Ja – idealna matka, żona, córka i pracownik… Ja – alkoholiczka – piszę dzisiaj do ciebie

Anika Zadylak
Anika Zadylak
27 września 2016
Fot. iStock / OcusFocus
Fot. iStock / OcusFocus
 

Kobieto, która myślisz, że kontrolujesz swoje picie!

Piszę do ciebie z Ośrodka Uzależnień od Alkoholu. Ja, po dwóch kierunkach studiów, na wysokim stanowisku. Ja, matka, która odbierała listy gratulacyjne za osiągnięcia szkolne swoich genialnych dzieci. Ja, żona i kochanka swojego cudownego męża. Ja, idealne dziecko swoich wspaniałych rodziców. Najlepsza sąsiadka, fantastyczna przyjaciółka, człowiek, który nie jest obojętny na krzywdę innych. Ja, która obraziła się i zerwała wszelkie kontakty ze znajomym, gdy powiedział: – Daria, ty pijesz.

Ja piję?! Przecież ja pracuję, prowadzę dom, udzielam się charytatywnie. Jestem rozsądna, wykształcona, oczytana. Przecież to tylko lampka wina, czasem dwie. Kieliszek, który mieści trzy czwarte butelki, każdego wieczoru. Czasem też w dzień, gdy za dużo stresów w pracy czy w domu. Trochę więcej w weekendy, bo nareszcie można odpocząć. Nareszcie można zniknąć na całą noc z dwoma lub trzeba butelkami. I przed samą sobą uparcie tłumaczyć, że alkoholik to opuchnięty menel spod monopolowego. I wypierać własny, coraz gorszy wizerunek, gdy rano usiłuję sobie przypomnieć, kim tak naprawdę jestem. I dlaczego butelka wina jest pierwszą pozycją na liście codziennych zakupów.

To się w ogóle nie zaczęło. Nie było traumy po utracie pracy, zdradzie ukochanego, wypadku, w którym zginęło mi dziecko.  To wino zawsze stało w szafce, w barku, w kuchennej spiżarce. Pod ręką, blisko, komfortowo. Kupione w sklepie z dobrymi trunkami, na które stać niewielu. Szczyciłam się tym, że wydanie kilkuset złotych, czasem jednorazowo, to nie problem. Przecież mnie stać, pracuję na to, mogę sobie pozwolić na taki luksus. Kpiłam z tych, którzy są przywiązani do papierosów, a sama od lat tonęłam w kieliszku, który wypełniam po brzegi… aż do dna butelki. Nie czułam aureoli, która zsuwała się z mojej głowy i zaciskała wokół szyi. Nie chciałam jej widzieć, a uczucie duszności, zagłuszałam kolejnym łykiem. Zapijałam ten mój „luksus”, żeby się tylko do niczego nie przyznać, żeby nie prosić o pomoc, nie powiedzieć prawdy. Żeby tylko nikt nie zapytał, co się ze mną dzieje, dlaczego zestarzała  mi się skóra i roztrzęsły dotąd spokojne dłonie.

Czerwone złudzenie – tak zaczęłam nazywać ten pozorny lek na wszystko. Na zmęczenie, smutek, na poczucie bezsilności, na zły sen. Wystarczyło wyjąć korek, przechylić butelkę i zniknąć do lepszego, trochę rozmytego świata. Spokój wracał z każdym łykiem, stan euforii pojawiał po kolejnym kieliszku, błogostan władał całą mną po kolejnej butelce. I tylko przeszywający ból głowy pojawiający się wraz z bladym świtem, uświadamiał, najgorsze. – Pijesz, Daria.

Piję, bo już nie potrafię wyjść ze sklepu, bez czegoś mocniejszego. Piję, bo do szału doprowadza mnie widok pustego barku. Piję, bo dzieci za głośno krzyczą, a szef zbyt wiele wymaga. Piję, bo mąż wytknął mi, że przestałam o siebie dbać i chodzić na basen. Piję, bo starsza o 10 lat koleżanka, wygląda lepiej ode mnie. Piję, bo wtedy jakoś łatwiej znieść kolejny dzień i brak snu. Piję, bo lubię ten stan, gdy wszystko po mnie spływa, gdy każdy problem mam głęboko w dupie. Piję bo tylko wtedy potrafię się śmiać. Piję, bo boję się, że gdy przestanę, wszyscy odkryją, że nie potrafię bez tego żyć. Piję, żeby przetrwać w zakłamaniu i obłudzie przed światem i samą sobą.

Dziś odkryłam, że alkoholik to nie tylko ten, kto nieprzytomny i brudny zasypia na ławce. Uświadomiłam sobie, że ta piękna kobieta i matka, ta która ukończyła najlepsze studia, ta która ma cudownego męża, ta sama, która patrzy na mnie z lustra, to też alkoholiczka. Że mam szarą cerę, że  ranek wita mnie wymiotami, że nie zawsze zdążam do toalety i budzę się we własnych odchodach, że straciłam przyjaciół i zdrowie. I, że mogę jeszcze zawalczyć o to, żeby ta obca twarz patrząca na mnie z odbicia w szybie znowu była mną.

Kobieto, która właśnie stoisz przed sklepem ze złudnym szczęściem, zawróć. Są lepsze ścieżki. Prawdziwe, prostsze i nie prowadzące do piekła uzależnienia. Ja je właśnie zaczęłam dostrzegać…


Retro na czasie. Stylizowane kosmetyki przeżywają swoją drugą młodość

Redakcja
Redakcja
27 września 2016
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

Fiolka serum niczym ze starej apteki, czerwona pomadka w stylu pin up girl, perfumy do wnętrz oparte na XIX-wiecznej recepturze… Kosmetyki stylizowane przeżywają swoją drugą młodość. Niech jednak nie zmyli Cię ich wygląd, wewnątrz skrywają ultranowoczesne składniki i superskuteczne formuły.

Kosmetyki w stylu retro budzą nasze zaufanie. A to dlatego, że ufamy sprawdzonym recepturom, często opartym  na naturalnych składnikach. Ponadto kojarzą się nam z powrotem do dawnych rytuałów pielęgnacyjnych. Jakie składniki skrywają te piękne fiolki, słoiczki i butelki?

Precyzyjna pielęgnacja

Szklane buteleczki z pipetą przypominają kosmetyki dostosowane do indywidualnych potrzeb skóry przygotowywane przez farmaceutów. Dlaczego producenci kosmetyków stawiają na takie opakowania? Szkło chroni niektóre składniki przed utlenianiem, jak np. witaminę C. Dodatkowo aplikatory w postaci kroplomierzy pomagają precyzyjnie odmierzyć optymalną dawkę kosmetyku. Takie rozwiązanie znajdziemy m.in. w Professional-C Serum marki Obagi,  żelu pod oczy Essence of Skin Caviar Eye Complex La Prairie czy Amber Bronzing Elixir Clarena.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Naturalne składniki

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wyciągi z roślin, olejki i ekstrakty słyną ze swoich pielęgnacyjnych właściwości. Formułę Szamponu Łopianowego Barwa Ziołowa oparto o ekstrakt z łopianu bogatego w kwas krzemowy, który wzmacnia cebulki i zapobiega wypadaniu włosów oraz inulinę o właściwościach łagodząco-nawilżających. W pielęgnującym olejku do mycia Le Petit Marseillais wykorzystano olejek arganowy, który posiada liczne właściwości odżywcze i regeneracyjne. Ten sam składnik znajdziemy też w wegańskim zmywaczu do paznokci Pardon My French. W olejku marchewkowym Diaderma wykorzystano m.in. wyciąg z marchewki, który dzięki wysokiej zawartości beta-karotenu poprawia koloryt cery, pomaga uzyskać ciemniejszą karnację. Natomiast maska do włosów Rene Furterer zawiera masło Karité o właściwościach odżywczych i nawilżających. Ponadto zapach maski przypomina recepturę odżywek, które wykonywały nasze babcie
z naturalnych składników.

Perfumy inaczej

Aplikatory w postaci pompek służyły do aplikacji perfum czy pudru. Klasycznym rozpylaczem zainspirowali się twórcy jedwabnych perfum do… włosów marki Balmain. Już sama ich aplikacja sprawia, że możemy poczuć się jak w klimatycznym buduarze. Perfumy zazwyczaj kojarzą się z formą sprayu. Jednak perfumy do wnętrz Papier d’Arménie (dostępne w Aptekach i Drogeriach Medicover) mają formę pasków papieru, które uwalniają zapach po zapaleniu. To całkowicie naturalne perfumy do wnętrz, odświeżające i dezynfekujące powietrze, pochłaniające niepożądane wonie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Styl(istyka) retro

W tym sezonie widać też wyraźne nawiązanie do dawnej stylistyki w modzie. Koszule
z bufiastymi rękawami, stójkami i wiktoriańskimi detalami, np. Marlu. Eleganckie koronki i pop-artowe nadruki odnajdziemy w najnowszej kolekcji marki Camaieu. Chcesz stylowo wkroczyć w sezon jesień-zima? Załóż buty typu Oxford (np. Steve Madden) i pomaluj usta czerwoną pomadką, np. Arbonne.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Jesienny powrót GLAM ROCKU

Redakcja
Redakcja
27 września 2016
Fot. iStock / knape
Fot. iStock / knape

Upały już za nami, nadeszła jesień. Wychodząc na weekendową imprezę w końcu możemy założyć na siebie coś więcej niż T-shirt i szorty lub zwiewną sukienkę. Dziewczęce, festiwalowe ciuchy trafiają na dno szafy, a my przygotowujemy kobiece stylizacje z rockowym pazurem, dzięki którym podbijemy klubowe parkiety. Trend glam rock króluje na wybiegach już od kilku sezonów, lecz w tym roku nabrał wyjątkowego znaczenia. Wielu projektantów wprowadziło do swoich kolekcji glam rockowe elementy, by uczcić pamięć Davida Bowie, który był prekursorem tego stylu. Jak ubrać się w stylu glam rock? Prezentujemy trzy zestawienia, którymi możesz się zainspirować.

Złoty to motyw przewodni pierwszej stylizacji. Bazą jest modna marszczona bomberka w zestawieniu z dopasowanymi skórzanymi spodniami. Taki look sprawdzi się idealnie zarówno na imprezę, jak i na mniej oficjalne przyjęcie. Złote akcesoria, dodadzą ci blasku i zapewnią efekt glam!

MARLU_zloty-bomber_1290-PLN Sylwia Majdan_spodnie skorzane Lita_1500 PLN Selfie_Jewellery_E-triangles-CG_Kolczyki_199zł Sabrina-Pilewicz_Ossi_zloto_600PLN

Bomberka MARLU 1290 zł, skórzane spodnie Sylwia Majdan1500 zł, pierścionek z chwostem Selfie Jewelery 249 zł, kolczyki Selfie Jewelery 199 zł, Torebka ASTI Sabrina Pilewicz 600 zł, buty Steve Madden 440 zł

Drugie zestawienie bazuje na srebrnych akcentach w postaci brokatowych botków, pudełkowej kopertówki, bransoletki łączonej z pierścionkiem oraz najmodniejszym w tym sezonie dodatkiem – chokerem. Winylowa kurtka i skórzana spódnica nadają stylizacji rockowego charakteru.

Camaieu_spódnica-czarna-z-guzikami_119.99-PLN Camaieu_kurtka-czarna-z-imitacji-skóry_159.99-PLN Selfie_Jewellery_R2FMS2_Dwa_pierścionki_199zł

Fotograf: Krzysztof Magolon/www.afoto.pl tel. 509 982 594

Sylwia Majdan_choker Nola_29,99 PLN Steve-Madden_GOLDIE-SILVER-GLITTER_ok-520-PLN

Kurtka Camaieu 159 zł, spódnica Camaieu 119 zł, torebka OSSI Sabrina Pilewicz 550 zl, choker Sywlia Majdan 29 zł, pierścionki z łańcuszkiem 199 zł, buty Steve Madden 520 zł

Ta stylizacja to imprezowa bomba! Odważna cekinowa mini sukienka i wysokie czarne zamszowe kozaki to idealna propozycja dla królowych parkietu, które chcą wyeksponować swoje wdzięki. Rockowym motywem jest tutaj kamizelka-małpa, która w tym sezonie podbiła światowe wybiegi. Nie zapomnij o mieniącej się kopertówce i biżuterii!

Sylwia Majdan_Sukienka Penelope_1700 PLN Steve-Madden_HOTGIRL-BLACK_ok-600-PLN selfie-jewellery_299-PLN_-pierscionek-_tangled_ (1) selfie-jewellery_249-PLN_-pierscionek-_X_ Sabrina-Pilewicz_corleone_papaja_750PLN-3

Kamizelka Camaieu 209 zł, torebka CORLEONE Sabriny Pilewicz 750 zł, sukienka Sylwia Majdan 1700 zł, kozaki Steve Madden 600 zł, pierścionek Selfie Jewelery 299 zł, Selfie Jewelery 239 zł

 

Po więcej modowych inspiracji zapraszamy na:

www.camaieu.pl

www.marlu.pl

www.sklep.sabrinapilewicz.com

www.selfiestore.pl

www.sylwiamajdan.com

www.stevemadden.eu


Artykuł powstał we współpracy z Platinium Cast

 


Zobacz także

Fot. iStock / stock_colors

Zakuci w łańcuch zbudowany ze słów, przez całe życie nie potrafią się uwolnić. 7 myśli ofiary przemocy psychicznej

Fot. iStock / sunemotion

Jest takie miejsce w mózgu mężczyzny pełne… niczego. Kobieto, wyjdź z tej głowy!

burning-man-festival-adults-babies-love-aleksandr-milov-ukraine-4

Jaka miłość taka śmierć