naszego zdania o sobie samym, próżność natomiast wiąże się z tym, co chcielibyśmy, aby inni o nas myśleli. (Duma i uprzedzenie)

♥ Jedna połowa ludzi na świecie nie potrafi zrozumieć, dlaczego drugiej połowie coś sprawia przyjemność. (Emma)

♥ Każda rzecz zyskuje czasem, w szczególnych okolicznościach, wartość wyższą niż realna. (Rozważna i romantyczna)

♥ Przy­jaźń jest niewątpli­wie naj­sku­teczniej­szym le­kiem na cier­pienia za­wie­dzo­nej miłości. (Opactwo Northanger)

Fot. iStock / duncan1890

Fot. iStock / duncan1890


Źródło: buzzfeed.com


Życzę nam byśmy czerpali z tego świątecznego czasu garściami to wszystko, co w nim najlepsze i najpiękniejsze

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 grudnia 2016
4 sposoby na święta bez frustracji. Podaruj sobie LUZ! Akcja "A co ty byś sobie podarowała w prezencie?"
Fot. iStock / svetikd
 

Lubię ten czas refleksji, ten czas uważności, kiedy właściwie nic już się nie odstanie, nawet gdy karp nie został kupiony, a ktoś zapomniał o kluskach z makiem i pierogi złośliwie się skleiły.

Jakie to ma teraz znaczenie, kiedy spoglądamy sobie w oczy, czasami po raz pierwszy od tak dawna, kiedy gula w gardle obiera nam zdolność wypowiedzenia życzeń, a w oczach szklą się łzy. Kiedy słyszymy, jak dzieci składają sobie życzenia dzieląc się opłatkiem. W ich ustach „życzę ci zdrowia, szczęścia i żebyśmy nie bili się zbyt często” nabiera innego wymiaru. I myślisz wtedy: „to wszystko ma sens, to dzieje się po coś”. I całe to ustyskiwanie na zakupy, prezenty, świąteczny szał odchodzi kompletnie w zapomnienie, kiedy zapalamy świece, w domu pachnie już barszczem i kapustą z grochem lub grzybami.

I zwalniamy. Czas nagle w tej całej goniącej pętli się zatrzymuje. Siadamy do stołu i jesteśmy razem, tak prawdziwie, wśród osób, które kochamy.

Chciałabym nam wszystkim życzyć:

– uważności – na siebie, na innych, abyśmy nie zgubili z oczu tego, co dla nas najważniejsze, a co niestety się nam zdarza. Abyśmy dostrzegali wokół siebie ludzi, którzy potrzebują naszej pomocy.

– otwartości – abyśmy nie zamykali się we własnych wygodnych kokonach, tylko mieli w sobie nieustanną potrzebę poznawania i doświadczania tego, co nowe, bo dzięki temu możemy się rozwijać, iść do przodu, zmieniać się.

– wdzięczności – byśmy każdego dnia mogli wieczorem zrobić swoją listę wdzięczności, by nigdy nie brakowało powodów do tego, by móc podziękować za to, co nam dane, co się wydarzyło, co zyskaliśmy, czego się nauczyliśmy. Wdzięczność to jedno z najpiękniejszych uczuć, jakie doświadczamy.

– wzruszeń – niekończących się wzruszeń, bo to one przypominają nam o nasze wrażliwości, każą zmierzyć się ze swoimi emocjami, zatrzymać się, otrzeć łzę i pomyśleć, że to, co robimy, co dzieje się wokół ma jednak sens.

– przyjaciół – tych prawdziwych i szczerych, bo bez przyjaźni nasze życie jest puste, a samotność potrafi nas dotknąć w najmniej spodziewanym momencie. Niech tej samotności bez przyjaźni w ogóle nie będzie.

– miłości – przede wszystkim miłości do siebie, by móc powiedzieć sobie: „kocham się” – i naprawdę tę miłość poczuć. A zaraz po tej miłości – tej do innych i dla innych, by nigdy nie brakowało ludzi, których kochasz i którzy kochają ciebie

– możliwości wyborów – by nigdy nie dopuścić sytuacji, z której nie będzie wyjścia, czy odwrotu. Byśmy zawsze mogli podążać drogą, którą sami sobie wybierzemy, by nigdy nikt nie odebrał nam prawa do decydowania, do samostanowienia.

– wiary – że jeszcze nie wszystko stracone, że dopóki życie trwa nie możemy niczego przekreślać, nie możemy zakładać, że wszystko, co dobre już za nami.

– uśmiechu – a raczej niekończących się powodów do uśmiechu, abyśmy każdego dnia odnajdywali najdrobniejsze radości, dzięki którym żyje się nam lepiej.

I życzę nam jeszcze, byśmy za rok mogli usiąść przy stole w tym samym gronie, aby ludzie, o których nie pamiętamy w ciągu roku nadal czekali na nasz telefon, na spotkanie z nami. I byśmy my na te spotkania czekali, byśmy czerpali z tego świątecznego czasu garściami to wszystko, co w nich najlepsze i najpiękniejsze. Byśmy poczuli wyjątkową magię tych Świąt. Ja w nią wierzę, mam nadzieję, że wy też.


Obudź się! 10 sygnałów na to, że powinnaś zmienić coś w swoim życiu

Karolina Krause
Karolina Krause
24 grudnia 2016
Fot. iStock/max-kegfire
Fot. iStock/max-kegfire
 

Moja „pierwsza depresja” (bo tak lubię to nazywać – widzieć ją, jako coś skończonego) przyszła do mnie, gdy byłam jeszcze nastolatką. I jak to w tym okresie bywa dawała o sobie znać, głównie przez problemy ze snem. U mnie przybrało to postać tak zwanej hipersenności. A mówiąc konkretnie – cały czas spałam. I choć z pozoru wydaje się to całkiem przyjemne, wcale takie nie jest. Spałam bo musiałam spać. Przez cały ten czas odczuwałam ogromne zmęczenie, a potrzeba snu była na tyle silna, że zasypiałam praktycznie wszędzie. Potrafiłam przespać całe dnie, a nocami szukałam sobie czegoś, co zajęłoby mi czas. Dziś jak na to patrzę to wydawało mi się chyba, że mogę w ten sposób przespać swoje życie.

Taką depresję łatwo jest zauważyć (zwłaszcza u nastolatki), to też bardzo szybko trafiłam na terapię. Pamiętam, jak dziś to pierwsze pytanie, które wtedy padło: „A gdyby ta twoja senność mogłaby mówić, to co by ci powiedziała?”. Przyznaje, że zupełnie mnie wtedy zamurowało, ale mimo wszystko pomyślałam, że warto by się nad tym zastanowić. Zajęło mi to chwilę, ale w końcu do tego doszłam. „Powiedziałaby mi, że muszę coś w swoim życiu bardzo mocno zmienić.” A  zaraz potem dodałam: „Tylko jeszcze nie wiem, co to jest…”.

Hipersenność to, jakby nie patrzeć, dość dosłowny sygnał na to, że kierunek, jaki właśnie obraliśmy nie jest właściwy. To taki wielki drogowskaz z rażącym napisem „NIE IDŹ TĘDY”. O ile nie jesteście właśnie w tej „pięknej fazie dorastania”, jakim jest wiek na nastoletni (abstrahując od tego, jak czujecie się w środku) to raczej wątpliwe, że zdarzy wam się czegoś takiego doświadczyć (choć nie jest to wykluczone). Życie jednak potrafi znacznie bardziej subtelny sposób, upominać nas o tym, byśmy poszukali innej drogi. Bo ta, którą właśnie kroczymy po prostu nie jest nasza. Wysyła nam wtedy sygnały, które mają nam pomóc. Dostrzegasz je?

1. Drobne wypadki

Dziwnym zbiegiem okoliczności przybyło ci ostatnio siniaków, a  na twoim ciele znacznie więcej jest także stłuczeń, otarć i innych skaleczeń. W zadzie to potykasz się już chyba nawet o swój własny cień. To może oznaczać, że ignorujesz swoją intuicję. Prawdopodobnie nie chcesz dostrzec prawdziwego oblicza ważnych dla ciebie spraw albo po prostu z jakiegoś powodu stałaś się mniej uważna. Potraktuj to jako znak ostrzegawczy. Może najwyższy czas trochę zwolnić i nieco bliżej przyjrzeć się swojej sytuacji. Zastanów się chwilę zanim podejmiesz decyzję o podjęciu kolejnego kroku.

2. Mrs Hilary 

Nie masz czujesz przypadkiem, jak damska wersja „Pana Hilary”? Znów nie wiesz, gdzie położyłaś telefon, a wychodząc z domu zostawiłaś klucz w drzwiach. Bez przerwy o czymś zapominasz, albo coś gubisz. A może tym, co tak naprawdę zgubiłaś jesteś ty sama? Zatrzymaj się na chwilę, by porozmawiać ze sobą, jak z najlepszą przyjaciółką. Najwyższy czas uporządkować w głowie pewne sprawy.

3. Studencki kwadrans

Wiecznie jesteś gdzieś spóźniona. Czas przelewa ci się przez palce, a do tego ciągle starasz się wykombinować, jak tu być w dwóch miejscach jednocześnie. Złudne wrażenie, że cały czas musisz gdzieś pędzić to tylko kolejny dowód na to że powinnaś zwrócić więcej uwagi na samą siebie. Kiedy płyniemy z nurtem życia, czas płynie razem z nami. Gdy się od niego oddalamy obserwujemy destrukcyjny wpływ na organizację naszego życia.

4. Domowy chaos

Zupełnie nie panujesz już nad swoim bałaganem. Gdziekolwiek nie pójdziesz, chaos zdaje się podążać razem z tobą. To kolejny sygnał, że powinnaś zrobić sobie mały rachunek sumienia.
Nieważne jak bardzo starasz się utrzymać porządek, chaos wydaje się podążać za tobą. To wyraźny sygnał, że coś zaprząta twoją głowę i powinieneś się tym zająć. Znasz tę magię: codziennie wieczorem składasz tonę ubrań, które rano rozpaczliwie przymierzasz, tylko po to by kolejnego ranka powtórzyć całe przedstawienie. A gdyby tak sięgnąć głębiej, okaże się, że nie możesz zdecydować się, co założyć, bo we wszystkim czujesz się źle. Ulubione ubrania źle na tobie leżą, bo to Ty źle czujesz się ze sobą.

5. Dwie lewe ręce

Ciągle ci coś upada albo psuje się w twoich rękach. U ciebie to nieszczęścia nie tylko chodzą parami, one naturalnie układają się w ciągi – para za parą, para za parą. Myślisz: złośliwość rzeczy martwych. Ale może kryje się w tym coś więcej? Może czujesz się jak słoń w składzie porcelany, twoje aktualne życie tak właśnie wygląda? Jest tak kruche, że gdy tylko za coś złapiesz, wszystko posypie się jak domek z kart? Czasem lepiej jest coś zburzyć i zbudować od nowa, ale za drugim razem zrobić to solidniej.

6. Ciągle pociągasz nosem

Słyszałaś już pewnie, że psyche zależy od physis i na odwrót. Ale jakoś ciągle nie chcesz przyjąć do wiadomości, że twój wiecznie cieknący nos ma z tym coś wspólnego. A ma i to bardzo wiele! Spadek odporności, to jak często łapiemy infekcje, wprost proporcjonalnie odzwierciedla to, co dzieje się w naszym wnętrzu. Jeśli więc często się przeziębiasz, może to oznaczać, że ciągle starasz się sprostać oczekiwaniom innych, zapominając przy tym o sobie. Najwyższy czas zmienić coś w swoim życiu, zasługujesz na to by dać sobie chwilę odpoczynku i przyjemności.

7. Nie myśl o białym niedźwiedziu

O czym właśnie pomyślałaś? No właśnie. Tak samo jest z naszymi emocjami i myślami, których staramy się unikać. Ciągle wracają do nas, jak bumerang. Niestety nie ma czegoś takiego, jak ucieczka od problemu. Z prawdą (nawet tą najbardziej bolesną) trzeba się w końcu zmierzyć. Kiedy uda ci się przepracować te przykre emocje i doświadczenia, przestaniesz ciągnąć za sobą zbędny balast.

8. „Nie irytuj mnie!”

Brzmi znajomo? Bez przerwy się o coś złościsz i irytujesz. A na samą myśl o wyjściu do pracy, przez twój żołądek przelewa się fala niepokoju. Oznacza to, że prawdopodobnie znajdujesz się w tym momencie w nie odpowiednim miejscu. Co mogłabyś zrobić, by to zmienić? Czy myślałaś może o innej pracy? Na początku warto też pomyśleć o zmianie samego nastawienia. Czasem wystarczy stosunkowo niewiele, by uzyskać pożądany efekt.

9. Słomiany zapał

Od jakiegoś czasu masz coraz większe trudności z doprowadzaniem spraw do końca. Bierzesz się za nowe projekty, ale gdy tylko pojawi się pierwsza przeszkoda, tracisz wiarę w powodzenie danej misji. To dość wyraźny symptom braku równowagi. Zastanów się, czy przypadkiem nie jesteś dla siebie zbyt wymagająca. Nie musisz wszystkiego robić perfekcyjnie. Najważniejsze to skończyć coś, co się rozpoczęło. Dzięki temu możemy cieszyć się z jakiegoś efektu. Nie tracimy naszej energii na marne.

10. Jesteś czymś znudzona

A w zasadzie nie czymś, tylko całym swoim życiem. Czujesz, że dni zlewają się w całość, a sama działasz jak na autopilocie. Prawdopodobnie jest tak ponieważ nie wykorzystujesz w pełni swojego potencjału. Zacznij od wprowadzenia drobnych zmian. Pierwszym krokiem do rozwiązania twojego problemu może okazać się nowe hobby lub daleka inspirująca podróż.


 

Źródło: coaching.focus.pl


Zobacz także

Fot. iStock / Geber86

Za co zapłacimy więcej, a za co mniej w 2017 roku?

Fot. iStock / sdominick

Mów wprost. Trudne? Sprawdź co cię ogranicza, bo grunt to właściwie wyrażać swoje zdanie!

Czarnuszka chroni przed nowotworem i dba o nasze serce

Czarnuszka chroni przed nowotworem i dba o nasze serce