Co jeść, gdy doskwiera upał?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
21 sierpnia 2016
Co jeść, gdy doskwiera upał?
Fot. iStock / KatBuslaeva
 

Lato, a wraz z nim upalne dni sprzyjające dużej utracie wody przez organizm. Wysokie temperatury na dodatek powodują brak apetytu, przez co mogą pojawiać się niedobory niektórych składników odżywczych. Jaką rolę pełni właściwe nawodnienie? Jakie produkty są obowiązkowymi elementami letniej diety? Na te i inne pytania odpowiada Katarzyna Zadka, dietetyk programu edukacyjnego „Żyj smacznie i zdrowo”.

Lato – szczególny czas, szczególne potrzeby

Kiedy temperatura powietrza rośnie, nasze ciało intensywniej się poci. Dlatego też o tej porze roku jeszcze bardziej powinniśmy zadbać o prawidłowe nawodnienie. Ciało człowieka w ok. 60% składa się z wody. Odpowiednie nawodnienie pełni kluczową rolę dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Bez wody niemożliwy byłby transport składników odżywczych, termoregulacja, trawienie, wydalanie i wiele innych procesów. Średnio w ciągu dnia wydalamy z organizmu ok. 2500 ml wody. Należy pamiętać, że potrzebuje on dostarczenia przynajmniej takiej ilości płynów, jaką traci w ciągu doby. Nie zapominajmy jednak, że latem ilość ta może się kilkukrotnie zwiększyć. Jakie mogą być następstwa niedoboru wody?

Co jeść, gdy doskwiera upał?

Fot. iStock / ArtInspiring

 

Bóle głowy, ciągłe uczucie zmęczenia, zmniejszenie koncentracji. W skrajnych przypadkach deficyt ten powoduje omdlenia, przyspieszoną akcję serca i spadek ciśnienia tętniczego we krwi. Woda to jednak nie wszystko. Letnia dieta powinna być również bogata w składniki, które wspomagają od wewnątrz ochronę przed promieniowaniem UV. Chodzi tu przede wszystkim o antyoksydanty, takie jak betakaroten oraz witaminy C i E. Z pierwszego z nich w naszym ciele powstaje witamina A, która bierze udział w procesie widzenia, syntezy komórek rozrodczych, a co ważne latem w syntezie melaniny i włókien kolagenowych, wpływając korzystnie na stan skóry. Druga z wymienionych wspomaga pracę układu krążenia, uodparnia na choroby i chroni przed wolnymi rodnikami. Witamina E natomiast jest nazywana „witaminą młodości”, ponieważ m.in. chroni przed procesami starzenia. Zatem w słoneczne dni na talerzach powinny pojawić się żółte, pomarańczowe oraz zielone warzywa i owoce, które są źródłem betakarotenu. Są to np. marchew, morele, brzoskwinie, nektarynki, brokuł, sałaty. Witaminy C dostarczą zaś m.in. pomidory, natka pietruszki, czerwona papryka. Idealnym dodatkiem do świeżej surówki czy sałatki będzie olej np. rzepakowy czy oliwa z oliwek lub orzechy – źródła dobrych tłuszczy i witaminy E.

Koktajl na II śniadanie, chłodnik na obiad

Co jeść, gdy doskwiera upał?

Fot. iStock / kameshkova

Owoce i warzywa w letnim menu możemy wykorzystać na wiele sposobów. Zrobiony z ich wykorzystaniem koktajl to bomba witaminowa, dzięki której organizm otrzymuje dużo składników i niezbędnych wartości odżywczych w małej objętości. Jednocześnie taka płynna forma zapewni również orzeźwienie w ciepłe dni. Można go zrobić na dwa sposoby: na bazie jogurtu/ kefiru lub wody. Pierwszy z nich jest bardziej treściwy, daje większe poczucie sytości i może zastąpić nawet śniadanie, jeśli dodamy do niego jeszcze płatki i nasiona. To lepsze rozwiązanie na posiłek w domu, ponieważ przetwory mleczne szybko fermentują w wysokiej temperaturze, trzeba więc taki koktajl wypić od razu po przygotowaniu.

Drugi z wymienionych dłużej zachowuje świeżość i jest bardziej orzeźwiający niż sycący, idealnie zatem nadaje się na drugie śniadanie lub podwieczorek. Dobrym pomysłem na obiad są z kolei chłodniki. Przykładowym rozwiązaniem może być zrobiony z pomidorów, wzorowany na hiszpańskim gazpacho. Nie jest tłusty, zalegający w żołądku, a daje uczucie sytości. Spożywając ten posiłek, jednocześnie dostarczamy organizmowi witaminę C, błonnik i potas. Drugą ciekawą propozycją jest chłodnik z ogórków.

Wakacyjne przekąski

Na letnią przekąskę warto wybrać świeże owoce. Część z nich składa się głównie z wody, co przekłada się na niewielką kaloryczność i pomoc w nawadnianiu organizmu. Przykładem może być arbuz – ponad 90% wody gaszącej pragnienie i jedynie ok. 30 kcal/100g. Ponadto jest źródłem antyoksydantów – wspomnianego już betakarotenu i witaminy C. Kolejnym sezonowym hitem owocowym jest melon, który również zawiera w sobie ponad 90% wody. Znajdziemy w nim trzykrotnie więcej potasu i pięciokrotnie więcej betakarotenu niż w arbuzie. Jest również źródłem kwasu foliowego i witaminy C.

Fot. iStock / Color_Brush

Fot. iStock / Color_Brush

Jeśli chodzi o warzywa, one także są dobrym pomysłem na przekąski. Najwięcej właściwości mają te surowe, dlatego warto kroić je w słupki. Marchew, pietruszka, seler naciowy, czy nawet surowy kalafior lub brokuł doskonale smakują z sosem czosnkowym na bazie jogurtu naturalnego. Jeśli surowe warzywa powodują problemy trawienne, najdelikatniejszą formą przygotowania będzie gotowanie na parze. Im krócej trwa, tym mniejsze są straty witamin. Roślin strączkowych nie jadamy na surowo. Warto je przygotować inaczej niż zazwyczaj – przykładem jest ugotowana fasolka szparagowa z dodatkiem posiekanej pietruszki i soku z cytryny. Taka wersja idealnie nada się na małą przekąskę.


Artykuł pochodzi z serwisu obcasy-logo1x-4


Kotku, misiaczku, skarbeńku… Idealny związek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 sierpnia 2016
Kotku, misiaczku, skarbeńku... Idealny związek
Fot. iStock / g-stockstudio
 

Na pewno macie wśród swoich znajomych choć jedną taką parę. Są nierozłączni, słodkie słówka spijają sobie nieustannie z dziubków i najbardziej wylewnie jak się da, okazują sobie czułości niezależnie czy to miejsce i pora. Dla nich zawsze jest miejsce i pora bo oni są najważniejsi. A, jeszcze jedno, jedyny temat, na jaki możecie z nimi porozmawiać to… oni sami. Na pamięć znacie historię ich pierwszego spotkania, z oświadczyn prawie przeprowadzili transmisję on-line w Internecie. Ze swojej miłości zrobili show i nie wahają się go użyć. Głównie po to, by dokopać innym.

Taki idealny związek

Ona i on. Ona – stylizacja jak u Perfekcyjnej Pani Domu, zresztą dbanie o porządek to jej drugie hobby. Pierwsze to narzeczony, z którym już od roku planuje perfekcyjny ślub. Nie znosi sprzeciwu, nie trawi bylejakości. Starannie dobiera wspólne, idealnie wykadrowane i poprawione filtrem zdjęcia z egzotycznych podróży, weselnych przyjęć i urodzin i umieszcza je na Facebooku. Na każdym jest albo szczęśliwa, albo romantycznie zamyślona. On – to zaradny życiowo pracownik korpo. Przystojny, choć zaczyna mieć lekką nadwagę. Ale spokojnie, do ślubu zrzuci co trzeba. Spróbowałby nie.

Mają już mieszkanie, urządzone przez architekta wnętrz i urządzili wystawną „parapetówkę”. Było pięknie, stylowo i… zupełnie nie dało się wyczuć tam ciepła. A przecież tyle mają miłości! Tyle dotyków, uśmiechów, zapewnień, tyle „kotków, piesków, skarbeńków”…. Niektórym już niedobrze od tej słodyczy między nimi, Tyle zdjęć na kolorowych ścianach, z których patrzą oni – młodzi, ładni. Dream – team. Tyle dbałości o to, by stworzyć z tych fragmentów układanki perfekcyjny obraz. Mają wszystko, co trzeba do szczęścia. Czy na pewno?

Ona z uśmiechem poprawia tylko idealnie dobrane kolorystycznie poduszki, które jeden z gości zmiąchał niemiłosiernie, nieostrożnie siadając na nich z talerzykiem bardzo eleganckiego sernika ze znanej cukierni. Przesuwając je o kilka centymetrów w lewo zaburzył koncepcję idealnej harmonii w tym wnętrzu, w którym wszystko jest tak zaplanowane, że nie ma już miejsca na spontaniczność, luz, swobodę. Na oddech, na przestrzeń między dwojgiem ludzi, którzy postanowili być ze sobą tak blisko, że zapomnieli już dlaczego się w sobie zakochali. Bo takie rzeczy widzi się lepiej z perspektywy, ale oni jeszcze tego nie wiedzą.

Ten dom doskonale odzwierciedla ich związek: poukładany, dopięty na ostatni guzik, bez szans na improwizację, odrobinę szaleństwa. Tu wszystko jest pod kontrolą, wszystko musi „wyglądać” jak z bajkowego romansu. Ale kiedy gasną światła i publiczność opuszcza swoje stanowiska, zostaje smutek, samotność i pustka.

„Doskonałość” kosztuje

Wystarczy, że przyjrzysz się uważniej, a zobaczysz te lekko spuchnięte od płaczu zaczerwienione powieki, tego nie zatuszuje najdroższy podkład. Tę sztuczność uśmiechów, tę nieszczerą słodycz w tonie wyczujesz, gdy zajrzysz dalej niż tam, gdzie ci pozwolą patrzeć. Tę nerwowość w gestach, kiedy ona głaszcząc go po twarzy, opowiada o jego zawodowych sukcesach przekonując jaka jest z niego dumna.

Wystarczy chwila nieuwagi, by stracił kontrolę i odezwał się do niej lekceważąco, oceniająco, wulgarnie. Ale to tylko moment, który skutecznie oboje szybko zatuszują. W nielicznych zostanie wrażenie, że jednak jest jakaś rysa na tym kryształowym lustrze.

Póki co jednak działają jeszcze, jak dwa, świetnie zaprogramowane roboty. I może będą tak działać do końca życia, razem, przekonując się i wszystkich dokoła, że to co stworzyli razem, jest najlepsze.

Tylko że w prawdziwych związkach ludzie pozwalają sobie na prawdziwe słabości, na dystans, na kłótnię, która potrafi przywrócić równowagę.  A przecież jego jedyną słabością, na która ona mu pozwoliła, jest kolekcja korków z butelek po najdroższych winach, z różnych stron świata. A jej jedynym słabym punktem jest obsesyjna dbałość o figurę i siłownia, na którą biega codziennie i katuje się wyczerpującymi ćwiczeniami. I – zapamiętaj – oni się nie kłócą. Oni zawsze myślą tak samo.

Tydzień przed ślubem perfekcyjna narzeczona urządza perfekcyjny wieczór panieński. Żadnego folkloru, żadnych niekontrolowanych niespodzianek, „zwykłe”, eleganckie SPA, czekoladowe fondue i drogie wino. Dużo wina. Tyle, że koło północy wyznaje ze łzami w oczach, że są momenty, w których w tym związku czuje się niekochana, niedoceniania, samotna do bólu. I zaczyna wspominać swoją pierwszą miłość, pierwszego chłopaka z jasnymi włosami. I jak była szczęśliwa.

Ale w dniu ślubu wszystko jest już w najlepszym porządku. Perfekcyjni narzeczeni zostają najlepszym małżeństwem. Niebawem na ich proflu zdjęcia z podrózy poślubnej. Było jak w bajce. A może to jest bajka?


„Must have” – co spakować do małej, wakacyjnej walizki?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
21 sierpnia 2016
Fot. iStock / eb_ra

Wakacyjny sezon trwa. Każda z nas czasem w pośpiechu pakuje walizkę, jakby wyjeżdżała na miesiąc, a nie na 7 dni… By nie dźwigać niepotrzebnie całej szafy, dowiedz się, co w tym sezonie jest najmodniejsze i co nadaje się na różne wyjazdowe okazje.

– Jeśli mamy mało miejsca w walizce to wystarczy zabrać 6-7 podstawowych rzeczy, które sprawią, że nasz wakacyjny look będzie modny i praktyczny. Taką podstawą, którą proponują wszyscy styliści są szorty – mówi newsrm.tv Paulina Grajek, KHAKI Showroom.

1. Szorty

Najlepiej ciekawie wykończone. Poszarpane, z ćwiekami, frędzlami, pomponikami, dziurami lub naszywkami. Mimo że to nie jest duży kawałek materiału do zagospodarowania, to odpowiednie ozdoby sprawiają, że będziesz wyróżniać się w tłumie. Ich głównym atutem jest to, że są wygodne. Szorty, również materiałowe, pasują do praktycznie każdej stylizacji.

2. Bluzka/sukienka z odkrytymi ramionami

To absolutny hit sezonu! Jeśli chcesz być modna- pokaż ramiona! Poza tym jest to również praktyczny trend. Takie ubrania są bardzo wygodne, a uzupełnione o odpowiednie dodatki tworzą- raz luźny look na plażę lub wycieczkę, a raz zmysłowy i seksowny na wieczorną, wakacyjną imprezę.

3. Espadryle lub klapki

Powróciły w pięknym stylu. Espadryle najlepiej skórzane, by stopa oddychała, a materiał dopasował się do jej kształtu. Mocne kolory mile widziane tego lata. Natomiast swój comeback w wielkim stylu mają klapki. Obecnie są dużo Modniejsze od popularnych w ostatnich latach japonek. Wybierz klapki w metalicznych barwach, złota, srebra lub mosiądzu- modny look masz wtedy w kieszeni.

4. Długa kamizelka

To kolejny element, który przeżywa swoją „drugą młodość”. Gwiazdy noszą ją zarówno do sukienek, jak i do szortów. My proponujemy taką z zapięciem, dzięki któremu w ciągu dnia będzie doskonale wyglądać rozpięta do szortów, a nocą posłuży jako sukienka na plażowej imprezie- to sprytny sposób, by zaoszczędzić przestrzeń w walizce.

5. Bandama lub chustka na włosy

To ciekawy element, który był częścią niemal każdej subkultury. Od hip-hopu po metal i rocka. Obecnie przewiązane nią włosy do plażowego stroju lub na festiwalu, stanowią bardzo modne i praktyczne uzupełnienie modnego looku.

6. Oczywiście kostium kąpielowy

Najlepiej taki, który będzie można nosić do szortów. Stanik warto dopasować do swojej sylwetki i wielkości biustu. Dla dziewczyn z dużym biustem polecany jest stanik usztywniony, zawiązywany na szyi z pełną, zabudowaną miseczką. Te z nas, które mają mały biust, mogą wybrać taki z falbanką, marszczeniami lub frędzlami przy staniku- to optycznie powiększy piersi. Modne są neonowe kolory, kontrastowe przeszycia oraz drobne kwiatowe wzorki, oraz cienkie paseczki.


Artykuł pochodzi z serwisu obcasy-logo1x-4


Zobacz także

Oni z pewnością zasługują na miano super ludzi!!! Obejrzyj koniecznie

10 zasad emocji, które każdy powinien znać

Nie dołuj się, bądź dla siebie dobra i ciesz się życiem. Pamiętaj o tych 6 rzeczach