„Jak długo trwa wieczność? Czasami tylko sekundę”. Najpiękniejsze cytaty z Alicji w Krainie Czarów

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 marca 2017
Następny

„Alicja w Krainie Czarów” już wiele razy udowodniła, że potrafi odmieniać postrzeganie świata. Choć powieść ukazała się w 1865 roku, to jedna z tych książek, które są zawsze aktualne. Poznajcie najpiękniejsze cytaty z Alicji w Krainie Czarów.

Lewis Carroll, twórca dobrze znanej Alicji, był matematykiem. Na kartach swojej powieści sprytnie zawoalował wiele odniesień do swoich prywatnych przyjaciół i wrogów. Bez względu na to, jakie intencje mu przyświecały, jedno jest pewne – bez względu na to, czy do oryginalnej Krainy Dziwów wybierają się duzi czy mali, znajdą tam coś zupełnie innego i… z każdym powrotem będą odkrywali coraz więcej.

Przeczytajcie dziś kilka fragmentów, cytatów – idę o zakład, że jako dorośli odkryjecie za słowami tej „bajki” coś zupełnie nowego…

Bo czy możemy być pewni, że to, co widzimy dzieje się naprawdę, czy tylko jest tym, co chcielibyśmy zobaczyć…?

Najpiękniejsze cytaty z Alicji w Krainie Czarów

8 oznak, że twojemu mężczyźnie jest dobrze w waszym związku

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
12 marca 2017
Fot. iStock / martin-dm
 

Nie będzie wielkim odkrycie stwierdzenie, że najszczęśliwsze relacje to te, w których obie strony czują się szczęśliwe i spełnione – zarówno jako partnerzy, jak i osoby.  Twój mężczyzna wydaje się być całkiem zadowolony z waszego związku i na co dzień nic nie budzi twoich podejrzeń, że może być inaczej, ale czasami zastanawiasz się, czy to aby nie tylko pozory i złudzenia – która z nas nie słyszała historii o podwójnym życiu lub niespodziewanym odejściu partnera! Nie ma co się martwić na zapas, wystarczy przyjrzeć się waszej relacji i sprawdzić, czy twój facet wciąż daje ci oznaki tego, że jest mu dobrze.

Jest czuły, nawet gdy wie, że nici z seksu

Chce być fizycznie blisko ciebie nawet wtedy, gdy wie, że dzisiaj w sypialni zamierzasz jedynie spać, nie oczekuje nic w zamian, żadnej nagrody. Dotyk, pieszczoty na kanapie przy ulubionym serialu i pocałunki także sprawiają, że partner czuje się szczęśliwy, spokojny i pewny – ach, te hormony! Czasami wystarczy seans filmowy pod jednym kocem, czy chwila porannych przytulasów, by utrzymać poczucie szczęścia w związku.

Wciąż pamięta, by ci podziękować

Dziękuje za wyprasowaną koszulę, ugotowany obiad, czy zrobione pranie. Nie traktuje tego jako twój obowiązek i nie bierze za pewnik, że to właśnie ty się tym zajmiesz. Nie ma oporów przed podziękowaniem i tym samym wyrażeniem uznania i szacunku wobec ciebie i twojej pracy. Ale pamiętaj, że dla szczęścia w związku i wzmocnienia waszych relacji musi to działać w obie strony! Nie zapominaj zatem o pochwaleniu swojego mężczyzny – wszak każdy z nas lubi być zauważony i doceniony!

Nie zrzuca na ciebie wizyty teściów

Zdarza się, że osoby, które są w związku nieszczęśliwe, szukają pretekstów do odejścia, dobrej wymówki do kłótni – nieporozumienia rodzinne są świetnym powodem. Jeśli jednak wizyta teściów nie jest dla niego powodem, by to na ciebie zrzucić obowiązki z jej zaplanowaniem i przygotowaniem, a twój facet pomaga, angażuje się i na równi z tobą przygotowuje na odwiedziny rodziny, to nie masz się co martwić. A gdy teściowej zdarzy się powiedzieć coś krytycznego, zawsze stoi po twojej stronie i pokazuje, że jesteście prawdziwą parą, a nie tylko współlokatorami.

Nie wyciąga brudów sprzed kilku lat podczas kłótni

Wszystkie pary się kłócą od czasu do czasu, nawet te najbardziej zgrane i szczęśliwe, ale żadna z nich podczas konfliktu nie wyciąga jako argument spraw z przeszłości, dano popełnionych błędów. Partnerzy, którym naprawdę zależy na związku i relacji nie atakują siebie nawzajem, nie poniżają i nie zrzucają winy wyłącznie na drugą stronę. Nawet jeśli są szorstcy i zdenerwowani, to wciąż pamiętają, że grają w jednej drużynie i są gotowi na wspólną pracę nad rozwiązaniem problemów.

Wie, że od bukietu kwiatów wolisz DVD z ulubionym serialem

Zna cię na wylot i dobrze wie, że nawet najpiękniejszy bukiet kwiatów nie sprawi ci takiej radości, jak DVD z ulubionym serialem, nowa książka, czy wyjście na wymarzony koncert. Jego prezenty są przemyślane i dedykowane tylko tobie, co nie oznacza, że muszą być drogie i wyszukane. Nie musi ci już imponować, ten etap macie już dawno za sobą – teraz wystarczy, że pokaże swoim podarunkiem, że dobrze cię zna i rozumie twoje potrzeby.

Gdy rozmawia z kimś o tobie zawsze mówi pozytywnie

Nawet faceci lubią się sobie zwierzać i podzielić doświadczeniami. Jeśli twój partner jest szczęśliwy w związku, to nigdy z jego ust nie padnie nic, co mogłoby postawić cię w negatywnym świetle – będzie raczej podkreślać twoje zalety, ostatecznie owijać w bawełnę i próbować skierować rozmowę na inne tory. Jak jednak poznać, czy „za kulisami” wszystko w porządku? Zwróć uwagę na zachowanie waszych wspólnych przyjaciół i znajomych – jeśli są wobec ciebie w porządku i nie dają żadnych niepokojących sygnałów i aluzji, możesz spać spokojnie.

Wykonuje spontaniczne małe gesty

Łapie cię za rękę na spacerze, wita się z tobą pocałunkiem, spontanicznie obejmuje i przytula, robi kawę w kubku, który lubisz, czy poprawia włosy spadające ci na twarz – takie małe gesty świadczą o zaangażowaniu, intymności i trosce. Ich brak może być pierwszym sygnałem tego, że się od siebie oddalacie, więc pielęgnuj je i sama też nie oszczędzaj ich drugiej stronie.

Wciąż potraficie się nawzajem rozśmieszyć

Wystarczy jedna mina, zdanie lub sms, by uśmiech pojawił się na twojej twarzy i nastrój jakoś tak magicznie poprawił. Podobne poczucie humoru i wspólne żarty, to jeden z filarów, na których zbudowany jest szczęśliwy związek. Więc jeśli nadal potrafisz zrywać boki ze swoim partnerem i wpadać w tzw. „głupawkę”, a w jego towarzystwie trudno o smutek i nudę, to masz wielkie szczęście.

Na podstawie www.redbookmag.com


„W porządku” – mówisz, kiedy pytają jak się czujesz. Pora powiedzieć prawdę – twoje zdrowie psychiczne to fundament twojej rodziny

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 marca 2017
Fot. iStock/domoyega

Twoje dzieci są zdrowe, mąż też, dodatkowo świetnie spełnia się zawodowo. A ty? Jak się czujesz? No, oczywiście, skoro oni są zdrowi i szczęśliwi, to czy jest jakikolwiek powód byś mogła czuć się źle? U ciebie wszystko w porządku, pamiętasz? No dalej, mów sobie, powtarzaj, że jest dobrze. Nauczyłaś się tego, łatwo powiedzieć „wszystko w porządku”, bo to zdanie obojętne względem twoich uczuć. Wszystko jest tak, jak powinno: uporządkowane, harmonijne. Świat wokół ciebie jest bezpieczny, dzięki tobie. Ale co się dzieje w twoim sercu i głowie?

Perfekcyjnie maskujesz te ataki paniki i niepokoju, nieco mniej perfekcyjnie – złość i zmęczenie. Ukrywasz wahania nastroju, depresję, wszystkie wzloty i upadki. Zaraz,  jaką depresję? To tylko niewyspanie. W końcu starasz się łączyć tyle obowiązków, że ciągle brak ci snu. Możesz się czasem zdenerwować, prawda?

U ciebie w porządku, pamiętasz?

To całe napięcie jest normalne, prawda? To znaczy, ty jesteś współczesną matką, a to nie jest łatwa rola. A tych dwoje, to tylko dzieci! Bywają roszczeniowe, chore, wściekłe, zbuntowane. Takie są dzieci, przecież nie jesteś zaskoczona. Kto powiedział, że powinnaś się codziennie z czegoś cieszyć? Radość? Co to, u diabła, takiego? Tobie najczęściej towarzyszą obojętność, rozdrażnienie, lęk.

Tak trzymaj, jest dobrze, funkcjonujesz tak przecież od dawna. Przecież minęło kilka lat tego twojego „w porządku”, tych stanów dziwnego zawieszenia, smutku i niepokoju, który pospiesznie od siebie odsuwałaś, bo zawsze były ważniejsze sprawy. Wciąż „jakoś” żyjesz. Dzieciaki są w sumie w porządku. Twój mąż też.

I u ciebie wszystko w porządku, prawda?

Z wyjątkiem tych chwil, gdy wcale nie jest w porządku. A one zdarzają się coraz częściej. Ale przecież – myślisz – to tylko smutki, smuteczki, kilka łez. Na ogół, jest dobrze! Jesteś psychicznie wyczerpana, ale kto nie jest, mając dwójkę ciągle jeszcze małych dzieci, codzienne domowe obowiązki i swoją pracę?

W zeszłym miesiącu ominęło cię wyjście z przyjaciółkami. Twoje dziecko zaczęło wymiotować, i trzeba było zostać w domu, bo kto by się nim zajął? Stop. To nieprawda. Był przecież twój mąż. On potrafi równie dobrze jak ty zająć się waszym synem w chorobie. Co mówisz? Że nie mogłabyś przestać myśleć, czy wszystko jest dobrze? Przyznaj, tak naprawdę nie miałaś ochoty nigdzie wychodzić. Od dawna nie masz na to ochoty.

Ale u ciebie w porządku, prawda?

W zeszłym tygodniu zadzwoniłaś do pracy i wzięłaś wolny dzień, na żądanie. Powiedziałaś, że boli cię bardzo gardło i masz gorączkę. Znowu skłamałaś. Nie powiesz przecież swojej szefowej, która wymaga od ciebie pełnego profesjonalizmu, jasnego umysłu i zimnej krwi w sytuacjach stresowych, że nie mogłaś przestać płakać. Że płaczesz od kilku dni, miesięcy, a może nawet lat?

Nie. Pomyśli, że nie możesz już wykonywać twojej pracy. Albo każe ci pójść do lekarza, zająć się swoim zdrowiem psychicznym. Powie coś o terapeucie. A gdzie ty teraz znajdziesz czas i pieniądze na terapeutę? Z resztą, czy to w ogóle pomoże? Prawdopodobnie nie.

Jednak poszłaś do lekarza. Zrobiłaś badania. Siedziałaś na krzesełku, a pielęgniarka pobierała ci krew. Poczułaś, że chce ci się płakać. W głowie szumiało i krzyczało” „Po prostu powiedz jej. Powiedz jej! Powiedz coś, cokolwiek. Powiedz jej, że nie czujesz się dobrze. Że coś jest z tobą nie tak. Nie wiesz co, ale życie jest coraz trudniejsze, a wiesz, że nie powinno tak być, bo nie dzieje się w nim nic niepokojącego ani złego.” Milczysz. Mówisz sobie, że to nie jest dobry moment, a za chwilę na pewno poczujesz się lepiej.

Internistka ogląda twoje wyniki badań. „Czy czuje się pani przygnębiona? Jakiś smutek, niepokój?”.  Uśmiechasz się szeroko, potrząsasz głową przecząco. Ty? Skąd, czujesz się wspaniale.

Potem wsiadasz do samochodu i wracasz do domu. Za chwilę wybuchniesz. Rozpłaczesz się, krzykniesz, powiesz kilka słów za dużo. Poczujesz, jak bardzo jesteś beznadziejna.

Potrzebujesz pomocy.

Jeśli widzisz siebie w każdym z tych zdań, musisz zrozumieć, że potrzebujesz pomocy. Nie powinnaś dłużej cierpieć w milczeniu. Powiedz prawdę o tym, jak się czujesz swoim bliskim, jeszcze dzisiaj. Jeśli nie masz na to siły, pokaż ten tekst mężowi, przyjaciółce, czy rodzicom, i powiedz: „to o mnie”. To będzie twój pierwszy krok do zmiany.

Odzyskaj z powrotem swoją radość. Jeszcze może być „ w porządku”.


Inspiracja: scarrymommy.com


Zobacz także

Depresja wpływa nie tylko na psychikę, ale także na ciało. Powikłania mogą być poważne

Wszystko w tej głowie. Kiedy jesteśmy smutni, świat jest smutny razem z nami

Kiedy my staniemy przed egzaminem, w którym odpowiemy na pytania: jak żyjemy, z kim, w co wierzymy, co wyznajemy, co mówimy swoim dzieciom na dobranoc?