Cierpisz na lęki lub depresję? Sprawdź swoją tarczycę

Redakcja
Redakcja
27 grudnia 2017
Fot. iStock/lolostock
Fot. iStock/lolostock
 

Nie zawsze dopisuje nam nadmiar energii i doskonały humor. Gdy coraz częściej pojawiają się czarne myśli i niechęć do działania, zazwyczaj zrzucamy to na karb zwykłego przemęczenia. W przypadku nasilenia się przykrych objawów, szukamy rozwiązań, bo tzw. dołek emocjonalny nie zwalnia nas z konieczności codziennego funkcjonowania.

By dać sobie radę, sięgamy najczęściej po leki, które mają pomóc ustabilizować nastrój. Dopiero później szukamy pomocy u terapeuty lub psychologa. Bywa, że nie przynosi to oczekiwanych rezultatów, bo i przyczyna tkwi gdzie indziej, niż w chwilowym przesileniu lub depresji sezonowej.

Przyczyny lęków i depresji nie zawsze tkwią w psychice

Okazuje się, że przyczyny braku energii, problemów z koncentracją, niechęci do wstawania z łóżka, lęków oraz innych objawów depresji, mogą mieć inne podłoże niż problemy natury psychicznej.

U chorych na nadczynność lub niedoczynność tarczycy występują objawy bardzo podobne do symptomów depresji i choroby dwubiegunowej. I odwrotnie — w przypadku chorób afektywnych symptomy są podobne do spotykanych u osób z zaburzeniami tarczycy. U co trzeciego pacjenta z niedoczynnością tarczycy mogą występować zaburzenia depresyjne, które występują także u ok. 20-30% osób leczonych z rozpoznaniem nadczynności tarczycy.

Hormony wywierają duży wpływ na układ nerwowy oraz procesy psychiczne, więc wszelkie nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem hormonów organizmie często wiążą się z zaburzeniami procesów psychicznych. Objawy depresyjne, takie jak obniżenie nastroju wraz ze spowolnieniem, są charakterystyczne dla niedoczynności tarczycy.

Inne, typowe dla niedoczynności tarczycy objawy to:

  • nadmierna senność,
  • zaburzenia funkcji seksualnych,
  • przewlekłe zmęczenie oraz osłabienie,
  • zaburzenia intelektualne,
  • upośledzenie pamięci,
  • zaburzenia czynności przewodu pokarmowego,
  • tycie,
  • zmiany w układzie mięśniowo-szkieletowym,
  • przyspieszenie bądź zwolnienie czynności serca.

Objawy towarzyszące nadczynności tarczycy:

  • niepokój,
  • bezsenność,
  • utrata masy ciała,
  • biegunka,
  • wysokie tętno,
  • wysokie ciśnienie krwi.

Objawy somatyczne mogą pomóc odróżnić tak zwaną depresję „hormonalną” od depresji reaktywnej. Po rozpoznaniu niedoczynności lub nadczynności tarczycy należy zastosować odpowiednie leczenie. Jeśli poziom hormonów tarczycy utrzymywany jest w normie, a objawy nie ustępują, warto skonsultować się z psychologiem.


 

źródło: www.everydayhealth.com, www.niedoczynnosc-tarczycy.pl, www.endokrynologia.net


6 wskazówek, jak bronić się przed kimś, kto krzyczy, zamiast rozmawiać w chwili złości

Redakcja
Redakcja
27 grudnia 2017
Fot. iStock/anzeletti
Fot. iStock/anzeletti
 

Życie nie zawsze serwuje nam sytuacje rodem z bajki, często pojawiają się problemy i niedomówienia z różnymi osobami. Można wtedy albo odpuścić, albo próbować rozwiązać napiętą sytuację. Nie każda dyskusja przypomina tę, prowadzoną przy kubku kawy, bo różne sytuacje powodują odmienne reakcje.

Trudno jest rozmawiać spokojnie i na poziomie, gdy emocje aż buzują.  Ale nawet ich nadmiar w rozmowie nie może zamieniać jej w awanturę przeplataną wyciąganiem zapomnianych brudów, dzikimi wrzaskami, a nawet rękoczynami. I nawet to, że jedna strona będzie bardziej cierpliwa i skłonna do ustępstw niewiele zmienia, gdy druga próbuje załatwić wszystko krzykiem.

Krzyk to forma tyranii

Podnoszenie głosu szkodzi relacji i nie przynosi zamierzonego efektu. Kiedy ktoś ciągle krzyczy podczas rozmowy, stosuje emocjonalną tyranię.  Jego celem jest zdobycie przewagi w tej sytuacji, gdy często brak argumentów, a wrzask jest sposobem na zdobycie kontroli. Łatwiej jest zakrzyczeć i zastraszyć, niż wypracować kompromis. Wbrew wrażeniu, że ta agresywna metoda jest bardzo skuteczna, krzyki mogą działać tymczasowo, w dodatku niszczą zdrową komunikację i bliskość w relacji.

Dlaczego krzyczymy?

Tendencja do krzyczenia wskazuje na problemy w psychice tej osoby, która w ten sposób próbuje osiągnąć swoje cele. Mimo że wrzask ma na celu pokazanie siły i dominacji w tej sytuacji, gdy się temu przyjrzymy, jest on odbiciem niestabilności emocjonalnej. Powodów tego może być wiele.

1. Wyuczone zachowanie

Niektóre osoby krzyczą, ponieważ dorastali w domu, w którym ich rodzice w ten sposób się zachowywali. Dla nich jest to naturalne zachowanie, że gdy pojawiają się konflikty, należy wykrzyczeć swoją rację. Nie znają innych zachowań pomagających radzić sobie ze stresem i trudnymi sytuacjami.

2. Próba odzyskania kontroli nad sytuacją

Są osoby, które przytłoczone przez myśli, uczucia i emocje doświadczają utraty kontroli nad wszystkimi tymi rzeczami naraz. Zaczynają krzyczeć, aby spróbować przejąć kontrolę nad tym, czego doświadczają.

3. Poczucie zagrożenia

Krzyk jest jednym z narzędzi, którego aktywnie używają osoby niepewne siebie, podczas sytuacji zagrożenia.

4. Agresja

Osoby ze skłonnościami do agresji mogą krzykiem prowokować do wywołania fizycznej przemocy. Zazwyczaj bójka zaczyna się od podniesionych głosów, obrażania czy krzyków, a próba odpowiedzi na nie działa na wzór oliwy dolewanej do ognia.

5. Chęć bycia zauważonym

Osoby niemające siły przebicia często sięgają po krzyk, jako narzędzie zaznaczenia własnych potrzeb. Niektórzy ludzie podnoszą głos, gdy czują, że druga osoba ich nie słucha. Nauczeni doświadczeniem krzyczą, ponieważ druga osoba nie odpowiedziała na spokojny ton głosu.

Jak radzić sobie z krzykaczami? 6 sprawdzonych sposobów

Gdy jedna z osób podczas rozmowy krzyczy, daje się ponieść emocjom, trudno jest tej drugiej zachować stoicki spokój. Każdy chce się obronić przed atakiem i nie dopuścić do eskalacji krzyku i złości. Są sposoby na to, by ugasić pożar w zarodku i wytrącić krzykaczowi broń podczas sprzeczki.

1. Zachowaj spokój 

Najgorszą możliwą reakcją na osobę krzyczącą jest odzwierciedlenie jej zachowania. To jedynie nakręci spiralę wrzasku i agresji. Nie warto karmić agresora wrzaskiem, ponieważ trudno rozwiązać problem, gdy dwie strony przekrzykują siebie nawzajem. Nie krzycz, zachować spokój i pamiętaj, że kiedy ktoś krzyczy, to nie ty masz problem.

2. Zastanów się, czy warto się angażować

Nie zawsze trzeba wdawać się z dyskusje z krzykaczem. Jeśli krzyczy osoba, która dla ciebie nie jest bardzo ważna, machnij ręką, nie trać swojej energii. Natomiast gdy atakuje cię ktoś bliski, zastanów się nad tym, czy lepiej wycofać się z dyskusji i wrócić do rozmowy później, czy próbować za wszelką cenę spokojem rozładować napięcie.

3. Nie potakuj dla świętego spokoju

Jeśli zgodzisz się z wykrzykiwanymi argumentami, z czymś, czego od ciebie krzykacz wymaga, akceptujesz krzyki. W ten sposób otwierasz drogę do kolejnej tyrady i agresywnego rozwiązywania spornych kwestii.

4. Bądź pozytywną stroną

Odpowiedz na sytuację grzecznie i spokojnie, a wtedy bardziej prawdopodobne będzie, że uspokoisz emocje, uzyskasz pozytywną reakcję, taką jak przeprosiny. Masz szansę uświadomić komuś, że naprawdę krzyczy, bo niektórzy ludzie nawet nie zdają sobie sprawy ze swojego zachowania.

5. Poproś o przerwę

Poproś w sposób zdecydowany o chwilę przerwy, aby przemyśleć wszystko i spokojnie zareagować. Sama możesz potrzebować czasu, aby się uspokoić, ponieważ adrenalina podnosi się obu stronom konfliktu i trudno utrzymać emocje w środku.

6. Weź głęboki oddech i wróć do tematu

Daj sobie czas na zrozumienie sytuacji i odpowiedzi na nią. Czasem może to potrwać nawet kilka dni, ponieważ emocje muszą mieć czas, by opaść. Możesz wykorzystać techniki relaksacyjne lub zaproponować je drugiej osobie. Dopiero gdy wróci spokojna atmosfera, ponów próbę rozwiązania problemu.

Niektórzy ludzie również nie wiedzą, jak zmienić swoje zachowanie, powinni sięgnąć po profesjonalną pomoc terapeuty lub psychologa. Warto się na to zdecydować, bo problem wpływa na relację, a zmiana jest potrzebna, aby ją uzdrowić.


 

źródło: www.lifehack.org


Większość z nas źle myje włosy. Wiesz, jak robić to dobrze?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
27 grudnia 2017
Fot. iStock/Jasmina007
Fot. iStock/Jasmina007
 

Jak to robisz? Stajesz pod prysznicem, bierzesz szampon, na rękę wylewasz sporą jego ilość, wcierasz trochę we włosy aż się spieni, a następnie spłukujesz zastanawiając się nad tym, jak ci minął dzień, albo co musisz zrobić w najbliższym czasie.

Tak myje włosy zdecydowana większość z nas, okazuje się, że nie jest to wcale najlepszy sposób, nawet jeśli po myciu nakładasz balsam na włosy, odżywkę do głębokiego ich odżywienia. To nadal wszystko sprowadza się do nieprawidłowego mycia włosów.

Jak więc podczas mycia nie zrobić krzywdy naszym włosom? Jest kilka prostych zasad.

Po pierwsze mniej znaczy więcej

Używaj zdecydowanie mniej szamponu i myj włosy dwukrotnie. To naprawdę nie przypadek, że na opakowaniach szamponów piszą, że lepiej umyć włosy dwukrotnie i wcale nie chodzi o szybkie zużycie i kupno nowej butelki.

Nie zostawiaj szamponu na włosach

Należy go za każdym razem dokładnie spłukać, bardzo dokładnie. Mniejsza ilość szamponu sprawia, że łatwiej nam to zrobić.

Nie używaj paznokci

Nie musisz drapać skóry swojej głowy, ani masować jej zbyt mocno, nie jest taka brudna, jakby ci się wydawało.

Susz delikatnie

Nie wycieraj włosów ręcznikiem, nie owijaj ich w wielki ręcznikowy turban. Zamiast tego delikatnie poklepuj włosy ręcznikiem, a następnie pozwól im naturalnie wyschnąć. Bądź delikatna.

 

To tylko kilka prostych rad, one jednak mogą być zbawienne dla twoich włosów. Czemu się do nich nie dostosować?


 

źródło: indy100.com  


Zobacz także

Fot. iStock /  fcscafeine

Kiedy zależy ci zbyt mocno, zawsze tracisz…

Fot. iStock/bodnarchuk

Jeden z największych romansów w historii. Czy była to miłość od pierwszego wejrzenia?

Nie moja sprawa?