FOBU. Kiedy w sercu jest więcej strachu, niż miłości

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
6 stycznia 2019
Fot. iStock/praetorianphoto
 

Nie każda miłość prowadzi na ślubny kobierzec, ale każdą relację chcemy budować jak najlepiej, dać uczuciu mocne podstawy na przyszłość. Codzienność jednak weryfikuje wiele planów i z czasem okazuje się, że nic nie jest tak kolorowe, jak było na początku. Wtedy związek albo ulega korozji i rozpada się, albo uparcie trwa, tyle że partnerzy patrzą na siebie już przez popękane, niegdyś różowe okulary.

Świadomość, że dana relacja nie jest tym, co uszczęśliwia, musi boleć. A mimo tego, nadal zbyt wiele osób tkwi w takich układach zdecydowanie zbyt długo.

FOBU. Gdy strach decyduje o związku

Taka postawa tkwienia w martwym punkcie określona została mianem FOBU (Fear Of Breaking Up), co dosłownie oznacza „strach przed zerwaniem”. Manifestuje się to przeświadczeniem, że po odejściu dana osoba nigdy nie znajdzie kogoś innego. To jawi się jako prawdziwa katastrofa, do której nie można dopuścić. Dlatego wiele osób uważa, że bezpieczniej jest pozostać w związku, niż przypadkiem nie mieć szansy na żadną relację. Chodzi o to, że coś jest lepsze niż pustka, nic. Pół biedy, jeśli taka „reanimacja” uczucia trwa krótki czas. Zdecydowanie gorzej, gdy ciągnie się to latami, i zabiera możliwość tego, co można by było przeżyć w innej relacji.

Przyczyna FOBU

Paniczny strach przed samotnością może być podyktowany przez różne czynniki. Najczęściej u jego postaw tkwi zbyt niskie poczucie własnej wartości, przez co uważamy, że na nic lepszego nas nie stać. Innym powodem utykania w związkach jest obawa przed oceną społeczeństwa. Nadal łatka „emocjonalnego pechowca” bywa krzywdząco przyczepiana do osób, które wolą żyć same, niż dusić się w toksycznych lub niesatysfakcjonujących związkach. Pewne osoby mogą utrzymywać związki wyłącznie z obawy przed wyjściem ze strefy komfortu, nie chcąc zmieniać dotychczasowych nawyków.

FOBU odciska piętno na życiu

Może się wydawać, że FOBU wpływa jedynie na strefę uczuciową. Jego wpływ na życie jest jednak znacznie szerszy. FOBU może podkopywać psychicznie, może oddziaływać także fizycznie, ponieważ wiąże się z ogromnym stresem. Negatywnie wpływa na sen, jakość odpoczynku i układ odpornościowy. Może również rzutować na pracę i relacje społeczne, ponieważ ciągłe starania o związek pochłaniają dużo energii.

Zdecydowanie lepiej jest nie przedłużać nieuniknionej decyzji. W momencie, gdy w związku jest więcej strachu i cierpienia, niż prawdziwej miłości, czas sobie uświadomić, że lepiej być człowiekiem szczęśliwym samotnie niż nieszczęśliwym z kimś innym.

źródło:  exploringyourmind.com 


„Kocham cię, ale nie mogę z tobą być”- powiedziałeś. Nie wierzę w to

Redakcja
Redakcja
7 stycznia 2019
Fot. iStock / Kosamtu
 

Twoje słowa wciąż brzmią w mojej głowie. Nie potrafię się skoncentrować, nie umiem już zrobić sobie herbaty. Zapominam o niej, gdy wciąż wraca do mnie to zdanie. Nic okrutniejszego, a jednocześnie bardziej banalnego nie mogłam dziś od ciebie usłyszeć. Co to w ogóle miało znaczyć?  „Kocham cię, ale nie mogę z tobą być?”. Zdanie, w którym każdy wyraz zaprzecza następnemu. Zdanie, które nie znaczy nic, ale ma niszczącą moc. Niestety

Ktoś mądry kiedyś powiedział: miłość jest albo jej nie ma – nie dajcie się oszukać. Jeśli kochasz, po prostu chcesz być z ukochaną osobą. Zrobisz wszystko, by było dobrze. Nie, nie jestem naiwna, jeśli wierzę, że tak właśnie jest.  Jasne, istnieją jeszcze miłości dobre i złe, wzmacniające i toksyczne. Takie, od których umierasz. Dosłownie. Takie, od których musisz uciec, żeby uratować siebie. Ale nasza taka nie była. Nic mi o tym nie powiedziałeś.

Dlatego w twoje „nie mogę z tobą być” nie wierzę. A raczej nie wierzę, że nic za nim się nie kryje. Bo przecież jeszcze wczoraj tuliłeś moje czoło do twojej koszuli. A pod tą koszulą biło mocno twoje serce. Jak zawsze. Nie można zmienić miłości w jeden dzień, prawda? Nie, kiedy łączyły nas całe cztery lata tej miłości. Gdzie tu ukryło się kłamstwo?

Jest co prawda, kilka możliwości. Twoje „nie mogę z tobą być” to może być „odchodzę, bo jest mi wygodnie”. To „nie zrobię, ani kroku dalej, bo nie chcę się angażować”. Uważasz, że sprawy zaszły za daleko. Że chcę pierścionka, kredytu i dzieci. A ty nie. Spanikowałeś, uciekasz zamiast rozmawiać.

Następnym razem proszę, nie szastaj słowami o miłości. Kochać, to mieć odwagę, to pokonywać ograniczenia. Kochać to chcieć być blisko, a nie uciekać. Nie wmówisz mi, że miłość cię przerasta, bo jeśli ta jest, to jej po prostu nie było.

Ale może też być inaczej. „Nie mogę z tobą być” to przecież także czasem „znalazłem kogoś lepszego, ale boję się ci o tym powiedzieć”, prawda? Nie łudz się, że się nie dowiem. Zbyt dużo nas łączy – zbyt wiele wspólnych miejsc, znajomych, zobowiązań. Po co to ukrywać?

„Kocham cię, ale nie mogę z tobą być” to w końcu także „znudziłem się tobą, bo nigdy tak naprawdę cię nie kochałem”. „Byłem z tobą na chwilę, ale nie umiem się do tego przyznać. Nie myśl o mnie jako o kimś złym, przecież „.

Więc, proszę, następnym razem, kiedy zadzwonisz, miej odwagę, by nazwać swoje uczucia. Miej odwagę, by powiedzieć wprost, o co ci chodzi, co takiego się wydarzyło w twoim życiu, że ze mnie zrezygnowałeś.  Zasługuję na to po tych czterech latach, zasługuję do cholery, jak nikt.

Nie bój się, nie będę robić scen, nie będę błagać, żebyś wszystko przemyślał i do mnie wrócił.

Chcę jedynie prawdy, a nie żałosnych wyznań o miłości, która nie istnieje. Nie chcę litości, zapewniania mnie, że jestem wspaniałą kobietą i że zasługuję na to, by być szczęśliwa. Ja sama wiem najlepiej, co jest dla mnie dobre. Ja sama wybieram. Nie urządzaj mi teraz życia, nie uszczęśliwiaj na siłę, nie staraj się nieudolnie pokazać, że ze mną jest wszystko w porządku, że to wszystko „ty”. Jestem silna. Chcę prawdy.


Skurcze łydek. 6 przyczyn tego bolesnego problemu

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
6 stycznia 2019
Fot. iStock/PRImageFactory

Skurcze łydek są bardzo bolesną przypadłością. Pojawiają się najczęściej w wyniku intensywnego wysiłku fizycznego, ale mogą także bez ostrzeżenia wyrwać w nocy ze snu. Odczucie towarzyszące skurczom w łydce jest bardzo nieprzyjemne. Można porównać je do silnego ciągnięcia, intensywnego mrowienia kończyny. Ból bywa naprawdę silny i zazwyczaj potrzeba kilku chwil, by odpuścił.

Skurcze łydek wynikają ze zmiany długości i napięcia włókien mięśniowych. Zazwyczaj pojawiają się raz na jakiś czas, ale mogą męczyć znacznie częściej. To może być już ważna informacja ze strony organizmu, że dzieje się w nim coś niedobrego i warto udać się do lekarza.

Skurcze łydek. 6 przyczyn bolesnego problemu

1. Nadmiar kofeiny lub alkoholu

Wypijanie dużych ilości kawy czy napojów energetycznych bogatych w kofeinę szkodzi. Przy jej nadmiarze dochodzi do wypłukania ważnych mikroelementów m.in. magnezu i potasu. Zaburzona gospodarka kwasowo- zasadowa organizmu objawia się m.in. skurczami i bólem łydek. Podobny wpływ na organizm wywiera nadużywanie picie alkoholu.

2. Nadmierny wysiłek fizyczny

Sportowcy doskonale znają to przykre odczucie. Ci, którzy trenują bardzo intensywnie, częściej zmagają się z nadwyrężonymi mięśniami i mikrourazami, które mogą powodować skurcze łydek. Podczas wysiłku wzrasta poziom hormonów, które mogą zaburzać przemianę materii oraz gospodarkę wodną i elektrolitową, co pogłębia problem.

3. Przewlekły stres

Stres nie sprzyja zdrowiu. Wiedzą o tym szczególnie ci, którzy na co dzień zmagają się z presją np. w miejscu pracy. Stres zwiększa ilość adrenaliny w organizmie, która podnosi poziom gotowości organizmu do działania. Przeciągająca się sytuacja nadwyręża organizm, co powoduje skurcze łydek.

4. Choroby oraz przyjmowanie leków

Ból nóg oraz męczące skurcze łydek mogą być także efektem istniejącej choroby. Problemy takie może powodować m.in.: cukrzyca, miażdżyca, żylaki, nadciśnienie, choroby układu nerwowego. Przyjmowanie pewnych leków (szczególnie leki moczopędne, przeczyszczające oraz odchudzające) może wywoływać skurcze łydek.

5. Ciąża

Ciężarne, szczególnie w trzecim trymestrze ciąży często uskarżają się na bolesne skurcze łydek. W tym przypadku bóle spowodowane są zaburzeniami ukrwienia kończyn dobrych i zastojem krwi. Zwiększone, ale niezaspokojone zapotrzebowanie organizmu na elektrolity, także wzmga dolegliwości.

6. Niewłaściwa dieta

Dieta uboga w składniki odżywcze nie służy organizmowi. Gdy niedostatek dotyczy minerałów, takich jak:  jony sodu, potasu, wapnia i magnezu, mogą pojawiać się bolesne skurcze łydek. Zmiana nawyków żywieniowych, a gdy istnieje taka konieczność i sięgnięcie po suplementy, powinny przynieść szybką poprawę.

źródło:  www.zdrowie.info.pl portal.abczdrowie.pl 


Zobacz także

Koleżanka wytyka mi, że spoczęłam na laurach i nie rozwijam się, a ja… jestem szczęśliwa!

„Nie da się jednak dobrym słowem naprawić tego co popękało, rozciągnęło się…”. Akcja „Mama, znaczy piękna”

Cechy seksualne, które możesz mieć, na podstawie swojego znaku zodiaku