Czy potrafimy odpoczywać na urlopie?

Sportowe Głodomory
Sportowe Głodomory
15 maja 2016
 

Wyobraź sobie ciepły piasek, leżysz na leżaku, zamykasz oczy i słyszysz szum morza. Idealnie prawda? Nagle całą sielankę burzy dźwięk telefonu. Dzwoni szef. Odbierzesz czy nie?

Według najnowszych badań jedynie niewiele ponad połowa Polaków potrafi zapomnieć o pracy podczas urlopu. Większość pracowników niestety musi być dostępna telefonicznie lub zwykle nie potrafi się zdystansować. Zazwyczaj myślimy, że wszystkie projekty się zawalą przez to, że nie będzie nas przez kilka dni. Przez to zadręczamy się i obarczamy wyrzutami sumienia, zamiast odetchnąć. Często przez takie zachowanie czujemy frustracje z powodu zmarnowanego urlopu. Mam na myśli osoby, które są niewolnikami poczucia obowiązku i dążenia do ciągłej perfekcji. To niestety może prowadzić do silnych obciążeń psychicznych, a nawet do wypalenia zawodowego. Czy warto tak się męczyć?

Odpowiedź jest oczywista, jednak wielu z nas czuje strach przed utratą pracy oraz wykazuje mały poziom asertywności wobec szefostwa. Ci za to oczekują dyspozycyjności podczas urlopu, oczekując, że pracownik będzie tak samo efektywny przez całą dobę. Jeśli chcemy odpoczywać efektywnie, należy więc wyrobić w sobie większą asertywność, jak również nauczyć się delegowania swoich obowiązków. Trzeba się pogodzić z tym, że podczas naszej nieobecności oddajemy projekty zastępcy. To normalne, ponieważ ta osoba powierzy nam swoje, gdy sama będzie potrzebować wolnego dnia.

urlop

Fakt, że nie potrafimy odpoczywać na wakacjach jest spowodowane, także tym, że za dużo od nich oczekujemy. Jak wyglądają plany na wakacje Polaków? W moim przekonaniu jesteśmy dość roszczeniowi. Musi być all inclusive, upał, mnóstwo zabytków, plaża pod nosem, do miasta dwa kroki, basen, widok z okna na ocean, najlepiej pół darmo i maksymalnie 2 godziny samolotem. Nie wszystkie te kryteria da się spełnić. Czy naprawdę będziemy szczęśliwsi, jeśli codziennie na łóżku w ekskluzywnym hotelu będzie witać nas łabędź zrobiony z ręcznika? Takie wymagania są często powodem kłótni. Nie warto zamęczać się myślami czy nasze wakacje są dostatecznie „super”. Cieszmy się wolnym czasem, możliwością spędzenia czasu z rodziną, znajomymi czy samym sobą.

Kilka rad na wakacyjny reset:

  • Włącz autoresponder, w którym powiadomisz klientów o swojej nieobecności.
  • Jeśli pracujesz w internecie, jako np. bloger, na czas wakacji korzystaj z narzędzi do planowania postów, jak Postplanner.
  • Jedziesz w ciekawe miejsce? Zrób sobie plan wycieczki czy zabytków. Nie będziesz mieć czasu na myślenie o pracy.
  • Poznawaj nowych ludzi, którzy pomogą Ci się uśmiechnąć i zdystansować.
  • Powiedz szefowi, że jesteś dostępna do godziny np. 12. Potem ciesz się urlopem.
  • Przed wyjazdem przygotuj swojemu zastępcy lub stażystom zadania, które będą robić pod Twoją nieobecność.
  • Spróbuj zakończyć większość pilnych projektów w pracy przed wakacjami. Inaczej będziesz się nimi zadręczać w trakcie urlopu.
  • Rób na co masz ochotę. Chcesz zjeść gofra? Odłóż na bok dietę i go po prostu zjedz:)
  • Ciesz się czasem tylko dla siebie.
  • Nawet jak nie ma pogody, nie przejmuj się spacer, podczas sztormu jest niesamowitym przeżyciem.

Pamiętaj, że nie ma ludzi nie do zastąpienia. Zdrowie zależy również od odpowiedniego odpoczynku. Świat się nie zawali, gdy na plażę nie zabierzesz służbowego telefonu. Pozwól odpocząć swojej głowie. Na wakacjach zwolnij i naładuj akumulator, aby starczył do przyszłego urlopu.

 


  Odwiedź mnie na blogu Sportowe Głodomory


Dlaczego warto jeść kaszę jaglaną?

Sportowe Głodomory
Sportowe Głodomory
26 maja 2016
 

Śniadanie to bardzo ważna część dnia. Każdy powinien je jeść, żeby mieć siłę od początku dnia. Ja nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez śniadania.  Osobiście nie wierzę w słodkie płatki, ciastka czy czekoladę z chlebem. Śniadanie powinno być pożywne i zdrowe, ponieważ to co zjemy rano ma wpływ na nas, aż do wieczora.

Moje idealne śniadanie zawsze zawiera kaszę jaglaną z owocami. Można je modyfikować we własny sposób. Jest bardzo zdrowe, odżywcze i niezwykle proste w przygotowaniu.

Dlaczego warto jeść kaszę jaglaną?

Kasza Jaglana to jedna z najstarszych, ale też najzdrowszych kasz. Wyróżnia się najwyższą zawartością białka, witamin z grupy B oraz żelaza i miedzi. Jest bardzo odżywcza i nie zawiera glutenu. Dlatego warto ją polecić chorującym na celiakię, a także cierpiącym na niedokrwistość. Ma właściwości antywirusowe i co ciekawe stanowi dobrym domowym lekarstwem na katar. Mało? Zawiera krzemionkę, mającą zbawienny wpływ na włosy, skórę i paznokcie. Dzięki zawartości lecytyny poprawia pamięć i koncentrację.

kasza jaglana Sportowe Głodomory

Składniki:

  • kasza jaglana – najlepiej wybrać tę sypaną, kupioną na ryneczku.
  • rodzynki
  • żurawina
  • daktyle
  • pestki dyni
  • morele
  • banan
  • łyżka miodu
  • mleko (sojowe, kokosowe, zwykłe lub bez laktozy)
  • nasiona chia

Sposób przygotowania:

  1. Wlewamy do garnka szklankę mleka. Kiedy zaczyna się gotować wrzucam kaszę jaglaną (proporcje 2:1). Zostawiam na małym gazie i mieszamy.
  2. W tym czasie kroję daktyle i morele na małe części.
  3. Do miseczki wsypuję nasiona chia, które są źródłem wszelkich witamin i … młodości. Zalewam je wodą, by je zakryła. Dzięki temu spęcznieją oraz bardziej nas nasycą.
  4. Następnie do miski dodaję pozostałe składniki. W tym momencie można dodać wszystkie ulubione owoce.
  5. Kiedy mleko w większości już odparuje (trzeba uważać, by nie przypalić) należy przerzucić kaszę do miski, w której znajdują się już pokrojone przez nas dodatki.
  6. Na koniec można posypać całość jeszcze nasionami chia.

Warto pamiętać, że jest to przepis, który łatwo da się modyfikować. Możemy dobierać składniki według uznania. Jeśli nie lubimy mleka, zastąpmy je wodą.

Smacznego!

 


Więcej przepisów na moim blogu Sportowe Głodomory

 

 


Jak zmieniła się piramida żywieniowa?

Sportowe Głodomory
Sportowe Głodomory
24 kwietnia 2016

Moda na zdrowe odżywianie już całkowicie opanowała serca Polaków. Bardzo cieszy mnie taka zmiana. Ludzie nie spędzają już weekendów przed telewizorem z paczką czipsów czy frytek. Zamiast tego, wolą żyć aktywnie i zwracają uwagę na to co jedzą.

Idąc z biegiem czasu i biorąc pod uwagę zmiany zachodzące w przyzwyczajeniach Polaków, Instytut Żywności i Żywienia opublikował najnowszą wersję piramidy żywienia. Czym jest owa lista? To zestaw 10 zasad, które są najprostszym, krótkim i zwięzłym sposobem wyrażenia zasad prawidłowego żywienia. Aktualna wersja zawiera rewolucyjne zmiany.

STARA PIRAMIDA ŻYWIENIOWA

stara piramida żywieniowa

NOWA PIRAMIDA ŻYWIENIOWA

nowa piramida żywieniowa

  1. Pierwszą zmianą, która jest najbardziej widoczna, to ustawienie sportu na dole piramidy. Dawniej na tym miejscu królowały zboża i pełnoziarniste makarony. To oznacza, że to właśnie ruch pomoże nam utrzymać zdrowie przez długi czas. Taka „śmierć kanapek” może kompletnie zrewolucjonizować codzienne życie Polaków. Codzienna dawka ruchu pomaga poprawić sprawność, obniżyć ciśnienie tętnicze, poziom cholesterolu, znacznie zwiększona wydolność.
  2. Piętro wyżej planują się owoce i warzywa. Zaleca się by na talerzu pojawiło się proporcjonalnie 3/4 warzyw oraz 1/4 owoców. w tym warzywa mają być bardzo różnorodne, kolorowe i jedzone na surowo lub al dente. Dostarczają bowiem wielu bezcennych składników mineralnych, witamin i w istotny sposób zmniejszają zachorowalność oraz umieralność na choroby układu krążenia, cukrzycę czy nowotwory.
  3. Nad warzywami umiejscowione zostały pełnoziarniste produkty, jak chleb czy makaron. Jest to duża różnica w porównaniu z dawną piramidą. Pokazuje to, że tego rodzaju zbóż nie powinno zabraknąć w naszej diecie, ale nie można przesadzić z ich ilością.
  4. Na kolejnym piętrze znajduje się „kontrowersyjne” mleko. Tutaj głosy są podzielone – pić czy nie pić? Nabiał jest źródłem wapnia, które przeciwdziała osteoporozie. Niektóry (w tym ja) nie tolerują laktozy, więc dla nich powstały inne mleka o równie dużych wartościach odżywczych. Czasami zderza się, że przy takich dolegliwościach nie wolno pić mleka, ale ser nie powoduje bólu brzucha. Trzeba to przetestować (niestety) na sobie.
  5. Wyżej znajduje się mięso, ryby oraz rośliny strączkowe. To wypchnięcie na szczyt może niejednego zaskoczyć. Jedzenie mięsa pomaga w utrzymaniu poziomu białka i żelaza. Nie należy, jednak przesadzać z jego ilością. Na polskich stołach jest go zdecydowanie za dużo.
  6. Na samym wierzchołku wylądowały oleje i orzechy, które należy stosować w oszczędnych ilościach. Są one jednak niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.
  7. Piramida sugeruje, by sól, która podnosi ciśnienie krwi, zastąpić ziołami. Są one bardzo aromatyczne i z pewnością nadadzą smaku niejednej potrawie.
  8. Co ważne, nie można zapomnieć o wodzie. Powinniśmy wypijać jej co najmniej 1,5 l dziennie. Dotyczy to zwykłej wody, te smakowe lub soki nie liczą się do tj puli. Warto pamiętać, że czarna herbata i kawa odwadniają. Jeśli napijemy się szklankę latte o poranku, musimy nadrobić to dodatkową szklanką wody.

 

Warto pamiętać o tej piramidzie w układaniu codziennej diety. Pamiętajcie, że powiedzenie „jesteś tym, co jesz” sprawdza się każdego dnia. To co jemy i pijemy ma wpływ nie tylko na samopoczucie, ale również na wygląd oraz kondycje ciała. Dzięki diecie możemy cieszyć się dobrym zdrowiem oraz  długowiecznością.

 


  Odwiedź mnie na blogu Sportowe Głodomory