Gordon Ramsay schudł ponad 22 kilogramy. Jaki jest sekret diety szefa kuchni?

Redakcja
Redakcja
9 sierpnia 2018
Fot. Facebook /Gordon Ramsay
 

Lubimy, gdy ktoś pokazuje, ile schudł, bo to daje nadzieję, że i nam się uda. A jeśli jeszcze zbędne kilogramy zrzuca znana osoba, a do tego szef kuchni, który na jedzeniu się zna, to musi być w tym jakiś sekret. W przypadku Gordona Ramsay’a nie są to żadne suplementy, tabletki ani operacja żołądka.

Szef kuchni na swoim Instagramie wrzucił zdjęcie, na którym pokazał imponującą utratę swoje wagi i ujawnił, że będzie brał udział w zawodach Ironmana. Gordon Ramsay schudł ponad 22 kilogramy dzięki zmianie stylu życia i nawyków żywieniowych. Charyzmatyczny szef kuchni przyznaje, że kluczem do sukcesu stało się pięć mniejszych posiłków dziennie, niż jedzenie dużego śniadania, równie dużego obiadu i kolacji.

Dodatkowo nie bez znaczenia okazała się aktywność fizyczna. Ramsay postawił sobie cel – udział w Ironmanie i teraz przyznaje, że regularne treningi uratowały mu życie już wtedy, gdy 12 lat temu żyjąc pod dużą presją zaczął biegać, by zapanować nad stresem.

Dlaczego kucharz postanowił schudnąć w wieku 51 lat? Bo zdał sobie sprawę, że jego ojciec był jedynie o dwa lata od niego starszy, gdy zmarł. Właśnie zaczął o siebie dbać i prowadzić zdrowy tryb życia.

Teraz czeka na niego start w Ironmanie – triatlonie, który składa się z ponad 3 km pływania, 180 km jazdy na rowerze i 42,20 km biegania. Nam pozostaje trzymać kciuki i… wziąć się trochę za siebie.

 

Iron Chef to Ironman for @greatormondst #teamramsay London Triathlon can’t wait ! Great way to shake off jet lag…. good luck and congrats to all athletes and a BIG THANK YOU to all the volunteers & sponsors couldn’t do it with out you ! @will_usher_precision_coach @iamspecialized_tri @huubdesign @_jackrams3y_ @megan__ramsay

Post udostępniony przez Gordon Ramsay (@gordongram)


źródło: Independent

 


Co się stanie jeśli będziesz codziennie pić kawę?

Redakcja
Redakcja
9 sierpnia 2018
 

Kawa nie tylko sprawia, że ​​jesteśmy w stanie trzeźwiej myśleć, a rano łatwiej nam wstać, ale ma również wiele korzyści zdrowotnych, których nie jesteśmy świadomi. Oczywiście smakuje lepiej z kilkoma łyżeczkami cukru i odrobiną mleka, ale niestety najbardziej zdrowa jest ta zwykła czarna, bez dodatków. Udowodnione naukowo!

Co się stanie jeśli będziesz pić kawę każdego dnia

Poprawi się twój metabolizm

Jest to prawdopodobnie najważniejszy powód, dla którego ludzie piją rano kawę. Badania wykazały nawet, że kawa pomaga zwiększyć metabolizm po treningu!

Kawa wpłynie pozytywnie na kondycję twojego mózgu

Cóż, niektóre badania wykazały, że picie 3-5 filiżanek kawy dziennie może zmniejszyć ryzyko rozwoju choroby Alzheimera i demencji nawet o 65% u mężczyzn i kobiet w średnim wieku. Inne badania wykazały, że codzienna filiżanka małej czarnej może zmniejszyć ryzyko rozwoju choroby Parkinsona aż o 32-60%. Naukowcy udowodnili również, że kawa zwiększa wydajność poznawczą, poprawia nastrój, czas reakcji, pamięć i czujność.

Sprawia, że dobrze się czujesz

Przełomowe badanie przeprowadzone przez naukowców z Harvard Public School of Health wykazało, że u dorosłych mężczyzn i kobiet, którzy każdego dnia pili od dwóch do czterech filiżanek kawy, ryzyko samobójstwa zmalało o ok 50%,  w porównaniu do tych osób, które piły kawę bezkofeinową lub w ogóle nie używały kawy. Ponadto kawa zawiera wiele przeciwutleniaczy i korzystnych składników odżywczych, takich jak witaminy B1, B2, B3 i B5, a także potas i mangan.

Zmniejsza ryzyko zachorowania na raka skóry

U dorosłych spożywających cztery lub więcej filiżanek kawy dziennie ryzyko zachorowania na złośliwy czerniak spada o ok 20 %. Naukowcy uważają, że ten efekt wynika z faktu, że kawa zawiera przeciwutleniacze.


Na podstawie: powerofpositivity.com

 


Naucz dziecko oswajać strach. Pomagając innym w potrzebie, pokonujemy swoje lęki

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 sierpnia 2018
Fot. iStock / PeopleImages

Boimy się wielu rzeczy. Pająków, węży, burzy, ognia i potwora spod szafy. Boimy się utraty kogoś dla nas ważnego, braku kontroli, boimy się „nie wiedzieć”. I choć nasze „strachy” zakładają bardzo różne maski, są do siebie podobne. Nieco inaczej jest z dziećmi, których codzienne lęki wyrastają jak wieżowce z powodu utraty  poczucia bezpieczeństwa.

Dlaczego dzieci się boją?

Dzieci najsilniej odczuwają lęk przed nieznanym. Boją się, gdy nie wiedzą, co je czeka i gdy nie mają wpływu na zaistniałą sytuację – zupełnie, jak my dorośli. Czym zatem się różnimy? Przede wszystkim tym, że dziecko nie potrafi jeszcze samodzielnie zracjonalizować sobie sytuacji, musi jej doświadczyć, zobaczyć, przeżyć.

Kilkulatek nie powie sobie w lustrze: „hej, nie będzie aż tak źle, przecież dam sobie radę, robiłem milion podobnych rzeczy…”. Kilkulatek dopiero zdobywa doświadczenia, które w przyszłości pozwolą mu samodzielnie oswajać swoje lęki – uczy się ich, jak każdy z nas w przeszłości.

We wczesnym dzieciństwie w dużej mierze to, czy dziecko będzie mierzyło się z różnymi lękami, czy też odważnie będzie odkrywać świat, zależy od poczucia bezpieczeństwa, które dają mu opiekunowie. Przewidywalność pewnych zachowań, reakcji czy rozkładu dnia, są dla dziecka punktem odniesienia. To, jak zachowa się mama czy tata, warunkuje bardzo wiele. Oczywiście wraz z rozwojem dziecka, pojawiają się lęki związane z naturalnymi zmianami, przez które przechodzi rodzina. Bo zmiany w życiu są nieuniknione.

Takim charakterystycznym momentem przełomowym jest pójście do przedszkola lub szkoły. Dlaczego? Ponieważ w krótkim czasie bardzo wiele się zmienia, a co za tym idzie, dziecku brakuje jego stałych punktów bezpieczeństwa. Czuje się niepewnie.

Czy można się nie bać wcale? Nie, każdy z nas odczuwa różne niepokoje, sztuką jest zdrowo sobie z nimi radzić.

Nie jest sztuką się nie bać…

Bardzo często traktujemy swoje lęki, jak coś złego. Zupełnie, jakby całkowity brak strachu świadczył o naszej wartości, a przecież każdy czegoś się boi. Sztuką jest mimo tego lęku, żyć, działać i siebie samego nie unieszczęśliwiać, czyli być pewnym tego, że jesteśmy wartościowi i kochani.

Każdy człowiek buduje swoje poczucie wartości i pewność siebie w interakcji z otoczeniem. Wspieranie dziecka, okazywanie mu uczuć i gotowość do pomocy, to podstawowe budulce jego wewnętrznej siły. Na takich cegiełkach dziecko zaczyna układać kolejne, budując obraz samego siebie złożony z własnych umiejętności i kompetencji. Każdy mały bohater ma swoje supermoce, z których jest wyjątkowo dumny – i to one pomagają mu mierzyć się z obawami.

Pierwsza pomoc może leczyć… również duszę

Kształtowanie pewności siebie u dziecka można wspierać na wiele sposobów, nawet kurs udzielania pierwszej pomocy, jest dla niego ogromnie budującym doświadczeniem. Okazuje się, że zarówno dzieci, jak i dorośli uważają umiejętność udzielania pierwszej pomocy innym za wyjątkowo ważną, znaczącą i potrzebną. To coś, co budzi szacunek, sprawia, że czujemy się bezpieczni i bardziej pewni siebie… To supermoc, której nikt nie odmawia dziecku, bo jest zbyt małe, nie kwestionuje jej wartości, nie krytykuje i nie ocenia.

Dla dziecka uczestnictwo w zajęciach uczących go postępowania w sytuacjach kryzysowych, jest doświadczeniem wyjątkowym. Jest pewnością. Szczególnie, gdy dziecko może w pełni uczestniczyć we wszystkich czynnościach, gdy może je przećwiczyć i na koniec powiedzieć sobie „Wow, naprawdę to potrafię! Wiem, co robić!”. To namacalny dowód na to, że nawet, gdy coś wydaje się nam się na początku trudne czy straszne – wciąż możemy wiele zrobić.

Pomagając innym w potrzebie, nie tylko dbamy o siebie, przede wszystkim możemy uratować czyjeś życie i zdrowie. Możemy uspokoić swoją głowę i zmniejszyć obawy przed tym, co może się zdarzyć (bo przecież tak często boimy się właśnie o bezpieczeństwo naszych bliskich). Pomoc innym, to jedna z tych niewielu rzeczy w naszym życiu, która zawsze przynosi tylko dobro i nie ma minusów. Właśnie dlatego również w tym roku na polskie plaże wrócili Mali Ratownicy – projekt realizowany przez markę Volkswagen od 2017 roku.

Przez całe lato na nadmorskich plażach, dzieci mogą wziąć udział w specjalnie przygotowanych kursach udzielania pierwszej pomocy. Zdobyć ważne umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach i zostać prawdziwymi superbohaterami. Bo przecież potrafić uratować ludzkie życie – to najważniejsza ze wszystkich supermocy.

Serdecznie zapraszamy was do udziału w tegorocznym projekcie „Mali Ratownicy”!

Tego lata Małych Ratowników spotkać będzie można w:

 Świnoujściu – 29.06 – 01.07

 Kołobrzegu – od 07.07 do 15.07

♦ Ustce – 20.07 – 22.08

 Darłowie – 27.07- 29.07

 Dziwnowie – 03.08- 05.08

 Łebie – 10.08-12.08

 Władysławowie – 08-19.08

MaliRatownicyWakacje2018_retargeting_1020x450

Więcej informacji znajdziecie na stronie: Mali Ratownicy.

Mali Ratownicy / fot. P.Wieczorek


Artykuł powstał we współpracy z Volkswagen

*badania Kantar TNS na zlecenie marki Volkswagen. 


Zobacz także

Bywasz niekonsekwentna na diecie? I dobrze, bo według naukowców możesz w ten sposób stracić więcej kilogramów

Tuli Luli

„Niech Ci nigdy maleńki nie brakuje miłości”. Tuli Luli – miejsce, gdzie porzucone dzieci dostają to, czego potrzebują najbardziej

17 niesamowitych miejsc, które wyglądają jak z bajki