Dlaczego wpadamy w sidła ślepej miłości, a potem cierpimy w nieudanych związkach?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
31 sierpnia 2018
Fot. iStock / AleksandarNakic
 

Powiedzmy sobie szczerze, że wszystkie porady dotyczące związku – jak być szczęśliwym, jak stworzyć udany związek nie mają sensu, gdy od samego początku wybieramy niewłaściwego faceta. Trudno jest zamienić coś, co z góry skazane jest na przegraną, na zwycięstwo. Nikogo nie zmusimy do zmiany, do tego, by czuł, tak jak my byśmy chciały.

Zakochujemy się w facetach, bo odurza nas chemia, często także aura niedostępności. Przekonujemy same siebie, że kochamy na zabój, że on jest tym jedynym bez którego nie wyobrażamy sobie życia.

Tyle tylko, że potem pojawiają się problemy – pytania, łzy, wątpliwości, niepewności i lęki. Ale jest za późno, bo już macie dzieci, bo wzięliście ślub i nie jest wam już tak prosto z tego związku się wyplątać.

Zobaczcie dwie sytuacje, pewnie znajome dla każdej z nas.

Spotykasz kogoś, coś klika i nagle wydaje ci się, że jakaś obca siła nad tobą zapanowała. Już po jednym spotkaniu nie możesz tego faceta wyrzucić z głowy. Próbujesz myśleć o innych rzeczach, ale nic nie działa. Analizujesz, co powiedziałaś, co on powiedział, jak on się zachował, a jak ty.

Cały czas patrzysz telefon sprawdzając czy zadzwonił lub wysłał SMS-a. A jeśli już się odezwie twój żołądek fika koziołki, serce bije jak oszalałe, a ty masz ochotę krzyczeć z radości. Ale chwila – musisz się opanować i pomyśleć, co mu odpisać, żeby było idealnie.

I tak się to ciągnie. Wszystko na wysokim A, nie wiesz czy on już jest pewien, że chce z tobą być, czy to może z jego strony przelotna znajomość. Ale się uzależniasz, rwiesz włosy z głowy na myśl, że to mogłoby nie wyjść. Strach przed odrzuceniem napędza wszystko, co mówisz i co robisz.

Teraz kolejny scenariusz.

Spotykasz faceta, myślisz, że jest miły i sympatyczny, dobrze się wam rozmawia, zostawiasz mu swój numer. I chociaż było miło, nie wpadasz w te sidła. Sprawdzisz pewnie jego profil na Facebooku, z przyjemnością odbierzesz telefon, gdy zadzwoni czy odpiszesz na SMS-a, ale nie będziesz odliczać godzin, gdy on milczy. Nie snujesz wspólnych planów, ale znajomość trwa. Spotykacie się coraz częściej…

Który związek ma większą szansę na przeżycie?

Instynktownie powiedziałbyś pewnie, że drugi. W prawdziwym życiu większość z nas utknęłaby jednak na pierwszym. Dlaczego? Bo pierwszy scenariusz ilustruje wszystko to, co o miłości zostało powiedziane i napisane.

W filmach i romansach miłość jest wielką, wszechogarniającą siłą. Ma ogromne przeszkody do pokonania, ale w końcu zwycięża, bo przecież miłość wszystko zwycięża.

Niezdrowe związki zaczynają się od zaślepienia. Wybuchowa chemia nie może być tym, co stworzy trwały związek. Owszem, może nam dać świetny seks, ekscytację połączoną z euforią – i wtedy rozumiesz, dlaczego miłość nazywają narkotykiem. Tyle tylko, że ta miłość rzadko kiedy jest długoterminowa.

Kiedy cię tak bardzo ciągnie do faceta, nie widzisz w nim zwykłego śmiertelnika, tylko bóstwo i tak pakujesz się w niezdrowe związki. Okej, można to wyjaśnić teorią Imago, czyli obrazu. Dlaczego przyciągasz narcyzów, facetów, przy których zawsze czujesz się niewystarczająco dobra? Ponieważ w dzieciństwie rodzice zakorzenili w tobie to uczucie. A teraz ty za wszelką cenę chcesz udowodnić sobie, że jest inaczej wiążąc się z facetem, który traktuje cię dokładnie tak, jak rodzice.

Jeśli twój ojciec był bardzo krytyczny, może cię ciągnąć do takich mężczyzn, bo próbując zdobyć ich miłość i aprobatę, chcesz wyleczyć się z bólu odrzucenia przez ojca. Decyzje te nie są świadome, zdarzają się bardzo głęboko pod naszą powierzchnią, w obszarach, do których nie mamy łatwego dostępu.

Na poziomie świadomym możesz uważać na to, co on mówi, ale na tym nieświadomym obserwujesz jego język ciała, ton, sposób, w jaki mówi, czy nawiązuje z tobą kontakt wzrokowy. I jeśli twoja podświadomość znajdzie coś znajomego w tym facecie, co przypomina ci nierozwiązany ból z przeszłości, od razu popchnie cię w jego stronę, a ty nie będziesz mieć pojęcia, jak to się właściwie stało, że wylądowałaś z nim w łóżku.

Zauroczenie jest niebezpieczne, bo zakochujesz się w obrazie, a nie w prawdziwym facecie. Stawiasz go na piedestale i zdajesz się nie zauważać jego wad. Żeby go zdobyć nie jesteś autentyczna w swoich reakcjach, rozpaczliwie zależy ci na jego aprobacie, tracisz poczucie własnej wartości, bo skupiasz się na tym, jak on ciebie odbiera.

Tymczasem zdrowe związki budują się powoli. Zaczynają się zazwyczaj od wzajemnego zainteresowania i przyciągania, które rośnie z czasem, a nie wybucha nagle jak supernova. Tylko, że nas to nie kręci. My chcemy tego dramatu jak w filmie, tej niecierpliwości wyczekiwania, kiedy on się odezwie. Chcemy motyli w brzuchu, strzału amora, chcemy to poczuć tu i teraz. A prawdziwa miłość przychodzi ostrożnie, słucha uważnie, pozwala sobie na obiektywizm, początkowo nie jest ufna, bo nie chce, by ktoś ją zranił

Chcesz zdrowego i szczęśliwego związku? Daj się spalić namiętności, wejdź w tę pełną pożądania relację, weź z niej co najlepsze dla ciebie, ale pamiętaj – nie wiąż się z tym facetem nim nie poznasz go bliżej, nim nie spadną ci różowe okulary. Masz prawo poczuć tę iluzję miłości, którą nas karmią. Ale umów się drugi i trzeci raz z facetem, z którym dobrze ci się rozmawiało, który słucha tej samej muzyki, też lubi chodzić po górach i zaproponował, żebyście razem zapisali się na kurs wspinaczkowy,

Wbrew pozorom to właśnie on może okazać się miłością twojego życia.


20 prostych trików, by letnie ciuchy z powodzeniem nosić jesienią

Redakcja
Redakcja
1 września 2018
Fot. iStock
 

Co jest grane? Ledwo tydzień temu, smarowałaś się w popłochu kremem z filtrem, a tu nagle deszcz, spadek temperatury i… jesień. Serio, już? Twoje jesienne ciuchy ukrywają się głęboko na dnie szafy albo jeszcze nie wyszły z tobą ze sklepu. Spokojnie, mamy dla ciebie 20 trików, które pozwolą ci jeszcze długo nosić kwiatowe sukienki, białe szmatki i prawie wszystko, co nosiłaś latem.

20 prostych trików, by letnie ciuchy z powodzeniem nosić jesienią

  1. Dodaj nieco zamszu do swojej stylizacji, najlepiej w jesiennych barwach.

  2. Czapka z daszkiem typu kaszkiet lub gazeciarz i kurtka odmienią twoją letnią sukienkę.

    Fot. iStock

  3. Twoje letnie, przycięte dżinsy z białą koszulą, świetnie będą prezentowały się pod długim trenczem.

  4. Twoja letnia długa, zwiewna spódnica świetnie zestawi się z jesienną torbą i blezerem.

  5.  Buty z odkrytą piętą dopełnią większość jesiennych stylizacji!

  6.  Letnia, kwiatowa spódniczka? Dodaj do niej eleganckie szpilki i marynarkę i… ruszaj do biura.

  7.  Letnią sukienkę z rozcięciami doprawisz za pomocą sportowych butów.

  8. Do szortów o długości do kolana możesz dodać, ciężkie, wysokie buty –  chyba, że będzie już za zimno. 😉

  9. Załóż swoje lekkie bluzki razem z ciężką dżinsową spódnicą.

  10.  Do letniej, eleganckiej sukienki wystarczy dodać tweedowy żakiet i botki.

  11. Możesz nosić sandały tak długo, jak pozwoli na to pogoda, ale staraj się zestawiać je z gładkimi, długimi spodniami.

  12. Letni top możesz zakładać do skórzanych spodni.

  13. Pastelowe letnie spodnie zestawiaj z ciężkimi swetrami w tym samym kolorze.

  14. Do dżinsów 3/4 zakładaj cięższą górę i solidną torbę, całość podkreślą trampki.

    Fot. iStock

  15. Twoje krótkie spódniczki – zwłaszcza dżinsowe, zyskają nowy look, dzięki botkom nad kostkę.

  16. Kwiecistą sukienkę ujarzmisz skórzaną kurtką.

  17. Letni, długi kardigan możesz wykorzystać jako sukienkę i dodać do stylizacji długi, ciężki płaszcz.

  18. Przeźroczystą bluzkę zakładaj do dżinsów

  19. W cieplejsze dni możesz założyć szorty, zestaw je koniecznie z koszulą z długim rękawem.

  20. Potrzebujesz więcej ciepła, a chcesz nadal nosić dżinsową kurtkę? Zakładaj pod nią modną bluzę.


Na podstawie: popsugar.co.uk


11 rzeczy, których NIE WOLNO robić przy narcyzie

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
31 sierpnia 2018
Fot. iStock/GCShutter

Kiedy spotykasz narcyza, musisz zrozumieć, że właśnie zmieniły się zasady gry. Bo w kontakcie z narcyzem, prawie żadne zasady nie obowiązują – przynajmniej jego. A ty? No cóż, jeśli chcesz wyjść z tego cało weź sobie do serca jedenaście zakazów, które uratują ci skórę.

11 rzeczy, których NIE WOLNO robić przy narcyzie

Nie ulegaj ich iluzji 

Ich wykreowany obraz jest wszystkim dla narcyzów. Ciężko pracują, aby zaprezentować się najlepiej, sprawiają wrażenie wyższości i pewności absolutnej. Chcą, aby inni ulegli tej iluzji, stracili przy nich swoją pewność siebie.

Ale prawda jest zupełnie inna. Najważniejszy, by pamiętać, że narcyzom brak pewności siebie. Ta krzykliwa fasada ma na celu ukryć ich wewnętrzną pustkę. Możemy współczuć im z powodu bólu. Nie wszystko złoto, co się świeci.

Nie nadużywaj swojej otwartości

Im więcej informacji osobistych podasz narcyzowi, tym więcej amunicji będzie na ciebie miał.

Możesz być pewien, że wykorzysta każdą informację, którą zdobędzie, aby cię upokarzać lub manipulować tobą, szczególnie wtedy, gdy jesteś najbardziej podatny na zranienie lub gdy będziesz w potrzebie. Bądź rozsądny, pomyśl, zanim coś mu powiesz.

Nie usprawiedliwiaj swoich myśli, uczuć lub działań

Wielu narcyzów próbuje przekonać innych do siebie. Mogą to zrobić, zadając spontaniczne lub wprowadzające pytania, zachowując się tak, aby rozmówca czuł potrzebę wytłumaczenia się ze swoich słów czy działań. To znacznie utrudnia odmawianie i zwiększa szanse narcyza na sukces.

Na każdym kroku próbują podważyć twoja pewność siebie.  Nie musisz wyjaśniać ani usprawiedliwiać swoich uczuć i myśli. Co więcej, kłótnie lub bronienie się przed narcyzem są zazwyczaj bezproduktywne. Narcyz jest zainteresowany wygraną, a nie słuchaniem; konkurować, nie komunikować się – to jego dewiza.

Nie lekceważ ich dysfunkcjonalnego zachowania

Głód uwagi narcyza wysysa energię z otoczenia. Z biegiem czasu ludzie wokół narcyzów mogą się zmęczyć lub przywyknąć do jego zachowań, przestać zdawać sobie sprawę z tego, jak niezdrowe może być narcystyczne zachowanie. Nie popełnijcie błędu, nie dajcie się w to wciągnąć dla świętego spokoju: zwodzenie, manipulowanie i upokarzanie innych jest niezdrowe i złe. Czasami najlepiej jest pozwolić, aby dziecinne lub prowokacyjne zachowanie narcyza przeminęło bez komentarza, ale to nie znaczy, że nie powinieneś zanotować w głowie, co się zdarzyło i jak bardzo jest niezdrowe.

Nie oczekuj od nich odpowiedzialności

Narcyzi biorą kredyty, których nie zamierzają spłacać, przede wszystkim kredyty zaufania. Za niepowodzenie nie ponoszą odpowiedzialności, są za to mistrzami „spychologii”. Jeśli coś poszło nie tak, obwiniają, rzadko przepraszają lub przyznają się do winy. Narcyzi uważają, że mają specjalny status, wyższą rangę i więcej praw niż inni. Nie mają interesu w równości. Im się należy.

Dążenie do tego, aby narcyz wziął odpowiedzialność za negatywne działania, może być stratą czasu. Jeśli chcesz, podkreślić jego winę, w porządku – nie oczekuj, że to cokolwiek zmieni.

Nie zakładaj, że podzielają twoje wartości i światopogląd

Jeśli oczekujesz od narcyzów współczucia, mówienia prawdy lub dzielenia się światłem reflektorów, możesz być wielokrotnie rozczarowany, pozbądź się złudzeń zanim rzeczywistość zmiażdży cię jak muchę. Ludzie z narcyzmem postrzegają innych, jako chodzące źródła gratyfikacji, a nie jako partnerów.

Używają słów, jako narzędzi lub broni. Mają bezdenny głód uwagi. Wszystko to wynika z chwiejnego poczucia własnej wartości. Znajomość tego faktu, pomoże uwolnić cię od fałszywych oczekiwań i odpowiednio ustawić granice.

Nie próbuj ich pokonać w ich własnej grze

Możesz tylko przegrać. Nie myśl, że dasz radę, wiem, że to może być kuszące. Zapamiętaj jedno: większość narcyzów poświęciło swoje życie na doskonalenie swoich technik manipulacji.

Możesz śmiało założyć, że jeden narcyz manipuluje w ciągu tygodnia tyle razy, ile ty w ciągu roku czy dwóch. Nadal myślisz, że tę grę da się wygrać?

Narcyzi histerycznie boją się utraty władzy, pozycji i narażenia się na upokorzenie – są gotowi na wszystko, by tego uniknąć.

Zamiast walczyć z wiatrakami, bądź wierny swoim wartościom.

Nie podejmuj swoich działań zbyt osobiście

Narcyzy wykorzystują każdego, kogo mogą. Mogą traktować tych, którzy są im najbliżsi, szczególnie źle, ale niewiele jest osób odpornych na manipulacje narcyzów. Jeśli weźmiesz to, co robisz osobiście, zapewnisz im dodatkową przestrzeń  swoim umyśle – a tego pragną najbardziej narcyzi. Złe traktowanie przez narcyzów jest bolesne, niestety narcyz nie oszczędza nikogo, celuje w każdego, kto stanie mu na drodze. To nie jest osobiste. Po prostu to robią. I nie przestaną.

Nie oczekuj empatii ani uczciwości

Narcyzy są generalnie niezdolni do empatii. Empatia opiera się na założeniu, że inni są godni, równi sobie i zasługują na uwagę i współczucie. Czy to brzmi jak coś, w co wierzy narcyz, które już poznaliście? Właśnie…

Ich poczucie wyższości nie pozostawia im zbyt wiele okazji do ludzkiej uczciwości lub odwzajemnienia dobra, które ich spotyka (jak to coś oddawać, skoro się komuś należy, hę…?). Ich „wielkoduszność” prowadzi do postrzegania innych osób,  jako gorszych i niegodnych współczucia. Zamiast oczekiwać od osoby narcystycznej równości lub wzajemności, skup się na szacunku dla siebie samego.

Nie oczekuj, że się zmienią

Ludzie z narcystycznym zaburzeniem osobowości lub silnym stylem narcystycznym rzadko się zmieniają. Mogą z czasem zmienić pewne zachowania, ale dynamika, która je napędza, jest ich integralną częścią, na całe życie.

Narcyzm postrzega innych w dwóch kategoriach, jako zagrożeni lub potencjalne ofiary. Są uwięzieni w niekończącej się walce o uwagę i aprobatę.

Raczej zaakceptujcie kim jest narcyz i skup się na tym, jak zadbać o siebie, gdy jest blisko.

Nie lekceważ potęgi narcyzmu

Narcyzm jest głębokim zniekształceniem poczucia własnej wartości. Życie narcyzów polega na niekończącym się zdobywaniu „narcystycznej podaży”: uwagi, sukcesu, bogactwa, władzy, kontroli, podboju seksualnego i innych gratyfikacji. Chcą być nakarmieni; nic nie jest ważniejsze.

To paliwo jest tak potężne, że narcyzi zdradzą dla niego każdego. Bez mrugnięcia jednym okiem.

Możemy mieć współczucie dla głębokich ran, które noszą i ich ograniczeń, jednak współczucie nie oznacza, że powinieneś im pozwalać się krzywdzić. Twoim obowiązkiem i prawem jest skupienie się na tym, jak najlepiej zadbać o siebie. To nie jest narcyzm, to jest zdrowe życie!


źródło: psychcentral.com


Zobacz także

„Nie bój się wielkiego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi…”. 10 cytatów, które dadzą ci kopa, by ruszyć do przodu!

Nie rzucaj dla niego „wszystkiego”, bo gdy miłość się skończy zostaniesz z niczym

„Nowotwory są wynikiem aborcji” – takie rewelacje tylko w Polsce. Pod Krakowem stanął prowokacyjny billboard