Jacy są dzisiejsi młodzi mężczyźni? Nie mogą sobie poradzić z sukcesami partnerek i wolą uciekać przez związkiem niż stawiać czoło problemem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 listopada 2017
Fot. iStock/Marjan_Apostolovic
Fot. iStock/Marjan_Apostolovic
 

To już całkiem zauważalny trend. Na uczelni, w pracy i w życiu osobistym, w relacji z bliską osobą, młodzi mężczyźni nie robią żadnych postępów, przestają się rozwijać, a nawet – wycofują się z podjętych wcześniej działań i decyzji. Zupełnie inaczej niż młode kobiety. Czy to prawdziwy kryzys? Chyba tak.

W miarę jak kobiety prą naprzód, mężczyźni zwlekają z podejmowaniem decyzji związanych z karierą, przyszłością swojego związku czy rozwojem osobistym. Pozostają w tyle niemal pod każdym względem – coraz rzadziej zapisują się na kursy doszkalające, rzadziej podejmują inicjatywę, gdy spotykają kogoś, kto ich fascynuje, rzadziej chcą zmienić coś w swoim życiu. Wybierają bierność i stagnację – tak wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców.

Jak zaobserwowali psycholodzy, w rezultacie wielu panów między 20 a 30 rokiem życia pozostaje uwięzionych w wirtualnym świecie gier, pornografii i sztucznych relacji, których nigdy nie przeniosą do prawdziwej rzeczywistości, bo za bardzo się tego boją.

Jej sukces – czy jego porażka?

Choć otwarcie podziwiają kobiety odnoszące sukces, w głębi, nawet nieświadomie interpretują sukcesy swoich partnerek jako osobistą porażkę. Niezależnie czy chodzi o osiągnięcia „intelektualne”, czy towarzyskie, sukcesy kobiety w wielu przypadkach źle wpływa na poczucie własnej wartości jej partnera. Panowie odbierają je jako poniżające, choć nie potrafią się do tego przyznać.

Coraz większa ilość młodych mężczyzn uważa, że heteroseksualne życie społeczne (związek z kobietą ) jest teraz „coraz bardziej frustrujące i nie przynoszące spełnienia”, do tego stopnia że decydują się na wycofanie się ze związków w ogóle, nawet mimo obaw, że „skończą w pojedynkę.” Łatwo dostępna pornografia zdaje się im dużo lepszym rozwiązaniem niż relacja z żywą osobą.

Cóż drogie panie, cierpliwości. Dajmy panom czas na odnalezienie się w rzeczywistości, gdzie nikt już  im tak łatwo nie pobłaża…


Na podstawie: psychologytoday.com

 


28 rzeczy, które przydarzają ci się, kiedy nie jesteś już ani bardzo młoda, ani jeszcze stara , czyli jakoś po 30-tce

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 listopada 2017
Fot. iStock / Rohappy
Fot. iStock / Rohappy
 

Taki magiczny wiek, w którym powoli zaczynasz czuć się coraz bardziej pewna siebie, piękna, mądra. Moment, w którym rozumiesz swoją wartość i nie podejmujesz ważnych decyzji pod wpływem impulsów. I moment, w którym zauważasz, że na wiele rzeczy, nie ma już siły…

1. Możesz wyjść tylko na jedną noc w weekend. Albo w piątkowy wieczór, albo w sobotnią noc. Ale…

2 . …jeśli uda ci się wyjść na więcej niż jedną noc w weekend, potrzebujesz zasadniczo całego tygodnia, aby się zregenerować.

3 . Traktujesz dwudziestolatki jak dzieci.

4 . Zaczynasz myć twarz przed snem, zamiast iść spać nie zmywając makijażu.

5. Zaczynasz używać kremów przeciwzmarszczkowych.

6. Zaczynasz mieć hobby zamiast po prostu iść się napić wina z przyjaciółkami.

7. Czujesz, że musisz zacząć jeść zdrowiej z powodu tej przerażającej rzeczy, jaką jest… metabolizm.

8. Zaczynasz podejmować decyzje, które faktycznie sprzyjają twojemu zdrowiu.

9. Zaczynasz kupować rzeczy, które pomogą twojemu „dobremu samopoczuciu”, takie jak 14 różnych olejków eterycznych i pachnące świece do sypialni.

10. Zdjęcia twoich znajomych z Facebooka powoli zmieniają się ze zdjęć dziewczyn w krótkich sukienkach w zdjęcia dziewczynek w sukniach ślubnych.

11. Wszyscy wokół się zaręczają .

12. Na lodówce masz magnesy – przypominajki, a nie zdjęcia ukochanych aktorów.

13. Nie możesz już używać argumentu „właśnie skończyłam studia” jako pretekstu do bycia bezrobotną.

14. Musisz dłużej pomyśleć nad tym, ile lat temu ukończyłeś szkołę, bo ta liczba jest większa niż 3.

15. Nie wiesz, jak teraz „się mówi” wśród młodzieży, nie znasz większości modnych wyrażeń (no chyba, że pracujesz w szkole).

16. Zaczynasz mówić: „kiedy ja chodziłam do liceum…”.

17. Mniej zależy ci na dobrym wyglądzie, a bardziej na wygodzie.

18. Zdarza ci się powiedzieć: „nie potrafię już … tak, jak kiedyś”.

19. Patrzysz na stare zdjęcia i mówisz „ to były piękne dni”.

20. W każdy weekend rezerwujesz sobie taki czas, kiedy absolutnie nic nie robisz.

21. Widziałaś już wszystko na Netflixie.

22. Zaczynasz kupować poradniki psychologiczne.

23. Zdajesz sobie sprawę, że za dużo już wydałaś na głupoty.

24. Przestajesz kupować pod wpływem impulsu.

25. Myślisz o tym, że dojrzewasz, dziwi cię, że to już, bo przecież wciąż świetnie wyglądasz (jakby była w tym jakaś sprzeczność).

26. Robisz się sentymentalna.

 27. Łapiesz się na tym, że kochasz dekorować swoje mieszkanie, podświadomie „wijesz gniazdko”.

28. Zaczyna do ciebie docierać, że kiedyś przejdziesz na emeryturę i będziesz musiała „ z czegoś żyć”.


Wybaczyć, to znaczy uwolnić się. Dlaczego musisz pogodzić się z przeszłością

Listy do redakcji
Listy do redakcji
24 listopada 2017
Fot. iStock/Everste
Fot. iStock/Everste
 

Pamiętam cię taką zagniewaną, zbuntowaną przeciw całemu światu. Nieszczęśliwą i  przekonaną, że znowu cię skrzywdzono. Lubisz słowo „ZNOWU”, prawda? Kiedyś, gdy cierpiałaś przez kogoś,  chciało ci się krzyczeć, uciec gdzieś, zniknąć. Miałaś takie ogromne poczucie niesprawiedliwości. Dlaczego to ZAWSZE zdarza się właśnie tobie? Dlaczego los stawia na twojej drodze podłych ludzi? Dlaczego cierpisz, wykorzystywana i nieszczęśliwa? Nie umiałaś wybaczać.

Minęło kilka lat. No dobrze, trochę więcej niż kilka. Nie jesteś już małą dziewczynką, która nie rozumie, dlaczego ktoś sprawił jej przykrość. Jesteś kobietą, która sama potrafi zranić innych. Znasz swoje reakcje, wiesz co cię boli, wiesz, jak ci najłatwiej zadać ból, co powiedzieć, by wyprowadzić cię z równowagi. Przestałaś tak bardzo koncentrować się na swoich emocjach. A jednak…

Wiesz, że relacje między ludźmi bywają skomplikowane. Wiesz, że ludzie mają różne intencje, że życie pisze różne scenariusze. Zrozumiałaś, że wiele zależy również od ciebie. I, że wydarzenia z przeszłości potrafią boleć przez wiele lat, zatruwać ci rzeczywistość, przeszkadzać w budowaniu swojego szczęścia. Nie jesteś szczęśliwa, czujesz na sercu wiele ciężarów. Zbyt wiele.

Wracasz pamięcią do przeszłości, tej trudnej. Analizujesz, przypominasz sobie. Jesteś w tym, co zdarzyło się pięć, piętnaście, dwadzieścia lat temu.

Przyjaciółka. Ta „od zawsze” i „na zawsze”. Ta, z którą w podstawówce nosiłaś na szyi przedzielone na pół, metalowe serduszko z napisem „Best friend”. Co ci takiego zrobiła? Odbiła pierwszą, licealną miłość. Zakochała się w twoim chłopaku. O tym, że są razem, powiedział ci wspólny znajomy. Świat ci się zawalił, cierpiałaś, nienawidziłaś – jej, jego. Wiesz, że ten związek już dawno się rozpadł, że oboje założyli rodziny, nie utrzymują ze sobą kontaktu.  Ale ty nie potrafisz myśleć o nich bez nienawiści. Zwłaszcza o niej. Lata minęły, a ty powtarzasz w głowie „jak ona mogła mi to zrobić?”. I nadal nie chcesz jej znać. Wiesz, że jest szczęśliwa, ma męża, dzieci. Że może już wcale nie myśli o tym, co CI ZROBIŁA. A jednak nie potrafisz wybaczyć. Nakleiłaś jej etykietkę, której nie zerwiesz.

Tata. Nieidealny, nieobecny, pijący, ale jednak „tata”. Kochałaś go zawsze i tak bardzo nie mogłaś połączyć tej swojej miłości z obrazem, który widziałaś codziennie w domu. Kochałaś i nienawidziłaś jednocześnie. Dlaczego on ci to robił?! Dlaczego przynosił ci wstyd przed koleżankami, dlaczego nie był ojcem z twoich marzeń? Dlaczego przegrywał z uzależnieniem, dlaczego był słaby, choć powinien być silny, chronić ciebie i mamę?

Tata nie pije od wielu lat. Stara się naprawić błędy z przeszłości, być lepszy. Jest świetnym dziadkiem, cudownym. Pomocnym i opiekuńczym ojcem. Ale zadra siedzi w tobie nadal. Spędzasz z nim Wigilię i żałujesz, że nie był taki zawsze. Że Cię tak skrzywdził. Gdyby nie jego alkoholizm, na pewno byłabyś inna, bardziej pewna siebie. Miałabyś lepsze związki, lepsze życie. I nadal kochasz go i nienawidzisz jednocześnie. Nie potrafisz wybaczyć.

Mąż. Miał być tym „do końca życia”. Kochałaś go bardzo, na początku byliście przecież szczęśliwi. A potem wszystko się zmieniło. Była przemoc i wyzwiska. Znowu twoje cierpienie, choć na początku skrywane, by nikt się nie dowiedział.

Dziś mąż jest byłym mężem. Nie minęło wiele czasu, odkąd nie jesteście razem. Bywa, że wszystkie obrazy do ciebie wracają, że cierpisz znowu, że analizujesz, że budzi się w tobie na nowo złość. On jest już z kimś innym. Dla niej chce się zmieniać.  Ty miotasz się sama między nienawiścią do niego, a żalem za to, co „ci zrobił”. Życzysz mu najgorzej. Ten rozwód cię nie oczyścił z emocji. Tu potrzebna terapia.

Uśmiechasz się, ale wewnątrz wybuchasz milion razy. Wiesz, w pewnym momencie zaczniesz już mieć dość przyklejonej do twarzy maski. To nie jesteś ty. Masz dość tego, że ciągle boli cię brzuch. I głowa. Masz dość płakania, w poduszkę, bo było ci „ smutno i źle”. Taki cień, taki bagaż ciągnie się przez tobą całe życie. Czasem jeszcze do niego dorzucasz, zamiast się od niego uwolnić. To pułapka, a ty jesteś w klatce.

Wiesz, wybaczyć, znaczy uwolnić się. Wybaczaj. Dla siebie samej. Pozwól sobie odetchnąć – lekko, pełną piersią. Pozwól sobie widzieć w ludziach, nawet tych, którzy cię skrzywdzili, bo wtedy, w jakiś magiczny sposób zobaczysz jak wartościową jesteś osobą. W końcu zaczniesz kochać siebie. Bądź wolna.


Zobacz także

Fot. iStock / Ernesto Víctor Saúl Herrera Hernández

Nauka dowodzi, że do płaczu macie prawo. Kobiety czerpią ponoć nawet przyjemność, ze smutnych doświadczeń…

Fot. iStock/South_agency

Co jeść, a czego unikać, gdy boli gardło

Fot. iStock /  g-stockstudio

Silna kobieta nie powinna nigdy przepraszać za te 7 rzeczy