Co wrzucilibyście do tornistra waszych dzieci oprócz wiedzy? Akcja „Lekcja przetrwania”

Redakcja
Redakcja
11 września 2018
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Rozmawiałam ostatnio o szkole, w której ucznia traktuje się przede wszystkim, jak człowieka, a nie pusty bęben, do którego należy wlać wiedzę, choćby tę najbardziej bezużyteczną. W tej szkole realizuje się podstawę programową przy okazji, priorytetem jest wyposażyć dziecko w umiejętności, które przydadzą mu się w prawdziwym życiu.

I nie jest to szkoła gdzieś w Europie, w Ameryce, znajduje się na naszej wsi, gdzie kilkanaście lat temu bezrobocie sięgało 56%, pełne było eurosierot, a nastrój, jaki panował, nie sprzyjał chodzeniu do szkoły. Po co się uczyć, skoro wykształcenie i tak w niczym nie pomaga. Zebrała się grupa nauczycieli z cudowną panią dyrektor, która coś chciała, chciała zmienić ten obraz, chciała pomóc dzieciom, ale poprzez uczenie się na pamięć tabliczki mnożenia, ale wzmacniania swoich mocnych stron, uczenia się przez praktykę, tak by mogły one przeżyć jutro. Udało się. Dzisiaj szkołę odwiedzą goście z całej Polski i z zagranicy, żeby zobaczyć, że można, że się da, że nie ma rzeczy niemożliwych.

Myślę o tej szkole od kilku dni, o tym, w co wyposaża swoich uczniów. I myślę też o sobie, o innych rodzicach, co powinniśmy włożyć dziecku przede wszystkim do szkolnego tornistra:

  • pewność siebie połączoną z pokorą, która pozwoli naszym dzieciom iść po to, co jest dla nich ważne
  • poczucie własne wartości – świadomość tego, w czym są mocni, jakie umiejętności powinni w sobie rozwijać (szkoła niestety najczęściej pokazuje tylko to, z czego trzeba się poprawić)
  • radość życia – bo tylko z pozytywnym nastawieniem będą szli do przodu i uśmiechali się do innych, a świat będzie dla nich bardziej przyjazny
  • nadzieja – że nie ma rzeczy niemożliwych, że jeśli czegoś naprawdę chcemy, jesteśmy w stanie to osiągnąć.

Ja bym dorzuciła wygodne buty (może te od naszego sponsora z Befado), żeby wygodnie było iść im przez świat, żeby miały jak najmniej odcisków i otarć, a jedną przeszkodą w poszukiwaniu tego, kim jestem, czego chcę były własne ograniczenia, które nauczą się przełamywać. A wy? Co byście wrzucili do tornistra waszych dzieci?

 

Akcja „Lekcja przetrwania”

Chcesz wziąć udział w naszej akcji? Nic prostszego – pod każdym z artykułów dedykowanych naszej akcji znajdziesz pewne zdanie do wykonania. W komentarzu napisz, jak sobie z nim poradziłeś, co zrobiłeś, pomyślałeś, poczułeś.

ZADANIE #3

Napisze w komentarzach pod tym tekstem: co dorzucilibyście do szkolnego tornistra, coś więcej niż wiedzę i podręczniki, coś, co w życiu jest ważne i prawdziwie pomocne.

Żeby wam umilić szkolny czas przetrwania, w naszej akcji mamy nie lada nagrody.

Nagrody:

5 x para butów tekstylnych (do wyboru w sklepie) + torba bawełniana z logo firmy Befado

Fot. Materiały prasowe


10 x zestaw składający się z:

– limitowanego zestawu długopisów Pilot, w tym wymazywalna kolekcja FriXion

– plecaka z oddychającymi plecami marki Strigo

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


10 x pasy bezpieczeństwa SmartKidBelt

Fot. Materiały prasowe


5 x karta podarunkowa o wartości 100 zł do wykorzystania w sklepach stacjonarnych 5.10.15.


5 x voucher do sklepu internetowego Wola o wartości 100 zł 


5 x zestaw  Wafli Cienkich. Chia smak składających się z:

– 44 opakowań produktu (smaki gryczane plus jaglane)

 

Czy przekąska może być jeszcze bardziej super??

Podobają ci się nagrody – odwiedź naszych partnerów na Facebooku!

Facebook | Instagram

Facebook

Facebook

Instagram, Instagram

 

Facebook | Instagram

Facebook | Instagram

Facebook | Instagram

Facebook | Instagram

Czas trwania akcji: 29.08.2018 – 28.09.2018. Regulamin akcji znajdziecie TUTAJ.

 


Sześć niekonwencjonalnych porad małżeńskich. Co wy na to?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
11 września 2018
Fot. iStock/Vadven

Już tyle razy słyszeliśmy i czytaliśmy, co robić, by związek był szczęśliwy. Znamy te drobne rzeczy, o które warto zadbać. Wiemy o tych dużych, które stają się fundamentem każdego związku. Bywają jednak porady niekonwencjonalne, co na nie powiecie?

Sześć niekonwencjonalnych porad małżeńskich

Wyjdź sama i przypomnij sobie, jak to jest być singlem

Wyjdź, pobaw się, spotkaj z przyjaciółmi, wróć do rzeczy, które kochałaś przed ślubem. Zrób to sama, dla siebie. Możesz być zaskoczona, jak nagle przypomnisz sobie, dlaczego jesteś z tym właśnie facetem, dlaczego go pokochałaś i docenisz wasz związek jeszcze bardziej.

Rozmawiajcie ze sobą jak podczas pierwszej randki

Jeśli kochasz swojego partnera, szanuj go także w towarzystwie, w miejscu publicznym. Wychodzicie wspólnie na kolację? Bądźcie dla siebie dobrzy. Przypomnijcie sobie te pierwsze randki, spotkania, nie obrażajcie się, nie kłóćcie publicznie, szanujcie siebie nawzajem.

Nie oczekuj, że twój partner spełni wszystkie twoje potrzeby

Najczęściej chcemy, by partner spełnił nasze potrzeby, by sprawił, że wspólne życie będzie dla ciebie satysfakcjonujące (dotyczy to obu stron). Oczekujemy, że partner będzie dla nas najlepszym przyjacielem, towarzystwem podczas obiadu, partnerem w tańcu, idealnym kochankiem, przedsiębiorcą, kucharzem, sprzątaczką, powiernikiem, bratnią duszą, największym naszym fanem, szoferem. A gdyby dać tak trochę na luz? Docenić to, co dostajemy? A to czego nam brak znaleźć gdzie indziej?

Znajdź własną definicję monogamii

Dzisiaj wiele par definiuje monogamię dostosowaną do własnych potrzeb. Często, gdy zaczynamy się rozmijać we własnych potrzebach, rozstajemy się, a może lepiej poszukać innego rozwiązania, być otwartym na to, co nowe, poszerzyć swoje horyzonty i odważnie rozmawiać o swoich pragnieniach.

Przestań wierzyć, że małżeństwo może być doskonałe

Nic takie nie jest, zwłaszcza gdy zostaje zbudowane przez dwoje nieidealnych ludzi. Przyjmij do wiadomości, że będziecie siebie nawzajem zawodzić, że będziecie się sobą rozczarowywać, że staniecie się dla siebie idealnie niedoskonali. W związku chodzi o wzajemną miłość i życie, które budujecie bez względu na wszystkie wasze niedociągnięcia i wbrew nim.

Weź urlop od swojego małżeństwa

Nic strasznego się nie stanie, jeśli postanowisz wyjechać samotnie na weekend lub na tydzień. W rzeczywistości takie chwilowe rozstanie może przynieść waszemu związkowi więcej korzyści, niż przypuszczasz, zwłaszcza, gdy przeżywasz trudny czas. Poukładanie myśli, emocji, nabranie dystansu i rozmowa z samym sobą bywają bezcenne.


źródło: Huffingtonpost


Zobacz także

Chcę się w moim kraju czuć bezpiecznie, więc żądam, by z policji nie robić błaznów

Kobieca szafa bez dna? Nawet ona ma granice, na które żadna z nas nie musi się oglądać

HERSTORIA* pani Moniki. Siła kobiet mieszka w kobietach z sąsiedztwa