Horoskop dzienny. Sprawdź, czego możesz się dziś spodziewać i jak się na to przygotować

Redakcja
Redakcja
23 maja 2018
Fot. iStock/
 

Jeśli obchodzisz dziś urodziny, wiedz, że w tym roku znacznie łatwiej będzie Ci wyrazić siebie, to co czujesz, to czego potrzebujesz. Stawiając na jasną komunikację unikniesz wielu komplikacji, a ludzie będą cię słuchać z uwagą, ponieważ dokładnie zrozumieją, co próbujesz im powiedzieć.

Horoskop dzienny dla wszystkich znaków

Baran (21 marca – 20 kwietnia):

Unikaj żartowania sobie z problemu, który inni ludzie traktują bardzo poważnie. Będziesz dziś musiał radzić sobie z osobami o dość delikatnym ego, zarówno w domu, jak i w pracy, więc zastanów się porządnie, co komu mówisz. Nie ma sensu niepotrzebnie narobić sobie wrogów…

Byk (21 kwietnia – 21 maja):

Nadszedł czas, aby postawić się innym i udowodnić, że niepotrzebnie w ciebie wątpili. Tak, masz wszystko, czego potrzeba, aby odnieść sukces. Tak, możesz zrobić coś dobrego ze swoim życiem. Cokolwiek by to miało być, zacznij dziś.

Bliźnięta (22 maja – 21 czerwca):

Nie musisz zmieniać kierunku ani w życiu osobistym, ani w pracy – musisz trzymać się drogi, którą już wcześniej obrałeś. Cokolwiek stanie się w ciągu kilku następnych dni, powiedz sobie, że postępujesz słusznie i robisz wszystko tak, jak trzeba.

Rak (22 czerwca – 23 lipca):

Im bardziej będziesz starał się kurczowo trzymać czegoś, co powinieneś puścić wolno, tym bardziej będzie to bolało, gdy zostanie w końcu siłą wyrwane z twojego uścisku. Zakończ związek, który nie ma już racji bytu.

Lew (24 lipca – 23 sierpnia):

Musisz ukończyć projekt, który zacząłeś już dawno temu, mimo że jesteś przekonany, że powinieneś zrobić coś innego. Ponieważ jesteś już w połowie drogi do mety, nie łap kolejnych kilku srok za ogon.

Panna (24 sierpnia – 23 września):

Rób to, co robisz i nie martw się, jeśli zdenerwujesz kilka osób przy okazji. Nadal masz mnóstwo czasu, aby osiągnąć to, czego ci trzeba. Jeśli niektórzy ludzie chcą cię od tego odciągnąć, odetnij się od nich.

Waga (24 września – 23 października):

Jeśli myślisz o zmianie pracy, a nawet zmianie kierunku swojej kariery, rozsądnie byłoby dać sobie jeszcze kilka dni przed podjęciem ostatecznej decyzji. Przypomnij sobie przysłowie „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”.

Skorpion (24 października – 22 listopada):

Jeśli ktoś zaoferuje ci dzisiaj to, czego pragniesz, o tak,  „na talerzu”, będziesz oczywiście bardzo podejrzliwy. Dlaczego on/ona jest taki przyjazny? Dlaczego tak się stara? A może po prostu dlatego, że cię lubi?…

Strzelec (23 listopada – 21 grudnia):

W tej chwili życie może wydawać się nieco monotonne, ale to się zmieni się w dramatyczny sposób w ciągu najbliższych kilku dni. Planety wskazują, że powinieneś poważnie traktować coś, co brałeś za pewnik.

Koziorożec (22 grudnia – 20 stycznia):

Rób rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiłeś. Wypróbuj nawet to, co wydaje ci się ryzykowne. Jako znak ziemi zapewne stąpasz mocno po ziemi, ale jako znak kardynalny możesz być także żądny przygód. Bądź odważny, a zrobisz duże wrażenie na innych.

Wodnik (21 stycznia – 19 lutego):

Mars w twoim znaku zmotywuje cię do ciężkiej pracy i załatwienia wszelkich ważnych sprawy w ciągu kilku następnych dni. Bądź bezwzględny, jeśli musisz, zarówno w stosunku do siebie, jak i innych ludzi.

Ryby (20 lutego – 20 marca):

Ci, którzy próbują dziś wmówić ci, że nie dasz rady zrealizować swoich marzeń i planów, są po prostu zazdrośni. Masz umiejętność planowania, jesteś wyjątkowy i nigdy nie wolno ci o tym zapomnieć.


 

Na podstawie: heglobeandmail.com


Rząd nie odpuszcza alimenciarzom i uderza w… pracodawców. Koniec z pracą na czarno

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
23 maja 2018
Fot. iStock/Juanmonino
 

„Alimenty to nie łaska rodziców, to obowiązek wobec własnych dzieci. Ale mówimy o tych osobach, które są dłużnikami Funduszu Alimentacyjnego, którzy nie wywiązują się z zobowiązań, korzystają z pracy na czarno, bądź usprawiedliwiają się tym, że nie mogą znaleźć zatrudnienia” – mówiła wczoraj podczas konferencji minister Elżbieta Rafalska przedstawiając propozycję zwiększenia egzekucji alimentów.

Nie ma co ukrywać, o dłużnikach alimentacyjnych słyszy się i czyta coraz więcej. I bardzo dobrze, ponieważ nie powinno być społecznego przyzwolenia do okradania państwa, społeczeństwa oraz niczemu winnych dzieci. Wiadomo, że rząd od dłuższego czasu z ekspertami i specjalistami pracuje nad zmianą prawa. Ministerstwo Sprawiedliwości rok temu dało sygnał alimenciarzom, że nie będę tolerować zadłużenia, zmieniając artykuł 209 kodeksu karnego.

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej proponuje:

  • skuteczniejszą aktywizację zawodowa dłużników alimentacyjnych

która miałaby polegać na zatrudnianiu w pierwszej kolejności dłużników alimentacyjnych przy pracach publicznych,

  • umożliwienie prowadzenia egzekucji z diet otrzymywanych przez dłużników alimentacyjnych

dzisiaj, jak podkreślają komornicy, dłużnicy ukrywają swoje dochody, przykładowo kierowcy ciężarówek większość wynagrodzenia pobierają w dietach, co uniemożliwia ściągnięcie z nich alimentów,

  • sankcje dla pracodawców za nielegalne zatrudnienie dłużnika alimentacyjnego

Ministerstwo Sprawiedliwości tworzy rejestr dłużników alimentacyjnych, z którego będą mogli korzystać pracodawcy przy zatrudnianiu nowych pracowników,

  • większa odpowiedzialność pracodawcy za niedopełnienie obowiązków związanych z zajęciem wynagrodzenia dłużnika przez komornika sądowego

nie od dziś wiadomo, że pracodawcy często chronią dłużników zatrudniając ich na czarno albo spisując fikcyjne umowy z innymi niż dłużnik osobami; podniesione mają zostać kary dla pracodawców,

  • podwyższenie kryterium dochodowego uprawniającego do świadczeń z funduszu alimentacyjnego do 800 zł

co budzi największe kontrowersje, bo po 11 latach okazuje się, że próg dochodowy zostanie za rok podniesiony o 75 złotych, przy czym minimalne wynagrodzenie dzisiaj wynosi nieco ponad 1500 złotych, za rok z pewnością przekroczy 1600 złotych.

Propozycje są, teraz przekazane do dyskusji. Pytanie tylko brzmi, ile z tych rzeczy ustalonych na papierze, faktycznie zostanie wprowadzonych w życie? Czy nie warto pomyśleć o zmianie nastawienia społeczeństwa do dłużników alimentacyjnych, którzy nadal – jak sami to określają – „byłym dzieciom” i państwu śmieją się w twarz?


„Nadzieja umiera ostatnia, a być może nie umiera w ogóle”. Obejrzyjcie koniecznie i podajcie dalej

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
23 maja 2018
Fot. Screen z Facebooka /II LO im. Bolesława Chrobrego w Sopocie

„Nie ma dobrego sposobu, żeby pisać o chorobie. Nie wiadomo, jak dobierać słowa, żeby nie wywoływać tylko współczucia, a bardziej budzić nadzieję. Lidia Dysarz, wieloletnia, wspaniała nauczycielka II LO, jest chora. Bardzo ciężko. Piękny człowiek, który zawsze pomagał innym, teraz sam potrzebuje pomocy” – czytamy na facebookowej stronie sopockiego liceum.To właśnie absolwenci tej szkoły postanowili pomóc Lidii Dysarz, która była ich nauczycielką i wychowawczynią. Pani Lidia zachorowała na raka, jedyną szansą jest dla niej przeszczep szpiku, dlatego młodzież namawia do oddania szpiku każdego, kto chciałby pomóc nie tylko ich nauczycielce, ale także innym, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji. W końcu nadzieja umiera ostatnia, nie można wykorzystać każdej możliwości, by uratować komuś życie.

Pięć minut pobierania próbek śliny może raptem stać się dla kogoś darowanym czasem, który można liczyć w latach. Taka wymiana jest bezcenna. Spotkaj się zatem z nami 16-17 czerwca na wielkiej akcji zbierania próbek. Jeśli jesteś spoza Trójmiasta, wejdź po prostu na stronę https://www.dkms.pl/pl i zostań dawcą. Potrzebujemy również wolontariuszy. Zgłaszać się można tutaj, na snapie lub insta p. Przemek Staroń, a w II LO bezpośrednio do p. Anna Helmin lub p. Ani Słapik. Każda pomoc jest totalnie tak samo ważna i za każdą tak samo bardzo, bardzo dziękujemy. Nadzieja umiera ostatnia, a być może nie umiera w ogóle, bo nawet jeśli w czyimś życiu zapada noc choroby, aktualne są słowa Dumbledore’a: „Jeśli wszystko dobrze pójdzie, dziś w nocy będziecie mogli uratować więcej niż jedno niewinne życie”.

Całość przedsięwzięcia odbywa się pod patronatem Fundacja DKMS. Autorem filmu jest Maks Dziemiańczuk. Obejrzyjcie, podajcie dalej, może to właśnie na was ktoś czeka, mając nadzieję, że koszmar choroby skończy się dobrze.

Wielkie brawa za tę inicjatywę.


Zobacz także

„To lato będzie moje! Pierwszy krok do zmian”. Nasza nowa akcja

Nie ochrzciliśmy dzieci. To jedna z najbardziej świadomych decyzji, którą podjęliśmy

Do czego kobiecie potrzebny jest romans? Czasami tylko tak może uratować swoje małżeństwo