Emocjonalny post matki opisuje życie wielu z nas. Być mamą to być strażniczką „wszystkiego”, zgadzacie się?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 marca 2018
Fot. iStock/pixdeluxe
 

Jeśli masz to szczęście, że masz wspaniałą mamę, to wiesz, jakie to uczucie, kiedy bliska osoba dba o to, byś zawsze była nakarmiona, ubrana, miała dach nad głową i była zdrowa. Mówiąc w skrócie, twoja mama prawdopodobnie włożyła wiele emocjonalnej pracy i cały ogrom fizycznego wysiłku w kształtowanie tego, kim dziś jesteś.

W postach na Facebooku , mama i blogerka Cameron Poynter przybliża niedowiarkom wiedzę na temat tego, co to znaczy być tą mamą, która jest dosłownie „opiekunem” wszystkiego, od szkolnych harmonogramów po emocjonalne bezpieczeństwo swoich dzieci. Bo bycie mamą to miłość i praca, lęk i szczęście, chwile wzruszenia i nadludzkiego wysiłku.

I miejmy nadzieję, że bycie tatą coraz częściej oznacza to samo.

Jestem opiekunem.

Jestem opiekunem harmonogramów. Ćwiczeń, zabaw i lekcji. Projektów, przyjęć i kolacji. Spotkań i zadań domowych.

Jestem strażnikiem informacji. Wiem, kto potrzebuje jedzenia 5 minut przed atakiem szału, żeby się uspokoić i kto potrzebuje przestrzeni, kiedy wpada w gniew. Wiem, czy są czyste ubrania, czy opłaciliśmy rachunki i czy nie mamy już mleka w lodówce.

(…)

Jestem opiekunem preferencji. Podobieństw i niechęci. Nocnych rytuałów i awersji do jedzenia. Wiem wszystko.

Jestem strażnikiem przypomnień. Żeby być uprzejmym, posprzątać po sobie śmieci, umyć swoje naczynia, zrobić swoją pracę domową, trzymać otwarte drzwi i wysłać kartkę z podziękowaniem.

Jestem strażnikiem rytuałów i wspomnień. Płatków z dyni i polowania na jajka wielkanocne. Jestem odbiorcą wywołanych zdjęć, kolekcjonerem specjalnych pamiątek i autorem listów do rodziny.

Jestem strażnikiem bezpieczeństwa emocjonalnego. Komfortu. Jestem nawigatorem złych nastrojów, przechowawczemu tajemnic i smoczkiem na lęki.

Jestem strażnikiem pokoju. Pośrednikiem w walkach, arbitrem sporów, pomocnikiem w komunikowaniu się, przewodnikiem po różnych osobowościach.

Jestem strażnikiem zmartwień. Ich i moich własnych.

Jestem stróżem dobra i zła, wielkiego i małego, pięknego i trudnego.

(…)Ale czasami ciężar rzeczy, które trzymam w sobie, ciągnie mnie w dół pod powierzchnię, dopóki nie usiłuję przełamać jej i zaczerpnąć oddechu.

Ponieważ te wszystkie rzeczy, które trzymam w sobie, nieustannie migoczą w głębi mojego mózgu, czekając aż je zapomnę. Rozpraszają moje myśli i nie pozwalają mi zasnąć, gdy nadchodzi czas odpoczynku.

Ponieważ wszystkie te rzeczy, które trzymam w sobie, są niewidzialne, nieuchwytne. Pozostają niezauważone i niepotwierdzone, dopóki ich nie przegapię. Nie są oni oceniane ani recenzowane przez sąd, ani nie są przez niego orzeczone. Ale bardzo często brane za pewnik.

Mój mąż i moi chłopcy są mili i hojni i bardzo mnie kochają. I to jest zdecydowanie najlepsza praca, jaką kiedykolwiek miałam. Ale czasami bycie Strażnikiem jest wyczerpujące. Ponieważ ciągle czujesz, że robisz to sama.

(…)

Wiem, że niewidzialna praca, którą wykonujesz, za którą nie dostaniesz dodatkowej pensji ani w której nie obowiązuje zwolnienie lekarskie, jest tym, co sprawia, że ​​świat się kręci.

Widzę cię.

 

sds


„Muszę kupić jakiś dobry krem do twarzy” – łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Zapytaliśmy eksperta, na co zwrócić uwagę

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
21 marca 2018
Fot. iStock/andresr
 

W życiu każdej kobiety nadchodzi taki moment, kiedy patrzy w lustro i nie może uwierzyć własnym oczom. Owal twarzy nie jest już taki, jak kiedyś, wokół oczu pojawiły się kurze łapki, przy ustach widoczne są delikatne bruzdy, a czoło jakieś takie dziwnie pomarszczone się stało… Chociaż nie stało się to wszystko w jedną noc, nagle zaczęłaś to wszystko dostrzegać. Po głowie chodzi ci tylko jedna myśl: „Muszę kupić jakiś dobry krem do twarzy”. Łatwo powiedzieć, trudniej taki cudowny kosmetyk znaleźć. Czy się kierować przy wyborze? 

Po pierwsze: zdobądź wiedzę

Chcą walczyć z pierwszymi oznakami starzenia się skóry, musisz zrozumieć mechanizmy w niej zachodzące. To ważne, ponieważ dzięki temu łatwiej będzie ci znaleźć kosmetyk, który spełni twoje oczekiwania – wygładzi zmarszczki, nawilży skórę i poprawi kontur twarzy. Wraz z wiekiem dochodzi do zmniejszenia produkcji kolagenu i elastyny, przez co skóra traci swoją gęstość i jędrny wygląd. Idealny krem do twarzy powinien więc zawierać substancje, aktywujące naturalne procesy odnowy skóry, które stymulują produkcję kolagenu i elastyny, prowadząc do gruntownej przebudowy tkanek oraz wzmocnienia i zagęszczenia struktury skóry. Efekt? Grubsza, bardziej jędrna, sprężysta i wygładzona skóra.

Po drugie: szukaj we właściwym miejscu

Większość z nas swojego pierwszego kremu szuka w osiedlowej drogerii, zamiast w aptece. Najczęściej chodzi o cenę. Kosmetyki z apteki są na ogół droższe, ale nie bez powodu. Mają po prostu lepszy skład i skuteczniej działają. Idealnym przykładem są kosmetyki marki Neuronica. „Możemy w sposób odpowiedzialny stwierdzić, że Neuronica jako marka apteczna zawiera w swoim składzie takie udziały procentowe składników aktywnych, które pozwalają wnioskować, że jej receptury są bardzo skuteczne w swoim działaniu” – zapewnia Basia Zapisek, technolog kosmetyków.

Po trzecie: czytaj skład

Doskonały krem przeciwzmarszczkowy musi zawierać w swoim składzie specjalne składniki, które przeciwdziałają procesom starzenia się skóry. Ich nazwy mogą wydawać się dziwne, dlatego lepiej wcześniej się z nimi zapoznać. Bo czy komuś mówi coś nazwa „MATRIXYL SYNTHE’6”? Nie? A szkoda, bo potrafi zdziałać cuda!

„MATRIXYL SYNTHE’6 jest silnym naturalnym  peptydem wzmacniającym syntezę sześciu głównych składników macierzy skóry i połączenia skórno-naskórkowego. Są to Kolagen I, Kolagen III, Kolagen IV, Laminina, Fibronektyna i kwas hialuronowy. Synteza ta poprawia architekturę tkanki, daje widoczny efekt gładszej i lepiej napiętej skóry, której drobne zmarszczki zostają wypełniane od środka. Ten szlachetny składnik preparatu został skrupulatnie przebadany we francuskim specjalistycznym laboratorium badawczym, które potwierdziło jego wyjątkową skuteczność. Stosowany jest on przez renomowane firmy w preparatach przeciwzmarszczkowych do twarzy. W serii Neuronica zastosowano go również w liftingu do ciała, aby w szczególny sposób zadbać o wygląd skóry widocznych partii ciała” – wyjaśnia technolog.

Warto zwrócić uwagę także na takie składniki, jak „CALMOSENSINE” oraz „PEPHA-TIGHT”. Ten pierwszy działa odprężająco i kojąco na mięśnie, dzięki czemu zapobiega procesowi pogłębiania i utrwalania się zmarszczek. Drugi natomiast to ekstrakt z mikroalg – napina i ujędrnia skórę oraz wspiera syntezę kolagenu dając natychmiastowy i długotrwały efekt liftingu. Jest także źródłem bogatych składników odżywczych (aminokwasów, antyoksydantów, witaminy C, B12 itp.).

Po czwarte: postaw na pewniaki

Wszystkie te substancje znajdują się w kremie na dzień marki Neuronica, który nie tylko intensywnie nawilża cerę, ale jednocześnie daje widoczny efekt liftingu. Zawiera też filtry przeciwsłoneczne i jest idealną bazą pod makijaż. Regularnie stosowany sprawi, że skóra stanie się gładsza i uniesiona, kontur twarzy wyraźnie zarysowany, a zmarszczki niemal niewidoczne.

Dla wzmocnienia efektu warto stosować także krem na noc z serii Neuronica. Gdy ty będziesz smacznie spać, dobroczynne składniki będą wnikać głęboko w twoją skórę powodując, że twarz stanie się zdecydowanie bardziej napięta i jędrna. Unikalna, ekspercka receptura, zapewnia poprawę konturu twarzy, zwłaszcza wzdłuż policzków i linii szczęki. Chyba nic tak nie wprawia w dobry nastrój o poranku, jak młodzieńcze odbicie w lustrze, prawda?

Po piąte: daj sobie czas

Podstawowy błąd, jaki większość z nas popełnia, podczas stosowania jakichkolwiek kosmetyków, to zbyt szybkie ich odstawianie. Wydaje nam się, że jeśli spektakularnych efektów nie widać już po 2-3 dniach, krem nie spełnia naszych oczekiwań. „Minimalny okres, po którym możemy zaobserwować pozytywny efekt działania kosmetyku  to 5-6 tygodni systematycznej aplikacji. Najlepsze rezultaty widzimy po 2 miesiącach” – wyjaśnia Basia Zapisek, technolog marki Neuronica. Chodzi o naturalny cykl odbudowy naskórka, który polega na zrogowaceniu zewnętrznej, najstarszej warstwy naskórka.

Po szóste: dobry krem potrafi więcej

„Skóra całego ciała (nie tylko twarzy) ulega procesowi starzenia. Często zdarza się, że  wiek osoby po operacjach plastycznych, wstrzykiwaniach, nastrzykiwaniach itp. likwidujących zmarszczki zdradza skóra reszty ciała- szczególnie dłoni. Warto więc zawczasu dbać o stan skóry dłoni  całego ciała i stosując kosmetyki o aktywności przeciwzmarszczkowej” – radzi technolog. Czy warto zatem smarować dłonie kremem przeciwzmarszczkowym, który normalnie nakładamy na twarz? Tak, to niegłupi pomysł, ale po co, skoro na rynku już istnieją takie kosmetyki?

Marka Neuronica przygotowała całą serię preparatów do ciała, w kładzie których znajdziemy „MATRIXYL SYNTHE’6”, „CALMOSENSINE” oraz „PEPHA-TIGHT” – wszystkie trzy cudowne składniki, które działają ujędrniająco na skórę. Skoro coś działa tak rewelacyjnie na zmarszczki na twarzy, to dlaczego nie użyć tego do całego ciała? Unikalne serum do ciała Neuronica silnie napina i ujędrnia zwiotczałą skórę, stymulując jej mikrokrążenie zregeneruje i odżywia ciało oraz spowalnia proces jej starzenia. Efekt? Piękna skóra od stóp do głów.


 

Artykuł powstał we współpracy z marką Neuronica


Rozwodzisz się? Oto, co powinnaś powiedzieć swojemu dziecku jak najszybciej

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
21 marca 2018
Fot. iStock/PeopleImages
Następny

Stało się. Decyzja zapadła – rozwodzicie się. Już za chwilę wasze życie wywróci się do góry nogami. Pewnie zastanawiasz się, jak sobie poradzisz, co będzie dalej, czy znajdziesz jeszcze miłość, czy utrzymasz siebie i dziecko. Analizujesz, co powie rodzina i przyjaciele. Szukasz dobrego adwokata, myślisz co tu zrobić, żeby mąż nie zostawił cię bez grosza przy duszy. Stop! Zatrzymaj się na chwilę. Tak naprawdę nie to jest teraz najważniejsze. Nie, jeśli macie dziecko. Jego cały świat już za moment legnie w gruzach. Należy mu się wyjaśnienie. Nam, dorosłym czasem się wydaje, że rozwód dotyczy tylko małżonków. Że nie muszą tłumaczyć się przed dzieckiem ze swoich problemów i decyzji. Bo jest za małe, bo nie zrozumie, bo to nic nie wniesie. „Po prostu mamusia i tatuś nie będą już ze sobą mieszkać. W twoim życiu nic się nie zmieni. Będziesz mieszkać z mamą, a czasami pojedziesz do taty. Będzie super, będziesz mieć dwa domy, dwa pokoje”. Rewelacja, czyż nie?

Cieszymy się, gdy dziecko nie zadaje zbyt wielu pytań. Wydaje nam się wówczas, że wszystko spływa po nim jak po kaczce. Że dobrze znosi rozpad rodziny, a może nawet cieszy się z tego faktu. Tymczasem w jego głowie aż roi się od przeróżnych myśli. Targają nim wyrzuty sumienia, że to może jego wina, że mama i tata nie chcą być razem. Obawia się, że któreś z rodziców przestanie lub już przestało je kochać. Nie wie, co będzie dalej, jak będą wyglądały jego relacje z rodzicami i krewnymi. Może czuć wstyd. Wszystkie te emocje, myśli i obawy mogą być różne, w zależności od wieku dziecka. Niezależnie jednak od tego, należy mu się wyjaśnienie. A przede wszystkim zapewnienie, że nadal jest kochane i najważniejsze dla obojga rodziców.

Rozstanie rodziców bardzo ważnym wydarzeniem w życiu dziecka i może zaważyć na jego dalszym rozwoju, a nawet dorosłym życiu. Może być przyczyną problemów emocjonalnych i zaburzeń psychicznych. Może być traumą, którą będzie musiało przepracować na terapii w dorosłym życiu. Dlatego kluczowe jest to, co ty, drogi rodzicu, zrobisz dzisiaj. Jak potraktujesz swoje dziecko, co mu powiesz, a czego mu nie powiesz. Na twoich barkach spoczywa ogromna odpowiedzialność. Musisz się z tym zmierzyć.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Od razu widać, które są chętne na przelotną znajomość, romans. To zabawa, bez zobowiązań. Przecież każdy jest dorosły

Wszystkim ojcom dziś życzę, by byli dumni z tego, że ich synowie są do nich podobni!

Chlebek surimi. Idealna opcja dla tradycyjnego chleba. Przepis warty wykorzystania