Dlaczego ktoś nieproszony mówi nam, jak mamy żyć? Jest przynajmniej 9 powodów…

Redakcja
Redakcja
13 lutego 2018
Fot. iStock/lechatnoir
Następny

Mówi się, że dobre rady zawsze są w cenie, ale w wielu przypadkach są one zupełnie nietrafione. Rodzice, siostra, sąsiadki, a bywa, że i obcy ludzie w przypływie impulsu mówią, co należy zrobić w konkretnej sytuacji. Ci bardziej cierpliwi, na siłę uszczęśliwiani złotymi myślami, niezastąpionymi poradami, potakują, wywracając w myślach oczami.

Ci mniej cierpliwi mówią wprost, że jeśli będą potrzebować wsparcia, poproszą o nie. Niestety mimo tego, niektórym trudno zrozumieć, że ich rady nie są pożądane.

Niektórzy odczuwają przymus doradzania

Chyba każdy, a na pewno większość z nas, ma w swoim otoczeniu nadgorliwą osobą, która z prędkością światła wypowiada stos myśli, które mogłyby się przydać. Najczęściej ci, którzy nieproszeni doradzają, mają naprawdę dobre lub przynajmniej nieszkodliwe zamiary, tylko nie potrafią się przed tym powstrzymać. Bywa także, że „doradca” jest wilkiem w owczej skórze i ma na celu nie nasz interes, a własne dobro. Nie zawsze jednak potrafimy prawidłowo odczytać ich intencje.

Dlaczego ktoś nieproszony mówi nam, jak mamy żyć? Jest przynajmniej 9 powodów

1. Chęć pomocy

Dobre rady mogą być w rzeczywistości podyktowane głęboką i szczerą chęcią niesienia pomocy. Ktoś po prostu może chcieć dla nas jedynie dobrych rzeczy i wydaje się mu, że bez tej wiedzy będzie nam trudniej. Ktoś inny chciałby nas wyręczyć, dać gotowe rozwiązania, które u niego się sprawdziły. Przeświadczony o słuszności swego działania nie zauważa, że na dłuższą metę jest to irytujące.

2. Chęć nawiązania kontaktu

Czasem gdy nie wiadomo jak złapać nić porozumienia, zbliżyć się do kogoś, dobre rady i wskazówki wydają się być idealnym pretekstem do zawiązania relacji. Okazywanie szczególnego rodzaju troski i poświęcenie czasu drugiej osobie jest doskonałym wstępem do dalszej znajomości.

3. Chęć poczucia się potrzebnym

Osoby, które czują się niedowartościowane lub zepchnięte na margines danej relacji chętnie rozdają dobre rady i wskazówki, by zostać zauważonym, poczuć się docenionym. Dzięki zaangażowaniu czują się oni potrzebni.

4. Chęć naprawiania świata

Niektórzy są altruistami z urodzenia i uważają, że ich obowiązkiem jest zatroszczyć się o interes drugiej osoby, nawet, gdy ona sama nie prosi o taką przysługę.

5. Chęć natychmiastowej reakcji

Niektórzy z kolei są w gorącej wodzie kąpani i nie potrafią usiedzieć w miejscu lub milczeć w czasie, gdy my np. znów na to samo narzekamy. U takich osób z automatu uruchamia się tryb szybkiego działania, by zaradzić naszemu „nieszczęściu”.

Strona 1 z 2
czytaj dalej

„Drunk Yoga”. Ćwiczenia z lampką wina!

Redakcja
Redakcja
13 lutego 2018
Fot. iStock /  NatashaPhoto
Fot. iStock / NatashaPhoto
 

Jest wielu miłośników jogi, dla których dzień bez niej jest dniem straconym. Przekonują, że joga daje niezwykłe rezultaty — zmniejsza poziomu stresu, poprawia elastyczność ciała, wysmukla sylwetkę, łagodzi dolegliwości bólowe kręgosłupa. Dzięki tej aktywności wiele osób żyje lepiej i zdrowiej. 

Jogę można dopasować do swoich potrzeb i samopoczucia. Nawet miłośnicy czerwonego wina mogą ćwiczyć asany (odpowiednie pozycje) z kieliszkiem w ręku. Właśnie na ten pomysł wpadła Eli Walker, która prowadzi zajęcia „Drunk Yogi” w Nowym Yorku.

Joga z winem w tle

Zazwyczaj obecność alkoholu nie pomaga w aktywności fizycznej. Rozluźnione ciało i umysł nie zawsze umożliwiają właściwą koordynację, a wręcz zwiększają ryzyko nabawienia się kontuzji. Tymczasem joga połączona z wypijaniem lampki wina podczas zajęć ma ułatwić i uprzyjemnić to zadanie. Trening „Drunk Yogi” trwa 90-minut. Przez pierwsze 45 minut uczestnicy poznają asany i uczą się oddechu przy kieliszku wina. Przez następne 45 minut odbywa się vinyasa jogi — zorganizowanej płynnej sekwencji asan, dla początkujących. Wino ma spełnić kilka zadań — rozluźnieni uczestnicy łatwiej i chętniej poddają się nowym pozycjom, odrzucając zawstydzenie, przełamując bariery. Poza tym wino ma wiele innych zalet, dzięki bogactwu antyoksydantów dba o cerę, włosy, hamuje procesy starzenia i pomaga w odchudzaniu.

Miłośnicy „Drunk Yogi” chętnie podnoszą jej zalety, natomiast przeciwnicy podkreślają, że to nic innego, jak ćwiczenie w stanie nietrzeźwości, do czego nie powinno się zachęcać.

A wy co o tym myślicie?

Fot. iStock/Pinkypills

Fot. iStock/Pinkypills


 

źródło: www.elle.pl


Jedzenie szparagów zwiększa ryzyko raka piersi? Czy to przełomowe badania?

Redakcja
Redakcja
12 lutego 2018
Fot. iStock
Fot. iStock

Od ponad czterech lat prowadzone są badania, które sprawdzają, jakie produkty obecne w naszej codziennej diecie mogą zwiększać ryzyko zachorowania na raka piersi. Okazuje się, że ryby, pełnoziarniste produkty, a także szparagi – wszystkie te, które są reklamowane, jako zdrowa żywność zawierają specyficzny aminokwas zwany asparaginą, który może sprzyjać rozwojowi raka piersi. 

Naukowcy przyznają, że badania mogą okazać się przełomowe, gdyż pokazują, że nowotwory karmią się różnymi składnikami naszej diety. Ich rozpoznanie może ułatwić leczenie, wyeliminowanie tych najbardziej szkodliwych w momencie zachorowania lub w przypadku genetycznego obciążenia. Modyfikowanie diety pacjenta ma szansę zoptymalizować reakcję na terapię.

Dr Charles Shapiro, ekspert od badań nad rakiem piersi w szpitalu Mount Sinai, przyznaje jednak, że badania nadal dalekie są od praktycznego zastosowania. „Nie przestawajcie jeść szparagów” – apelował podkreślając, że na poprawę stanu zdrowia wpływa przede wszystkim zwiększenie aktywności fizycznej i dobrze zbilansowana, rozsądna dieta.

„Mniej czerwonego mięso, więcej zieleni” – powiedział Shapiro. „Gotujcie jedzenie, zamiast kupować przetworzoną żywność”.


źródło: newyork.cbslocal.com

 


Zobacz także

Fot. Pixabay /  debowscyfoto /

Po pięciu latach związkowa sielanka się kończy! Naukowcy nie mają wątpliwości

Teściowa po polsku

Podobno mądra i dojrzała matka powinna pozwolić odejść swojemu synowi, bla bla bla…Teściowa po polsku

Fot. Pixabay / Unsplash / CC0 Public Domain

Domowa odżywka do rzęs. Akcja „Bądź piękna każdego dnia”. Dzień #8 [28.04.]