Co masz w tej walizce, że jest taka ciężka ?! Przebaczyć stare urazy, czyli jak pozbyć się zbędnego bagażu! Zrób to dla siebie!

Maria Borucka-Bayon
Maria Borucka-Bayon
26 marca 2016
Fot. iStock/Massonstock
 

Widzę, że dźwigasz z trudnością twoja walizkę, jest bardzo ciężka!  W ten sposób daleko nie zajdziesz, zmęczysz się bardzo.  Może nie wszystko jest ci potrzebne, może lepiej czegoś się pozbyć? Ojej, ale to są stare cierpienia urazy, krzywdy, pretensje, rany, niektóre już zabliźnione, żale, nienawiść, złość, poczucie winy, chęć zemsty!!! Uff, niektóre są strasznie ciężkie, jakby ważyły tonę… Taki nadbagaż przysparza ci tylko niepotrzebnych cierpień .
Ból przeszłości zatruwa twoja teraźniejszość i utrudnia, a nawet może uniemożliwić dotarcie do celu. A przecież zamknęłaś drzwi wychodząc w te podróż? Dlaczego wzięłaś to wszystko ze sobą?

person-731144_1920

Jak pozbyć się tego wszystkiego? Przebaczyć!

Żal, smutek, chęć zemsty, wynikają z odmowy przebaczenia innym osobom lub sobie. Stare urazy, które chowasz, rany, którym nie pozwalasz się zabliźnić, ciągle je rozdrapując, sprawiają, że nieustannie cierpisz. Nawet stare blizny, które być może uparcie pokazujesz wszystkim, cierpiąc demonstracyjnie, zatruwając twoje życie, a być może i innych ? Te stare urazy nie zmienią twojej przeszłości, ale skutecznie uniemożliwiają ci obecną wędrówkę. Męczą cię szybko, powodując zniechęcenie. W efekcie zatrzymujesz się coraz częściej, siadasz próbując odpocząć, aby w końcu dać za wygraną i wrócić do punktu wyjścia, do twojej kryjówki. No tak, ale czy to jest możliwe, aby przebaczyć ?! Tak, choć to bardzo trudne i często bolesne! Zrób to dla siebie!

Najpierw odpowiedz sobie na pytanie czy chcesz dalej cierpieć? Zastanów się spokojnie i odpowiedz sobie bardzo szczerze. Jeżeli odpowiesz tak, to wróć od razu zanim się bardziej zmęczysz. Może nie jesteś jeszcze gotowa? Może w głębi duszy nie wyobrażasz sobie jak pozbyć się tego bólu , jak można bez niego żyć ? Jesteście razem od tak dawna, że z jednej strony nienawidzisz zawartości twojej walizki, a z drugiej przyzwyczaiłaś się i paradoksalnie może nawet polubiłaś ?

suitcase-79018_1920

Jeżeli zdecydowałaś się przestać cierpieć to jest to początek do przebaczenia!

Pamiętaj, że nie musisz wyrzucać wszystkiego od razu z twojej walizki ! Przebaczenie to cały proces , na który potrzeba więcej lub mniej ,ale jednak ,czasu ! Dobrze, mamy czas, pójdziemy wolniej. Zdecyduj, czego możesz pozbyć się już teraz? Czy to ma być coś najlżejszego? Dobrze! Najważniejsze to zdobyć się na odwagę i zacząć od czegokolwiek. Zrób to dla siebie!

Przebaczyć to nie znaczy zapomnieć !

Wręcz przeciwnie, ta pamięć jest bardzo potrzebna, choć tak bardzo chciałaś zapomnieć. To dzięki niej można poradzić sobie z naszymi emocjami. Pamiętamy dobrze, co się stało, kto i co nam zrobił, czy to my kogoś skrzywdziliśmy i dlaczego. Zrozumieć to, co było i co się z nami dzieje. Przebaczając , pozbywamy się cierpień, ale nie zapominamy to co było. Wspomnienia i myśli nie bolą, to przykre emocje, które im towarzysza, powodują cierpienie. Można nawet wymazać z pamięci tragiczne doświadczenia, jednak emocje i uczucia pozostają. To one sprawiają, że cierpimy nadal ,ale zaczynamy wiązać je z zupełnie innymi wydarzeniami. Ponieważ nie rozumiemy tego, co się z nami dzieje, bo w naszej pamięci jest „luka”, zaczynamy się bać. W ten sposób często zaczyna się nerwica lękowa lub rożnego rodzaju fobie, paniczny lęk .

Niekiedy przebaczenie jest bardzo trudne, często niewyobrażalne lub nawet niezrozumiale

No, bo jak wybaczyć mordercy, oprawcy, zdrajcy , komuś kto nas lub naszych bliskich tak bardzo skrzywdził ?! To jest najcięższy twój bagaż. Rozpacz, wściekłość, bezradność, zawziętość, upór, bezsilność to bardzo silnie negatywne emocje i uczucia. Sprawiają, że żyjesz w ciągłym zaprzeczeniu i niezgodzie na to, co się stało. Pytania kłębią się w twojej głowie. Dlaczego?! Dlaczego ja?! Dlaczego mnie to się przytrafiło?! Dlaczego świat jest niesprawiedliwy?! Dlaczego jest tyle zła?! Na te pytania nie znajdziesz odpowiedzi. No, bo dlaczego nie?! Dlaczego nie ty?! Kto ci powiedział, że świat jest sprawiedliwy i że wszyscy ludzie są dobrzy?!

Jeżeli tkwisz w nienawiści, w chęci zemsty, to zabijasz siebie, zatruwasz twoje życie. To tak jakbyś kontynuowała zbrodnię twojego oprawcy, jakbyś kończyła jego „dzieło” zniszczenia, paradoksalnie zaczynasz stawać się twoim katem …Spróbuj przebaczyć! To nie jest to samo, co pojednanie z kimś, kto skrzywdził ciebie czy twoich najbliższych! Zrób to dla siebie!

A jeżeli skrzywdzili cię najbliżsi?!Rodzice, rodzeństwo, mąż, dzieci, przyjaciel?

Nie miałaś wpływu na to, w jakiej rodzinie wychowywałaś się, do jakiej szkoły chodziłaś, jakich miałaś nauczycieli czy kolegów w klasie, w jakim kraju czy miejscowości urodziłaś się. Znajdując przyjaciół czy zakochując się, obdarzyłaś zaufaniem kogoś, kto go nadużył. Czy to zmieni twoja przeszłość, gdy będziesz ciągle pytała, dlaczego? Zastanawiała się, co by było gdyby …? Na te pytania nie ma odpowiedzi! Zrób to dla siebie!

Można spróbować spojrzeć na niektóre sytuacje inaczej, z drugiej strony. „Każdy kij ma dwa końce” i może okazać się, że rodzice nie zajmowali się tobą, bo pracowali, bo może myśleli, że dają ci to co mogą ,najlepszego w tamtej rzeczywistości. Może nie potrafili inaczej okazać swoich uczuć ,bo ich tez nikt tego nie nauczył ? Często jesteśmy ofiarami innych ofiar. To oczywiście nie usprawiedliwia nikogo i niczego. Krzywda, to co niesprawiedliwe, że to niezasłużone, niepotrzebne. Być może jednak inne spojrzenie tobie pomoże, może tak będzie ci łatwiej? Zrób to dla siebie!

A jak przebaczyć sobie?!

Może to jest najtrudniejsze … Przebaczyć sobie to uznać, że popełniłaś błąd, że nie jesteś osoba, którą chciałaś być lub za którą brali cię inni. To uznać, że ja tez mogę popełnić błąd, że nie jestem perfekcyjna. Przecież dobrze wiesz, że nie ma idealnych osób, to dlaczego ty miałabyś nią być?!

Przebaczyć sobie, to także uznać, że wyciągasz pozytywne wnioski z popełnionych błędów, nauczyć się, że nie będziesz ich popełniać, a w każdym zrobisz wszystko, aby ich nie robić. Przebaczyć to zwrócić sobie wolność, uwolnić się od bólu przeszłości. Zrób to dla siebie!

Wyraź też w końcu twoje długo skrywane emocje, uczucia!

Uwolnij się od nich.Płacz, jeżeli musisz to także krzycz ! Jeżeli tego nie potrafisz lub nie możesz, narysuj lub napisz na kartce to co cię boli. Zniszcz to potem, podrzyj lub spal, wyrzuć do kosza. Nie bój się tego, to pomaga, nie ukrywaj tego. To też jest etap przebaczenia. Jeżeli nie potrafisz zrobić tego sama, może będziesz potrzebowała pomocy przyjaciela, może psychoterapeuty ? Nie wahaj się poprosić o pomoc. Zrób to dla siebie!

Chcesz być cale życie ofiara?  Nie! Wędrujemy razem żeby odkryć kim jesteś ,abyś sama zdecydowała o tym kim chcesz być, abyś sama zaczęła decydować o swoim życiu i abyś znalazła w nim twoje miejsce . Zastanów się teraz, co wyrzucisz z twojej walizki, a potem ruszajmy w dalsza drogę. Zrób to dla siebie!


A może zostać swoim najlepszym przyjacielem i pokochać siebie?! Jak egoizm może być pozytywny

Maria Borucka-Bayon
Maria Borucka-Bayon
2 kwietnia 2016
A może zostać swoim najlepszym przyjacielem i pokochać siebie?! Jak egoizm może być pozytywny
Fot. Pixabay / marusya21111999 / CC0 Public Domain
 

Maszerujemy razem od kilku tygodni, aby poznać siebie. Droga nie jest łatwa. Przestałaś oglądać się za siebie, w przeszłość, pozbyłaś się części zbędnego bagażu, przebaczając. Pomimo zmęczenia, kontynuujemy nasza podróż. Pamiętasz? To twoje wątpliwości i ciągłe pytania są twoim motorem napędowym. Jestem z ciebie dumna, podziwiam cię za twoją determinację i pokonywanie kolejnych przeszkód. Ty jednak cały czas krytykujesz siebie, jesteś z siebie wiecznie niezadowolona. Słyszę, że można było zrobić to lepiej, inaczej, że nikt cię nie lubi i nikt cię nie kocha! No, bo jak cię można lubić i kochać, kiedy masz tyle wad?! Kiedy nie jesteś tak wspaniała jak inni?!

Czy ty siebie lubisz?  

 No…nie! Jeżeli ty siebie nie lubisz taką jaka jesteś ,to jak inni mogą ciebie polubić czy pokochać?!  Nawet, jeżeli tak jest, jeżeli ktoś chce się z tobą zaprzyjaźnić lub cię już pokochał, to ty mu nie wierzysz. Uważasz, że może śmieje się z ciebie lub knuje jakiś podstęp, aby wykorzystać kolejny raz twoją naiwność?!Cierpisz, bo chciałabyś, aby ktoś cię polubił czy pokochał.

A może zostać swoim najlepszym przyjacielem i pokochać siebie?!  Jak egoizm może być pozytywny

Adina Voicu/pixabay.com

A może najpierw pokochaj siebie taką, jaką jesteś i zostań twoją najlepszą przyjaciółką?! 

Jesteś przecież najbliższą siebie osobą, zasługujesz na szacunek, przyjaźń i miłość! Zacznij od siebie, zacznij traktować siebie jak przyjaciela. Wyobraź sobie , że to ty jesteś twoja przyjaciółką. Jak zachowasz się wobec takiej dziewczyny jak ty? Przyjaciel to osoba ,która nas akceptuje takim jakim jestem, rozumie nas, współczuje , pociesza ,wspiera w trudnych chwilach , broni, dodaje odwagi. Jak trzeba to wytrze nam łzy i zasmarkany nos, przytuli. Ufa nam, a my jej, potrafi wybaczyć. Potrafisz być takim przyjacielem dla siebie? Potrafisz siebie tak traktować? Jakie masz wątpliwości? Co ci w tym przeszkadza? Zapisz to na kartce, w jednej kolumnie. Obok napisz co ci pomaga ,aby zostać twoja najlepsza przyjaciółką. Porównaj teraz te dwie kolumny. Których cech jest więcej, negatywnych czy pozytywnych? Wyobraź sobie, widząc listę przeszkód, co mogłabyś powiedzieć twojej przyjaciółce, aby przekonać ja do twojej przyjaźni, o tym, że akceptujesz ja taką, jaka jest, że taką właśnie ją kochasz.

Flachovatereza/pixabay.com

Flachovatereza/pixabay.com

Lustro …

Stan przed lustrem, spójrz na siebie i powiedz do siebie głośno, jako twoja najlepsza przyjaciółka (na początku zdania dodaj twoje imię): „ …..kocham cię dokładnie taką, jaka jesteś! ”Staraj się być przekonywująca.  Co czujesz? Jeżeli czujesz wewnętrzny opór , wydaje ci się ,że to strasznie głupie, że nie dasz rady .Może masz ochotę płakać , może nie chcą ci te słowa przejść przez gardło, bo nie wierzysz w to ?To znaczy ,że coś cię blokuje. Nie poddawaj się jednak, powtarzaj to pozytywne zdanie ( afirmację ) wiele razy dziennie ,aż do momentu ,kiedy będzie to dla ciebie zupełnie naturalne. Z powtarzaniem takiej afirmacji jest tak samo jak z reklama w telewizji. Uważamy ,że jest głupia ,ale słysząc ją wiele razy ,zapada w nasza pamięć. Potem, idąc do sklepu i mając wątpliwości ,który produkt wybrać ,sięgamy właśnie po ten reklamowany.

Wiem ,że nie jestem idealna i dobrze mi z tym !

Pokochać siebie ,to także zaakceptować siebie taką, jaką jesteś, to że nie jesteś idealna! Trudno ci to zrobić? A czy znasz idealnych ludzi?! Nie, bo tacy nie istnieją! To, dlaczego ty chcesz być kimś, kto nie istnieje?! Kimś, kto po prostu nie może istnieć?! To nie jest realne , wiec nie ma sensu , abyś komplikowała swoje życie ! W tej akceptacji ,kogoś kto naprawdę istnieje ,czyli ciebie prawdziwej ,autentycznej , tkwi klucz do pozytywnej zmiany ! W naszej kulturze „pokochanie siebie” jest odbierane negatywnie ,jako przejaw egoizmu ?Natomiast my to robimy po to ,aby dobrze poczuć się w „swojej skórze”, zacząć żyć w zgodzie z sobą .Jeżeli ja będę czuła się dobrze ze sobą samą ,to moje otoczenie także będzie czuło się dobrze w moim towarzystwie. I to nazwa się egoizmem pozytywnym, bo skupiam się na sobie, ale będą z tego korzystać także inni.

Maria Borucka-Bayon
Psycholog na walizkach


Jak dobrze jest wątpić ! W drodze do poznania siebie…

Maria Borucka-Bayon
Maria Borucka-Bayon
19 marca 2016
Fot. Pixabay / cristinaureta / CC0 Public Domain

Masz ciągle wątpliwości dotyczące ciebie, twojego życia zawodowego i osobistego? Zadajesz sobie tysiące pytań o to kim jesteś, czego chcesz, gdzie jest twoje miejsce ? Gubisz się czasem w tym gąszczu niepewności?

To świetnie! To znaczy, że istniejesz, że jesteś w drodze! W drodze do poznania siebie ….

Jak dobrze jest wątpić ! W drodze do poznania siebie…

Rys.cristinaureta/pixabay.com

 

Obruszasz się jak to możliwe?! Co ty mówisz?! To nie ja wymyśliłam, to wielcy filozofowie min. Kartezjusz i święty Augustyn. To ma być dobrze, że tysiące wątpliwości, pytań, często bez odpowiedzi, myśli natrętnych, kłębi się w mojej głowie?! Niekiedy nie pozwalają ci zasnąć, czujesz niepokój, lęk, zmęczenie, masz wszystkiego dosyć ! Tego ciągłego poszukania, zadręczania się, krytykowania się, tego ciągłego niezadowolenia! Masz wrażenie ,że nie ruszasz z miejsca, nie rozwijasz się , nic nie zmienia się , a wszystko jest porażką !

Tak, bo twoje wątpliwości są motorem

Zapewniam cię, ze nie tkwisz w miejscu!  To właśnie dzięki nim zaczynasz szukać. Jeżeli szukasz to nie tkwisz w miejscu, jesteś w ruchu, w drodze. Twoje kroki są wprawdzie niepewne, może trochę chwiejne, brakuje ci czasem równowagi ,boisz się ,ze upadniesz ,ale idziesz. Ta ścieżka jest może wąska, długa i kręta, trochę długa i męcząca. Jednak to twoja droga i to ty nią idziesz.

Czy zauważyłeś, że idąc nie jesteś w równowadze ?

Kiedy jedna noga jest w górze, druga stawiasz na ziemi i nie przewracasz się ! Belinda Cannone w swojej książce „Le sentyment d’ imposture” *( „Uczucie oszustwa”) zachęca ,aby zaakceptować to ,ze maszerując nie jesteśmy w równowadze. To co wtedy odczuwamy to są to normalne uczucia i emocje ,z którymi nie sensu walczyć, bo one nam pomagają w drodze do rozwoju, do poznania.  Paradoksalnie równowaga oznacza bycie statycznym, bez ruchu .Do takiego stanu potrzeba jednak innych emocji, spokoju serca i umysłu , poczucia zadowolenia .Jeżeli chcesz dojść do tego w twoim życiu , to nie ma innej możliwości niż zaakceptować to ,ze droga nie zawsze jest łatwa , ze niekiedy trzeba będzie zmierzyć się z sobą samym, ze zmęczeniem ,ze zniechęceniem, z lękami, z naszymi słabościami . Kiedy już dojdziesz ,poznasz siebie, znajdziesz swoje miejsce , zatrzymasz się ,aby odpocząć i poleniuchować , to będzie zależało od ciebie co dalej . Czy „spoczniesz na laurach”, czy tez ,po chwili odpoczynku , wyruszysz dalej .

To wiecznie niezadowolenie, które z jednej strony może być hamulcem w drodze, a z drugiej strony zmusza nas do bycia w ruchu

Jeżeli spojrzysz na nie z pozytywnej strony i zaakceptujesz ,nie będziesz skupiać się na negatywnych emocjach ,na przeszkodach i trudach ,to ułatwisz siebie twoja wędrówkę. Szybciej dotrzesz do celu ,nie patrząc jedynie pod nogi szukając przeszkód . Rozejrzyj się wokół ,zastanów się jak je ominąć, być może jest inna droga czy ścieżka ,a może jakiś drogowskaz. Zobacz czy już widzisz cel ,czy jeszcze nie? Nie spiesz się , idź swoim własnym rytmem ,to przecież nie wyścigi ,to wędrówka. To co ,ruszamy dalej?!


 

*Belinda Cannone „Le sentyment imposture” ,Galimard 2009.