Fast loose weight jest jak jedzenie mrożonek w lecie – bez sensu

Magda Jarzębowska psychodietetycznie
Magda Jarzębowska psychodietetycznie
20 czerwca 2017
Fast loose weight
Fot. iStock / WillSelarep
 

Zdarzyło się to ubiegłego roku, kiedy myślałam, że sporo wiem o naturze ludzkiej i nie wiele jest mnie w stanie zdziwić. W swojej dziesięcioletniej praktyce psychodietetyka poznałam różne sposoby patrzenia na świat, na siebie, swoje nawyki, zdrowie itd. Poruszyło mnie jednak spotkanie z pewną otyłą kobietą, która chciała schudnąć dokonując zmiany swoich nawyków. Analizując powyższe (zawarte w dzienniczku żywieniowym) zauważyłam, że tym co często pojawia się na jej talerzu są mrożonki. Dodaje je do zup, sosów, zapiekanek. Zdziwiona, bo przecież sezon świeżych warzyw w pełni zapytałam, skąd pomysł na wykorzystanie mrożonek w lipcu. W jeszcze większe zdziwienie wprawiła mnie odpowiedź.

– Bo tak jest prościej – powiedziała
– Nie kuszą Pani uginające się od świeżych warzyw i owoców stragany ? – spytałam
– Nie mam czasu, żeby się im przyglądać – powiedziała moja klientka.

Pomyślałam wówczas, że to nie będzie prosta zmiana nawyków (właściwie żadna zmiana nie jest prosta).

Rozmowa ta skłoniła mnie do refleksji, jak daleko odeszliśmy, jako współcześni ludzie od prawdziwych potrzeb, na rzecz zastępowania ich protezami, i jak drogo nas to kosztuje. Pani ( powiedzmy) Ania za tę i inne „wygody” zapłaciła sporą cenę – nie tylko wysoką wartość na wadze. Zamiast cyklowi natury, życie jej podporządkowane było cyklowi życia firmy, którą prowadziła. Co w konsekwencji spowodowało naruszenie równowagi w jej organizmie. Ten nie raz dawał jej, z początku subtelne, potem coraz mocniejsze sygnały, że nie dość troszczy się o swoje prawdziwe potrzeby. W końcu zaczął krzyczeć. Wówczas przestała go ignorować i postanowiła poszukać pomocy.

Pani Ania nie jest jedyna, dla której karmienie się niby jedzeniem (wspomniane mrożonki w lecie to tylko jedna z kulinarnych ekstrawagancji) jest oszczędnością życiowej energii. Swoją drogą, skąd brać tę energię, jak nie z prawdziwego jedzenia i słońca.

Kiedy przeanalizowałyśmy wszystkie nawyki, które nie służą jej zdrowiu i nad którymi warto zacząć pracować, aby utraconą równowagę osiągnąć, po krótkim namyśle moja klientka powiedziała.
– To niemożliwe, nie dam rady. Potrzebuje szybkiego sposobu na dojście do formy (czytaj: schudnięcie).

Czyli wszystko zostaje po staremu. Nowy ma być tylko pomysł na skutecznie odchudzającą dietę. W tym momencie klientka dokonała wyboru, który tak jak dotychczasowe nawyki będzie ją wiele kosztował.

Ludzkość opycha się śmieciem, przynajmniej duża jej część, w następstwie tyje, choruje. Potem szuka, równie śmieciowego sposobu by schudnąć ( szybki sposób na spadek wagi) – żeby po jakimś czasie znów móc opychać się śmieciem, itd.

Fast loose weight jest jak jedzenie mrożonek w lecie – zupełnie bez sensu

Dopóki osoby, które swoje wszystkie siły koncentrują na tym by schudnąć, nie zaczną myśleć, że gdyby żyły inaczej, nie musiałyby się odchudzać – nic się w ich życiu nie zmieni na dobre. Czasem wystarczy tak niewiele, na przykład zamienić mrożonki na świeże sezonowe warzywa – by rozpocząć swoją drogę do prawdziwej zmiany.
Potem, łatwiej postawić kolejny i kolejny krok w drodze do celu – jakim jest szeroko pojęta równowaga, bez której nie ma ani zdrowia ani radości z życia.

Jeśli mowa o sezonie na świeże warzywa – to zbliża się prawdziwe żniwo obfitości, i grzechem będzie z niego nie korzystać.

Na targu pojawił się już, między innymi bób. Roślina tyle pyszna, co zdrowa. Zawierająca duże pokłady białka, mogącego być alternatywą dla mięsa. Jest ona także fabryką kwasu foliowego, który wspomaga, między innymi procesy leczenia niedokrwistości.

Bób to prawdziwy kulinarny kameleon – przybierać może różne postaci, i wkomponować się w różne potrawy. Można z niego zrobić hummus, pasztet, zupę, oraz przygotować na jego bazie pyszną sałatkę.

Jedną z nich zrobiłam wczoraj wieczorem, dodając do niej wszytko, co miałam pod ręką:

Sałatka z bobem w roli głównej

Składniki (
ilość wg potrzeb i uznania)

bób
kasza jaglana
rukola ( lub inna zielona sałata)
świeża bazylia
świeży cząber
poziomki ( truskawki, jagody, borówki)

sos
oliwa z oliwek
ocet jabłkowy ( winny lub balsamiczny)
miód
sól
pieprz
opcjonalnie czosnek

Sposób przygotowania:
Bób ugotować, obrać. Kaszę jaglaną ugotować, ostudzić. Rukolę ( lub inne sałaty) umyć, osuszyć. Świeże zioła umyć, porwać na drobne kawałki. Przygotować sos, odstawić aby się przegryzł na ok 30 min. Wymieszać wszystkie składniki sałatki. Polać sosem. Rozkoszować się smakiem prawdziwego jedzenia.
bób

Trzeba tak nie wiele by cieszyć się dobrym smakiem, świeżej żywności. I choć trzeba trochę więcej, aby żyć w zgodzie ze wszystkimi swoimi potrzebami (nawet tymi, o których często zapominamy pędząc przed siebie). Na początek wystarczy pamiętać, że lato z pewnością nam w tym pomoże – jeśli tylko będziemy chcieli wpuścić je do swojego życia.


Chabrowy zawrót głowy. Czy warto włączyć chabry do letniego menu?

Magda Jarzębowska psychodietetycznie
Magda Jarzębowska psychodietetycznie
12 czerwca 2017
Fot. iStock / zofka
Fot. iStock / zofka
 

Piękny czerwcowy weekend zachęca nas do długich spacerów. Na jeden z nich wybieramy się z łubianką by nazrywać …..truskawek? Nie, skusiły nas niebiesko – czerwone pola ciągnące się po horyzont. Gdzie okiem sięgnąć tam, w towarzystwie zbóż rosną dumnie chabry, maki – a u ich stóp, jakby przycupnięty – rumianek.

Zachwycający widok, wdzierający się w nozdrza zapach, słońce i lekki wietrzyk, chwilo trwaj. Idę z dziećmi między polami i nie mogę nacieszyć się obecnością jednych ( dzieci) i drugich ( polnych kwiatów). Patrzę jak Gabrysia łapczywie zbiera rośliny do koszyczka i planuje, że zrobimy z nich pyszną sałatkę. Młodszy brat przynosi jej niżej rosnący rumianek i już widzą w łubiance niebo z białymi chmurkami.
– Mamo zobacz ile tu owadów, jak ciężko pracują, kiedy my sobie odpoczywamy – cieszy się córka, a ja wraz z nią tym, że jest taka wrażliwa na przyrodę. Dostrzega najmniejszy drobiazg, potrafi nazwać mijane rośliny, docenić ich piękno. Bierze w opalone dłonie mak i szuka ukrytej w nim Calineczki. Niech ta szczera radość i zachwyt zostaną w jej sercu na zawsze. Pragnę nałapać te chwile i napchać nimi kieszenie na zapas.

Tymczasem, nasz koszyk zapełnia się kolorowym kwiatem, w moich rękach zaś rośnie bukiet, który za chwile stanie na honorowym miejscu w domu.

Po powrocie Gabrysia bierze naszą ulubioną książkę* i sprawdza, jakie właściwości mają chabry i czy warto włączyć je do letniego menu.

Chaber bławatek rośnie na polach od czerwca do października i przez cały ten czas można cieszyć się jej pięknym widokiem i cennymi właściwościami. Ostrożnie wyskubane płatki, jak i całe kwiaty można bowiem rozsypywać jako jadalną dekorację na wiele rodzajów potraw. My dodajemy je do sałatek.
habry 3

Kwiaty zachowują swoje właściwości także po ususzeniu, pod warunkiem, że nie zmienią koloru. Właściwości lecznicze zachowują kwiaty nie w pełni rozwinięte, mające wygląd pędzelków. Znajdują się w nich poliacetyleny i gorycze, kwasy organiczne, sole mineralne – duże ilości manganu. Za niebieski kolor odpowiadają antocyjany i flawonoid apigenina.

Fot. iStock / Rike_

Fot. iStock / Rike_

W medycynie naturalnej są wykorzystywane przy gorączce, zaburzeniach miesiączkowania, upławach i zaparciach. W postaci herbaty chabry używane są jako środek mukolityczny i moczopędny oraz do pobudzania czynności wątroby i woreczka żółciowego. Zewnętrznie napar z kwiatów chabra bławatka stosuje się w przypadku zapalenia oczu, spojówek oraz do przemywania skóry głowy w przypadku grzybicy i łuszczycy.

Zasypiając mam przed oczami chabrowy ocean, spływa na mnie spokój, który przenosi mnie w krainę snów. Rano budzę się wypoczęta i radosna, spoglądam na bukiet niebieskich klejnotów, uśmiecham się do siebie. Zaraz czas budzić dzieci, ale niech jeszcze chwilę we śnie pobiegają po polach.

Napar z kwiatów chabra bławatka do picia:

1-2 łyżki świeżych lub suszonych kwiatów wsypać do filiżanki, zalać wrzącą wodą i pozostawić 10 minut do zaparzenia.

Kąpiel w kwiatach bławatka

4 łyżeczki suszonych kwiatów zalać wrzątkiem ( 1 l) Parzyć pod przykryciem ok 15 minut. Wlać do ciepłej kąpieli. Taki wywar ma działanie antybakteryjne.

Napar oczny z chabrów:

4 łyżki kwiatów chabru, 3 łyżki ziela świetlika, 2 łyżki kwiatów rumianku. Zalać 1 szklanką wrzącej wody i zaparzyć. Przykładać zamoczoną w naparze gazę na oczy w stanach zapalnych kilka razy dziennie.

Nasza ulubiona książka ” Jadalne rośliny dziko rosnące” – SG Fleischhauer
habry