Jak dobrać właściwy rower? Poradnik krok po kroku

Redakcja
Redakcja
22 lipca 2018
Fot. iStock / Petar Chernaev
Następny

Zakup roweru to zadanie, które warto dobrze przemyśleć. W końcu kupiony pojazd na dwóch kołach docelowo powinien służyć nam nawet długie lata. Jaki typ roweru wybrać? Ile pieniędzy przeznaczyć na ten cel? Co jest kluczowe przy doborze roweru i w jakie akcesoria należy zainwestować?

W poniższym poradniku przedstawiamy krok po kroku jak wybrać rower „szyty na miarę”.

Krok 1: Zdecyduj jaki typ roweru wybrać

W tym momencie musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: czego oczekujemy od roweru i w jaki sposób będziemy go użytkować? Jeżeli jednoślad ma służyć nam wyłącznie jako środek transportu w mieście: do pracy, na zakupy czy spontaniczne przejażdżki, to najlepszym rozwiązaniem jest rower miejski lub miejski elektryczny np. eLille Le Grand. Jeśli jednak często wyprawiamy się za miasto, jeździmy np. po lesie czy na dalsze terenowe eskapady to wówczas przyda nam się rower crossowy lub turystyczny (trekkingowy). Dla miłośników kolarstwa szosowego idealnym rozwiązaniem będzie rower szosowy – który jednak nie sprawdzi się na leśnych dróżkach a nawet miejskich chodnikach. Miłośnikom jazdy po wzniesieniach warto polecić rower górski, który generalnie jest pojazdem dość uniwersalnym, radzącym sobie w różnych sytuacjach np. w lesie, wśród korzeni, sypkiego piachu i błota, aczkolwiek gorzej już z miejskimi ścieżkami. Warto zapoznać się ze specyfiką każdego rodzaju roweru i po analizie wszystkich plusów i minusów – wybrać ten najlepiej dostosowany do naszych potrzeb.

Krok 2: Przemyśl ile wydać na rower

Określenie budżetu jaki możemy przeznaczyć na zakup roweru jest ogromnie ważne. Tym bardziej, że rowery można zakupić już od 200 zł w hipermarkecie, aż do kwoty rzędu 24 tys. zł za rower górski tej samej klasy na którym jeździ np. Maja Włoszczowska. Przedział cenowy potrafi zwalić z nóg, dlatego ważne żebyśmy wiedzieli, czego szukamy. Rower w cenie używanego samochodu może zakupić wielki pasjonat kolarstwa, który traktuje jazdę na rowerze niemal zawodowo, zwykłemu miejskiemu rowerzyście taki pojazd nie jest potrzebny. Z kolei zakup najtańszego roweru z gazetki w hipermarkecie jest złym pomysłem – po pierwsze, jego jakość pozostawia naprawdę wiele do życzenia. Po drugie, w przypadku usterki naprawa może przekroczyć wartość samego roweru. Po trzecie, jeśli myślimy o pojeździe, który będzie nam służył przez lata, to marketowe promocje za 200 zł powinniśmy omijać z daleka. Funkcjonalne rowery miejskie, trekkingowe czy górskie znajdziemy w przedziale cenowym 1000-2000 zł, które mogą nam służyć wiele lat. Dobrym pomysłem może być zakup pojazdu pod koniec sezonu rowerowego, gdy sklepy oferują liczne zniżki i promocje.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Turysto, sprawdź czy wykąpiesz się w Bałtyku! Sanepid zamknął już 20 kąpielisk nad Bałtykiem ze względu na zakwit sinic

Redakcja
Redakcja
22 lipca 2018
Fot. iStock
 

Sanepid zamknął już 20 kąpielisk nad Bałtykiem ze względu na zakwit sinic. Niedostępne dla plażowiczów są kąpieliska w Dębkach, Karwieńskich Błotach Drugich, Karwii (wejście nr 43 i 45), Ostrowie, Jastrzębiej Górze (wejście nr 22, 23, 25), Chłapowie (wejście nr 12 i 13), Władysławowie (wejście nr 3, 4, 6, 9, 10), Chałupach (wejście nr 22) oraz Jastarni (“Ogrodowa”, “ Nadmorska – Plażowa, “Zdrojowa”, “Leśna”). Kąpiel w wodzie, w której występują sinice, może powodować podrażnienia skóry oraz dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Powszechne problemy wywoływane przez sinice to wysypka na skórze, swędzenie i łzawienie oczu, wymioty, biegunka, gorączka, bóle mięśni i stawów.

Zagrożenie dla środowiska

Eutrofizacja (przeżyźnienie wód związkami azotu i fosforu) i utrzymywanie się wysokiej temperatury wody przyczyniają się do powstawania zakwitów sinic i glonów. Masowe zakwity tych organizmów powodują zmętnienie wody i ograniczają jej przejrzystość, woda w Bałtyku staje się mętna i zaczyna przypominać zieloną zupę. Gdy kończy się zakwit martwe glony i sinice obumierają i opadają na dno morza, gdzie gromadzi się martwa materia. Zgromadzona na dnie martwa materia rozkładana jest przez bakterie tlenowe. W tym procesie intensywnie zużywany jest tlen, którego po pewnym czasie zaczyna brakować żyjącym tam organizmom. Gdy brakuje tlenu rozkład kontynuowany jest przez bakterie beztlenowe, które uwalniają do środowiska szkodliwy dla organizmów siarkowodór. W ten sposób powstają martwe strefy – obszary o obniżonej ilości tlenu lub całkowite pustynie tlenowe, w których zamiera  życie. Powierzchnia martwych stref w Bałtyku wzrosła 10-krotnie w ciągu 115 lat i zajmuje około 14% powierzchni dna morza.

wwf_infografika

Przyczyny zagrożeń

Opisany powyżej proces eutrofizacji wód stanowi największe wyzwanie środowiskowe dla Morza Bałtyckiego. Zakwit glonów i sinic zależy od stężenia biogenów w wodzie, tj. składników organicznych (związków azotu i fosforu). Szacuje się, że 80% azotanów i fosforanów trafia do Bałtyku z lądu, pozostałe 20% pochodzi z depozycji atmosferycznej. Od kilkudziesięciu lat w krajach nadbałtyckich intensywnie rozwija się rolnictwo. By zwiększyć plony, do uprawy roślin często stosowane są nawozy, zarówno sztuczne jak i naturalne zawierające związki azotu i fosforu. Niewykorzystane przez rośliny nadwyżki nawozów oraz niezabezpieczone odchody zwierząt razem z deszczem spływają do wód gruntowych i rzek. W ten sposób substancje takie jak azotany i fosforany niesione przez rzeki trafiają do morza. Według Komisji Helsińskiej może być to około 50% biogenów pochodzenia lądowego. Innym źródłem biogenów są źle oczyszczone ścieki przemysłowe i komunalne.

tab_eutrofizacja

Potrzeba zmian

Najważniejszym działaniem chroniącym stan wód Bałtyku jest ograniczenie ilości dopływu biogenów do wód. Mając na uwadze, że głównym źródłem spływających biogenów jest rolnictwo, należy podjąć działania właśnie w tym obszarze. Fundacja WWF Polska od lat zaangażowana jest w promocję rolnictwa przyjaznego środowisku morskiemu, w tym działań ograniczających spływy biogenów m.in. za sprawą organizowanego konkursu na Rolnika Roku regionu Morza Bałtyckiego. Celem konkursu jest zebranie i pokazanie najlepszych, przyjaznych Morzu Bałtyckiemu praktyk rolniczych (np. stosowanie stref buforowych, utrzymywania śródpolnych oczek wodnych czy precyzyjne dobieranie dawek nawozowych) oraz wyróżnienie rolników, które prowadzą swoją działalność z poszanowaniem dla środowiska i Bałtyku. Fundacja WWF jest przekonana, że zamiast modelu rolnictwa intensywnego należy zapewnić wsparcie rolnictwu zrównoważonemu, które umożliwia produkcję wysokojakościowej żywności, sprzyja powstawaniu dobrze prosperujących społeczności wiejskich oraz zabezpiecza i chroni środowisko. Aktualna polityka rolna wspiera rolnictwo intensywne, wzmożoną presję na przyrodę i nadmiernie wykorzystanie zasobów naturalnych, dlatego tak ważna jest reforma Wspólnej Polityki Rolnej w perspektywie 2021-2027, która w swoich zapisach spełniałaby wymagania społeczne i środowiskowe.

Turysto, zanim zaplanujesz wypoczynek nad polskim morzem, sprawdź stan jakości wód Bałtyku. Pamiętaj, że sinice są toksyczne i mogą stanowić zagrożenie dla twojego zdrowia!

Więcej informacji nt. zjawiska eutrofizacji można znaleźć tutaj: https://www.wwf.pl/srodowisko/morza-i-oceany/eutrofizacja

Stanowisko polskich organizacji ekologicznych i społecznych na temat Wspólnej Polityki Rolnej po 2020 r. dostępne jest tutaj:

https://www.wwf.pl/sites/default/files/2017-11/stanowisko.pdf


 

Źródło: infowire.pl


Modna rowerzystka – jak dobrze wyglądać na rowerze?

Redakcja
Redakcja
22 lipca 2018
Fot. iStock / shironosov
Następny

Dlaczego pomimo tak wielu zalet jazdy na rowerze, pięknej pogody za oknem, która sprzyja aktywności fizycznej oraz rosnącej liczby ścieżek rowerowych, wiele z nas wciąż znajduje sobie wymówki, żeby nie korzystać z walorów „dwóch kółek”? Jedną z nich mogą być kwestie… modowe. Czy rower musi ograniczać wybór ubioru? Jak zawsze wyglądać modnie i stylowo podczas przemieszczania się nim po mieście?

Rower miejski i elegancka stylizacja? Czemu nie! Wciąż pokutuje wśród nas przekonanie, że jazda na „dwóch kółkach” ogranicza modowe wybory, nie wspominając już dojazdów do pracy, w której obowiązuje sztywny dress code. Tymczasem… wcale nie musi tak być!

Rewia mody na rowerze, czyli cycle chic

Cycle chic, czyli sztuka łączenia roweru i elegancji, to coś więcej niż rowerowa moda. To sposób myślenia, w którym rower nie stanowi środka transportu od święta np. na wycieczkę rowerową za miasto, ale „miejski niezbędnik” bez którego nie wyobrażamy sobie już życia. W żadnym wypadku codzienne pedałowanie do pracy, na zakupy, na spotkanie z przyjaciółmi czy na randkę nie oznacza rezygnacji z ładnego wyglądu ani najnowszych trendów. Oto skuteczne sposoby jak umiejętnie łączyć praktyczną jazdę rowerem po mieście i aktywny tryb życia z własnym, modowym stylem.

Spódnica, sukienka kontra rower miejski – skuteczne tricki

Superkobiece sukienki i spódnice nie muszą w żaden sposób ograniczać rowerzystki. Ołówkowa spódnica? Bez problemu, warto jednak, żeby była lekko elastyczna, aby przy pedałowaniu, wchodzeniu i schodzeniu z roweru zminimalizować ryzyko jej podarcia. Kluczową sprawą jest również pozycja wyprostowana w trakcie jazdy – wówczas obawa przed pokazaniem z tyłu co nieco za dużo drastycznie maleje. Jeśli mamy mało śmiałości i przekonania do poruszania się na „dwóch kółkach” w spódnicy lub sukience, to dobrze zacząć od jazdy w spódnicy rozkloszowanej, która ma długość nieco za kolano. Kluczowy trick w tym przypadku to zabezpieczenie tylnego koła przed wkręceniem się materiału w szprychy, czyli zadbanie o osłonę koła. Można ją znaleźć w dobrych sklepach rowerowych, a najlepiej wybrać idealny model miejski, który będzie wyposażony zarówno w osłonę koła np. w stylu retro jak i osłonę łańcucha jak Virginia 3 Le Grand. Kolejna kwestia – przy rozkloszowanej spódnicy nietrudno o „efekt Marylin”, podczas którego zdradliwy wiatr może ujawnić wszystko, co znajduje się pod naszą sukienką lub spódnicą. Nasze obawy bez trudu rozwieją klipsy na sukienkę, którymi można spiąć materiał na samym brzegu – i jechać dalej bez stresu. Miłośniczki długich, zwiewnych sukienek i spódnic maksi również nie potrzebują rezygnować ze swoich modowych preferencji tylko zastosować najprostszą metodę z możliwych – na czas jazdy upiąć je na wysokości kolan, najwygodniej z boku, dużą agrafką. I tak można nosić sukienki i spódnice na rower przez całe lato. A w te wakacje na ulicach rządzą ponadczasowe paski, romantyczne kwiaty, stylowe grochy i szykowna krata, więc jest z czego wybierać!

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

 

Zobacz także

10 przesądów, które przyniosą szczęście, powodzenie i bogactwo w Nowym Roku

Przeciw samej sobie. Jak powstrzymać zachowania autodestrukcyjne

Przeciw samej sobie. Jak powstrzymać zachowania autodestrukcyjne

Najcenniejszym, co posiadamy jest czas i wspomnienia. Nie da się otrzymać i podarować niczego równie ważnego