French Touch powraca do Polski!

Redakcja
Redakcja
17 września 2018
Fot. Materiały prasowe
 

Kto z nas nie zna smaku croissant? Nie widział filmu „Amelia”? Nie zna takich marek jak Louis Vuitton, Coco Channel czy Jean Paul Gaultier? Francja to fascynujący kraj, olbrzymie dziedzictwo kulturowe, z którego dorobku czerpią również Polacy.

Ruszyła czwarta edycja kampanii French Touch, która zachęca Polaków do odkrywania Francji na nowo. 

Do października celebrować będziemy Święto Francji w Polsce, odkrywając francuską kuchnię, muzykę, modę oraz francuskie kino. Jaka jest idea kampanii? – W tym roku postawiliśmy na zmysły tj. wzrok, słuch, smak, węch i dotyk – mówi Sylwia Sasal, rzecznik prasowy kampanii French Touch. – Nasze główne hasło kampanii brzmi „Odkryj Francję na nowo”, ale przy każdej egzekucji będziemy pobudzać różne zmysły i pokazywać różnorodność kulturową Francji – dodaje rzecznik.

Fot. Materiały prasowe

Organizatorem kampanii French Touch jest Ambasada Francji w Polsce oraz agencja Cryptone. W tegorocznej kampanii bierze udział ponad 60 firm, głównymi partnerami kampanii są Carrefour, Président oraz Radio Zet i ChiliZet. Partnerzy i organizatorzy kampanii przygotowali dla konsumentów ogólnopolską akcję handlową. Od 14 września do 1 października będzie można kupić francuskie produkty w atrakcyjnych cenach. Aby skorzystać z wyjątkowych okazji i kuponów promocyjnych wystarczy zdobyć bezpłatny magazyn La Belle Vie, który będzie dostępny w sieciach Relay i InMedio w największych miastach w Polsce lub pobrać go ze strony http://frenchtouchlabellevie.pl/

Fot. Materiały prasowe

W jesienny kalendarz eventów w stolicy na stałe wpisała się już uroczysta gala French Touch. W tym roku, show odbędzie się 1 października w Teatrze Wielkim Operze Narodowej w Warszawie. Do tej pory zobaczyliśmy na deskach Teatru wielu znanych francuskich artystów m.in. Imany, ZAZ, Alma. Show uświetniły pokazy mody takich projektantów jak Jean Paul Gaultier, Jean-Charles de Castelbajac czy elektryzujący pokaz zmysłowej bielizny Chantal Thomass. Kto wystąpi podczas tegorocznej gali? Szczegóły już wkrótce.

Fot. Materiały prasowe


Trener personalny – moda, czy już konieczność? Rozmowa z Gosią Gałkowską, trenerką personalną gwiazd

Redakcja
Redakcja
17 września 2018
Fot. Daniel Koper
 

Gosia Gałkowska to Mistrzyni Fit Model Polski 2017, trenerka personalna oraz instruktor ćwiczeń siłowych. Sportem pasjonuje się od dziecka. Rodzice ukończyli AWF, a tata był trenerem piłki nożnej. Jej zawodowa droga naturalnie więc poszła w kierunku sportu. Gosia koncentruje się na treningach personalnych, a wśród jej podopiecznych jest m.in. aktorka, Anna Dereszowska.  Poczytajcie, jak ważne jest indywidualne podejście do treningu, specjalnie dedykowana dieta i … od czego zależą efekty pracy trenera.

Gosiu, pracujesz jako trenerka od 16 roku życia. Masz doświadczenie i wiedzę. Jakie cechy Twoim zdaniem powinien mieć trener personalny?

Gosia Gałkowska: Przede wszystkim powinien posiadać odpowiednie kwalifikacje i nie mówię tu o 2 tygodniowym kursie. Wiedza jest wszystkim. Podejmując współpracę, trener bierze odpowiedzialność za swojego podopiecznego. Sport powinien być jego pasją i stylem życia, a nie tylko sposobem na życie czy zarobek. Obserwując otoczenie, mam czasem wrażenie, że ludzie nie mając pomysłu na siebie, po prostu robią coś, bo jest popularne.

Moim zdaniem wygląd trenera jest jego wizytówką. Oczywiście to kwestia bardzo subiektywna, ale ja sama wybrałabym trenera, który odpowiada moim wymaganiom wizualnym, bo się z nim po części utożsamiam i dzięki temu podświadomie wiem, że pod jego skrzydłami osiągnę swój wymarzony cel. Nie powinien też spędzać całych dni na siłowni, trenując jedną osobę po drugiej, ponieważ wtedy staje się to rutyną. Jako trener chcę dać moim podopiecznym 100%, przy 8-10 h dziennie, jest to po prostu niemożliwe. No i last but not least – między trenerem a podopiecznym powinna być chemia, tak jak w związku. Trener powinien Cię motywować, dla każdego motywacja będzie oznaczać co innego, dlatego właśnie tak ważne jest podejście indywidualne.

Fot. Daniel Koper

Sukces podopiecznego to również sukces trenera. Czy tylko trener jest osobą motywującą w takiej współpracy? Jaki wpływa na twoją pracę ma Twój podopieczny?

Oczywiście – ich sukces, to przede wszystkim mój sukces. Moi podopieczni są dla mnie największą motywacją. Uwielbiam obserwować jak się zmieniają, nie tylko fizycznie, ale również psychicznie. Są zdrowsi, sprawniejsi, wyglądają i czują się lepiej, ale są również szczęśliwsi i bardziej pewni siebie, a to z kolei przekłada się na inne sfery życia. To wspaniałe móc w najmniejszym stopniu mieć pozytywny wpływ na ich życie.

Co sądzisz o niezwykle popularnych treningach masowych. Niektórzy trenerzy organizują zajęcia, w których uczestniczy kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset osób. Czy to jest dobry pomysł?

Wiele lat prowadziłam treningi grupowe, ale jeśli miałabym wybierać, to na co dzień zdecydowanie bardziej wolę treningi indywidualne, gdzie w 100% mogę skupić się na osobie. Każdy jest inny i ma zupełnie inne potrzeby oraz cele. Najważniejsza jest technika, a prowadząc zajęcia dla dziesiątek czy setek ludzi, jest to trudne. Przykładam ogromną wagę do tego, by każde ćwiczenie wykonywane było prawidłowo. Każdy niewłaściwy ruch może spowodować kontuzję. Poza tym tylko dobrze wykonywane ćwiczenia przynoszą właściwy efekt. Można zrobić dziesiątki brzuszków, ale jeśli będą źle wykonywane to – co najwyżej – będziemy odczuwać napięcie w szyi, a brzuch nadal będzie nieruszony.

Fot. Daniel Koper

Wiele osób rezygnuje z trenera personalnego ze względu na koszty…

Cóż, jeśli domowe sposoby na przeziębienie nie pomagają, to i tak prędzej, czy później pójdziemy do lekarza, prawda? Nawet jeśli nie mamy środków, by stale trenować z trenerem, możemy na przykład umówić się na kilka treningów, w trakcie których trener pokaże, jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia, które potem będzie można wykonywać samodzielnie.

Wracając do treningów grupowych, pamiętajcie, że każda aktywność fizyczna jest lepsza od nie robienia niczego, ale takie grupowe zajęcia są dla ogółu, więc patrząc długodystansowo, oczywistym będzie to, że mogą nie być dobrymi/właściwymi dla osiągnięcia naszych indywidualnych celów. Inną kwestią jest, jeśli spojrzymy na treningi masowe pod kątem dobrej zabawy czy wzajemnej motywacji. To na pewno działa! Sama uwielbiam treningi crossfit, rywalizację i trening w grupie.

Trenujesz wiele osób, w tym m.in. Anię Dereszowską, świetną aktorkę, która znana jest ze swojej aktywności sportowej. Czy dzięki temu jest Ci łatwiej? Twoja podopieczna jest lepiej zmotywowana?

Ania jest fighterką! Uwielbiam z nią ćwiczyć, nigdy nie narzeka, nigdy się nie poddaje, nawet jeśli będę kazać jej zrobić tysiąc brzuszków, to wiem, że mimo braku sił, będziemy tam siedzieć do końca! To, że jest osobą publiczną, po części jest trudniejsze, bo jest moją wizytówką i ludzie jeszcze bardziej oceniają moją pracę. Z drugiej strony, pracujemy już trochę ze sobą, zaufała mi jako trenerowi i mimo jej braku czasu, wynikającego z intensywnego życia, nadal ćwiczymy razem. Skończyły się wakacje, rytm życia wraca do normalnego, więc będziemy się częściej widywać.

Ania Dereszowska bardzo ceni sobie Wasze wspólne treningi. Uważa, że jesteś najlepszą swoją wizytówką i gdyby miała wyglądać tak, jak Ty to mogłaby ćwiczyć nawet codziennie. Co Ty na to ?

Bardzo mi miło, że Ania tak o mnie mówi. Przez kilka miesięcy współpracy trochę ją poznałam i wiem, że ona nie znosi nudy, rutyny. Mam to oczywiście na względzie, więc każdy nasz trening wygląda inaczej. Nasze minimum to 3 treningi tygodniowo, ale na szczęście Ania kocha sport, więc namawiam ją, by w pozostałe dni również była aktywna. Na szczęście ona kocha sport: bieganie, rower, basen, jazda konna, a zimą jazda na nartach. Ta różnorodność pozwala jej czerpać radość z każdej formy ruchu.

Fot. Daniel Koper

Jesteś trenerką, która bardzo chętnie współpracuje ze specjalistami – dietetykami, rehabilitantami, etc. Dlaczego?

Rozpoczęcie treningów, to praca zarówno z ciałem, jak i z głową. Co oznacza, że trzeba to robić mądrze i odpowiedzialnie. Dzięki mojemu wykształceniu i doświadczeniu wiem, że mogę taką współpracę podjąć w zakresie trenowania. Natomiast równolegle podczas procesu zmiany trzeba też konsultować się z fizjoterapeutą, który poleci odpowiednie techniki i ćwiczenia rozciągające. Lepiej zapobiegać niż leczyć, prawda? ? Dzięki temu uprawiany sport będzie bezpieczny.

Współpracuję na co dzień z Fundacją Sport Support, która promuje sport i edukuje jak uprawiać go bezpiecznie. Prezes Fundacji, Krzysztof Guzowski, jest dla mnie w tej dziedzinie prawdziwym guru. Z kolei dietetyk jest ważny, bo w zależności od rodzaju ćwiczeń ułoży nam odpowiednią dietę. Innej potrzebuje ktoś, kto chce zredukować tkankę tłuszczową a innej ktoś, kto chce rzeźbić swoje ciało. Polecam Ewę Borowską, która oprócz tego, że jest dietetykiem, jest również psychodietetykiem, więc pomoże również tym, dla których kwestia schudnięcia mocno siedzi w głowie. Mimo, że posiadam wiedzę zarówno w zakresie dietetyki, jaki i fizjoterapii, absolutnie nie czuję się ekspertem. Dlatego tak chętnie zarówno ja, jak i moi podopieczni korzystamy z porad specjalistów. Dzięki temu możemy w 100% pomóc ludziom w osiągnięciu ich celów.

Zostałaś niedawno ambasadorką marki sportowej – IQ Sport. Czym ona się wyróżnia?

IQ to polska marka, która jest dosłownie dla każdego. Co najmniej pół życia spędziłam trenując, więc komfort i wygoda na treningu są dla mnie najważniejsze, takie są właśnie rzeczy IQ. Do tego są ładne i na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Fot. Daniel Koper

Jakie powinno być odpowiednie ubranie do ćwiczeń? Czy powinno ono zależeć o rodzaju sportu jaki się uprawia, czy też wystarczy, że jest wygodny?

Na pewno zależy od rodzaju uprawianego sportu. Strój sportowy musi być wygodny, ćwicząc chcę skupić się na treningu, a nie na tym, że coś mnie uwiera lub muszę przy każdym ruchu poprawić legginsy. Ważna jest też tkanina, z której jest uszyta. Podczas pocimy się – tkanina powinna „oddychać”.

Czy jako trenerka zwracasz uwagę na „walory estetyczne” ubioru, czy to się kompletnie nie liczy?

Jestem kobietą, więc skłamałabym, mówiąc, że „walory estetyczne” nie są dla mnie ważne. Powiem tak… przede wszystkim stawiam na komfort, a intensywny, wartościowy trening są dla mnie priorytetem. Na pewno jednak ładne ubranie, w którym podobamy się sobie, podniesie odrobinę poczucie naszej wartości. Niech lustro, w które patrzymy, będzie naszym motywatorem.

Fot. Daniel Koper


Artykuł powstał we współpracy z marką IQ Sport


Pięć najczęstszych pytań, jakie zadajemy u wróżki

Redakcja
Redakcja
17 września 2018
Fot. iStock/nullplus

Chodzicie do wróżki? A może czasami korci was, by zadać pytanie, na które chcielibyście bardzo poznać odpowiedź? Okazuje się, że większość pytań, jakie zadajemy podczas wizyty u wróżki, tarocistki dotyczą naszych relacji, związków – to niemal 90%.

O co pytamy najczęściej?

Czy spotkam moją bratnią duszę?

To pytanie pojawia się właściwie zawsze, jeśli do wróżki przychodzi osoba samotna, która szuka miłości lub jest w związku, ale nie ma pewności czy z właściwą osobą. Obserwując innych zastanawia się, czy kiedykolwiek będzie w stanie stworzyć równie szczęśliwą relację, co znajomi lub przyjaciele.

Czy on/ona mnie zdradza?

Według Amerykańskiego Stowarzyszenia na rzecz Małżeństwa i Terapii Rodzinnej, około 25 procent mężczyzn i 15 procent kobiet w długotrwałych związkach zdradziło partnera, uprawiając seks z kimś innym, przynajmniej raz. Nic więc dziwnego, że często pytamy: „Czy on mnie zdradził?”, „Czy ona mnie oszukuje”, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy nietrudno o rozpoczęcie romansu – choćby na portalu randkowym, a później jego kontynuację.

Czy romans przekształci się w coś więcej?

Często jest tak, że osoby, które mają romans, chcą wiedzieć, czy on lub ona zostawią dla nich swojego dotychczasowego partnera, czy zmienią swoje życie, czy to faktycznie prawdziwa miłość. Według parapsychologów 20% takich romansów kończy się jak w bajkach: „I żyli długo i szczęśliwie”.

Co mogę zrobić, żeby on mnie pokochał?

Nieodwzajemniona miłość jest bardzo bolesną formą odrzucenia. Często pytamy, czy ci, którzy od nas odeszli, może jednak wrócą? To efekt randkowania w sieci – ktoś się pojawia, jest fajnie i nagle znika bez słowa. A przecież w sieci nie da się zbudować intymności. Wróżki podpowiadają, żeby zamiast siedzieć na randkowych portalach, wyjść do świata żywych i realnych ludzi.

Czy rozwód to pomyłka?

Oskarżamy siebie, szukamy winy w sobie, chcemy wiedzieć, że podjęta decyzja była jednak słuszna, że to nie my zawiedliśmy. Czy takie pocieszenie może dać nam wróżka? Mądra powie, że wypełniła się twoja rola w tym małżeństwie i teraz trzeba pójść dalej i otworzyć się na nowe… Czy rozłożenie kart jest nam do tego potrzebne?


źródło: Huffingtonpost


Zobacz także

Rak, jak strach, ma wielkie oczy

Może są takie miłości, których nikt ci nie zastąpi? Kiedy kończy się żałoba po tych, których kochaliśmy nad życie

Może są takie miłości, których nikt ci nie zastąpi? Kiedy kończy się żałoba po tych, których kochaliśmy nad życie

Sprawdź, na jakim etapie swojego życia się znajdujesz [QUIZ]

Sprawdź na jakim etapie swojego życia się znajdujesz [QUIZ]