Jak umiejętnie wypoczywać? Akcja „Kocham podróże, kocham swobodę”. Dzień #14 [29.05]

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
29 maja 2016
 

„Taki weekend w SPA” – kto z nas o nim nie marzy, po zabieganym tygodniu, kiedy to jedyne o czym marzymy to odpoczynek. Tylko na to SPA wiecznie brakuje nam czasu. Zawsze jest tysiąc rzeczy do zrobienia, a kiedy już przychodzi czas na urlop, to najpierw marzymy o tym, żeby pozwiedzać, pochodzić, poznać nowe miejsca i znowu tego czasu na faktyczną regenerację naszego ciała brak.

Tak często zapominamy, jak ważna jest umiejętność efektywnego odpoczynku, bez gonitwy, leniwie, kiedy czas dla nas zwalnia.

Jak umiejętnie odpoczywać?

Po pierwsze: relaks

Każdy z nas potrzebuje czasu, by zregenerować swoje siły, by wrócić ze zdwojoną energią do pracy, do naszej codzienności. Zastanówmy się, jak często mówimy: „Ale naładowałam akumulatory” po jakimś urlopie, częściej chyba śmiejemy się, że teraz po wakacjach to dopiero byśmy odpoczęli. To taki trochę śmiech przez łzy, bo my coraz częściej nie potrafimy po prostu odpocząć. A przecież nie da się żyć na wysokich obrotach przez cały czas. Musimy mieć czas na relaks, i to nie tylko taki domowy, wieczorny, ale też dłuższy. Kiedy to możemy wyjechać na weekend unikając tłumów. Kiedy możemy pobyć sami, wrócić choćby do dawno odkładanej już jogi.

domySPA baner

powinnam tam pojchac bo

Po drugie: zadbanie o nasze ciało

Usłyszałam kiedyś: „przytulasz swoje ciało?” i byłam zaskoczona. Jak to przytulać własne ciało, po co, na co to komu? A przecież to ciało jest naszym największym przyjacielem. To ono pozwala nam na co dzień funkcjonować, niesie nas przez życie. Jest dla nas tak oczywiste, że często o nim zapominamy. A przecież, gdyby tak odwdzięczyć się naszemu ciału, to ono służyłoby nam jeszcze lepiej. Dlatego tak  ważne jest przy odpoczynku, by o nie zadbać, by dać mu komfort, kiedy nie musi się spinać, być w ciągłej gotowości, tylko może leniwie jak kot przeciągnąć się i kosztować wszelkich przyjemności.

Po trzecie: wyłączenie głowy

Umiejętny odpoczynek, to wyłączenie telefonów, komputera, pełne ograniczenie bodźców, co okazuje się dla nas coraz trudniejsze do wykonania. Nie dlatego, że musimy być cały czas w pracy, tylko boimy się stracić kontrolę, wydaje nam się, że wyłączenie na chwilę głowy spowoduje jakiś kataklizm. A przecież wiadomo, że nic się nie stanie. Dlatego też warto wyjechać sobie gdzieś dalej, pobyć w ciszy i głuszy. Po dwóch godzinach poczujemy niesamowitą ulgę i przypływającą do nas energię.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Po czwarte: skupienie się na sobie

To także bardzo ważne, bo na co dzień nie mamy czasu pomyśleć o sobie. Bo dzieci, bo praca, bo teściowa, mama, mąż, żona. Zawsze oprócz naszych są jeszcze czyjeś potrzeby. Ważne i ważniejsze najczęściej do naszych. A przecież my też zasługujemy na własną uwagę, na wsłuchanie się w siebie, na porozmawianie ze sobą. Taki czas często obfituje w nowe pomysły, nowe refleksje na swój temat. Pozwala nabrać nam dystansu do wielu rzeczy, ale też ludzi. Każdy z nas powinien sobie pozwalać na czas, kiedy jest bardziej niż zazwyczaj sam dla siebie. To niezwykle istotne, by o sobie pamiętać.

Spytacie tylko, jak tak odpocząć? Gdzie naprawdę się zrelaksować, spędzić czas z dobrymi ludźmi wokół siebie, z przyjaciółmi? Przecież wszystkie hotele z własnym SPA przeżywają oblężenie, jest tam dużo ludzi, a w ty nie lubicie wbijać się w hotelową rutynę. Wolicie, by odpoczywając czas płyną waszym rytmem, kiedy nigdzie nie musicie się spieszyć, czy być na czas.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Więc może skusicie się jesienią skorzystać z oferty NOVASOL Polska, w której znaleźć można do wynajmu wakacyjne domki z własnym SPA. Jesień to czas, kiedy turystów jest mniej, a wokół panuje cisza. Aby spędzić czas w takim domu wcale nie trzeba się daleko wybierać, bo znajdziemy je już w Niemczech, czy Danii. Takie domki wyposażone są w wewnętrzny basen, mają własne jaccuzzi, saunę, a często także salkę fitness ze sprzętem do ćwiczeń oraz pokój aktywności, gdzie można chociażby spróbować tej odkładanej wiecznie jogi. Płacicie za noclegi, a korzystacie z wszelkich dobrodziejstw takich domów. Myślę, że warto rozważyć taką ofertę, zwłaszcza, że koszt wynajmu takiego domku dla sześciu dorosłych osób na siedem noclegów już we wrześniu to niewiele ponad 500 złotych.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Chcesz odpocząć i poczuć się odrobinę luksusowo, poszukaj w ofercie NOVASOL domów z własnym SPA.

A zanim pojedziesz pozwól sobie na odrobinę fantazji podczas oglądania :).

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

W komentarzu do tego artykułu dokończ zdanie: „Powinnam tam pojechać, bo…” i weź udział w naszej zabawy. Najfajniejszy komentarz zostanie nagrodzony voucherem wakacyjnym o wartości 2.000 zł od Novasol. Regulamin akcji znajduje się tutaj.

Zobacz wszystkie wpisy biorące udział w akcji


Kosmetyki mineralne krok po kroku

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
29 maja 2016
Fot. Pixabay / Kaboompics / CC0 Public Domain
 

Od kilku lat kosmetyki mineralne cieszą się wśród Polek coraz większą popularnością. Zwłaszcza wśród tych z nas, dla których skóra alergiczna lub wrażliwa stanowi poważny problem przy wyborze tradycyjnych podkładów, pudrów czy korektorów.

Kosmetyki mineralne są w 100% naturalne, co sprawia, że są idealnym wyborem praktycznie dla każdego rodzaju skóry.

Oprócz składu, od tradycyjnych kosmetyków odróżnia je również sposób aplikacji, który początkowo może powodować pewne trudności.

W czym tkwi kłopot związany z nakładaniem tego typu kosmetyków? Jak szybko sobie z nim poradzić i osiągnąć wprawę, dzięki której mineralny podkład czy cień będziesz odtąd nakładała z dziecinną łatwością? Zapraszamy do lektury kilku praktycznych porad.

Najpierw pędzel

Do nakładania kosmetyków mineralnych poleca się dwa rodzaje pędzli: flat top oraz kabuki. Oba sprawdzają się doskonale, ale różnice w ich budowie pozwalają na osiągnięcie odmiennych efektów. Zbite i gęste włosie ściętego na płasko flat topa daje mocniejsze krycie niż mniej zwarte, bardziej puszyste włosie zaokrąglonego pędzla kabuki. Marta Popiela-Molek z firmy Earthnicity Minerals kobietom z cerą wrażliwą i alergiczną poleca zwłaszcza drugi rodzaj pędzla. – Wykonany z syntetycznego włosia pędzel kabuki jest niezwykle miękki, delikatny, przez co idealnie nadaje się do cer z różnego typu problemami.
Pamiętaj, aby przed nałożeniem podkładu mineralnego odczekać, aż kosmetyki, które nałożyłaś wcześniej, całkowicie się wchłoną. W tym momencie, jeśli masz skórę ze skłonnością do przetłuszczania się lub jeśli lubisz być pewna matowego efektu przez cały dzień, możesz pokusić się o nałożenie cienkiej warstwy transparentnego pudru.

Żelazne reguły

Tradycyjna metoda aplikacji kosmetyków mineralnych polega na strzepywaniu do wieczka odrobiny produktu, który następnie nabieramy pędzlem i rozprowadzamy po twarzy. Jeśli sięgasz po kosmetyki mineralne po raz pierwszy, sposób ich nakładania z pewnością nie będzie dla Ciebie oczywisty. Jednak już po kilku pierwszych próbach stanie się jasne, że tak naprawdę jest to bajecznie proste zadanie. Warunkiem jest pamiętanie o kilku żelaznych regułach.
Po pierwsze – jeśli potrzebujesz delikatnego krycia, które ma jedynie wyrównać koloryt twarzy, powinnaś omiatać ją pędzlem z minimalną ilością produktu, za pomocą kolistych ruchów. Jeśli jednak oczekujesz mocniejszego krycia – zapewnisz je sobie poprzez uprzednie „stemplowanie” twarzy. Tak nałożony produkt pozostawi więcej pigmentu, a efekt będzie trwalszy. – Jeśli istnieje taka potrzeba, możemy następnie delikatnie rozetrzeć podkład ruchami kolistymi – tłumaczy Marta Popiela-Molek – Podobnie jest z zakrywaniem niedoskonałości. Używamy do tego oczywiście mniejszego, bardziej precyzyjnego pędzelka, ale sposób aplikacji pozostaje ten sam. Jeśli zakrywamy niedoskonałość o wypukłym kształcie, powinnyśmy pamiętać o tym, że lepiej będzie wklepać produkt pędzelkiem, niż go rozcierać. Daje to pewność, że krycie będzie odpowiednie, i że nie podważy ewentualnych suchych skórek.

 Fot. Pixabay / marcoreyesgt / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / marcoreyesgt / CC0 Public Domain

Trening czyni mistrza!

W przypadku dużych niedoskonałości, a także wtedy, kiedy oczekujesz od podkładu mineralnego pełnego krycia, przyda Ci się znajomość aplikacji produktów „na mokro”. W tym przypadku postępujemy dokładnie tak samo, jak w przypadku metody tradycyjnej, jednak uprzednio zwilżamy pędzel za pomocą wody, hydrolatu lub wody termalnej. Aby nie przesadzić z ilością, dobrze jest zaopatrzyć się w buteleczkę z atomizerem i stopniowo spryskiwać pędzel, aż do otrzymania odpowiedniego poziomu wilgotności włosia. Oczywiście, trening czyni mistrza! Po kilku próbach będziesz już dokładnie wiedziała, w jakim stopniu musisz zwilżyć pędzel, aby otrzymać oczekiwane krycie. Przy tej metodzie pamiętać trzeba, że przez chwilę po nałożeniu kolor podkładu może wydawać się nieco ciemniejszy, jednak efekt ten po chwili znika i pigment wraca do swojego pierwotnego odcienia.

W razie potrzeby wskazane jest także wykończenie oraz zabezpieczenie makijażu, np. przy pomocy pudru matującego, który nie tylko zmatowi cerę i utrwali makijaż na długie godziny, ale także zmniejszy widoczność zmarszczek oraz rozjaśni cerę.


Artykuł pochodzi z serwisu obcasy-logo1x-4


Poradnik dobrego męża. Jak uszczęśliwić żonę? Wersja 2016 rok

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
29 maja 2016
Poradnik dobrego męża
Fot. iStock / HultonArchive

Wczoraj miałam przyjemność (?) zjeść obiad z moją ponad osiemdziesięcioletnią ciotką. Ciotka, mimo wieku, bardzo sprawna. Cięty język również ma. Robiła sałatkę, mój mąż poderwał się, by jej pomóc. „Siedźźź” wrzasnęła do niego.. „Chyba oszalałeś, masz żonę”. Żona (ja) akurat kończyła pisać wiadomość do koleżanki z pracy.„Tak, ciociu?” poderwałam się. „To jest wprost niewiarygodne, żeby on był taki pomocny, a ty nie…” zaczęła.

Ciśnienie skoczyło mi w sekundę, wewnętrzny głos jednak koił: „Ona ma ponad 80 lat, nie będziesz się kłócić ze starszą panią”. Ciotka niezrażona kontynuowała. To dlatego współczesne kobiety mają taki problem z mężczyznami, Zosie Samosie, kiedyś był porządek, wszyscy znali swoje miejsce, a teraz co?! A Ty co? Taki wspaniały mąż, pójdzie kiedyś w diabły, zobaczysz.

Kroiłam warzywa i zastanawiałam się, ile wytrzymam, kiedy wbiję ten przepiękny nóż ciotce w szyję.

No ale cóż, ciotka rocznik 1934. Matka i babka tłukły jej do głowy zasady Krystyny Hoffmanowej, której poradnik „Pamiątka po dobrej matce czyli ostatnie jej rady dla córki” czytały wszystkie panienki i młode mężatki. A tam porady w stylu

– „u każdej igła powinna pierwsze miejsce mieć przed piórem i pędzlem”

– „kobieta stworzona jest do uległości i posłuszeństwa”

– „każde znaczniejsze ubliżenie przyjmij ze słodyczą, mniejszym pobłażaj, a sama strzeż się najdrobniejszego”

– „niewiasta potrafiąca ulegać na zawsze szczęśliwą zostanie”.

Warto może by napisać nowy poradnik. Poradnik 2016. Koniec już z dręczeniem kobiet i zastanawianiem się co one mogą zrobić, żeby a.) znaleźć faceta, b.) utrzymać faceta, c.) sprawić, żeby się oświadczył, d.) sprawić, żeby nie uciekł, gdy ona została matką, e.) zrobić mu dobrze w łóżku, choć już jesteście długo (żeby nie uciekł do młodszej czy bardziej chętnej), d.) na pewno jeszcze coś znajdziecie.

Poradnik dla mężów o tytule: „Jak być dobrym mężem” miałby dziesięć punktów. Dziesięć malutkich punktów, które mimo wszystko mogłyby zmienić życie pary na lepsze. Na dużo lepsze. Na milion razy lepsze. Na szczęśliwe.

Pierwsze i najważniejsze:  podążaj z duchem czasu i nawet jeśli słyszałeś od mamy (babci), że żona z zupą powinna czekać, miej to gdzieś i raczej pomyśl, co ty możesz zrobić dla niej.

Po drugie: Bądź radosny i interesujący.  Po nudnym (ciężkim) dniu pracy żona może potrzebować czegoś na poprawę humoru, a w końcu ludzie bliscy powinni wspierać się na duchu (ona, oczywiście, oferuje ci to samo).

Po trzecie: Sprzątaj i wycieraj kurze, gdy jest zmęczona, wyczerpana

a.) pracą

b.) dziećmi

c.) życiem

Nie, przepraszam, sprzątaj i wycieraj kurze nie zważając w jakim ona jest w stanie – w końcu też tu mieszkasz.

Po czwarte: nigdy nie narzekaj, gdy żona wraca z pracy. Także nie krytykuj, gdy spóźni się na obiad lub całą noc spędzi poza domem, u koleżanki. Weź pod uwagę jej pełną napięć pracę.

Po piąte: Troszcz się o wygodę żony. Niech siądzie wygodnie w fotelu lub położy się na chwilę w sypialni. Popraw jej poduszki. Zaproponuj, że zdejmiesz jej buty, miej przygotowana dla niej ciepłe i zimne napoje, mów miłym, spokojnym głosem.

Po szóste: Dbaj o ciszę.

Wyeliminuj wszelkie hałasy. Gdy twoja zapracowana żona wraca do dom po ciężkim dniu, należy jej się relaks na najwyższym poziomie.

Po siódme: Witaj ją szczerym i ciepłym pocałunkiem, a żegnaj szczerym, namiętnym pocałunkiem.

Po ósme:  Słuchaj jej. Nawet jeśli masz ochotę powiedzieć: „gadasz głupoty”, „nudne co mówisz”, ugryź się w język i pozwól jej dokończyć. Nie wtrącaj się też od razu z milionem rad.

Po dziewiąte: szanuj ją i podziwiaj.

Po dziesiąte: nie myśl w łóżku co ona może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla niej.

I uwierz, jeśli będziesz się stosować do tych dziewięciu punktów wyżej, twoje małżeństwo będzie idealne i szczęśliwie. Bo w życiu działa święta zasada wzajemności – dajesz, dostajesz.

Pisząc poradnik dla męża inspirowałam się „Poradnikiem dobrej żony” ( za „The good wife’s guide, 1955 rok)


Zobacz także

Trening izometryczny

Trening izometryczny – na czym polega i jak ćwiczyć?

Przyjrzyj się swoim dłoniom i sprawdź, co mówią o tobie twoje palce

Oryginalna biżuteria! Kto nie chciałby jej nosić. Zobaczcie koniecznie