„Czy może pani zabrać tego cholernego psa?!” Dlaczego nie potrafimy być dla siebie uprzejmi?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 października 2015
 

Smutno mi dziś i wcale nie dlatego, że rozmawiałam z psychologiem o smutku (tak, ta rozmowa tutaj będzie), tylko dlatego, że jesteśmy dla siebie źli, agresywni i nie uśmiechamy się.

Bo na przykład, czy uśmiechacie się do Pani w kasie w markecie? Przecież to nie jej wina, że się papier do kasy fiskalnej skończył akurat przy was, czy, że klientka przed wami upiera się o dokładne sprawdzenie rachunku. Tak, wiem, że się spieszycie, bo dzieci w szkole, w domu, ktoś czeka na obiad, a ktoś inny musi wyjść z psem, albo dostał telefon z pracy, że jeszcze szybko sprawdzić maila trzeba.

Albo inaczej. Uśmiechacie się do osób, które stoją z wami w kolejce? Puszczacie te, które mają raptem dwa produkty, kiedy wy jeszcze wypakowujecie cały kosz zakupów? Czy myślicie: „A se stój babo, nawet nie myśl, że cię puszczę”, a może w ogóle osoby obok nie zauważacie. Ja zawsze snuję historie o ludziach na podstawie tego, co kupują – jakie mają plany, czy mają dzieci, co zjedzą na kolację. Ale to tak na marginesie.

A może uśmiechacie się do kierowcy, który was wpuścił, kiedy stoicie w korku, albo do tego, którego wy wpuściliście? Machacie ręką, żeby jechał i obdarzacie szerokim uśmiechem? I wcale nie myślicie poirytowani: „No jedź już, na co czekasz”.

A do sąsiadów się uśmiechacie? Kiedy mijacie ich na schodach, przed domem? Albo do rodziców innych dzieci ze szkoły, przedszkola? Czy tylko w myślach przeklinacie, że ta gruba baba znowu stanęła w przejściu i nie ma jak dostać się do szafki dziecka?

No więc, dziś jest mi smutno, bo ja generalnie się uśmiecham. Lubię się uśmiechać do innych, życzyć dobrego dnia, a nie tylko burknąć pod nosem „Dzień dobry” dla zasady, bo tak wypada. Wiem też, że jeśli ktoś ten uśmiech odwzajemni, to czuję się radośniejsza. Uwielbiam to zaskoczenie na twarzy, kiedy uśmiecham się do obcej osoby, ona szuka w głowie, czy przypadkiem mnie nie zna, a potem uśmiecha się do mnie, choć wie, że jestem dla niej kimś obcym.

Ale miało być o smutku. Bo dziś taka scenka. Biegnę rano z psem, którego puszczam luzem na o tej godzinie bardzo mało uczęszczanej trasie (dwie spotkane osoby). To jest taka pętla wokół jeziora. Po jednej stronie jest las, po drugiej  miasto. Azor zawsze biega bez smyczy, przywiązuje go tylko wtedy, gdy biegnę drugą stroną, blisko miasta. Wiadomo, więcej ludzi, psy, dzieci – w ogóle nie ma o czym dyskutować, zresztą wisi znak nakazujący prowadzenie psa na smyczy. No, ale wróćmy do tematu, więc biegnę z psem, na uszach mam słuchawki, mija mnie Pan na rowerze, myślę „chyba coś do mnie mówił”, ale nie słyszę co. Kiedy mija mnie drugi raz, po drugiej stronie jeziora, wymachuje coś palcem i pokazuje w stronę psa. Azor biegł do końca lasu, po czym, jak zawsze wzięłam go na smycz.  Ściągam słuchawki, zatrzymuje się i pytam czy coś do mnie wcześniej mówił. Pan podniesionym głosem zaczyna zarzucać mnie paragrafami mówiącymi o tym, że pies musi być na smyczy. Na moją uwagę, żeby nie wymachiwał mi palcem przed nosem na chwilę się uspokaja, ale zaraz zaczyna ponownie swoją tyradę. W końcu mówi: „Mam złe doświadczenia z psami”. Wtedy grzecznie pytam: „A czy nie mógłby pan od razu tego powiedzieć, że boi się psów i poprosić o to, żebym go przytrzymała, kiedy widzę, że Pan jedzie? Albo powiedzieć, że Pan właśnie w tych godzinach tu jeździ i czy bym nie mogła wcześniej lub później biegać?” Wygląda na zbitego z tropu, ale tylko chwilę. Znów się odgraża, w końcu, wciąż wściekły, odjeżdża.

Wtedy robi mi się smutno

Bo ja rozumiem, że można bać się psa, mieć złe doświadczenia, ale dlaczego tego po prostu nie powiemy, prosząc o zrozumienie. Dlaczego Pani w kolejce w sklepie nie powiemy, że się spieszymy, bo syn czeka na nas w przedszkolu, tylko przepychamy się „na chama”.

Mamy w sobie tyle złości, tyle zawiści wobec drugiego człowieka, wylewamy frustracje na innych, bo na obcych łatwiej niż na bliskich. Czerpiemy satysfakcję w robieniu komuś przykrości, złośliwości. Przyjaciółka opowiadała, jak wczoraj wyjeżdżając z parkingu o mało nie uderzyła w inne auto. Cofnęła, samochód przejechał, ale jego kierowca blokował jej drogę, zwalniał, przyspieszał. W końcu zadzwoniła po policję, na szczęście szybko podjechali.

Wiem, że jestem naiwna,  że wierzę, że można to zmienić. Ale gdybym nie miała takiej nadziei, to bałabym się ludzi, a wierzę, że z natury jesteśmy dobrzy. Więc może warto przyjrzeć się sobie. Choć chwilę. I pomyśleć, na co tak naprawdę jestem zły. Na tę kobietę, co biegnie z psem, który nawet nie spojrzał w moją stronę, czy na strach, który odczuwam wobec zwierząt? Na kasjerkę, która pomyliła kody, czy na męża, bo to on miał zrobić zakupy? Na dziecko, które krzyczy w domu, czy na siebie, że z czymś nie zdążyłam i muszę dzielić uwagę pomiędzy odbieraniem „ważnych” telefonów a uspokajaniem syna czy córki.

Agata Sliwowski wczoraj pisała, żeby kochać siebie, a może zacząć od polubienia? Jak będziemy lubić siebie i akceptować, to może łatwiej będzie nam uśmiechać się do innych. Rozmawiajmy ze sobą, a nie atakujmy. Atak to tylko forma obrony.

Ja nadal uśmiecham się do was szeroko. I rozumiem stres, frustrację i strach. Jesteśmy tylko ludźmi, więc traktujmy siebie nawzajem dobrze, bo po ludzku.


7 kroków, by stać się efektywną. To bardzo proste!

Karolina Cwalina
Karolina Cwalina
23 października 2015
 

E–fek–tywna. To piękne słowo o ważnym znaczeniu. Co robić, aby móc powiedzieć: „Tak, jestem taka efektywna, przez co zawsze produktywna“?

Albo inaczej, nie powiedzieć, sprawić, żeby było to prawdą. Natłok obowiązków, codzienne zmagania z rzeczywistością, ciągły pośpiech i wszechobecny stres zdecydowanie nie wpływają dobrze na naszą efektywność.

Na  wszystko jest jednak sposób. Kluczem do naszej efektywności jest przede wszystkim dobra organizacja czasu. Pozwoli ona lepiej poukładać obowiązki, przez co zyskamy na wydajności, a w konsekwencji osiągniemy nasze małe codzienne sukcesy. Podstawa więc to dobry plan działania na każdy dzień. Bez niego na nic zda nam się nawet pozytywne myślenie.

Z dobrym planem łatwiej pracować nad swoją motywacją i czymś, co często jest pomijane, a w moim przekonaniu jest wyjątkowo ważne, czyli nad wytrwałością! Radzenie sobie z porażkami jest prawdziwym wyzwaniem dla nas wszystkich. Kto nie miewa złych dni, chwil zwątpienia? Nieprawdą jest, że są ludzie, którym spełnianie marzeń przychodzi łatwo i bezboleśnie. Każdy miewa blokady, musi pokonywać przeszkody na drodze do celu. Musi starać się każdego dnia i mobilizować samego siebie do działania i często także do walki. Czy się da? Oczywiście!

Oto kilka rad, jak zwiększać swoją efektywność:

  1. Trzymaj porządek w swoim miejscu pracy. Bałagan rozprasza, niepotrzebne przedmioty tylko odciągają uwagę od istotnych spraw i zadań.
  2. Rób sobie przerwy od pracy. Mózg pracujący na najwyższych obrotach potrzebuje odświeżenia i odpoczynku co jakiś czas. Więc, na przykład co dwie godziny, zafunduj sobie 15 minut przerwy i najlepiej wykorzystuj je na odrobinę ruchu, przewietrz głowę. Nie myśl przez chwilę o sprawach zawodowych!
  3. Zrezygnuj na chwilę ze świata wirtualnego. Koleżanka prezentuje z dumą nowe dziecko, znajomi pytają, czy pójdziecie wieczorem do kina, a może były chłopak znowu jest w podróży do Barcelony? Sprawdzaj to po pracy. Kiedy zajmujesz się czymś naprawdę ważnym, odłącz się od wirtualnego świata. Nowinki ze świata, podglądanie życia znajomych, czy luźne pogawędki z koleżankami rozpraszają. Dlatego wyłącz powiadomienia w telefonie i unikaj zaglądania na portale społecznościowe, plotkarskie czy polityczne.
  4. Ustal priorytety. Określ, co danego dnia jest najważniejsze do wykonania i jak wykonanie jednego wpłynie na inne obowiązki. Być może zrobienie jednej rzeczy spowoduje, że pozostałe inne pójdą znacznie sprawniej.
  5. Zacznij robić w pierwszej kolejności rzeczy, które wydają ci się najprostsze. Nie zmęczysz się od razu i będziesz mieć więcej energii do dalszej pracy.
  6. Spotkania towarzyskie umawiaj po pracy. Nie spotykaj się w ciągu dnia z kimś, kto zabierze ci czas i cię zdekoncentruje. Ploteczki, mniej istotne sprawy i rzeczy niezwiązane z pracą mogą poczekać.
  7. Pamiętaj o posiłkach w trakcie pracy. Kiedy jesteśmy głodni, nasz mózg pracuje wolniej i często pojawiają się kłopoty z koncentracją. Regularne lekkie posiłki będą miały dobry wpływ na umysł i ciało.

Te kilka prostych rad wprowadzonych w życie może widocznie wpłynąć na efektywność. Pamiętaj o nich, a sukces i satysfakcja z pracy będzie w zasięgu


Już dziś kolejne wydanie publikacji „Zdrowie kobiety”. Przeczytaj online przed premierą

Redakcja
Redakcja
22 października 2015

Wydawnictwo Medical Media Solutions dedykuje czytelniczkom kolejną edycję projektu „Zdrowie Kobiety”, która ukazuje się 23 października. Wybierając nośnik jakim jest Dziennik Rzeczpospolita, przede wszystkim przyjrzy się temu: jak Polki troszczą się o swoje zdrowie i urodę, kondycję (sport) i odżywianie. Partnerem medialnym kampanii został magazyn Oh!me.

Na łamach projektu znajdziecie materiał na temat Słodkich Mam, czyli programu edukacyjnego, który skutecznie wspiera kobiety, w tak ważnym dla nich momencie życia. Prof. Dr hab. Ewa Wender-Ożegowska wyjaśnia, dlaczego diagnoza cukrzycy u kobiety w ciąży wywołuje uzasadniony niepokój o zdrowie dziecka i matki i jak ważne jest dostarczenie kobietom niezbędnych informacji, oswojenie emocji oraz przygotowanie pacjentki do wizyty w poradni diabetologicznej.

W publikacji znajduje się również artykuł na temat: niepłodności. Okazuje się, że zagadnienie to stało się chorobą cywilizacyjną i społeczną, dlatego czytelnikom prezentujemy wskazówki dla par starających się o dziecko.

Polscy pacjenci, zmagający się ze stwardnieniem rozsianym nadal walczą o dostęp do nowoczesnego, refundowanego leczenia. Dlatego zaprosiliśmy do kampanii Prof. dr hab. n.med. Adama Stępieia z Kliniki Neurologicznej Wojskowego Instytutu Medycznego Centralnego Szpitala Klinicznego MON, który w wywiadzie, odpowiada dlaczego dostęp do różnorodnej gamy terapii oznacza, iż można będzie pomóc większej liczbie pacjentów. Jakie są największe zalety nowych leków doustnych, dostępnych już w wielu krajach na świecie, o które nadal walczą pacjenci w Polsce.

Dla wielu kobiet poruszenie tematu suchości pochwy podczas wizyty u lekarza czy w aptece jest trudne. O komentarz na temat tego zagadnienia poprosiliśmy Prof. dr hab. n.med. Violettę Skrzypulec-Plinta oraz dr Andrzeja Depko Neurolog specjalistę seksuologa. Eksperci  podkreślili jak ważną rolę ma edukacja i łamanie tematów tabu, po to by ograniczyć te dolegliwości a co a tym idzie pozytywnie wpłynąć na jakość życia kobiet.

Dr n. med. Michał F. Kamiński oraz Dr n. med. Andrzej Nowakowski w edukacyjnym materiale zachęcają Polki do badań profilaktycznych w kierunku wykrycia nowotworów: raka szyjki macicy i raka piersi. Podkreślając rolę edukacji i wyjaśniają dlaczego warto wykonywać cytologię i mammografię. Wskazują dzięki temu zalety profilaktyki i profile kobiet, które szczególnie powinny skorzystać z Populacyjnego Programu Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy oraz Populacyjnego Programu Wczesnego Wykrywania Raka Piersi.

Na łamach projektu znajdziecie również wywiad z Anetą Łańcuchowską. Dietetyk podpowiada jak zapracowana kobieta powinna dbać o styl życia i dietę. Agnieszka Cegielska, prezenterka telewizyjna
związana z TVN, TVN 24 i TVN Meteo Active – została twarzą publikacji i opowiada nam na pytania jak o siebie dba podczas codziennej gonitwy. Polecamy Wam materiał zachęcający do dbania o swoje zdrowie, właśnie poprzez ruch. Program Obudź Swoje Ciało! oraz jego Liderki Animatorki, które podjęły wyzwania mobilizowania Polaków do zmożonego ruchu inspirują do zmiany stylu życia uprawiania sportu.

Dla czytelników portalu publikacja dostępna jest online
Pobierz publikację

-okładka_Zdrowie Kobiety

 

 


Zobacz także

Paryż w centrum Warszawy

Na te 10 rzeczy nikt nie musi dawać ci pozwolenia!

Jesteś obrzydliwa, jesteś piękna. Jak media społecznościowe zmieniają nasze postrzeganie drugiej osoby