Jak chronić skórę przed smogiem – rozmowa z dr Moniką Bujanowską – ekspertem marki Mincer Pharma

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
22 stycznia 2018
Fot. iStock/Voyagerix
 

Sucha, szorstka i podrażniona skóra to problem wielu z nas. Szczególnie zimą, gdy na dworze panuje mróz, a w powietrzu unosi się smog. Zanieczyszczone powietrze ma wyjątkowo niekorzystny wpływ nie tylko na nasze płuca, ale także na skórę, która każdego dnia wystawiona jest na działanie szkodliwych substancji. Dr Monika Bujanowska – ekspert marki Mincer Pharma – wyjaśnia, co dzieje się z naszą cerą w okresie jesienno-zimowym i jak możemy ją chronić przed szkodliwym działaniem smogu.

Ewelina Celejewska: Specjaliści ostrzegają, że wdychanie zanieczyszczonego powietrza ma bardzo niekorzystny wpływ na zdrowie. Mowa przede wszystkim o chorobach układu oddechowego. A co smog robi z naszą skórą?

Dr Monika Bujanowska: Cząsteczki zanieczyszczeń po prostu przyklejają się do skóry i powodują, że ona nie funkcjonuje prawidłowo, nie regeneruje się i nie złuszcza się tak, jak powinna. Jeżeli my odpowiednio nie zabezpieczymy skóry i na koniec dnia nie oczyścimy prawidłowo, będziemy mieć te wszystkie zanieczyszczenia przyklejone do skóry. Nie widać ich gołym okiem, ale on są i szkodzą.

Jak szybko widać zmiany na skórze?

Wszystko jest kwestią indywidualną. Zależy od tego, w jakim jesteśmy wieku i jaka jest kondyncja naszej skóry. Nie bez znaczenia jest także to, jaką mamy cerę. Jeżeli ktoś ma suchą i wrażliwą skórę, to już po jednym dniu odczuje nieprzyjemne skutki działania smogu.

Co powinno nas zaniepokoić?

Gdy skóra zrobi się sucha i podrażniona. Może się wydawać, że to zaczerwienienie jest wynikiem alergii, ale tak właśnie nasza cera reaguje na kontakt z zanieczyszczeniami. Do tego dochodzi jeszcze szorstkość, spowodowana podrażnieniem. Mogą pojawić się wypryski. Smog składa się z wielu niebezpiecznych cząsteczek przeróżnych substancji drażniących, na przykład: węglowodorów aromatycznych, substancji smolistych.

To można zobaczyć w lustrze. A co dzieje się głęboko w skórze?

Dochodzi do nasilonego stresu oksydacyjnego, więc skóra nie regeneruje się prawidłowo. Zaburzeniu ulega zatem naturalny proces wzrostu nowych komórek skóry. W efekcie skóra szybciej się starzeje, jest szara i ziemista, a my wyglądamy na zmęczone. Im jest ktoś bardziej wrażliwy na działanie niekorzystnych czynników zewnętrznych, tym objawy będą bardziej nasilone. Jeśli ktoś ma tłustą cerę, tak szybko nie zobaczy tych zmian, ale to nie oznacza, smog nie wpływa na kondycję jego skóry. To wszystko wyjdzie po kilku tygodniach, miesiącach lub latach.

Jeżeli nie będziemy chronić skóry przed smogiem, jakie skutki czekają nas w dalszej perspektywie?

Wszyscy już wiemy, że promienie UV szkodzą skórze i coraz chętniej sięgamy po kremy ochronne i kosmetyki z filtrem przeciwsłonecznym. Smog działa na skórę podobnie jak promienie słoneczne, choć nie aż tak intensywnie, ponieważ nie powoduje tak szybkiego rozpadu włókien elastyny, ale niewątpliwie stres oksydacyjny, wywołany kontaktem ze smogiem, zaburza procesy regeneracyjne i znacznie przyspiesza procesy starzenia się skóry.

Nasz codzienny makijaż może pełnić taką funkcję ochronną?

Dobrze zrobiony makijaż, z wykorzystaniem kosmetyków z filtrem, może stanowić pewną ochronę przed czynnikami zewnętrznymi, ale wszystko zależy od tego, w jaki sposób później go zmywamy. Jeżeli nie oczyścimy skóry bardzo dokładnie, a jedynie nieumiejętnie rozmażemy makijaż, zanieczyszczenia i tak będą miały kontakt ze skórą. Makijaż to jedno, ale i tak nie możemy zapomnieć o tym, by przygotować oczyszczoną skórę do nałożenia make-upu.  Teraz zimą, gdy powietrze jest wyjątkowo zanieczyszczone, powinnyśmy zacząć od nałożenia serum ze składnikami wytwarzającymi na skórze tarczę ochronną przed szkodliwymi czynnikami. W następnej kolejności nakładamy krem nawilżający lub natłuszczający, który będzie uzupełniał płaszcz hydrolipidowy i tworzył barierę ochronną na skórze. Idealnie, aby ten krem posiadał filtr przeciwsłoneczny, SPF 20 wystarczy w mieście.

A co z demakijażem?

To bardzo ważny etap. Większość z nas stosuje zwykłe płyny micelarne. Przemywamy nimi skórę, często byle jak, a tak naprawdę najlepiej byłoby, gdybyśmy oczyszczały skórę wieloetapowo, jak Azjatki. Musi chyba jednak minąć jeszcze trochę czasu, zanim zrozumiemy, jak istotne jest oczyszczanie skóry. Etapy, których absolutnie nie możemy pominąć, to: zmywanie makijażu, przemywanie twarzy odpowiednio dobranym preparatem przy użyciu szczoteczki i tonizowanie. Do codziennego mycia mogę szczerze polecić carbo-gel oczyszczający marki Mincer z serii Oxygen Detox z węglem i ziemią okrzemkową, ponieważ bardzo dobrze oczyszcza skórę i usuwa cząsteczki zanieczyszczeń. Niemalże przyciąga je do siebie jak magnes.

Oczyściliśmy skórę. Co dalej?

Teraz czas na kosmetyk, które będzie odżywiał, regenerował i jednocześnie naprawiał ewentualne szkody, wywołane działaniem smogu. Tego typu kosmetyki do stosowania na noc zwiększają oddychanie komórkowe, stymulują odnowę komórkową, minimalizują działanie wolnych rodników i redukują podrażnienia, które już się pojawiły.

Jak Pani ocenia, czy świadomość szkodliwego działania smogu na skórę rośnie wśród kobiet?

Niestety nie. Choć bardzo dużo mówi się o tym, jak smog wpływa na zdrowie człowieka, wciąż obawiamy się przede wszystkich chorób układu oddechowego. Na szczęście coraz więcej mówi się o tym, co zanieczyszczone powietrze robi z naszą skórą. Mamy też na rynku produkty, które odpowiadają na nasze potrzeby i działają jak tarcza antysmogowa.


 

Artykuł powstał we współpracy z marką Mincer


Sukienki zgodne z najnowszymi trendami. Poznaj hity wyprzedaży w Balladine.com!

Redakcja
Redakcja
22 stycznia 2018
Fot. Materiały prasowe
 

W noszeniu pięknych sukienek nie ma nic złego, zwłaszcza gdy kupuje się je w atrakcyjnych cenach. Z tysięcy produktów na wyprzedaży w Balladine.com wyłowiliśmy sukienki, dzięki którym przetrwasz zimę w modnym stylu.

Sukienka przegrywa ze spodniami niemal codziennie. Jednak nic tak jak ona nie sprawia, że kobieta czuje się kobietą. Szowinistyczny stereotyp? Być może, ale sukienki nie są niczemu winne. Wraz ze stylistami przygotowaliśmy przegląd wyprzedażowych sukienek w Balladine.com. Świetnie wpisują się w najnowsze trendy, a do tego można je kupić nawet o 50% taniej.

Dzianinowe sukienki na co dzień

Zimą najlepiej sprawdzają się sukienki z dzianiny, zwłaszcza te które są przytulne jak sweterki. Są odpowiednie na co dzień, a wiele z nich można założyć także na mniej oficjalne spotkania. Kluczowy jest fason – te luźne mają bardziej sportowy charakter, natomiast rozkloszowane, dzianinowe sukienki można zakładać nawet na małe przyjęcia. Z oferty Balladine.com wybraliśmy sukienki dzianinowe w różnych kolorach. Odcienie piasku będą bardzo modne wiosną podobnie jak lekko ziemista czerwień. Natomiast fiolet to kolor roku 2018 według Pantone Color Institute.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wieczorowe sukienki na przyjęcia

Kolekcje jesień/zima są pełne kreacji na specjalne okazje. Dlatego zimowa wyprzedaż to dobry moment, by zainwestować w sukienkę na przyjęcie. Najmodniejsze sukienki wieczorowe zarówno w tym, jak i w przyszłym sezonie, to te błyszczące. Gucci, Dior i inne domy mody na wiosnę 2018 proponują blask cekinów. My wybraliśmy cekinowe sukienki marek Potis & Verso oraz L’ame de Femme. Połysk można też odnaleźć w kolekcjach Rabarbar oraz Su. Sukienka tej ostatniej firmy zwraca uwagę prześwitującymi rękawami. Takie szyfonowe i tiulowe elementy to mocny trend nadchodzącej wiosny.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Eleganckie sukienki do biura

Wyprzedaż w Balladine to kopalnia modowych pomysłów także dla kobiet pracujących w biurach. Z setek przecenionych fasonów wybraliśmy odrobinę klasyki i awangardy. Klasykę reprezentują ołówkowa mała czarna z żakardu oraz czarna sukienka z białym kołnierzykiem w pensjonarskim stylu. Obie pochodzą z kolekcji topowej polskiej marki Bialcon. Bez obawy o dress code można też założyć sukienkę Su z kołnierzykiem i rękawami ¾ oraz sukienkę Sobory z ozdobnym plisowaniem przy dolnej krawędzi. Co prawda fiolet i burgund nie są biznesowymi kolorami, ale skromne fasony i brak wzorów działa na ich korzyść.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Każda z tych sukienek pochodzi z oferty Balladine.com. Sklepu online uznawanego za jeden z najlepszych na polskim rynku. Potwierdzają to liczne nagrody e-Commerce Polska Awards oraz gros pozytywnych opinii zadowolonych klientów. Oprócz tysięcy produktów najlepszych polskich marek, Balladine.com oferuje darmową wysyłkę, wymianę i zwrot oraz możliwość odbioru osobistego w wybranym salonie firmowym w Warszawie. Przed skorzystaniem z wyprzedaży, warto zapisać się do Klubu Balladine, by już przy kolejnych zakupach zyskać 5% stałego rabatu na nowe kolekcje.


Artykuł powstał we współpracy z Balladine.com


Emocjonalne nowotwory. Czy też jesteś zawieszony w drodze donikąd?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
21 stycznia 2018
Fot. iStock / miljko

Bywa, że w naszych ciałach gromadzą się toksyny. Cera szarzeje, dopada nas bezsenność, żołądek odmawia posłuszeństwa. Leczymy, zwalniamy, głaszczemy nasze umęczone ciała. A co, gdy to nie ciało jest zatrute? Emocjonalny detoks – kto dziś ma czas na takie głupoty? A jednak trudne dla nas emocje zatruwają tak samo – i ciało i umysł. Tak samo męczą, odbierają energię i sen, zawieszają się  nas po cichutku i rosną w siłę. Tak wielu z nas nosi w sobie emocjonalne nowotwory.

Tykające bomby, które znacznie trudniej nazwać, zdiagnozować, a wreszcie wyleczyć. Nie wykryje ich badanie krwi i rutynowe USG. Często sami udajemy przed sobą, że to nie guzy rosną na naszych duszach, tylko dzień był wyjątkowo kiepski. Chorujące ciało wzbudza w nas ogromny lęk przed śmiercią i cierpieniem, to najczęściej motywuje nas do zmian i kontroli. Chorująca dusza, to wciąż przykry skutek uboczny zwykłego życia. Tak to sobie tłumaczymy i… nie robimy nic…

Nie. – krótkie, zwięzłe „nie”, zanim jeszcze skończyłam zadawać pytanie.

– Czy zwróciłaś kiedyś uwagę na to, że każde zdanie zaczynasz od nie? – zapytałam ostatnio moją bliską znajomą. – Zobacz, przecież to, co właśnie mi powiedziałaś, wcale nie wymagało użycia przeczenia, to nawet trochę bez sensu, nie uważasz? – dodałam. Nie chciałam być złośliwa, zwyczajnie ciut zirytowało mnie zaprzeczanie „z zasady”, bo strasznie utrudniało nam rozmawianie, choćby o pogodzie.

– Nie… (konsternacja, cisza, oddech). A wiesz, że chyba coś w tym jest. Dziwne w sumie. Jakaś ostatnio jestem nie w formie – dodała.

„Nie-forma” okazała się dość przewlekła. Nie tak od razu, dopiero po chwili zastanowienia. Analizujemy i odkrywamy, że „nie” zaczęło zjadać ją nawet podczas radości.

– Lubisz ciastka? – „NIE, lubię tylko czekoladowe” – no to lubisz, kurka wodna!

– Wychodzimy o 16-tej? – „NIE, musimy wyjść wcześniej, żeby zdążyć”. – No tak, o 16-tej powinno być OK, to pół godziny wcześniej. -„NIE no tak”. – Nawet nie wiadomo kiedy i gdzie, „NIE” wlazło do jej życia i zaczęło krzyczeć, gryźć i niepostrzeżenie zamieniać absolutnie wszystko w negatywny komunikat, nawet te cholerne ciastka.

Oj sporo mamy w swoich życiach takich ukrytych bomb. Każdy swoją, każdy z innego powodu i w innym celu. Więc zanim pewnego dnia poczujemy, że nie możemy już nic, tylko usiąść i płakać, dajmy sobie prawo do chorowania na zmęczoną duszę. A gdy tylko sami przed sobą przyznamy, że bywa i tak, że bywa po prostu źle – będziemy mogli się tą duszą zająć. Zrobić sobie emocjonalny detoks i spróbować znów CZUĆ się zdrowo.

10 znaków, że twoja dusza potrzebuje detoksu. Zaopiekuj się nią

Instynktownie szukasz „złych” wiadomości

„Nędza kocha towarzystwo” – słyszeliście kiedyś to powiedzenie? Włączasz telewizor, komputer i zaczynasz poszukiwać nieszczęśliwych wiadomości… Jeśli wiesz i czujesz, że po przejrzeniu takich wiadomości, ucieknie z ciebie połowa energii i sens życia – nie rób tego! Pora przerwać zamknięte koło. Nie dokładaj sobie na głowę więcej niż możesz unieść. Bywa, że czyjeś towarzystwo działa na nas jak kamień u szyi topielca, ciągnie nas na dno, pogrąża w negatywnych myślach.

Nie jesteś uważny, gdy mówisz

Zwracasz uwagę na to, co i  jaki sposób komunikujesz? Czy do twojego życia nie wkradło się owo „nie”, a może wszechobecny sarkazm? Czy dbasz o to, by nie ranić, czy lekceważyć swojego rozmówcy? Zaobserwuj siebie samego – jeśli pochłaniają cię negatywne emocje, trudno jest to dostrzec.

Czujesz obojętność

Trudno ci znaleźć w życiu miejsce na odczuwanie – złego i dobrego. Masz wrażenie, że wszystko, co odbierasz jest neutralne, „odrętwiałe”.

Drażni cię cudza radość

Fajnie, że ktoś ma powód do radości, ale ty naprawdę nie masz ani siły, ani ochoty tego w kółko wysłuchiwać. Ileż można się cieszyć z tego, że akurat dziś nie pada. Albo, że kanapka była dobra? Cóż, niektórzy to chyba  ogóle nie maja zmartwień, prawda?

A czy życie szczęśliwe nie składa się właśnie z takich małych radości? Umiejętności docenienia tego, co mamy tu i teraz? Spróbuj choć raz też tak przeżywać najmniejsze pozytywne emocje.

Cieszą cię cudze niepowodzenia

Wiem, to brzmi okropnie. Jak można cieszyć się z cudzego nieszczęścia. A jednak potrafimy to sobie tak doskonale zmiękczyć…

  • złego spotkała kara
  • dobrze, że to nie mi się zdarzyło
  • należało mu się, bo…

Masz wrażenie, że ludzie się od ciebie odsuwają

Tak to działa, jeśli zalewają nas negatywne emocje, bardzo szybko zaczynają się przelewać i obarczać innych. Ludzie instynktownie od nich uciekają.

Źle sypiasz

Nie wiesz właściwie dlaczego tak się dzieje. Myślisz, że jesteś przemęczony, zestresowany. Po urlopie na pewno wszystko się zmieni – ale się nie zmienia, albo wraca do ciebie jak bumerang. Brzmi znajomo?

Czujesz się ofiarą

Oddalasz od siebie odpowiedzialność za własne życie i wybory. Czekasz aż zdarzy się to „coś”, co wszystko odmieni. Byłoby przecież zupełnie inaczej, gdyby…

  • gdyby nie ON(a)
  • gdyby nie pech
  • gdyby pogoda była inna
  • gdybyś był(a) chudszy(a), wyższy(a), pracował(a) w innym miejscu, kraju…

… gdyby, gdyby, gdyby… a gdyby tak wziąć wszystko w swoje ręce? Z dobrym i złym, ale po swojemu. Czy paraliżuje cię taka możliwość?

Jesteś znudzony

Czasem cyniczny. Tyle już wiesz, znasz, że chyba nie warto nawet zachwycać się na zapas i próbować. Bo przecież, co by się nie zdarzyło, życie to nie bajka.

Nie odbieraj sobie nadziei, wpuść ją z powrotem do swojego życia.

Nie potrafisz/nie chcesz mierzyć się z „duchowością”

To nie musi być religia, ale chociażby chwila ciszy i samotności. Czas na przemyślenie sobie kilku spraw, rozmowę czy medytację. Uciekasz od tego, wypełniasz zadaniami każdy ułamek swojego czasu – żeby tylko nie myśleć.

Emocjonalne nowotwory rosną  w nas każdego dnia. Jedne zwalczamy, zanim staną się „wykrywalne”, inne, zostawione bez kontroli, zamieniają się bestie. Najgroźniejsza z nich, śmiertelnie niebezpieczna to… depresja.


Na podstawie: powerofpositivity


Zobacz także

Co by się stało, gdyby „usunąć” panów z polityki? Brytyjska kampania nie pozostawia złudzeń – chcemy więcej kobiet!

7 czynności, które fundują nam przyjemność porównywalną do orgazmu

Dlaczego się zakochujemy? Jest 12 psychologicznych powodów