Po czym poznasz, że jesteś silna? Słaby mężczyzna ma przy tobie tylko dwie możliwości: stać się silnym, albo odejść

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 kwietnia 2017
Po czym poznasz, że jesteś silna? Słaby mężczyzna ma przy tobie tylko dwie możliwości: stać się silnym, albo odejść
Fot. iStock/franckreporter

Jeśli jesteś silna, potrafisz przetrwać naprawdę wiele, nie tylko w miłości. Prawdopodobnie ukształtowało cię już kilka, trudnych doświadczeń, ale może też tę siłę i przekonanie o swojej wartości wyniosłaś z domu, bo tak cię wychowano. Wiesz, że jesteś samowystarczalna, niezależna. Wiesz także, że czasem warto okazać słabość i wrażliwość. Wydawałoby się może, że szczęście odnajdziesz w związku, w którym łatwo ci będzie „kierować” słabszym partnerem. Nic bardziej mylnego. Choć słabi mężczyźni chętnie ogrzaliby się przy twoim cieple i skorzystali z twojej życiowej energii, uciekaj od nich, jak najdalej.

Przecież

1. Nie potrzebujesz, żeby o ciebie i dla ciebie walczyć

Nie jesteś przedmiotem, obiektem, o który trzeba się bić (głównie z własnymi słabościami). Słaby facet „walczy” na pokaz i to przez chwilę. Walczy, żeby zdobyć twój podziw. Ty potrzebujesz człowieka, który jest niezależny i rozumie twoją niezależność. Nie czekasz też na rycerza, który znajdzie rozwiązanie dla każdego twojego problemu – działasz. Słaby mężczyzna nie poradzi sobie z takim „odrzuceniem” jego chęci pomocy. Nie nadąży również za twoimi potrzebami.

2. Wiesz, czego chcesz

A on, by poczuć się przy tobie kimś od ciebie lepszym (w głębi duszy, czuje się gorszy), będzie starał się pokazać, że nie wiesz. Trudno mu zaakceptować twoją siłę, choć z drugiej strony, bardzo go ona pociąga.

3. Wymagasz uczciwości i wrażliwości

Szczerość wobec samego siebie to podstawa, ale słabi mężczyźni uciekają przed prawdą o sobie. Nie radzą sobie z konfrontacją z rzeczywistością. Ty, bez lęku myślisz o trudnych momentach, bez strachu przeprowadzasz „trudne rozmowy”. A on, cóż…  Nigdy nie jest na to gotowy. Albo nie odpowiada wprost, albo zgadza się z tobą we wszystkim, dla „świętego spokoju”. Już dawno odkryłaś, że taka postawa nie zagwarantuje ci rozwoju, ani przyszłości tej relacji.

4. Nie boisz się intymności

Ale niekoniecznie chcesz stale dominować. Jest ci dobrze z twoją kobiecością, oczekujesz, że twój mężczyzna będzie otwarty na twoje potrzeby. Wymagasz, bo chcesz być szczęśliwa. A on, cóż, najchętniej zdałby się tu całkowicie na ciebie.

5. Umiesz rozpoznać kłamstwo

Silne kobiety są uczciwe i oczekują pełnego zaufania w związku. Słabi mężczyźni nie są w tej kwestii idealnymi partnerami. Zbyt często szukają fałszywych usprawiedliwień dla swoich słabości i problemów. A tak w ogóle, w głębi duszy liczą na to, że to ty je rozwiążesz.

6. Wymagasz zdecydowania, bo sama jesteś zdecydowana

Kobietom o wewnętrznej sile, takiej jak twoja, trudno tolerować niezdecydowane osobowości. Chcesz być pewna, że możesz na niego liczyć, ale on sam nie jest pewien tego, że uda mu się stanąć na wysokości zadania.

7. Jesteś wytrwała

Przetrwałaś wiele, poznałaś niewygodne, niekomfortowe uczucia i sytuacje. Masz doświadczenie, które cię wyróżnia. Słabemu mężczyźnie trudno za tobą nadążyć, bo jego postawa wobec życia to bardzo często rezygnacja i wycofanie. Prędzej schowa się za tobą, niż stawi czoło życiowym problemom.

8. Nie możesz wiecznie czekać

Kiedy on zaczyna odpuszczać, kluczyć, kwestionować swoje własne uczucia wobec ciebie – odejdziesz. Nie umie wybrać między Tobą, a tą drugą?… Szkoda twojego czasu.

9. Kochasz bezwarunkowo, ale…

Nie dasz się przecież ranić w nieskończoność. Miłość to jedno, instynkt samozachowawczy, drugie. Silna kobieta będzie kochać i wpierać swojego mężczyznę tak długo, aż on będzie na to zasługiwał. Znasz swoją wartość, chociaż zaboli, odpuścisz, by poszukać szczęścia z kimś innym, albo raczej – sama ze sobą.

10. Pokażesz mu w końcu, kim jest

Silna kobieta jest dla słabego mężczyzny jak lustro, jak zderzenie z prawdą o sobie samym. Przy niej widać, jak na dłoni, ile wart jest on sam. Przy niej, wychodzą na jaw wszelkie jego kompleksy, problemy z przeszłości, nieprzepracowane, trudne emocjonalnie sytuacje. Słaby mężczyzna ma przy tobie tylko dwie możliwości: stać się silnym, albo odejść.


Na postawie: powerofpositivity.com

 


7 produktów spożywczych, bogatych w odmładzający koenzym Q10

Redakcja
Redakcja
21 kwietnia 2017
Fot. iStock / JohanJK
Fot. iStock / JohanJK

Koenzym Q10, czyli ubichinon, to substancja wytwarzana przez ludzki organizm, obecna we wszystkich jego komórkach. Jest on niezbędny w procesie wytwarzania energii w komórkach, utrzymuje w formie serce oraz organy wymagające energii do podjęcia stałej pracy, ochroni przed wpływem wolnych rodników, opóźnia starzenie, przeciwdziała odkładaniu się złogów cholesterolu w tętnicach oraz poprawia dotlenienie komórek. Jego rola w organizmie jest nie do przecenienia.

Nasz organizm samodzielnie produkuje koenzym Q10 i najwyższe jego stężenie występuje między 19 a 21 rokiem życia. Po 35 r.ż. spadek się pogłębia, by koło czterdziestki osiągnąć ok. 80% swojego pierwotnego stanu. Po prostu organizm zaczyna się starzeć.

Koenzym Q10 na talerzu

Jego poziom można podnieść dzięki odpowiedniej diecie. Trzeba wiedzieć, że jest on wrażliwy na wysokie temperatury podczas gotowania czy pieczenia. Pamiętajcie również, że do jego przyswojenia niezbędny jest tłuszcz, a witaminy z grupy B (szczególnie kwas foliowy i wit. B12) są konieczne do wytwarzania koenzymu przez organizm. Dużo koenzymu zwierają podroby – nerki, wątróbka, a także chrząstki, można więc gotować zupy na kościach i przygotowywać domową galaretkę z nóżek. Jednak nie każdy lubi takie gotowanie, więc proponujemy inne produkty bogate w koenzym Q10.

7 produktów bogatych w koenzym Q10:

1. Łosoś

Dużo ubichinonu znajduje się w rybach morskich, a gatunki, jak łosoś czy np. sardynki, makrela są szczególnie bogate w ten koenzym. Ponadto ryby morskie są bogate w kwasy tłuszczowe, takie jak omega 3 i omega 6, które są niezbędne do produkcji koenzymu Q10. 

Fot. Pixabay / toocapic / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / toocapic / CC0 Public Domain

2. Kurczak

Szczególnie udka kurczaka są bogate w ten związek. Najwięcej jest go w mięsie surowym, ale w tym przypadku obróbka termiczna jest konieczna. Kurczak jest lepszy od czerwonego mięsa (tu także dużo tej substancji), ze względu na mniejsze stężenie niezdrowych tłuszczów.

3. Orzechy

Orzeszki ziemne są jednym ze źródeł roślinnych, które mają największą ilość tego związku. Ponadto zdrowe kwasy tłuszczowe omega 3 i omega 6, znajdujące się również w innych orzechach, wpierają wytwarzanie koenzymu oraz zdrowe funkcjonowanie organizmu.

4. Brokuły

Koenzym Q10 jest również obecny w brokułach i kiełkach brokułów, o ile są one świeże, a nie zamrożone lub z puszki. Zawartość witamin i cennych składników znacząco wpływa na poprawę funkcjonowania całego organizmu.

Fot. Pixabay / ImageParty / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / ImageParty / CC0 Public Domain

5. Ser tofu 

Zawiera dużą ilość koenzymu Q10 i wapnia, które chroni kości. Tofu obfituje w białko, witaminy z grupy B, które niezbędne są do wytwarzania koenzymu przez organizm.

6. Szpinak

To drugi, po brokułach roślinny „dostawca” koenzymy Q10. Poza tym jest bogaty w witaminy, błonnik i minerały, składniki odżywcze, takie jak beta-karoten i luteinę. Wszystkie te elementy są odpowiedzialne są za ochronę komórek organizmu przed uszkodzeniem.

7. Oleje roślinne

Stosowane np. na zimno do sałatek, są dobrym źródłem koenzymu Q10, oraz zdrowych kwasów tłuszczowych. Np. w oleju rzepakowym znajduje się optymalny stosunek kwasów omega-6 do omega-3, tj. 2:1. Pamiętajmy tylko, żeby jak najmniej smażyć na nich, bo koenzym w wysokich temperaturach ginie nawet w 40%.


 

źródło: steptohealth.commojadietetyczka24.pl


Specjalnie dla kobiecych oczu, czyli 10 filmów z niezwykle przystojną obsadą

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
20 kwietnia 2017
Fot. Screen  You Tube/Top 10 Must-Watch Ryan Gosling Performances
Fot. Screen You Tube/Top 10 Must-Watch Ryan Gosling Performances

Podobno można chodzić się do kina lub na film – to pierwsze, gdy bardziej od seansu interesuje nas towarzystwo, a drugie, gdy to, co na ekranie ważniejsze jest od tego, kto siedzi na fotelu obok. Czasami bywa też i tak, że ani film ani towarzystwo nie są istotne, za to liczy się konkretny aktor. I tak oto chodzimy na Ryana, Brada czy Leonardo, wpatrujemy się w Georga, Macieja lub Matthew, wzdychamy, marzymy i cieszymy oko. I nic w tym złego, kto kobiecie od czasu do czasu zabroni i takiej przyjemności! Oto 10 filmów z przystojnymi aktorami, które warto zobaczyć nie tylko ze względu na fabułę i wciągająca akcję.

„Kocha, lubi, szanuje”, reż. Glenn Ficarra

No witaj Ryanie Goslingu, niczym z Photoshopa wyjęty! Miło cię… oglądać 😉 A na dodatek miło cię widzieć w dobrej i zabawnej komedii. Przystojny Ryan wciela się tutaj w rolę podrywacza Jacoba, który staje się przewodnikiem po świecie randek dla świeżo zdradzonego Cala Weavera (Steve Carell). Jednak kto mieczem wojuje, od miecza ginie – Jacoba w końcu trafia strzała Amora.

„Magic Mike”, reż. Steven Soderbergh

Drogie panie, w tym filmie każda znajdzie swój typ mężczyny, a od roznegliżowanych przystojniaków jest tutaj po prostu gęsto. Channing Tatum, Matthew McConaughey, Matt Bomer, Joe Manganiello udowadniają, że wiedzą jak efektywnie ściągnąć z siebie ubrania i przyciągnąć kobiecą uwagę. To nie jest film, który stawia filozoficzne pytania, wzrusza i skłania do refleksji – to po prostu rozrywka w czystej postaci na wieczór, podczas którego chcemy rozerwać się i zrelaksować. Zdecydowanie na babski wieczór.

„Infiltracja”, reż. Martin Scorsese

Policjant przenikający do struktur mafii i jeden z jej członków w bostońskiej policji, podwójne tożsamości, intrygi, tajemnice i śmiertelna rozgrywka. Jeśli dodamy do tego jedne z najlepszych ról Leonardo Di Caprio i Matta Damona. hollywoodzki rozmach, gwiazdorską obsadę i reżyserską rękę mistrza Scorsese, to bez wątpienia wyjdzie nam filmowy hit. Warto zobaczyć nawet jeśli Leonardo i Matt nie są w waszym typie.

„Wiek Adaline”, reż. Lee Toland Krieger

Choć główną role gra tutaj Blake Lively, to partnerujący jej Michiel Huisman (znany także z „Gry o tron”) oraz Harrison Ford bez wątpienia mają duży wpływ na nasz odbiór filmu. Piękna Adaline jako dwudziestolatka ulega wypadkowi i staje się nieśmiertelna. Niemal przez cały wiek podróżuje, zmienia tożsamości, obserwuje starzenie się swoich bliskich, aż w końcu spotyka miłość, która boleśnie uświadamia jej, że wieczna młodość wcale nie jest taka wspaniała…

„Ocean’s Eleven: Ryzykowna gra”, reż. Steven Soderbergh

Danny Ocean po opuszczeniu więziennych murów planuje historyczny skok na kasyna w Las Vegas. Kompletuje ekipę fachowców, którzy mają mu pomóc w realizacji tego planu i zdobyciu fortuny. George Clooney, Brad Pitt, Matt Damon, Andy Garcia w filmie który daje nam rozrywkę, odprężenie i na dwie godziny uwalnia od codzienności. Czy trzeba jeszcze kogoś przekonywać?

„Ugotowany”, reż. John Wells

Adam Jones, genialny kucharz z problemami osobistymi,  gromadzi doborową załogę, by stworzyć jedną z najlepszych restaurację na świecie i zdobyć trzy gwiazdki Michelin. Czy uda mu się pokonać konkurencję i własne demony? Jeśli jeszcze nie jesteście fankami Bradley’a Cooper’a to może uda się mu zdobyć waszą sympatię tym filmem – wszak przez żołądek do serca!

„Makbet”, reż. Justin Kurzel

Bo kto powiedział, że klasyka nie może być przyjemnością nawet dla oka? Jeśli w rolę tytułowego Makbeta wciela się przystojny Michael Fassbender, to nie ma co do tego wątpliwości! Żądza władzy, pasja, szaleństwo, zazdrość i Szekspir na ekranie w najlepszym wydaniu – warto, naprawdę warto!

„Avengers”, reż. Joss Whedon

Może to nie jest typowo kobiecy film, ale wasz mężczyzna będzie z tego wyboru zadowolony, a wy będziecie mogły spędzić dwie godziny z przystojnymi aktorami na ekranie – czegoż nie robi się dla ukochanego! Grupa superbohaterów łączy siły, by obronić nas przed inwazją kosmitów i ochronić świat przed całkowitym zniszczeniem. Robert Downey Jr., Tom Hiddleston, Chris Evans, Chris Hemsworth i Mark Ruffalo serdecznie zapraszają i oferują swoje super moce.

„Planeta singli”, reż. Mitja Okorn

Nie tylko w Hollywood mają przystojnych aktorów – u nas też ich nie brakuje. O proszę, Maciej Stuhr w komedii romantycznej, która jest naprawdę zabawna i której oglądanie nie boli i daje nam przyjemność! Nauczycielka Ania (Agnieszka Więdłocha) szuka swojego księcia z bajki na portalach randkowych. Przypadkiem poznaje gwiazdę telewizji, cynicznego mizogina Tomka (Maciej Stuhr), który proponuje jej niezwykłą współpracę…

„Wszystko, co kocham”, reż. Jacek Borcuch

Jest rok 1981. W małej nadmorskiej miejscowości osiemnastoletni Janek zakłada zespół punkrockowy, poznaje smak muzyki, przyjaźni, pierwszej miłości i buntu w czasie politycznej burzy. Jeden z najlepszych filmów ostatnich lat, w którym roi się od młodych, polskich talentów (a przy okazji też przystojnych) – na ekranie m.in. Mateusz Kościukiewicz, Jakub Gierszał, Mateusz Banasiuk, Andrzej Chyra. Jeśli jeszcze ktoś nie widział, niech nie zwleka, bo to naprawdę świetny film.

A wy co polecacie i kogo chętnie oglądacie? :)


Zobacz także

fot. iStock/ nicole waring

Drodzy rodzice, koniec walki! Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Apel nauczycielki

4 filary szczęścia

4 filary szczęścia (potwierdzone i udowodnione naukowo!)

Fot. iStock/PeopleImages

Czyje życie jest cenniejsze: dziecka czy osoby starszej? Dlaczego jednym dajemy prawo do życia, a innym już nie?