Nie dajcie się nabrać na oszustwa. W sieci krąży prośba o pomoc dla chłopca – nieprawdziwa

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
7 grudnia 2017
Fot. iStock / ThitareeSarmkasat
 

Od czasu do czasu dociera do nas informacja, że ktoś pilnie prosi o pomoc. Fejkowa historia z pilną potrzeby krwi dla kobiety – z podanym numerem telefonu i nazwiskiem wywołała sporo zamieszania, a jednak cały czas wraca, choć  czyni nas ciut ostrożniejszymi.

Co innego z dziećmi – te zawsze nas wzruszają, a w okresie przedświątecznym jesteśmy coraz bardziej skorzy do pomagania, zwłaszcza, że, aby pomóc, wystarczy przesłać wiadomość dalej, a rodzice za każdą nową wiadomość otrzymają 10 groszy.

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Informacja jest nieprawdziwa, ponieważ do wiadomości wykorzystane zostało zdjęcie dziecka, zamieszczone przez prywatną osobę na jednym z forów parentingowych.

Ktoś powie, że takie informacje ograniczają wiarygodność osób, które naprawdę szukają pomocy. Wydaje mi się, że jednak bardziej uświadamiają tych, którzy chcą pomagać – zamiast bezrefleksyjnie podawać prośbę o pomoc. Zamiast bać się, że ktoś powie o nas, że „mamy serce z kamienia”, jak straszą w wiadomości, warto przez chwilę pochylić się nad sprawą, spytać chociażby pod opieką jakiej fundacji znajduje się dziecko. To najprostsza droga do zweryfikowania czy wiadomość jest autentyczna.

 

Jeśli chcemy pomagać – to z głową, naprawdę.


Dlaczego niektórzy ludzie nie potrafią odejść i zapomnieć, choć związek już się zakończył?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
7 grudnia 2017
Fot. iStock/domoyega
 

Kiedy związek się rozpada, każdy z partnerów powinien zastanowić się, dlaczego tak się stało i wyciągnąć wnioski. Ułatwi to budowanie kolejnych relacji bez popełniania tych samych błędów. Żałoba po rozstaniu nie trwa jednak zbyt długo i ostatecznie każdej ze stron udaje się wejść w nowy związek. Jest to możliwe jednak wyłącznie wtedy, gdy decyzja o zakończeniu tego rozdziału w życiu była wspólna. Jeśli jeden z partnerów odszedł, gdy drugi wciąż był przywiązany i emocjonalnie zaangażowany, może sobie nie poradzić i wciąż próbować ratować związek, który już nie istnieje. 

K. już piąty tydzień opłakuje odejście M. Nie docierają do niej słowa, że już po wszystkim, że on odszedł do innej. Trochę nie ma się co dziwić – byli razem cztery lata. W dodatku informacja, że on odchodzi była dla niej jak grom z jasnego nieba. Szczególnie, gdy zaczął tłumaczyć, że już od dawna nosił się z takim zamiarem. Jej wydawało się, że wszystko jest między nimi w porządku, a tu taka niespodzianka.

Spakował wszystkie swoje rzeczy, cofnął upoważnienie w banku, opłacił z góry trzy kolejne raty za lodówkę, którą kupili niedawno i tyle go widziała. Mimo to, K. wciąż wierzy, że on wróci. Taki tam kryzys. Potrzebuje odpocząć.

„Za dużo siebie włożyłam w ten związek, żeby to wszystko teraz zniszczyć. Nigdy sobie nie daruję, jeśli tak łatwo odpuszczę. Nie wyobrażam sobie, jak teraz będzie wyglądało moje życie i bardzo boję się samotności. Ja nie umiem być sama” – mówi. Póki co całe dnie płacze. Jak zamierza walczyć o byłego? Jeszcze nie wie. Z całą pewnością nie uważa jednak, że cokolwiek się skończyło.

Dlaczego nie potrafimy pogodzić się z odejściem?

Osoby, które zostały w swoim życiu porzucone choć raz, doskonale znają to uczucie dezorientacji. „Przecież tak się starałam, to musi być jakaś pomyłka” albo „Może coś jest ze mną nie tak, skoro kolejny razem facet zostawia mnie na lodzie”. Do tego dochodzi jeszcze paraliżujący strach, że ten ból, który właśnie odczuwasz, nigdy nie zniknie. Że będziesz nieszczęśliwie zakochana już do końca życia.

Oto, dlaczego niektórzy ludzie nie mogą iść do przodu i jak podejście do relacji wpływa na odwlekanie decyzji o odejściu:

Są z natury niepewni

Niektórzy ludzie nieustannie odczuwają strach. Nie chodzi o czarnowidztwo, a o niepewność. Często wydaje im się, że na coś nie zasługują i wcześniej czy później ich idealne życie się rozpadnie. Kiedy dostają namiastkę bezpieczeństwa i stabilizacji, będą się jej kurczowo trzymać.

Wkładają związek zbyt wiele

Kiedy znajdziemy tego idealnego partnera, staramy się zrobić wszystko, żeby związek był jak najwspanialszy. Rezygnujemy ze swoich planów i ambicji, zmieniamy swoje priorytety, angażujemy się emocjonalnie z nadzieją, że będziemy z tym człowiekiem do końca życia. Mówiąc w skrócie – dajemy z siebie wszystko. Gdy on decyduje się odejść, jesteśmy rozżaleni i rozgoryczeni. Nie potrafimy odpuścić, bo nagle uświadamiamy sobie, że ten związek to cały nasz świat.

Mają traumy z dzieciństwa

Osoby, które w dzieciństwie zostały w jakiś sposób odrzucone przez rodziców lub nie otrzymały od nich miłości i poczucia bezpieczeństwa mogą w dwojaki sposób podchodzić do relacji w związku. Albo mają problem z zaufaniem, albo ufają bezgranicznie, wierząc, że ta osoba na pewno ich nie zostawi. Gdy partner decyduje się odejść, poczucie stabilizacji znika. Trauma z dzieciństwa się powtarza, a oni rozpaczliwie próbują uniknąć tych złych doświadczeń.

Boją się samotności

Wiele osób toleruje przemoc fizyczną i psychiczną, ponieważ panicznie boi się samotności. Wolą trwać w toksycznych związkach niż żyć samotnie. Często wynika to z bardzo niskiej samooceny. Osobom tym wydaje się, że bez tego partnera z niczym sobie nie poradzą. Choć każdego dnia ich niszczą, wiele im zawdzięczają. Lęk przed samotnością powoduje, że nie potrafimy odejść, ale też nie pozwalamy drugiej osobie, by odeszła.

Uzależniają poczucie własnej wartości od partnera

Niektórzy głęboko wierzą, że poczucie własnej wartości jest uzależnione od bycia z kimś. Gdy taka osoba zostanie porzucona, wydaje jej się, że jej życie nie ma żadnego sensu. Że automatycznie traci swoją wartość jako człowiek i już w nikim innym nie wzbudzi zainteresowania.

Boją się porażek

Tak to czasem w życiu bywa – trzeba zaliczyć kilka nieudanych związków, żeby trafić na tę właściwą osobę. Jednak dla niektórych rozstanie oznacza porażkę. No bo jak to możliwe, że innym udaje się budować trwałe relacje, a ja sobie nie radzę? Te osoby będą próbowały na siłę ratować sytuację.

Naoglądali się filmów romantycznych

Romantykom wydaje się, że ich życie będzie wyglądało tak jak to, które znajdą z romantycznych filmów i opowieści. Że miłość ponad wszystko i tak dalej. Nawet gdy zostają porzuceni, wydaje im się, że partner wróci – ba! On to zrobi w jakiś spektakularny sposób. Romantyk nie rozumie, że można po prostu odejść, że miłość się skończyła, bo prawdopodobnie wcale jej nie było.

Mają potrzebę zemsty

Kiedy cierpienie jest nie do wytrzymania, ludzie podejmują różne, dziwne decyzje. Niektórzy w akcie desperacji próbują zemścić się na partnerze. Zamiast odpuścić i zapomnieć, nękają telefonami i składają niespodziewane wizyty. Inni proszą o powrót tylko po to, by później się odpłacić.

Najtrudniej z pewnością mają osoby, które zostały wielokrotnie porzucane. Albo coraz mniej się starają i nie angażują się w kolejne relacje, albo dla odmiany stają na rzęsach, by historia się nie powtórzyła. Tymczasem każde rozstanie, nawet to, z którym nie możemy się pogodzić, jest lekcją. Tylko od nas zależy, ile z niej wyniesiemy i co z tą wiedzą zrobimy.


 

Na podstawie: Your Tango


10 znaków, które świadczą o tym, że otaczasz się niewłaściwymi ludźmi

Redakcja
Redakcja
7 grudnia 2017
Fot. iStock/Oleh_Slobodeniuk

Aby być w życiu szczęśliwym nie wystarczy wyłącznie posiadanie bogactwa i sławy. Ważni są ludzie, którzy cię otaczają i dokładają ważną cegiełkę do całokształtu twojego życia. Jeśli możesz liczyć na swoich bliskich i znajomych, otrzymujesz od życia wiele. Poczucie bezpieczeństwa, świadomość gotowości pomocy w ciężkich chwilach oraz możliwość dzielenia się radosnymi momentami, jest czymś nie do zastąpienia.

Jeśli masz z kim dzielić swoje radości doceń to, jesteś szczęściarą. Nie zawsze jednak otaczasz się ludźmi, którzy zasługują na twoją uwagę. Istnieją ludzie małostkowi, zawistni, nieuczciwi, którzy jedynie dają złudzenie, że są blisko ciebie. Przyjrzyj się im i upewnij się, że nie popełniasz błędów wpuszczając do swojego życia kogoś, kto nie jest tego godny.

10 sygnałów, które wskazują, że otaczasz się niewłaściwymi ludźmi

1. Tkwicie w przeszłości

Jeśli jedną rzeczą, o której możesz rozmawiać z kimś bliskim jest wyłącznie to, co zdarzyło się w przeszłości, źle to wróży waszej znajomości. Przeszłość może być łącznikiem, ale nie zbudujesz przyszłości ciągle tkwiąc we wspomnieniach.

2. Otaczasz się ludźmi żyjącymi sprawami innych

Eleanor Roosevelt powiedziała „Wielkie umysły rozmawiają o pomysłach, średnie umysły rozmawiają o wydarzeniach, małe umysły rozmawiają o ludziach” . Ponoć każdy lubi rozmawiać o innych, bo jest to relaksująca odskocznia od własnych problemów. Jednak nagminne plotkowanie jest toksyczne i nic nie zmienia w twoim życiu, kradnąc twój czas na bezsensowne dyskusje.

3. Bliscy kradną twoją energię

Jeśli masz blisko ciebie wampira energetycznego, powinnaś uciekać z tej relacji. Możesz odczuwać w jego towarzystwie, że coś jest nie tak, możesz czuć się przygnębiona i nie dostrzegać pozytywnych stron własnego życia. Energetyczny wampir rzuca cień na twoje życie i wysysa z niego całą radość.

4. Rozmawiacie głównie o jednej osobie

Warto rozmawiać o sobie nawzajem, bo to pozwala budować lepsze i głębsze relacje. W przypadku, gdy każda rozmowa dotyczy perypetii twojej towarzyszki, oznacza to, że jej wcale nie interesuje twoje życie i twoje odczucia. Ty jesteś dla niej, to nie jest sprawiedliwy układ.

5. Nie masz wsparcia dla swoich planów

Wątpliwy to przyjaciel, który zamiast wesprzeć cię w twoich marzeniach, dopingować staraniom, nie wierzy w twój potencjał. Co gorsze wyraża negatywne opinie, a także wątpliwości w stosunku do tego, co robisz. Czy naprawdę potrzebujesz ludzi, którzy podcinają ci skrzydła?

6. Ty musisz dbać o relacje

Energia włożona w znajomość powinna rozkładać się po równo. Jeżeli tylko ty podejmujesz wysiłek utrzymania relacji, to znaczy, że nie jest ona godna twojej energii.

7. Zostajesz sama w chwili kryzysu

Tak bywa, że gdy w twoim życiu jest dobrze, nie możesz narzekać na brak towarzystwa, a w kryzysowych sytuacjach zostajesz na placu boju z garstką przyjaciół. Dla własnego dobra zapamiętaj, kto trwa przy tobie mimo wszystko i zapomnij o tych, którzy w trakcie życiowej burzy uciekli, by pojawić się, gdy znów jest dobrze.

8. Otaczasz się ludźmi, którzy trzymają cię w miejscu

Wyjście ze strefy komfortu i zrobienie czegoś innego, czasem ryzykownego, wychodzi najlepiej, gdy otrzymujesz wsparcie otoczenia. Ci, którzy twierdzą, że lepiej jest się nie wychylać, zamiast popchnąć cię do działania, opóźniają dotarcie do twojego szczęścia. Nie marnuj swojego potencjału oglądając się na ludzi wygodnych lub niezdecydowanych.

9. Musisz zmieniać się dla innych

Jeśli musisz odwiesić na kołek swoje wartości, aby utrzymać przy sobie bliską osobę, oznacza to, że nie dba ona o twoje szczęście. Nie powinnaś rezygnować dla innych z siebie. Możesz zapełnić pustkę po osobie, która z własnej woli odeszła, ale trudno ci będzie zapełnić pustkę po tym, z czego sama zrezygnowałaś.

10. Służysz jako narzędzie w czyichś rękach

Ci, którzy uaktywniają się w twoim życiu raz do roku, gdy czegoś potrzebują, nie są godni twojej uwagi. Tak już jest, że pewnym osobom dasz palec, a oni wezmą całą rękę, żeby zyskać coś większego dla siebie, nie doceniając twojej obecności.

Zweryfikuj swoje znajomości i zapomnij o tych, którzy nic dobrego nie wnoszą w twoje życie. Nie rozdrabniaj się, bo lepiej mieć jednego prawdziwego przyjaciela, niż rzeszę znajomych, który nic o tobie nie wiedzą.


 

źródło: thoughtcatalog.com


Zobacz także

Hej, nie musisz wszystkich lubić, naprawdę. Jak sobie radzić z ludźmi, których nie darzymy sympatią?

Hej, nie musisz wszystkich lubić, naprawdę. Jak sobie radzić z ludźmi, których nie darzymy sympatią?

9 rzeczy, które zrozumie jedynie najmłodszy w rodzinie

Świeże bułki i kwiaty bez okazji, to jednak za mało kochanie