Jak utrzymać porządek w domu bez większego wysiłku? Wystarczy zastosować siedem prostych zasad

Redakcja
Redakcja
1 października 2018
Fot. iStock
 

Czasami myślimy: „Pierdzielę, nie będę sprzątać, moje życie nie będzie się kręcić wokół porządków”. Okej, rozumiem, że nie chcemy non stop jeździć na przysłowiowej szmacie, ale też nie chcielibyśmy znaleźć się w sytuacji, gdy wpadają do nas niezapowiedziani goście, a my czerwienimy się na myśl o tym, jak wygląda nasza łazienka. 

Jak utrzymać porządek w domu bez większego wysiłku? Wystarczy zastosować siedem prostych zasad.

Pościel łóżko

Zanim opuścisz dom rano (lub jeszcze lepiej, zanim opuścisz sypialnię), pościel swoje łóżko. Nie musisz się jakoś specjalnie starać, po prostu ułóż kołdrę, wygładź i gotowe. To bardzo proste, a pozostawia poczucie porządku w sypialni.

Opróżnij rano zmywarkę

Nim zrobi ci się kawa, opróżnij zmywarkę. Robiąc to rano mamy przestrzeń na zbieranie przez cały dzień brudnych naczyń, zamiast trzymać je w zlewie.

Rób codziennie pranie

Nie odkładaj na weekend, nie odwlekaj. Masz kosz brudnych ubrań – wstaw pranie i miej to z głowy, poza tym rano nie będziesz słyszeć: „Mamo, wyprałaś moją bluzę?”, „Mamo, skończyły mi się skarpetki”.

Nie odwlekaj

Wracasz z zakupami, rozpakowujesz różne rzeczy – od razu wyrzucaj zbędne opakowania, zaoszczędzisz miejsce i czas.

Zbieraj ubrania

Oczywiście, że największa pokusa, to rzucenie ciuchów na podłogę. Warto jednak w domu ustalić jedno miejsce – najlepiej duży kosz, do którego trafiają ubrania. Dzięki temu twoje mieszkanie od razu będzie wyglądało na czystsze.

Wykorzystuj czas

Warto sprzątać w trakcie robienia innych czynności. Właśnie – rozpakowanie zmywarki, kiedy robi się kawa, mycie sztućców, deski do krojenia, podczas gdy „dochodzi” nam obiad. Pomaga to zminimalizować bałagan i np. ogarnięcie kuchni w trakcie robienia posiłku.

Nie chodź spać z brudną kuchnią

Często nam się już nie chce, machamy ręką i mówimy: „jutro”. Ale jutro zastaje nas z zaschniętymi brudem naczyniami, średnio przyjemnym zapachem i brakiem czasu, żeby ogarnąć wszystko tak, jak byśmy chcieli. Dlatego naprawdę warto przezwyciężyć niechęć i posprzątać kuchnię jeszcze wieczorem. O ile przyjemniej będzie się nam wstawać.

 


Granice osobiste. Z czym mamy największy problem i dlaczego?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
1 października 2018
Granice osobiste
Fot. iStock
 

Granice osobiste. Każdy ich potrzebuje – i nie ma tutaj żadnych wyjątków, bo to, czy nauczymy się je stawiać i respektować, warunkuje jakość naszego życia. Choć teoretycznie każdy się z tym stwierdzeniem zgodzi, praktyka wychodzi nam znacznie gorzej. Nie szanujemy granic – ani własnych ani cudzych. Te prywatne przesuwamy w nieskończoność, budząc się pewnego dnia w miejscu, które napawa nas lekiem, przepełnienie wyuczoną bezradnością i smutkiem, że tak potoczyło się nasze życie. A przecież tak wiele złego moglibyśmy uniknąć, gdybyśmy tych granic nie deprecjonowali.

Największe problemy, które ludzie mają z granicami osobistymi

Po pierwsze, pamiętaj, jaki cel ma stawianie granic: chronić siebie i nie naruszać innych. A więc najważniejsze problemy związane są właśnie z tymi celami.

Najczęściej problem z stawianiem i szanowanie granic wynika z przeżyć z dzieciństwa. Często osoby, które mają trudne lub traumatyczne doświadczenia, nie potrafią poradzić sobie z ustaleniem i utrzymaniem granic.

Jeśli twoje relacje z rodzicami lub opiekunami i innymi osobami wokół ciebie, były dysfunkcjonalne i nigdy tak naprawdę nie myślałeś o tych rzeczach, to to, czego się nauczyłeś, nie jest normalne i zdrowe.

Na przykład, jeśli ludzie złośliwie wyśmiewali się z ciebie w dzieciństwie, nauczyłeś się wyśmiewać innych, nawet jeśli nie czujesz się z tym dobrze, znajdziesz wymówki, żeby takie zachowanie sobie usprawiedliwić i uzasadnić.  „To tylko żart”, „Nie powinienem być tak wrażliwy”, „Jesteś za miękki” i tak dalej, i tak dalej. Brzmi znajomo?

Co dodatkowo pogarsza sprawę? Większość ludzi dorasta w wysoce dysfunkcyjnych środowiskach i nawet tego nie rozpoznaje. W rezultacie wiele z tych niezdrowych granic i zachowań, zostaje znormalizowane i uznane za „zdrowe”.

Z powodu tej normalizacji wiele osób nie postrzega ich jako dysfunkcyjnych.

Dwa główne problemy związane z granicami są następujące:

1.     Akceptacja niezdrowej postawy wobec innych i siebie

Znaki charakterystyczne:

  • przyjmowanie obelżywych lub w inny sposób toksycznych zachowań do porządku dziennego,
  • bycie człowiekiem zadowolonym, nawet, gdy doświadcza się wykorzystywania i przemocy,
  • trudności w mówieniu „nie”,
  • niskie poczucie własnej wartości,
  • podatność na wpływy innych i manipulację,
  • często zmieniające przekonania lub opinie, aby pasowały do oczekiwań innych osób,
  • ​​nadmiernie dotknięte emocjami innych osób,
  • próby ratowania wszystkich wokół i rozwiązywania ich problemów,
  • nadmierna i niezdrowa potrzeba akceptacji przez otoczenie.

2. Zachowywanie się niezdrowo wobec innych

Znaki charakterystyczne:

2. Zachowywanie się niezdrowo wobec innych

  • molestowanie fizyczne lub seksualne,
  • kłamstwo,
  • wprowadzanie w błąd,
  • zastraszanie,
  • manipulowanie,
  • kradzież,
  • oszukiwanie,
  • wykorzystywanie lub ranienie innych.

Zasadniczo wszystko, co inicjuje agresję.

Ważne jest, aby pamiętać, że reakcja na agresję nie jest taka sama jak inicjacja z agresji. Takie pojęcia jak samoobrona  lub samoopieka nie są równoznaczne z agresją, choć mogą zawierać nieprzyjemne konsekwencje. Ludzie, których granice osobiste były często naruszane i którzy mają problemy z samodzielnym ich utrzymaniem, często mylą te dwie rzeczy. To dlatego, że zostali zaprogramowani na myślenie, że muszą uszczęśliwiać innych, a jeśli ci nie są szczęśliwi, to zawsze twoja wina.

Tak więc, gdy taka osoba próbuje ustawić zdrowsze granice, czuje się, jakby naruszała cudze granice i krzywdziła innych. To oczywiści nieprawda! Nie ma znaczenia, czy „zawsze tak było”, czy „ale są moimi rodzicami” lub „ale on(a) mnie kocha”. Nie daj się ponieść toksycznemu sposobowi myślenia!

Co możesz zrobić, aby rozwijać zdrowsze granice osobiste? Teoretyczne zrozumienie + świadoma praktyka

Granice w teorii

Znajdź kilka książek lub artykułów na temat granic, obejrzyj filmy wideo lub wykłady na ten temat, weź udział w dobrym seminarium na ten temat i tak dalej. Wszystko to zapewni solidne teoretyczne zrozumienie granic. Mimo że nauka teorii bardzo pomaga, to nigdy nie wystarczy, aby rozwiązać problem

Granice w życiu

Ćwiczenie granic jest łatwiejsze, jeśli masz już przynajmniej podstawowe pojęcie o tym, czym są prawdziwe granice osobiste. Musisz ćwiczyć ustalanie zdrowszych granic dla siebie i szanowanie tych cudzych. Próbować zaszczepiać je w swoim życiu, małymi kroczkami. Pamiętaj, że to wymaga czasu.


źródło: psychcentral.com


Zostać w domu z dziećmi może być o wiele trudniejszym wyzwaniem niż pójść do pracy mówią naukowcy

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
1 października 2018
Fot. iStock / SolStock

Stawanie się i bycie rodzicem jest niesamowitym doświadczeniem, ale sam proces wchodzenia w ten nowy rozdział życia może przynieść ze sobą wiele stresu i zmartwień. Naukowcy od lat badają emocje, których doświadczają świeżo upieczeni rodzice w ciągu kilku  pierwszych kilku lat rodzicielstwa.

Wyniki tych badań wyraźnie pokazują, że wychowywanie dzieci to ciężka praca, odczuwalna jako dużo trudniejsze wyzwanie niż nasz życie zawodowe.

Spośród 1500 matek i ojców sondowanych w Wielkiej Brytanii 31% stwierdziło, że pozostanie w domu z dziećmi jest trudniejsze niż codzienna praca. 55 % rodziców uważa, że ​​posiadanie dziecka to ciężka praca, nawet przy silnym systemie wsparcia, p. 45 %t ankietowanych matek stwierdziło, że nie jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z opieką nad niemowlakiem bez pomocy własnej matki

Ponadto 71% matek i ojców uważa, że ​​media społecznościowe sprawiają, że rodzicielstwo staje się polem rywalizacji,  a 22 procent ankietowanych odczuwało presję, by być doskonałym rodzicem. Nowi rodzice również mają wiele powodów do zmartwień, ponieważ ok 27% z nich odczuwa niepokój w związku z rozwojem swojego dziecka, 22% martwi się jego nawykami żywieniowymi , a 9% tym, jak dziecko śpi.

Jednak pomimo tego podwyższonego poziomu lęku, 42 % rodziców powiedziało, że pojawienie się dziecka  w ich życiu sprawiło, że po raz pierwszy naprawdę odczuli bezwarunkową miłość.

Wyniki ankiety Forbes również są zastanawiające. Pośród tych z nas, którzy mają dylemat zostać w domu czy pójść do pracy, aż 34 procent czynnych zawodowo matek wolałoby zostać w domu, 47 procent wolałoby nie pracować wcale. Większość robi to z konieczności, a 48 procent zgodziło się, że pozostawanie w domu jest przywilejem, na który wiele rodzin nie może sobie pozwolić. Aż 43 procent czuje się osądzana za to, że nie spędzają wystarczająco dużo czasu z dziećmi, dla których tak ciężko pracują.

Ale nie martwcie się. Inne badanie, przeprowadzone przez Harvard Business School, ujawniło, że w odniesieniu do ogólnego zadowolenia z życia, dzieci „pracujących” matek  okazują się równie szczęśliwe co dzieci matek pozostających w domu. Dzieci, które są otoczone miłością i które mają poczucie stabilizacji, częściej odnoszą sukcesy niezależnie od statusu zawodowego ich matki. Rodzice powinni zatem podejmować osobiste i zawodowe decyzje zgodnie z tym, co jest najlepsze dla ich rodziny.

 


Na podstawie: aplus.com


Zobacz także

Jak olejować włosy

Rozwiązanie konkursu „Rozpieszczamy czupryny i warkocze”

Ziemia – planeta ludzi. Byłam raz samotna, na dłużej… O sile dobrej samotności

Bądź szalona i zatańcz w deszczu. Tydzień trzeci, dzień #5