Edyta Pazura: „„Obmacywaczom” mówię stanowczo: NIE!”. My mówimy: wara od brzucha – wbijmy to sobie wreszcie do głowy!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
16 kwietnia 2018
Fot. Screen z Instagrama /ed_pazura
Fot. Screen z Instagrama /ed_pazura
 

A chciałoby się pomacać, oj chciało, chociaż tym jednym małym palcem, co? Taki brzuch to aż się prosi o to, żeby potrzeć go, jak magiczną lampę z dżinem. Każda z nas chyba przez to przechodziła. I nie czarujmy się – mamy na swoim koncie chociaż jedno macanko ciężarnej koleżanki czy siostry… ale u licha po co? I ileż razy można mówić, że macanie obcych ludzi na ulicy NIE jest w porządku?! Wara od brzucha – wbijmy to sobie wreszcie do głowy! Edyta Pazura, która obecnie spodziewa się trzeciego dziecka, wzięła na cel obmacywaczy i powiedziała NIE! 

„Z moim osobistym, kobiecym sacrum, miałam do czynienia  dwa razy w życiu, podczas moich ciąż. Jednak za trzecim razem, porzuciłam to co święte i zabroniłam innym dotykać mojego ciążowego brzucha. „Obmacywaczom” mówię stanowczo: NIE (…) To nie jest święty Graal. Mimo jej błogosławionego stanu, wierz mi… Za sprawą twojego dotyku; ciężarna nie zniesie złotych jajek, nie wygrasz w totka…”.

Bardzo często, szczególnie, gdy jesteśmy młode i to nasza pierwsza ciąża, znosimy obmacywanie tych wszystkich, miłych, uśmiechniętych, ale obcych ludzi, bo:

– jakoś głupio nam krytykować
– nie chcemy nikogo urazić (a przecież pewnie nikt nie ma złych intencji), itepe, itede…

Miłe Panie, nie ma niczego złego, w pilnowaniu swoich granic. Nauczmy się wreszcie, że kobieta w ciąży, to nie jest „dobro publiczne”, tylko CZŁOWIEK!

Wpadnijcie koniecznie na bloga Edyty Pazury, imaybebaby – i niech nie korci was macanie ciężarnych brzuchów. My przyłączamy się do apelu!

Kochana kobieto, kochany mężczyzno! Jeżeli zobaczysz brzemienną, nie biegnij do jej brzucha z wyciągniętą ręką,  jakbyś miał sięgnąć po kluczyk do nowego Ferrari. To nie jest święty Graal. Mimo jej błogosławionego stanu, wierz mi… Za sprawą twojego dotyku; ciężarna nie zniesie złotych jajek, nie wygrasz w totka, nie odwróci się zła karta, nie pojawi się nad Twoją głową aureola, samo się w domu nie posprząta i generalnie niczego lepszego się nie spodziewaj. Kobieta ciężarna to nie fontanna, do której można wrzucić złote klepaki w zamian za obietnicę dostatniego życia. Jedyne czego możesz się spodziewać to  szczęścia, że w zamian za „obmacywanko”  jej brzucha nie dostałeś/aś w łeb. – pisze na swoim blogu Edyta Pazura.

Zapraszam do przeczytania mojego, dzisiejszego felietonu ✌🏻 Dobry zwyczaj?- Nie dotykaj! Niewątpliwie my kobiety to nieprzejednana mieszanka sacrum i profanum. Z tym drugim, zmierzamy się każdego dnia. Można śmiało stwierdzić, „że nic co ludzkie nie jest nam obce.” :) Czasami mam wrażenie, że opanowałyśmy większość zawodów świata w jednej osobie: matka, żona, sprzątaczka, kucharka, księgowa, menadżer, nauczyciel,kierowca, hydraulik i elektryk w jednym. To tylko część wykonywanej przez nas czarnej roboty. Z moim osobistym, kobiecym sacrum, miałam do czynienia dwa razy w życiu, podczas moich ciąż. Jednak za trzecim razem, porzuciłam to co święte i zabroniłam innym dotykać mojego ciążowego brzucha. „Obmacywaczom” mówię stanowczo; NIE Gorące wakacje. Jesteśmy w jednym z włoskich, historycznych miast, pełnych starożytnych rzeźb; nagich, muskularnych męskich i żeńskich postaci. Stoję, obserwując turystów i jak się okazuje największe zainteresowanie wzbudza fontanna z postacią nagiego, rzymskiego mężczyzny. Po chwili widzę, jak jedna osoba za drugą ( przeważnie płci żeńskiej) podchodzi do rzeźby i maca kamienistego „siurasa” wydobywając przy tym z siebie dziwne dźwięki zadowolenia. „No cóż”- pomyślałam ” Taki mamy klimat…” Zawsze uważałam, że tkanka miękka jest bardziej atrakcyjna od tej stwardniałej, ale chyba nasz ludzki atawizm, każe nam dotykać tego co inne i jeszcze nie do końca poznane? Z drugiej strony, może to rodzaj jakieś terapii sensorycznej dla dorosłych? Tego nie wiem i chyba wolę dla własnego zdrowia psychicznego nie wdawać się w szczegóły, dlaczego kamienne przyrodzenie budzi tak wiele sensacji… (…) Na ciąg dalszy zapraszam na www.imaybebaby.com #felieton #imaybebaby🌈 #maybebaby🍀🌳 #ciociaedytka #ciociaodwujkapazury #niedotykać #pregnant

Post udostępniony przez Edyta Krystyna Pazura (@ed_pazura)


Kolekcja Retro by Etam – zadaj szyku w stylu retro… na plaży!

Redakcja
Redakcja
16 kwietnia 2018
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

Majtki z wysokim stanem, wiązania na szyi, biustonosze opaski, bardotki… Nowa kolekcja strojów kąpielowych Retro francuskiej marki Etam to styl i szyk rodem z lat 50. i 60. 

Zadaj szyku w stylu retro! W tym sezonie, jak przystało na prawdziwe pin-ip girls sięgamy po kratkę, groszki i paski. Kolekcja kostiumów Retro by Etam to klasyki stylu vintage: majtki z wysokim stanem, biustonosze opaski oraz bardotki, wiązania na szyi i detale glamour – kokardki, ozdobne guziczki i marszczenia.

Dominującymi kolorami są ponadczasowe biel i czerń, ale w kolekcji nie brakuje również kolorowych nadruków kojarzących się z kostiumami z lat 60.

1_Retro_by_Etam 2_Retro_by_Etam 3_Retro_by_Etam 4_Retro_by_Etam 5_Retro_by_Etam 6_Retro_by_Etam 7_Retro_by_Etam 8_Retro_by_Etam 9_Retro_by_Etam 10_Retro_by_Etam 11_Retro_by_Etam

Kolekcja kostiumów kąpielowych Retro by Etam dostępna jest w salonach stacjonarnych i na www.etam.pl


 

Fot. Materiały prasowe


Zobacz także

Fot. iStock/Poike

Rozwiązanie akcji #MiesiącKobiet

Fot. iStock /  DragonImages

Makijażowe „must have” – co powinno znaleźć się w Twojej kosmetyczce?

Fot. iStock /Serg Myshkovsky

Zaakceptować raka? Jest rak, będzie bitwa. Na wojnę pora iść