Grey i jego pokój mogą się schować! 10 filmów, które rozpalą twoją wyobraźnię

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
10 lutego 2017
fot. iStock/ g-stockstudio
fot. iStock/ g-stockstudio

Mroczny Grey po raz kolejny zaprosił widzów (a może raczej widzki?) do swojego tajemniczego pokoju. Ale co tam Pan Szary i jego zabawy – w świecie filmowym są przecież filmy, które seks pokazują odważniej i które rozpalają wyobraźnię o wiele bardziej niż hollywoodzka opowieść. Gdzie szukać inspiracji i co włączyć, by podkręcić atmosferę w naszej domowej sypialni? Mamy dla was 10 filmowych propozycji.

„9 i pół tygodnia”, reż. Adrian Lyne

Rozwiedziona Elisabeth (Kim Basinger) poznaje przystojnego maklera giełdowego Johna (Mickey Rourke), który  wciąga ją w erotyczną grę i odkrywa przed nią świat seksualnego uniesienia. Po tym filmie, jak nigdy wcześniej, lodówka kojarzy się nam z seksem, a utwór „You can leave your hat on” Jo Cocker’a namawia do erotycznych rozbieranek. Kto nie widział, niech szybko nadrabia filmowe braki, bo to klasyka i kultowa już pozycja.

„Oczy szeroko zamknięte”, reż. Stanley Kubrick

Ostatni film wybitnego reżysera, który informacje na jego temat trzymał w tajemnicy i zmarł nie doczekawszy premiery swojego dzieła. Zamożne nowojorskie małżeństwo przechodzi kryzys w związku. Sytuacja skłania ich do śmiałych flirtów, erotycznych fantazji i prowokuje do zdrady. Poznają tajemne rytuały, orgie i erotyczne wyzwolenie, a przy okazji swoje ukryte pragnienia i potrzeby. W rolach głównych Nicole Kidman i Tom Cruise.

„Dirty dancing”, reż. Emilie Ardolino

Szesnastoletnia Frances, zwana przez wszystkich Baby, podczas rodzinnych wakacji poznaje tancerza Johnny’ego. Pomiędzy parą powoli rodzi się namiętność i uczucie. Nie ma tutaj co prawda wielu pikantnych scen i perwersyjnych aktów, ale taniec i muzyka (nagrodzona Oskarem) sprawiają, ze wyobraźnia pracuje.

„Nimfomanka”, reż. Lars von Trier

Seligman (Stellan Skarsgård) znajduje pobitą Joe (Charlotte Gainsbourg) i ranną zabiera do swojego mieszkania. Kobieta opowiada staremu kawalerowi historię swojego życia, pełną erotycznych przygód, namiętności i seksu. Duński reżyser w swoim filmie nie boi się wzbudzać w widzach kontrowersji i nieco szokować odważnymi scenami. Oceńcie sami, czy mu się to udało.

„Nagi instynkt”, reż. Paul Verhoeven

Po tym filmie Sharon Stone na zawsze stała się seksualnym marzeniem wielu mężczyzn. Catherine Trammel (Stone) zostaje główną podejrzaną o zabicie muzyka rockowego. Prowadzący sprawę detektyw (Michael Douglas) wpada jednak w sidła pięknej femme fatale i wplątuje się niebezpieczny romans.

„Intymność”, reż. Patrice Chéreau

Do drzwi Jaya puka Claire, której on nigdy wcześniej nie widział i której nie zna. Kobieta przyszła do niego tylko po to aby… uprawiać seks. Sytuacja powtarza co tydzień, aż odwiedziny te stają się rytuałem. Para nie rozmawia ze sobą, jak mówi sam główny bohater, ona „przychodzi, pieprzymy się, wychodzi”. Jay pragnie jednak zrozumieć co kieruje Claire i poznaje jej męża.

„Sekretarka”, reż. Steven Shainberg

Lee Holloway (Maggie Gyllenhaal po pobycie w klinice psychiatrycznej dostaje pracę w kancelarii adwokackiej. Stosunki z jej szefem (James Spader) dosyć szybko przeradzają się w dziwny związek oparty na sadomasochistycznym seksie. Film doceniany jest za nietuzinkowy i inteligentny scenariusz oraz specyficzny humor i brak moralizowania.

„Ostatnie tango w Paryżu”, reż. Bernardo Bertolucci

On – Amerykanin, ona – Francuzka. Spotykają się w pustym apartamencie, gdzie uprawiają pikantny, sadomasochistyczny seks. Kontrowersyjny, szokujący i perwersyjny film z Marlonem Brando i Marią Schneider w rolach głównych. I scena z masłem, która przeszła do historii kina. Oglądacie na własna odpowiedzialność!

„Kobieta, która pragnęła mężczyzny”, reż. Per Fly

Młoda Dunka (Sonja Richter), fotografka mody, artystka, która ciągle jest w podróży między kolejnymi sesjami na całym świecie, przypadkiem spotyka w Paryżu przystojnego mężczyznę – w tej roli Marcin Dorociński. Nieznajomy budzi w niej niezwykle silną namiętność, która prowadzi do szalonego romansu.

„Szamanka”, reż. Andrzej Żuławski

O filmie „Szamanka” krążyło wiele plotek, a śmiałość, z jaką pokazano sceny erotyczne i niepoprawne użycie symboli religijnych wzbudziło wiele kontrowersji i sprzeciwów. Film opowiada historię antropologa (Bogusław Linda), który nawiązuje burzliwy romans ze studentką (Iwona Petry). Wybór dla prawdziwych koneserów, którzy nie boją się filmów trudnych i skomplikowanych.

Zapisz


Relacja ze spotkania Adios kilogramos

Redakcja
Redakcja
10 lutego 2017
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

W dniu 4 lutego w Holmes Place w Hotelu Marriott odbyła się oficjalna premiera książki „Adios kilogramos” dietetyczki Katarzyny Błażejewskiej-Stuhr oraz trenerów – Ady Jakimowicz i Marcina Markiewicza. Spotkanie prowadziła Dorota Rożek z Wydawnictwa Zwierciadło. Spotkanie rozpoczęło się od rozmowy ze współautorką książki Magdaleną Chorębałą, która do chwili osobistego zaangażowania w projekt „Adios kilogramos” miała za sobą wiele diet. I wiele nieudanych prób powrotu do sylwetki sprzed lat. Po kolejnym niepowodzeniu redaktorka zwróciła się o pomoc do Katarzyny Błażejewskiej-Stuhr i dwojga trenerów, co zaowocowało powstaniem książki.

W spotkaniu udział wzięła również Anna Mazurek, 35 latka, która w dniu swoich urodzin podjęła decyzję o zmianie życia i nawyków żywieniowych. Przez rok, dzięki wsparciu trenerów i odpowiedniej diecie, pożegnała 48 kilogramów. Ania opowiedziała zebranym, dlaczego tak ważne w procesie odchudzania jest wsparcie psychologiczne, jakie otrzymuje się od trenera personalnego.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Kasia Błażejewska-Stuhr, w swojej książce omówiła przygotowanie do programu utraty kilogramów, w tym listę badań, które należy wykonać przed rozpoczęciem odchudzania, a także zaplanowała dietę na 90 dni. Podczas spotkania przyznała, że wielu osobom dzięki jej wsparciu udało się zrzucić wagę. I proces ten w przypadku wielu trwa nadal. Osobom, które zaczynają się odchudzać dała dwie podstawowe rady: jedną zaczynającą się od słowa ‘przestań’ a drugą od ‘zacznij’. „Nie można powiedzieć jednej najważniejszej rady, bo ‘przestań’ to równocześnie ‘zacznij’. Przestań dalej trwać w swoich nawykach, zacznij kształtować nowe. Przedstawiłam w książce program na 90 dni, jednak ten proces powinien trwać dłużej. Jest to wstęp do nowej jakości, do dbałości o swoje życie” – powiedziała.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Ada Jakimowicz, trener personalny, podczas spotkania przyznała, że dzięki swojemu dotychczasowemu doświadczeniu zauważa pierwsze objawy kryzysu i spadku początkowej determinacji u swoich podopiecznych i ma sposoby, aby zażegnać je, zanim się pojawią. Marcin Markiewicz, drugi z trenerów odpowiedzialnych za przygotowanie planu treningowego, który jest zawarty w książce, podkreślił, dlaczego, w procesie odchudzania tak ważne jest zachowanie aktywności fizycznej. Opowiedział także że wiele osób, spośród tych, które już zrzuciły wagę, ćwiczy dalej – dla uzyskania lepszej formy. Dodał, że dla wielu osób aktywność fizyczna jest uzależniająca. Wydaje im się, że to wystarcza w procesie powrotu do formy i nie muszą już dbać o dietę. Jednak tych dwóch procesów, jakim jest sport i dieta, nie można zrezygnować. One muszą/powinny odbywać się równolegle.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Gość specjalny spotkania, Maciej Stuhr opowiedział na pytanie o powody, dla których od dawna dba o swoją formę oraz na ile dla aktorów obecność w mediach i na scenie wymaga dobrej kondycji i czy to jest jedyna determinanta dbałości o swoje zdrowie. Przyznał, że wykonując swój zawód często pokazuje się publicznie i to wpływa na motywację dbania o swoje ciało. Aczkolwiek w jego przypadku jest to dodatkowo wzmocnione chęcią sprostania innym wyzwaniom, które sam sobie stawia. Aktor od kilku lat startuje bowiem w zawodach (Iron Men). Pół-żartem, pół-serio dodał, że fakt posiadania dietetyczki w domu zdecydowanie sprzyja dbaniu o formę. Ostatnie z poruszanych zagadnień wynikało ze stwierdzenia, że odchudzanie jest procesem stresującym, a stres, niestety, spowalnia przemianę materii. I tu padło pytanie do eksperta: Jak można zredukować stres związany z odchudzaniem i wyrzeczeniami z tym związanymi. Zdaniem Katarzyny Błażejewskiej-Stuhr „nie należy diety traktować zbyt restrykcyjnie. Czasami warto sobie pozwolić na małe ‘guilty plesure’, bo skoro jesteśmy aktywni fizycznie, jesteśmy w stanie to spalić. Jak już mamy ‘zgrzeszyć’ to zróbmy to z radością”. Czy na miejscu będzie skwitować tę poradę życzeniem „radosnego odchudzania”?

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

okladka_ADIOS_KILOGRAMOS_podglad-(3)Adios kilogramos!

Kategoria: Poradnik

Liczba stron: 272

Format: 165 x 220 mm

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Cena: 39,90 zł

 

Katarzyna Błażejewska-Stuhr

Dietetyk kliniczny, psychodietetyk. Wyznaje zasadę, że można jeść niemal wszystko, ważne są proporcje. Autorka i współautorka publikacji poświęconych zdrowemu żywieniu, m.in. trzech części bestsellerowych Koktajli dla zdrowia i urody oraz książki dla kobiet w ciąży Uczta dla dwojga. Dzięki jej poradom świat jest lżejszy o wiele kilogramów. 

Ada Jakimowicz  www.facebook.com/adatrener 

Pasjonatka sportu, doświadczona trenerka personalna, psycholożka. Absolwentka warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego oraz Wydziału Psychologii UW. Trenuje kick boxing, uprawia trening siłowo-funkcjonalny z użyciem kettli oraz uczestniczy w półmaratonach i maratonach. Autorka ćwiczeń dla kobiet w ciąży w książce Uczta dla dwojga. 

Marcin Markiewicz

www.facebook.com/MarcinMarkiewiczTrenerMedyczny

Fizjoterapeuta, terapeuta manualny. Specjalista od uszkodzeń tkanek miękkich. Pasjonat sportowych wyzwań. Były trójboista. Obecnie trenuje sporty wydolnościowo-wytrzymałościowe. Ultramaratończyk, triathlonista (biegi 24h, biegi z przeszkodami, IronMan 2016). Wykładowca i szkoleniowiec.


16 rzeczy, które chciałaby ci powiedzieć osoba z przewlekłym bólem

Karolina Krause
Karolina Krause
10 lutego 2017
16 rzeczy, które chciałaby ci powiedzieć osoba z przewlekłym bólem
Fot. iStock/Marjan_Apostolovic

Gdy w nasze życie wdaje się przewlekły ból, wszystko, co do tej pory o nim wiedzieliśmy wydaje się mglistym wspomnieniem z przeszłości. Osoby cierpiące z powodu chronicznego bólu mają poczucie utraty kontroli nad własnym ciałem i nad własnym losem. To cierpienie ich wycieńcza, wywołuje frustrację, złość i rozpacz. Swoimi mackami dotykając także najbliższych znajdujących się w ich otoczeniu. Wielu chorych mówi, że wydaje im się, że długotrwały ból zmienił ich w inne osoby. Oto, co jeszcze taka osoba chciałaby ci powiedzieć, choć nie zawsze starcza jej na to odwagi:

„Nie dramatyzuję”

Jeśli wydaje ci się, że jesteś w stanie wyobrazić sobie ból, który czuję zrób to. A teraz pomnóż go przez 10. Niezależnie od tego, jak wiele jest w tobie empatii, badania pokazały, że ludzie nigdy nie będą w stanie zrozumieć udręki, jaką jest chroniczny ból. O ile sami tego nie doświadczą. Choć nie widać go gołym okiem, a my sami nie zawsze go okazujemy, on zawsze tam jest. Zawsze. Wymagamy opieki zdrowotnej nie dlatego, że jesteśmy hipochondrykami, czy potrzebujemy uwagi, ale dlatego, że nasz stan jest naprawdę ciężki.

„Muszę rozważnie mierzyć swoje siły na zamiary”

Pozwól, że wytłumaczę ci to posługując się metaforą łyżki. Każdego dnia mamy do wykorzystania określoną ilość „łyżek”, na wszystkie czynności, które chcielibyśmy dzisiaj zrobić. Na wstanie z łóżka – to jedka „łyżka”, pójście do toalety – druga, odebranie telefonu – trzecia. Zdarza się, że skończymy nasz bilans dnia na plusie i zostanie nam jeszcze kilka „łyżek” do wykorzystania na to, by trochę się rozerwać. W gorsze dni zapożyczamy się z naszymi „łyżkami”  w banku tych, które mieliśmy do przeznaczenia na jutro. I wtedy długo musimy odpoczywać.

Dlatego, jeśli któregoś dnia nagle odwołam nasze plany – proszę nie bądź na mnie zła. Najprawdopodobniej po prostu zabrakło mi już dzisiaj „łyżek”.

„Ciężko mi znaleźć odpowiednią pomoc”

Ponieważ wiedza na temat przyczyn chronicznego bólu wciąć jest bardzo ograniczona, często mija wiele miesięcy, zanim otrzymamy prawidłową diagnozę. Nie mówiąc już o dostaniu się do specjalisty.

Znalezienie odpowiedniego lekarza, czy pielęgniarki, która rozumie nasz ból, jest dla nas czymś na wagę złota. Więc nie dziw się, jeśli wolimy wybrać się do szpitala w innym mieście, tylko po to, by mieć pewność, że ktoś właściwie się nami zaopiekuje.

„Nie jestem leniwa”

Po prostu znacznie trudniej niż innym przychodzi mi wykonywanie nawet zwykłych czynności. Pamiętasz meteforę z łyżką? Wierz mi, że naprawdę się staram, choć nie zawsze widać to po rezultatach mojej pracy.

„Staram się wyglądać, jak najlepiej”

„Wcale nie wyglądasz na chorą/chorego” – to zdanie zdarza nam się usłyszeć, częściej niż możesz sobie wyobrazić. Tak jakby jedynym wyznacznikiem choroby i cierpienia były widoczne zmiany na skórze i ciele, takie jak te w przypadku ospy u dzieci.

Choć nieustannie czujemy ból staramy się wyglądać, jak najlepiej. Jak najbardziej „normalnie”. Bo tak też chcielibyśmy być traktowani. Dlatego robimy wszystko, aby go ukryć – tak długo, jak tylko możemy.

„Nie ignoruje cię”

Czasami nasz ból zajmuje zbyt dużą część naszej uwagi i po prostu nie jesteśmy w stanie skupić jej na niczym innym. Ból nas rozprasza i sprawia, że jesteśmy psychicznie wycieńczeni, dlatego wybacz mi jeśli nie poświęcam ci dostatecznej uwagi.

„Nie szukam drogi ucieczki…”

Prosząc o tabletki nie chodzi nam o to, że chcemy się nimi odurzyć. Znaleźć w nich drogę ucieczki. Niestety często musimy tłumaczyć to zarówno lekarzom, jak i rodzinie.

„…wiem, że jej nie ma”

Wiem, że mój ból już zawsze będzie przy mnie. Nie mogę od niego uciec, ani go zatrzymać. Wierz mi, że próbowałam już wszystkiego.

„Nie zawsze wiem, jak sobie poradzić z moim bólem”

Tylko dlatego, że zmagamy się z tym bólem przez wiele lat, nie oznacza to, że zawsze wiem, jak go okiełznać. Kiedy przychodzą gorsze dni, a żadne sprawdzone metody nie działają, po poprostu zamykam oczy i modlę się, by czas płynął szybciej.

„Zdarzają mi się dobre dni”

Jednak od czasu do czasu zdarzają mi się także i dobre chwile. Dni, kiedy czuję, że mogłabym przebiec maraton. Spotykam się wtedy z moimi przyjaciółmi, wybieram się na jakąś wycieczkę za miasto i robię wszystko to, czego nie jestem w stanie zrobić na co dzień. To naprawdę przyjemne uczucie.

„Nie chcę żebyście przestali mnie zapraszać”

Niezależnie od tego ile razy z rzędu, na propozycję o wspólnym wyjściu, odpowiedziałam ci „nie”, nie chcę, abyś przestała mnie zapraszać. Nigdy. Gdy tylko znajdę w sobie siłę, sama ci to zaproponuję.

„Nie bez powodu, nie mam pracy”

Nasz ból może pojawić się w każdym momencie, nie pozwalając nam niejednokrotnie ruszyć się z miejsca. Dlatego często ciężko nam znaleźć pracę poza domem.

A nawet jeśli jej nie mam, nie oznacza to, że nie jestem w stanie niczego osiągnąć w moim życiu. Wiem, że niepełnosprawnym osobom często zdarza się osiągać więcej, niż tym, które nie borykają się z żadną chorobą.

„Nie byś mi współczuł, chcę byś mnie zaakceptował”

Zamiast mówić, że mi współczujesz traktuj mnie, jak równego sobie. Nie chodzi mi o to, żebyś udawała, że nic mi nie jest, ale zaakceptowała mój stan. A czasami zrobiła mały krok w moją stronę.

„Nie potrzebuję twojej rady”

Wiemy, że staracie się nam pomóc. Ale uwierzcie, że słyszeliśmy w swoim życiu już tyle rad, które nic nam nie dały, że nie jesteśmy w stanie przyjąć już ani jednej więcej. Zamiast tego porozmawiajmy o czymś ciekawszym. Jest wiele tematów, na które chciałabym z tobą porozmawiać.

„Potrzebuję wiedzieć, że zawsze tu będziesz”

Niezależnie od tego, jak samowystarczalnym i niezależnym zdarza nam się być, czasem jedyne czego potrzebujemy to ciepłe słowo i kogoś, kto będzie przy nas, w ten gorszy dzień.

„Doceniam to, co dla mnie robisz. Każdy mały gest.”

Nie zapominaj o tym. Proszę…


Źródło: lifehack.org


Zobacz także

Fot. iStock

Tylko dziś to, co złe jest dobre! Tłusty czwartek… czyli, co u licha zrobić, by spalić pączka?

7 oznak zaburzeń hormonalnych, które powinnaś znać

7 oznak zaburzeń hormonalnych, które powinnaś znać

Fot. Pixabay / ecowa /

Myśl tylko o dobrych rzeczach. Tydzień drugi, dzień #7