„Dom jest tam, gdzie nie musisz nosić stanika”, czyli 7 powiedzonek, z którymi zidentyfikuje się każda kobieta

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 kwietnia 2017
Fot. iStock/stock_colors
Fot. iStock/stock_colors

My, kobiety, potrafimy zaskakiwać, nawet same siebie :). Jesteśmy mistrzyniami w znajdywaniu rozwiązań na problemy życia codziennego i doskonale wiemy, co poprawia nam samopoczucie. Nie boimy się otwarcie mówić o swoich emocjach, nie bójmy się też się z siebie śmiać. Macie swoje ulubione, „kobiece” powiedzonka, z którymi się identyfikujecie? Koniecznie dopiszcie je do naszej listy… 😀

1

 

2

 

 

4

 

6

 

7

10


9 kroków do zdrowego egoizmu

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
23 kwietnia 2017
Fot. iStock / AngiePhotos
Fot. iStock / AngiePhotos

Zdrowy egoizm, a co to takiego? Każdy o nim słyszał, ktoś podobno widział go kiedyś, ale czy istnieje naprawdę? Ano istnieje i nie ma nic wspólnego z obojętnością. Bo zdrowy egoizm, to nic innego, jak bycie dla siebie dobrym.

Jak traktować siebie dobrze?

9 kroków do zdrowego egoizmu

Wyobraź sobie, że masz zawiązane oczy i musisz przejść po linie. I że tak długo, jak będziesz słuchać swojego przewodnika, masz gwarancję bezpieczeństwa. Wydaje się niemożliwe? Wyobraź sobie, że ta gwarancja jest magiczna, 100% pewności i tylko jeden warunek. Musisz tylko zwalczyć pokusę zerknięcia nad opaską, nie słuchać skandującego tłumu, tylko tego jednego głosu… Kto wydaje ci te magiczne instrukcje? Ty.

Zanim ulegniesz nieistniejącym oczekiwaniom, presji otoczenia, posłuchaj siebie i zrób te kilka małych kroczków.

1. Znajdź sobie miejsce

Nie szukaj tu metafory. Miejsce – twoje miejsce, pokój ulubiony fotel, krzesło na tarasie? Twój azyl. Zapewne twoje dzieci (jeśli je masz) mają swoje pokoje, kąciki… a ty? Pora na pierwsze zmiany. Ty też się liczysz. Zorganizuj sobie przestrzeń.

2. Pozwól sobie na nicnierobienie

A dlaczego nie? Naprawdę musisz ciągle być zmęczona, sfrustrowana, goniąca za kolejnymi punktami listy? Jesteś taka świetna w planowaniu? Doskonale, zaplanuj czas na relaks.

3. Pogłaszcz po głowie dziecko, które w tobie mieszka

I daj mu czasem zaszaleć. W każdym z nas żyje nasze wewnętrzne dziecko. Dopóki nie przejmuje kontroli nad twoim życiem, to jak najbardziej wspaniałe!

Pozwól mu się czasem wyszaleć. Idź na lody, zafunduj sobie karuzelę albo ogromną watę cukrową. Dostrzeż znowu w sobie tę małą dziewczynkę, zaakceptuj ją. Przypomnij sobie o czym marzyłaś na długo przed tym, jak dorosłość powiedziała ci: tego nie wolno, to się nie opłaca, to marnotrawstwo czasu, to się nie może udać.

4. Zastanów się czego pragniesz

I zrób to!

Warunek jest tylko jeden. Pozytywny egoizm nie może krzywdzić innych. Tylko tyle. Realizuj swoje marzenia, sięgaj po to, co dla ciebie ważne i przyjemne. Możesz, zasługujesz, powinnaś. Tak długo, jak nie sprawiasz innym przykrości, to jest w porządku!

5. Zrozum, że nie jesteś pępkiem świata

A dokładnie, że można cię zastąpić. Może nie emocjonalnie, ale każdy inny odpowiedzialny, dorosły człowiek może tak, jak ty: powiesić pranie, umyć podłogę, zabrać dzieci na plac zabaw, ugotować, zrobić zakupy, pracować, gdy jesteś chora. Może też iść na pocztę, wyrzucić śmieci i spakować torbę na wakacje.

Bez ciebie świat nie stanie nagle w miejscu, po co masz brać na siebie więcej niż możesz unieść.

6. Przestań gonić za doskonałością

Przecież wiesz, że jej nie da się dogonić. Zawsze można lepiej, więcej, szybciej. To tylko kwestia ceny, jaka przyjdzie ci za to zapłacić.

7. Odmawiaj i nie bój się myśleć samodzielnie

Miej swoje zdanie, wyrażaj je. To nie zawsze proste, czasem przykre dla tych, którym to zupełnie nie pasuje. Ale pamiętaj, że zawsze wychodzi wszystkim na zdrowie. Nakreśl swoje granice. Masz do innych szacunek, miej go również do siebie. Pozwól sobie na utrzymanie swojej osobistej strefy komfortu.

8. Weź za siebie odpowiedzialność

Jak to? Przecież ja jestem odpowiedzialnością. Ogarniał pół świata! – pomyślałyście tak? A teraz przypomnijcie sobie ile razy (?!):

  • nie poszłyście do lekarza, dentysty – bo nie było to aż tak paląca sprawa, bo były „inne” wydatki itp., itd.
  • nie poszłyście spać, bo… było sprzątanie, pracowanie, chore dziecko, chory partner, zaległa praca, dodatkowa praca itp., itd.
  • pozwaliście siebie krzywdzić w imię jakiegoś bilansu, „wyższego dobra”…

Pozytywny egoizm, to świadomość, dojrzała odpowiedzialność. Za innych – i za przede wszystkim za siebie. Też jesteś człowiekiem.

9. Daj sobie czas

Taki sam na sam. Śmiej się albo płacz. Patrz w sufit marząc o niebieskich migdałach albo zaplanuj jak złapać w siatkę na motyle swoje największe marzenia. Starasz się codziennie, by poświęcić ważnym dla ciebie osobom dość czasu, pamiętaj, ty też powinnaś być dla siebie ważna… Bycie sam na sam, to nie samotność.


„To fajnie, że pomagasz żonie. Ja swojej nie pomagam, bo jak to robię, to Ona nie wykazuje żadnej wdzięczności”

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
23 kwietnia 2017
Fot. iStock/GCShutter
Fot. iStock/GCShutter

Po sieci krąży od kilku dni wpis. Cóż… ilu facetów uważa się za część swojego domu i staje ramię w ramię do codziennych obowiązków nie oczekując wdzięczności?

Dzisiaj po południu, wpadł do nas znajomy. Przy kawie rozmawialiśmy o życiu, codziennych sprawach. W pewnej chwili powiedziałem: „Poczekaj chwilkę, pozmywam tylko i zaraz wracam.” Popatrzył na mnie jakbym co najmniej oznajmił, że idę budować rakietę kosmiczną. Odpowiedział z mieszanką zaskoczenia i podziwu: „To fajnie, że pomagasz żonie. Ja swojej nie pomagam, bo jak to robię, to Ona nie wykazuje żadnej wdzięczności, np. w zeszłym tygodniu umyłem podłogę i nawet nie usłyszałem dziękuję.” Usiadłem z powrotem i wyjaśniłem mu, że ja nie „pomagam” żonie, bo moja żona nie potrzebuje pomocnika – potrzebuje partnera. To nie jest kwestia pomagania, bo mamy podział obowiązków. Mieszkamy razem w domu, więc to oczywiste, że sprzątam ten dom, bo też go brudzę.

Ja nie pomagam mojej żonie w kuchni, bo ja również muszę jeść, więc muszę też gotować. Ja nie pomagam mojej żonie zmywać naczyń – robię to, bo ja też używam talerzy, szklanek i widelców. Nie pomagam żonie przy dzieciach, bo to też moje dzieci i to mój ojcowski obowiązek. Nie pomagam żonie w praniu, wieszaniu czy składaniu ubrań – robię to, bo to także ubrania moje i moich dzieci.

Ja nie jestem „pomocą” w domu, jestem jego częścią. A jeśli chodzi o wdzięczność i podziękowania, to zapytałem znajomego, kiedy ostatni raz podziękował swojej żonie, kiedy skończyła sprzątać dom, zajmować się praniem, zmieniać pościel, kąpać dzieci, gotować, zajmować się całą resztą… Czy Ty Jej podziękowałeś tak naprawdę, coś w stylu: „Super, Kochanie! Jesteś fantastyczna!”? Czemu oczekujesz nagród i pochwał, kiedy raz w życiu zdarzy Ci się umyć podłogę? Zastanawiałeś się nad tym, przyjacielu? Może dlatego, że nasza kultura jest nadal maczystowska i wierzymy w to, że zajmowanie się domem jest obowiązkiem kobiety, a facet nie musi kiwać palcem. Podziękuj swojej żonie, tak jak byś chciał, żeby Tobie podziękowano. Rusz się, zachowuj jak prawdziwy partner, a nie jak gość, który przychodzi tylko zjeść, spać, wykąpać się i zaspokoić potrzeby seksualne… Poczuj się u siebie, jak w domu. W swoim domu!

Mr G

Ps. Prawdziwa zmiana w naszym życiu zaczyna się w naszych domach, gdzie uczymy nasze córki i synów poczucia – Wspólnoty.

P.S. Jedni szukają autora, inni kopiują na swoich tablicach, bo skopiował ktoś inny. Najczęściej, jako źródło podawany jest Gentleman, więc z tym źródłem tę historię wklejamy.


Zobacz także

15 najczęstszych błędów w domowej pielęgnacji

15 najczęstszych błędów w domowej pielęgnacji. Akcja „Bądź piękna każdego dnia”. Dzień #27 [17.05.]

Paluchy

Włoskie paluchy drożdżowe

Fot. Facebook/PIękne Anioły

Piękne Anioły – piękni ludzie, którzy zmieniają świat dzieci znajdujących się w ciężkiej sytuacji