Czasami przyjaźń jest silniejsza niż śmierć. „Do zobaczenia w zaświatach” – film, którego nie warto przegapić

Redakcja
Redakcja
10 sierpnia 2018
Fot. Materiały prasowe
 

Niezwykle trudno jest nie zepsuć genialnej książki, przenosząc ją na srebrny ekran… ale można stworzyć film, który na zawsze wpisze się w kanony klasyki kina. I w przypadku ekranizacji epickiej powieści Pierre’a Lemaitre’a, uhonorowanej Grand Prix Nagrody Goncourtów, określanej mianem „małego Nobla” – to się znakomicie udało!

O śmierci trzeba umieć opowiadać

Jeden bezsensowny rozkaz może zmienić świat. Ale może też spleść węzłem nieszczęścia dwóch obcych sobie ludzi. Rozkaz ataku wydany przez porucznika Pradelle’a  staje się początkiem historii, którą napiszą dwaj, dotychczas obcy sobie mężczyźni.

Listopad 1918. roku Kilka dni przed zawieszeniem broni Edward Péricourt, obiecujący artysta i syn milionera, ratuje życie skromnego urzędnika Alberta Maillarda. Swój wyczyn przypłaca straszliwym okaleczeniem. Tak wszystko się zaczyna…

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jako weterani, Edward i Albert szybko pojmują, że dla powojennej Francji są tylko kłopotem, na którym nie da się zbyt wiele ugrać. Niepotrzebni, zniszczeni, nie pasujący. O wiele cenniejsi okazują się ci, którzy zginęli, a nie ludzkie wraki, którym wojna zabrała wszystko.

Wojna, która ich połączyła, staje się nowym rozdziałem. Okazuje się, że gdy inny zbijają fortunę na zwłokach ofiar wojennych, przyjaciele wpadają na pomysł, który pozwoli im odwrócić kartę i wyrównać rachunki z ojczyzną.

Prasa o filmie:

Sprawny miks surrealistycznego humoru wysokiej próby i niezwykle mrocznych tematów, jak trauma, śmierć, zepsucie czy manipulacja.
Jordan Mintzer, Hollywood Reporter

Adaptowanie doskonałej książki nigdy nie jest łatwe, ale Dupontel perfekcyjnie wydobywa na ekranie całe bogactwo materiału literackiego.
Fabien Lemercier, Cineuropa

Cudowny, kreatywny, głęboko humanistyczny film, którego przeznaczeniem jest bycie klasykiem kina nie tylko wojennego.
Dude the Cleaner, Cinéphile

Wielki film, w którym temat śmierci służy afirmacji życia, jak tylko Francuzi potrafią.
Emmet Duff, Sordid Cinema

Rewelacyjne role, wspaniałe kostiumy i dekoracje z epoki oraz specyficzny klimat składają się na film, którego nie wolno przegapić.
Alain Baruh, Daily Movies

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

16 sierpnia do księgarń całej Polski trafi również książka „Do zobaczenia w zaświatach”.

AURORA FILMS

przedstawia błyskotliwą adaptację bestsellerowej powieści

DO ZOBACZENIA W ZAŚWIATACH

plakat_do-zobaczenia-w-zaswiatach 

Tytuł oryginalny: Au revoir là-haut

w reżyserii Alberta Dupontela 

TWÓRCY FILMU:

Reżyseria: Albert Dupontel
Scenariusz:
Albert Dupontel, Pierre Lemaitre
Zdjęcia: Vincent Mathias
Muzyka: Christophe Julien
Montaż: Christophe Pinel
Scenografia: Pierre Queffelean
Kostiumy: Mimi Lempicka
Producentka: Catherina Bozorgan

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

OBSADA:

Nahuel Pérez Biscayart Edward Péricourt
Albert Dupontel Albert Maillard
Laurent Lafitte Henri d’Aulnay-Pradelle
Niels Arestrup Marcel Péricourt
Émilie Dequenne Madeleine Péricourt
Mélanie Thierry Pauline
Héloïse Balster Louise

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nagrody i festiwale:

2018 – CEZARY – trzynaście nominacji, pięć statuetek: najlepszy reżyser, najlepszy scenariusz adaptowany, najlepsze kostiumy, najlepsza scenografia, najlepsze zdjęcia
2018 – Kryształowe Globy – najlepszy film, najlepszy aktor: Albert Dupontel  (nominacje)
2018 – Nagrody Lumiere – najlepszy film, najlepszy scenariusz, najlepsze zdjęcia (nominacje)
2018 – 24. Festiwal Filmowy WIOSNA FILMÓW – Nagroda Publiczności
2017 – Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Angoulême
2017 – Festiwal Filmów Francuskich w Bienne
2017 – Międzynarodowy Festiwal Filmowy w San Sebastián – Nagroda Solidarności – Stowarzyszenia „Guipuzcoan Blood-donors” dla Alberta Dupontela
2017 – Festiwal Filmów Francuskich w Czechach
2017 – Festiwal Filmów Francuskich w Hongkongu
2017 – Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Bratysławie
2017 – Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Tajpej

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Albert Dupontel – przyszedł na świat 11 stycznia 1964 roku we francuskim Saint-Germain-en-Laye. Studiował medycynę, po której zamierzał zostać ratownikiem medycznym, ale ostatecznie zmienił zdanie i przez dwa lata uczył się w szkole teatralnej Théâtre National de Chaillot. Karierę sceniczną rozpoczął w połowie lat 80. Od początku jego konikiem była komedia, najpierw stand-up, następnie telewizja, a wreszcie kino. Jego aktorska filmografia liczy około 50 pozycji. Reżyserska jest znacznie skromniejsza, za to gdy w 1992 roku zrealizował krótkometrażową komedię „Désiré”, rozsmakował się w pracy za kamerą na tyle, by co kilka lat mierzyć się z własnym projektem. Za rolę Berniego Noëla w wyreżyserowanej przez siebie komedii „Bernie” (1996) otrzymał pierwszą nominację do Cezara. Od tamtej pory zdobył ich już osiem, z czego jedną – za scenariusz komedii „Dziewięć długich miesięcy” (2013) – zamienił na statuetkę.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

W adaptacji powieści wojennej „Do zobaczenia w zaświatach” (2017) po raz pierwszy odszedł od komedii, choć nawet przy tak trudnym temacie nie zatracił charakterystycznego pogodnego stylu. Film, w którym również wystąpił w jednej z dwóch głównych ról, spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem przez krytyków i przyniósł mu szereg nominacji do prestiżowych nagród, w tym trzynaście do tegorocznych Cezarów. Film został uhonorowany aż pięcioma statuetkami Cezara, w tym dla najlepszego reżysera.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Filmografia:

2017 Do zobaczenia w zaświatach / Au revoir là-haut
2013 Dziewięć długich miesięcy / 9 mois ferme
2009 Le vilain
2006 Enfermés dehors
1999 Le créateur
1996 Bernie
1992 Désiré (kr.m.)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z Aurora Films


Ile wody należy pić codziennie, w zależności od wagi?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
10 sierpnia 2018
woda
Fot. iStock / AntonioGuillem
 

Ile wody dziennie wypijasz? To kluczowe pytanie usłyszysz coraz częściej w gabinecie twojego lekarza, czy nawet u kosmetologa. Twój organizm potrzebuje odpowiedniego nawodnienia, by funkcjonować sprawnie, byś czuł się dobrze. Czy znasz swoje dzienne zapotrzebowanie na wodę?

Głodny czy spragniony

Pragnienie może być mylone z głodem przez nasz mózg który, mówiąc łopatologicznie, ma tyle pracy, że nie zawsze zwraca uwagę na to, że twój organizm woła o wodę. Twoje potrzeby nawodnienia organizmu są zaspokojone, gdy pijesz wystarczającą ilość by umożliwić przepływ składników odżywczych przez błony komórkowe i stymulować wszystkie inne istotne funkcje organizmu. Kiedy brakuje nam odpowiedniego nawodnienia, funkcje organizmu zaczynają zwalniać. To tak, jakby nie picie wystarczającej ilości wody zamykało „autostradę” systemów twojego ciała.

Ile wody powinieneś wypić, jeśli ćwiczysz

W przypadku treningu, który zajmuje ci więcej niż godzinę, powinieneś wypić równowartość około 75% swojej masy ciała.

Ile wody powinniśmy pić w zależności od masy ciała

Podstawowy wzór mówi o 30 ml wody, które powinny przypadać na każdy kilogram masy ciała. Inny zakłada, ze powinniśmy wypijać 1,5 l wody, a dodatkowo 15 ml na każdy kg powyżej 20 kg ciała.

A na koniec, pamiętajcie – picie dużej ilości wody ma następujące korzyści zdrowotne:

  • Poprawia samopoczucie
  • Poprawia zdolności poznawcze
  • Dodaje ci energii
  •  Zwiększa czujność
  •  Zmniejsza uczucie głodu

Na podstawie: brightside.me

 


Buddyzm „na co dzień”. Filozofia wschodu, która pomoże ci pełniej żyć

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
10 sierpnia 2018
Fot. iStock / den-belitsky

W świecie zachodnim jesteśmy przyzwyczajeni do życia ze stałym uczuciem straty, smutku, zmęczenia, znudzenia i lęku. Aby przezwyciężyć każdą z tych emocji, wspomagamy się sztucznie, popadamy w niezdrowe nawyki i nietrwałe, chwilowe uniesienia, zamiast szukać rozwiązania dla źródła każdego problemu. Buddyzm na co dzień, w uproszczonej formie może pomóc nam żyć lepiej, prawdziwiej. Jak stosować tę filozofię codziennie?

Dukkha: niezadowolenie, rozczarowanie, cierpienie

Wyjaśnione we właściwym kontekście to pojęcie oznacza, zgodnie z buddyzmem, że życie nie zawsze jest słodkie i przyjemne, bywa także złe.  Według buddystów, jeśli wielu z nas wciąż boryka się z trudnymi sytuacjami i wieloma cierpieniami, dzieje się tak dlatego, że staramy się nie wchodzić na duchowy poziom rzeczy i / lub zmierzyć się z emocjonalną częścią naszego życia.

Uważamy, że lepiej jest ukrywać swój ból. Unikaj myślenia, że ​​zawsze potrzebujesz czegoś więcej, aby żyć szczęśliwszym. Choroba, cierpienie i śmierć są częścią życia. Musimy nauczyć się akceptować je i żyć w teraźniejszości. Nie próbuj osiągnąć doskonałego życia. Pamiętaj, trudności i pokonywanie uczą nas wszystkiego, czego potrzebujemy, by dobrze żyć. Im bardziej akceptujesz niedoskonałości życia, tym mniej będziesz rozczarowany.

Anitya: życie jest w ciągłym ruchu

Anitya lub nietrwałość oznacza, że ​​życie jest ciągłą zmianą. Buddyzm wyjaśnia, że ​​nie możemy wrócić do przeszłości. Nie znamy także przyszłości, która jest tylko iluzją. Każdego ranka, kiedy się obudzisz, może się okazać, że zmieniłeś się w stosunku do poprzedniego dnia. Z biologicznego punktu widzenia, rośniemy (lub starzejemy się) i zmieniamy się dzień po dniu, podobnie dzieje się z naszymi myślami, czy naszą świadomością. Jeśli w swoim życiu zaakceptujesz fakt, że wszystko się zmienia, codzienny dyskomfort, który odczuwasz osłabnie. Jeśli zdamy sobie sprawę, że na świecie nic nie trwa wiecznie, możemy również odkryć, że wszystkie złe rzeczy mają swój koniec. Wszystko, co masz, jest chwilą obecną.

Anatma: zmieniasz się każdego dnia

Doktryna buddyzmu opiera się na fakcie, że nie ma stałego „ja”. Jeśli już rozumiesz, że wszystko się zmienia, drugim krokiem jest zaakceptowanie, że ty też, zmieniasz się każdego dnia. Skoncentruj swoją energię, aby odkrywać siebie na nowo każdego dnia zamiast skupiać się na poszukiwaniu swojego „prawdziwego ja”. ” Nie ma stałego „ja”, ale jest „ja” tu i teraz, „ja”, które może się zmienić, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Wtedy, kiedy zmieniają się nasze stany emocjonalne.

Ciesz się życiem, wiedząc, że jutro wszystko będzie inne. W każdej chwili jesteś kimś innym, ale masz taką samą siłę, by osiągnąć to, czego pragniesz, pełnię i wewnętrzny spokój.


Na podstawie: nospensees.fr


Zobacz także

Masakra w Orlando, to przede wszystkim śmierć 50 osób, ludzi, którzy byli czyimiś dziećmi, ukochanymi, przyjaciółmi

Czas na rozmowę – Rozmowa na czas

Intymność pojawia się wtedy, gdy zdejmujesz swoją grubą skórę, a nie ubranie