Jak wybierać męskie perfumy?

Redakcja
Redakcja
15 kwietnia 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Jesteś mężczyzną i szukasz nowego zapachu dla siebie? A może planujesz podarować w prezencie zapach? Mamy dla ciebie podpowiedzi i propozycje zapachów, które są bardzo cenione przez mężczyzn. Przeczytaj i wybierz ten idealny, który podkreśli twoją osobowość lub tego, kogo chcesz obdarować.

Świeże zapachy męskie

Jeśli zależy ci na zapachu, który będzie świeży i zielony, szukaj w nutach cytrusów, mięty, bergamotki i nut wodnych lub morskich. Takie perfumy będą idealne dla młodszego mężczyzny, ale też sportowca czy osoby energicznej, która nie przepada za mocnymi, orientalnymi lub przyprawowymi perfumami. Poniżej nasze zestawienie najpopularniejszych świeżych zapachów dla mężczyzn.

  • Davidoff Cool Water – te aromatyczno-wodne perfumy dla mężczyzn cieszą się nieustannym zainteresowaniem już od 1988 (!) roku. W czym tkwi ich fenomen? Być może w genialnym połączeniu wody morskiej, mięty, kolendry i rozmarynu w nucie głowy, wzbogaconych w nucie serca neroli i geranium, a utrwalonych na bazie z piżma i bursztynu. I choć skład brzmi jak kakofonia zapachów, całość prezentuje się nad wyraz prosto, a jednocześnie tak charakterystycznie, że nie sposób pomylić ich z żadnym innym zapachem. Jest świeżo, aromatycznie i energetycznie – idealnie na lato i ciepłą wiosnę, choć niektórzy noszą je cały rok.
  • Versace Eros – zapach równie popularny, choć młodszy od swojego poprzednika o całe 24 lata. Zdecydowanie najchętniej wybierany z całej oferty zapachowej dla mężczyzn z domu Versace. Ta męska woda toaletowa otwiera się zapachem cytryny, jabłka i mięty, by w nucie głowy podkręcić atmosferę geranium. Całość oparta jest na bazie z wetywerii, cedru i mchu dębowego. Sam skład brzmi jak przepis na sukces – i takowe notuje, co roku trafiając na zestawienia najpopularniejszych męskich zapachów z rodziny aromatyczno-fougere. Dla kogo? Właściwie dla każdego, ponieważ doceni je też mężczyzna, który preferuje bardziej charakterystyczne zapachy.
  • Paco Rabanne Invictus – reklamowane jako perfumy dla zwycięzców, we flakonie przypominającym puchar. Podbiły rynek męskich perfum odkąd tylko zawitały na półkach perfumerii. W ich składzie znajdziemy grejpfrut, nuty morskie, liść laurowy, drzewo gwajakowe, paczulę i ambrę. I choć wiele znawców perfum uważa je za zapach dla młodzieży i nic nie wnoszące kolejne męskie perfumy z gatunku świeżych, tysiące mężczyzn wskazuje Invictus jako swój signature scent.

Fot. Materiały prasowe

Męskie perfumy klasyczne

Klasyka zawsze się sprawdza – jest wyważona, elegancka, idealnie pasuje do garnituru. I choć wielu znawców męskich perfum różnie definiuje klasykę, wybraliśmy dla was 3 zapachy, które są bardzo cenione przez perfumomaniaków, a jednocześnie lubiane przez wielu klientów perfumerii i drogerii.

  • Hermes Terre d’Hermes – wysoko oceniana wśród wielbicieli perfum, ta drzewno-przyprawowa woda toaletowa to prawdziwy klasyk. Stworzył je w 2006 jeden z najsłynniejszych nosów na świecie – Jean-Claude Ellena. Cytrusowe otwarcie po chwili uspokaja się i nabiera ostrości dzięki pieprzowi, który jest podstawą nuty serca. W nucie bazy króluje cedr, wetyweria i benzoes – wydawałoby się, że to połączenie nie będzie niczym szczególnym, tymczasem ten zapach nadal zajmuje bardzo wysokie miejsca w rankingach męskich zapachów. Polecamy dla panów lubiących ambitne, ale nienarzucające się perfumy.
  • Burberry London – orientalno-przyprawowy zapach z 2006 roku, opisywany jako słodki i intensywny. Prosta buteleczka ubrana w materiał z charakterystyczną kratką Burberry mieści w sobie zapach idealny na jesienne deszczowe dni, kojarzące się z  tytułowym Londynem. Twórca tego męskiego zapachu, Antoine Maisondieu, ma w swoim portfolio także m.in. wspominany w tym artykule Code. W kompozycji na pierwszy plan wychodzi cynamon i skóra, wkomponowane w bazę z tytoniu i mchu dębowego. Dla kogo będzie idealna? Przede wszystkim dla mężczyzny zdecydowanego, lubiącego typowo męskie i charakterystyczne zapachy.
  • Tom Ford Noir – aromatyczno-przyprawowe perfumy dla mężczyzn to najmłodsza propozycja wśród zaprezentowanych tu klasyków dla gentlemanów. Wydane w 2012 roku, już zdobyły rzeszę wiernych fanów i dorobiły się już kilku flankerów oraz swojego żeńskiego odpowiednika. Początek uderza mieszanką bergamotki, kminku i różowego pieprzu, stosunkowo rzadko używanego w męskich perfumach. Po godzinie na pierwszy plan wybija się toskański irys, szałwia i geranium, by po kilku godzinach pozostawić na skórze ciepły i elegancki zapach bursztynu i indonezyjskiej paczuli. Na plus zaliczamy także elegancką, prostą butelkę. Zdecydowanie świetny prezent dla wymagającego mężczyzny.

Uniwersalne zapachy dla mężczyzn

Istnieją takie zapachy, które są zawsze strzałem w dziesiątkę. Niezależnie od upodobań, po prostu podobają się większości. Wybraliśmy 3 z nich, jeden najbardziej klasyczny, drugi z rodzaju świeżych męskich wód toaletowych, a trzeci określany często jako wieczorowa woda perfumowana dla mężczyzn. Wszystkie są także łatwo dostępne – nie musimy zamawiać ich przez internet ani przepłacać w sieciowych perfumeriach – sprawdź, np. perfumy męskie w Hebe.

  • Hugo Boss No. 6 Bottled – o jego wielkości niech świadczy fakt, że obok Fahrenheita Diora, są to jedne z najczęściej podrabianych męskich perfum z tzw. górnej półki. Choć dawno osiągnęły pełnoletność – zostały wypuszczone na rynek w 1998 roku – co roku zdobywają nowe rzesze fanów. Nic dziwnego, ta drzewno-przyprawowa woda perfumowana jest po prostu rewelacyjnie skomponowaną mieszanką jabłka, geranium, mchu dębowego i drzewa oliwnego. Ten zapach to jeden z typowych prezentowych pewniaków, zarówno dla mężczyzny 40+, jak i młodszego odbiorcy.
  • Armani Acqua di Gio – kolejny klasyk ze złotej dekady perfum, czyli lat 90. XX wieku. Ten męski zapach opisywany jest jako „świeży”, „cytrusowy” i „morski”. Jedną z jego niewątpliwych zalet jest bardzo duża projekcja i trwałość (do 8h) co na zapach bazujący na nutach cytrusów, bergamotki, nut morskich i delikatnych kwiatów, jak hiacynt, fiołek i frezja jest wręcz fenomenem. Trudno znaleźć pana, któremu zapach nie będzie się podobał, dlatego Acqua di Gio do dzisiaj należy do najchętniej wybieranych zapachów męskich na prezent.
  • Armani Code – orientalno-przyprawowy klasyk z 2004 roku, idealny na wieczorowe wyjścia. W nucie głowy wyczuwalne są bergamotka i cytrusy, nuty serca ogrzewają zapach anyżem i drzewem gwajakowym, by w nucie bazy ukazać szlachetne zapachy tytoniu, skóry i bardzo modnego obecnie składnika – bobu tonka. Ciekawostka: zapach w 2006 roku otrzymał nagrodę FiFi Awards dla najlepszego zapachu męskiego. Nagroda ta jest w świecie zapachów odpowiednikiem Oscarów.

Fot. Materiały prasowe


Artykuł sponsorowany


Subtelna różnica między toksyczną pozytywnością a prawdziwym wsparciem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 kwietnia 2019
Fot. iStock/SvetaZi

Nie ma wątpliwości, że bycie pozytywnym może stanowić potężną siłę i czynić wiele dobra. Kiedy zmagasz się z niepokojem i negatywnymi myślami, jeśli możesz utrzymać choć promyk nadziei – że uda ci się przez przejść, że nie jesteś zdefiniowany przez negatywne myśli, że nie jesteś „tak zły” jak podpowiada ci to twój mózg –  lepiej radzisz sobie z trudną sytuacją. Pozytywność, którą utrzymujemy w sobie sprawia, że ​​trochę łatwiej jest przetrwać. Sprawa przedstawia się jednak inaczej, gdy swoim pozytywnym myśleniem pragniemy pomóc innym…

Nie możesz sprawić, by ktoś był pozytywny. Nie możesz przelać na nikogo swojego pozytywnego podejścia do wielu spraw i sprawić, że jego problemy znikną. I szczerze mówiąc, kiedy ludzie szukają pomocy i wsparcia, zazwyczaj nie szukają prostego, inspirującego pozytywnego przekazu. Częściej szukają potwierdzenia, że ​​ich negatywne uczucia są czymś normalnym i akceptowanym.  Poniższe porównanie pozwoli ci lepiej zrozumieć różnicę pomiędzy prawdziwym wsparciem, a „toksyczną pozytywnością”.

Słowa prawdziwego wsparcia

„Jest ci ciężko. Przeszedłeś przez trudny okres i wierzę, że może ci być naprawdę ciężko”.

„Wiem, że jest dużo rzeczy, które mogły pójść nie tak. A co mogło pójść lepiej?”

„Wszystko, co czujesz jest naturalne.”

„To całkiem normalne, że odczuwasz teraz negatywne emocje.”

„Na pewno jest ci teraz trudno myśleć pozytywnie. Chciałbym podzielić się z tobą całą moją pozytywną energią”.

„Czasem trzeba się poddać.”

„Czy jest coś, co moglibyśmy zrobić dzisiaj, żebyś poczuł się lepiej?”

„Na pewno trudno ci zobaczyć teraz coś pozytywnego w tej sytuacji. Pomyślimy o tym pózniej”.

Toksyczna pozytywność

„Dasz sobie radę”.

„Myśl pozytywnie”.

„Tylko pozytywne emocje – tego teraz potrzebujesz.”

„Przestań być taka negatywna.”

„Myśl tylko o tym, co dobre.”

„Nie poddawaj się.”

„Po prostu bądź szczęśliwy!”

„Staraj się zawsze zobaczyć pozytywną stronę.”

Jak widzisz różnica, choć subtelna, jest zauważalna. Toksyczne, pozytywne podejście narzuca pewien sposób myślenia „za wszelką cenę” sprawiając, że czujemy się gorsi, słabsi jeśli nie potrafimy się mu poddać. Prawdziwe wsparcie polega na zapewnieniu bliskiej osoby, że staramy się zrozumieć jej uczucia i że ma ona do nich prawo.


Na podstawie: www.good.is


Zobacz także

W całym tym szale przypomnijcie sobie uczucie, które postanowiło was związać na stałe

W całym tym szale przypomnijcie sobie uczucie, które postanowiło was związać na stałe

Czy krew w reklamie podpasek pozwoli odczarować okres?

50 sposobów na szczęśliwe życie. Sposób #15 – Wybaczaj