Ten gif „usłyszało” już tysiące internautów. A wy? Słyszycie obraz?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 grudnia 2017
Fot. Screen z Twitter/ Lisa DeBruine
 

Czy można „usłyszeć” obraz? Ten eksperyment pokazuje, że jest to możliwe. Obejrzyjcie animację umieszczoną na Twitterze przez psycholog Lisę De Bruine i sami się przekonajcie 🙂 . 

Lisa postanowiła pójść za ciosem i zbadać, jak to się dzieje, że przeważająca większość internautów „usłyszała” przedstawiający podskakujące słupy elektryczne gif. Chcą sprecyzować dokładnie jakie bodźce stoją za takim odbiorem obrazu przeprowadziła nawet sondę (wzięło w niej udział ponad 250 tysięcy osób). Okazało się, że niektórzy z internautów odczuwali nawet wstrząsy.

Dlaczego tak się dzieje? Jedna z teorii mówi, że nasz mózg analizując obraz sam przewiduje i uruchamia to, czego oczekuje od naszych zmysłów. Jednak w tym przypadku mamy do czynienia z tak zwanym efekem McGurka, czyli „słyszeniem oczami”, złudzeniem powstającym, gdy ludzki mózg nie otrzymuje zgodnych informacji ze zmysłu wzroku oraz słuchu.

A wy? Słyszycie?


Na podstawie: planeta.fm

 


Kobalamina. Czy wiesz, jak działa i co ma ci do zaoferowania?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
7 grudnia 2017
Kobalamina
Fot. iStock /AzmanL
 

Kobalamina – brzmi tajemniczo i ma wręcz cudowne właściwości. To ona odpowiada za twoją „energię” – tę fizyczną i tę psychiczną. Dzięki niej nie dajesz się stresowi i masz siłę zdobywać szczyty i przetrwać całkiem zwyczajny dzień. Według badań naukowych odpowiedni poziom kobalminy, pozwala również uciec przed demencją na starość. Gdzie jej szukać? To proste. Kobalamina to inna nazwa witaminy B12.

Kobalamina – jak działa?

  • Wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego
  • Odpowiada za dobry nastrój i utrzymanie równowagi psychicznej
  • Odpowiada za syntezę komórkową
  • Uczestniczy w odtwarzaniu kodu genetycznego
  • Jest niezbędna w produkcji czerwonych krwinek
  • Wpływa na pobudzenie apetytu

Gdzie jej szukać?

Witamina B12 występuje w:

  • wołowinie
  • drobiu
  • podrobach
  • rybach
  • owocach morza
  • mleku
  • serach
  • jajkach

Zła wiadomość dla wszystkich weganek – naturalna witamina B12 występuje tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego.

Kobalamina

Fot. iStock / newannyart

Objawy niedoboru kobalaminy

  • anemie – spowodowane zaburzeniami tworzenia czerwonych krwinek
  • zaburzenia snu
  • łatwa męczliwość
  • apatia
  • zespoły depresyjne i obniżenie nastroju
  • zaburzenia czucia smaku
  • zapalenie błony śluzowej żołądka oraz uczucie pieczenia
  • zanik brodawek języka
  • drżenia i drgawki
  • zaburzenia równowagi
  • zaburzenia pamięci
  • problemy z koncentracją i skupieniem uwagi
  • zanik nerwów wzrokowych
  • zaburzenia lękowe
  • jąkanie
  • według niektórych źródeł niedobór kobalaminy związany jest z występowanie choroby Alzheimera

Główną przyczyną niedoboru kobalaminy jest dieta ubogie w produkty bogate w witaminę B12. Może również pojawiać się w wyniku zakażenia pasożytami (np. tasiemcem), w przebiegu chorób jelit, zaburzeniu flory bakteryjnej jelit czy w zapaleniu błony śluzowej żołądka.

Początkowy stan niedoboru nie daje mocno we znaki, jednak ostre niedobory tej witaminy mogą prowadzić do bardzo niebezpiecznych powikłań, takich jak:

  • paraplegia (porażenie kończyn)
  • spastyczność (nadmierne, nieprawidłowe napięcie mięśni)
  • nietrzymanie moczu
  • nietrzymanie stolca
  • utrudnione transportowanie tlenu w organizmie

Objawy anemii spowodowanej niedoborem witaminy B12:

  • zawroty głowy
  • zmęcznie
  • spłycenie odechu
  • bladość
  • tachykarida
  • arytmia
  • niewydolność serca

Niedoborowi kobalaminy często towarzyszy niedobór kwasu foliowego.

Nie trzeba się jednak obawiać. Choć sami nie jesteśmy w stanie wytworzyć sobie niezbędnej ilości tej witaminy, wystarczy dobrze zbilansowana, zdrowa dieta, by dostarczyć jej odpowiednią ilość. a co jeśli z rożnych powodów unikamy produktów bogatych w kobalaminę? Być może pora pomyśleć o suplementacji?


5 zgubnych podejść do diety, które sprawiają, że nigdy nie schudniesz

Redakcja
Redakcja
7 grudnia 2017
Fot. iStock / Pekic

Przestrzeganie diety wymaga rozsądnego podejścia do tematu i pewnych wyrzeczeń. Teoretycznie każdy wie, że bez systematyczności,  trzymania się porad dietetycznych, wdrożenia ćwiczeń fizycznych i stałej zmiany nawyków, samo ograniczenie ilości kalorii w posiłkach niewiele da. A mimo wszystko uparcie omijamy część zaleceń, po czym wchodząc na wagę bywamy zaskoczeni, że dieta nie przyniosła rezultatu. Znowu!

Wszystko ma swoją przyczynę i jeśli też masz ten problem, sprawdź, czy nie dotyczy ciebie jedno z podejść do kwestii diety i chudnięcia, przez które nadal nie możesz odnieść sukcesu.

5 błędów, które hamują proces zrzucania kilogramów

1. Obcinasz zalecane normy kaloryczne dla posiłku

Wiesz, ile kalorii powinny zawierać twoje posiłki abyś mogła schudnąć, ale wydaje ci się, że jeśli jeszcze trochę obetniesz ich ilość,  schudniesz szybciej. Dzielnie zrzucasz z talerza połowę porcji, zapijasz głód wodą, ale wbrew staraniom zamiast szybciej utraty kilogramów, nic się nie dzieje. Taka polityka prowadzi do spowolnienia przemian metabolicznych, co jest reakcją adaptacyjną organizmu do sytuacji, w której spożycie energii nie pokrywa dziennego na nią zapotrzebowania. Metabolizm zwalnia, utrata kilogramów również. Nie tędy droga.

2. Nie jesteś konsekwentna

Masz swoją dietę, a jednak na spotkaniu z przyjaciółkami czy podczas spaceru do parku zamawiasz małe ciasteczko (razy trzy, bo to „wyjątkowo”) do kolejnej cafe latte. Nikt nie mówi, że absolutny rygor żywieniowy jest fajny, ale jeśli już wydałaś pieniądze na dietetyka lub po prostu włożyłaś energię w zdrowy tryb życia i chudnięcie, nie rozgrzeszaj się za często. Takie rzeczy wchodzą w nawyk.

 3. Wierzysz w diety „cud”

Wiara w skuteczność diet, które obiecują zrzucenie 10 kg przez tydzień jest zła. Najczęściej są to restrykcyjne i szkodliwe pomysły, pod którymi żaden dietetyk się nie podpisze. Co więcej stracisz, ale najpewniej zdrowie. Jeśli ubędzie ci gwałtownie kilkanaście kilogramów, to one wrócą nawet nawiązką. Efekt jojo wiernie czeka.

4. Chciałabyś, ale …

No właśnie, zawsze jest jakieś „ale”. Niby chcesz, jednak nie zrobisz nic, żeby plany urzeczywistnić. A kilogramy same się „nie schudną”.

5. Opierasz się na suplementach i spalaczach tłuszczu

Tak, ktoś to wymyślił, żeby tobie było raźniej chudnąć, bo wspomagacze dają pewien komfort psychiczny. Niektóre nawet wykazują jakieś działanie, ale nie licz na to, że kapsułka „pożre” twój tłuszcz w miesiąc. Ograniczanie starań do mieszania koktajli białkowych, zajadania spalaczy tłuszczu i zagryzania ich z magicznymi kapsułkami, mija się z celem.


 

źródło: polki.pl


Zobacz także

Kochajcie się! Bezpiecznie!

Idealne owoce na śniadanie. Czy wiesz, jak je wybrać? Akcja #rodzINKA. Tydzień I, wyzwanie 5

Dziękujemy za ten magiczny czas, za cudowne spotkania, za wiedzę, emocje, które towarzyszyły nam podczas konferencji „Oh!Mamo – jestem kobietą”