Choć nikt nas tak nie denerwuje tak jak oni i czasami mamy ochotę zabić, to nie wyobrażamy sobie bez nich życia. Za co kochamy mężczyzn?

Redakcja
Redakcja
10 marca 2017
Fot. iStock
 

Znowu wściekasz się na porozrzucane po całym pokoju skarpetki. Klniesz pod nosem zbierając kolejne brudne kubki, które zostawił po sobie, bo się spieszył na trening i nie mógł sam tego zrobić, a ty właśnie nastawiasz zmywarkę. I choć teraz masz ochotę udusić go własnymi rękami i dosypać mu do herbaty cyjanek, to nie wyobrażasz sobie życia bez niego. Bo w sumie dziwnie byłoby na świecie bez tego mężczyzny, którego masz w domu i nawet bez tego sąsiada, który co rano wita cię miłym „dzień dobry”. Za co ich tak bardzo uwielbiamy?

Zarost

Uwielbiamy mężczyzn z zarostem, no dobra nie wszystkie, ale chyba zdecydowana większość. Długa, krótko przycięta, trzydniowa – uwielbiamy każdą brodę (no może poza kozią bródką). Taki facet od razu zyskuje na atrakcyjności i wydaje nam się bardziej męski, władczy oraz stanowczy, a te cechy uwielbiamy.

Nie przeszkadza im cellulit

Niestety, nie jest tak, że w ogóle go nie zauważają. Widzą go, jednak akceptują jego istnienie. Większość facetów, z którymi rozmawiałyśmy, uznaje cellulit jako coś normalnego w kobiecym ciele. Oni zwracają uwagę na to, aby dziewczyna – także ta ze znienawidzonym cellulitem – akceptowała siebie i była pewna siebie.

Podwinięte rękawy

Uwielbiamy! Widok silnych, męskich rąk silnie na nas działa. Kiedy on ma podwinięte rękawy dobrze dobranej koszuli, nie potrafimy oderwać wzroku.

Przepuszczanie w drzwiach

Niby powinno być to czymś naturalnym, jednak zawsze miło się czujemy, kiedy mężczyzna przepuszcza nas pierwszą w drzwiach. Kochamy dżentelmenów, którzy sprawiają, że czujemy się prawdziwymi kobietami.

Znoszą nasz PMS

Możemy na zmianę krzyczeć, rzucać w niego talerzami a potem płakać mu w ramię, że na pewno już nas nie kocha i nas zostawi. A on to wszystko znosi, mimo że nie za bardzo rozumie, o co w tym wszystkim chodzi.

Mają pełno planów

Ich głowy są pełne pomysłów. Zasypują nas wizjami wspólnego spędzania czasu, kiedy ty masz tylko ochotę zaszyć się pod kocem z dobrą książką i kieliszkiem wina. Ich wręcz dziecięcy zapał nas rozbraja.

Delikatne gesty

Delikatny buziak w czoło na ulicy, bądź delikatne dotknięcie naszej dłoni, zawsze nas rozczula. Takie gesty są dla nas oznaką, że im na nas zależy i nie wstydzą się okazywać swoich uczuć.

Zapach

Uwielbiamy facetów, którzy wiedzą, co to prysznic. Jeśli on nie zakłada przepoconej koszulki i nie używa tanich perfum oraz wody kolońskiej, możemy wdychać jego zapach, który silnie na nas działa.

Bluza

Kiedy facet zakłada bluzę, kojarzy nam się trochę z niegrzecznym chłopcem. A do takich mamy słabość. Poza tym lubimy fajne bluzy, w których potem same chętnie chodzimy.

Zajmowanie się dzieckiem

I to niekoniecznie swoim. Mężczyzna bawiący się z dzieckiem jest mega męski i to niezależnie od tego, jak wygląda.

Można na nim polegać

Wysłuchuje naszych problemów i stara się pomóc rozwiązać sytuację. Chociaż drażni go to, że płaczemy w domu, a nie stawiamy sprawy jasno tak, jak to robią faceci. Jednak wspiera nas i próbuje pocieszyć za każdym razem.

Seks

Kochamy ich za to, że dają nam dobry seks. Dzięki nim czujemy się atrakcyjne i akceptowane, co przekłada się na nasze podejście do własnego ciała. Jesteśmy im wdzięczne także za koktajl hormonów, który powoduje, że chce nam się żyć i cieszyć dniem.


Rozwiązanie konkursu „Najpiękniejsze, wspólnie spędzone chwile”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
10 marca 2017
Fot. iStock
 

Jak lubicie spędzać wspólny czas? Ten zarezerwowany tylko dla najbliższych, ten w którym nic innego się nie liczy, telefon ląduje w szufladzie, nie ma spotkań, biegu na czas? Tego samego, w którym obowiązki mają moc zamieniania się w przyjemności? „Muszę ugotować obiad” zamienia się we wspólne i czułe mieszanie w garnkach, pęd po zakupy przeistacza się w nieplanowany spacer i liczenie śladów na śniegu, a „włączę ci bajkę” staje się wspólnym, ciut leniwym czytaniem ulubionych baśni pod kocem.

Po raz kolejny pokazaliście, że potraficie i chcecie dostrzegać to, co naprawdę ważne. Że jest w was wiele ciepła i troski oraz chęci do zabawy.

Dziękujemy wam, że opowiedzieliście, jakie są wasze najpiękniejsze, wspólnie spędzone chwile.

Laureaci:

2 x zestaw książek Kumplobook  (składający się z: Kumplobook. Książka dla prawdziwych przyjaciół;  Kumplobook. Dogrywka )

Anna Kasperek
Ewa Tomczak

2 x zestaw książek z seria Strażnicy (składający się z: Tom 1: Strażnicy. Szkatułka i ważka; Tom 2: Harfa i winorośl kruków  )

Agnieszka Broda
Alusia Rusia

2 x książka Klucz Blackthorna

Natasha Jas
Katarzyna Stania

Laureatom serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres i nr telefonu) na adres e-mail: kontakt@ohme.pl. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Kumplobook

Kumplobookkumplobook_2_dogrywka
Kumplobook. Książka dla prawdziwych przyjaciół

autorka: Joanna Gorzelińska,
ilustracje: Dennis Wojda

Kumplobook. Dogrywka
.
autorka: Joanna Gorzelińska,
ilustracje: Krzysztof Kiełbasiński

Książki dla dzieci, które potrafią świetnie się bawić bez komputera i telefonu.

To książki dla dwójki przyjaciół – do wspólnej zabawy i wspólnego spędzania czasu. Można w nich rysować, przejść przez labirynty, rozwiązać kumplotest, znaleźć różnice, zagrać w gry. Każde zadanie trzeba wykonać ze swoim kumplem.

To książki, które łączą!

Wyobraź sobie życie bez komórki, tylko przez chwilę, przez jedną godzinę, zapominasz, że ją masz. Przez 60 minut nie scrollujesz, tylko się na serio kumplujesz! Tylko ty i twój kumpel. Realny, nie wirtualny.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Klucz Blackthorna

Kevin Sands

Klucz Blackthorna

Zagadkowe kody, potężne mikstury, nieoczekiwane zwroty akcji i tajemnicza zbrodnia. A wszystko na tle XVII-wiecznego Londynu…

Londyn, 1665 rok. Bystry i pojętny Christopher Rowe jest uczniem w aptece mistrza i życiowego przewodnika Benedicta Blackthorna, który uratował go przed smutnym losem sieroty.

W czasie wolnym od nauki tworzenia tajemniczych mikstur, czytania opasłych ksiąg i rozwiązywania łamigłówek, chłopak najchętniej spędza każdą minutę ze swoim przyjacielem Tomem.

Idyllę przerywa nagle seria mrożących krew w żyłach morderstw londyńskich aptekarzy. Christopher musi znaleźć rozwiązanie zagadki zanim… sam stanie się ofiarą. Czy uda mu się zrobić użytek ze swoich talentów oraz zdobytej wiedzy i uchronić cały świat przed nadciągającym niebezpieczeństwem?

Seria Strażnicy

Ted Sanders

Strażnicy_SzkatulkaiWazkaSandersStraznicyHarfaWinorośl
Tom 1: Strażnicy. Szkatułka i ważkaTom 2: Harfa i winorośl kruków

Opowieść o świecie Strażników, w którym magia ma naukowe uzasadnienie. Zaskakujące połączenie fantasy i science fiction, w którym przygoda i zaskakujące zwroty akcji czają się na każdym kroku!

Horacy F. Andrews i jego przyjaciółka Chloe są Strażnikami magicznych przedmiotów, które mają niezwykłą moc. Ich świat pełen jest niespodziewanych wydarzeń i niebezpiecznych przygód. Tym razem nie będą sami. Kiedy dołączy do nich nowa Strażniczka, będą musieli dowiedzieć się, kim naprawdę jest i po czyjej stoi stronie.

Horacy F. Andrews wie, że nic nie jest niemożliwe. Odkąd on i jego przyjaciółka Chloe odkryli, że są Strażnikami – chroniącymi magiczne przedmioty zwane Tan’ji – potrafią dokonywać niewiarygodnych rzeczy. Horacy potrafi zaglądać w przyszłość a Chloe przechodzić przez ściany. Przybywa do nich nowa Strażniczka April, której magiczne Tan’ji jest uszkodzone i nie wiadomo, czy kiedykolwiek jeszcze zadziała. Na dodatek dziewczyna znajduje się w niebezpieczeństwie, ścigają ją złowrodzy łowcy. Czy uda jej się bezpiecznie dotrzeć do schronienia Strażników, czy raczej… wpadnie w śmiertelną pułapkę?


Regulamin konkursu dostępny jest tutaj.


9 rzeczy, które robimy, a których będziemy żałować w przyszłości. Czas z tym skończyć

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
10 marca 2017
Fot. iStock/praetorianphoto

Czego w życiu chcielibyśmy uniknąć? Ja z pewnością tego, żeby oglądając się wstecz nie żałować decyzji, które podjęłam i rzeczy, których nie odważyłam się zrobić.

Kto ma podobnie? Ręka do góry. Bywa jednak, że w naszym życiu pojawiają się sytuacje, w których rezygnujemy z siebie, zachowujemy się w sposób, który nam samym nie odpowiada i nie wiedzieć czemu brniemy w to. Dopiero oglądając się wstecz dochodzimy do smutnego wniosku: „Po co mi to było? Dlaczego tak się zachowałam? Dlaczego to zrobiłam?”.

Może lepiej zdać sobie sprawę czego w naszym życiu możemy żałować i przejąć kontrolę nad pewnymi decyzjami unikając ich po prostu.

Oto 9 rzeczy, które – jeśli robisz, z pewnością będziesz ich żałować.

Robienie rzeczy, które ci szkodzą znowu i znowu

Zaczniemy przekornie. Najgorsze w złej decyzji jest jej kompletny brak. Żałować można braku podjęcia decyzji i tkwienie w tym, co nam szkodzi. W pracy, która nas frustruje, w relacji, która jest nie jest dla nas dobra, w miejscu, gdzie nie jesteśmy szczęśliwi. Naprawdę za 10 lat chcesz żałować, że nie nie zrobiłaś?

Zgadzanie się na wszystko

Bo jesteś dobrze wychowana, bo chcesz być miła, bo nie umiesz odmówić. Czy w ogóle zastanawiasz się nad konsekwencjami takich decyzji? Czy zdajesz sobie sprawę, ile na siebie bierzesz? Jak bardzo się przytłaczasz obowiązkami, zadaniami, spełnieniem oczekiwań wobec innych? Czy nie lepiej zgadzając się na wszystko pomyśleć o własnym szczęściu, spędzić czas tak, jak masz na to ochotę?

Unikanie rozwoju osobistego

Jest takie powiedzenie: „Jeśli nie rośniesz, umierasz”. Warto je zapamiętać i zapisać głęboko w sercu, bo jest on w 100% prawdziwe. Jeśli nie chcesz stawać się lepszym człowiekiem, nabywać nowych umiejętności, rozwijać swoje pasje, pracować nad związkiem, to w końcu zaczniesz się cofać. Będziesz niezadowolona we wszystkich dziedzinach swojego życia. Naprawdę chcesz biernie spędzić czas, czekając aż ktoś inny – bo nie ty – zrobić coś dla ciebie?

Mówienie „Nie dbam o to”

Nie dbam o przyjaźń, o ludzi, o relacje. Nie dbam o to, jak wyglądam, co jem. To częste: nie dbam, bo i tak umrę. Mam nadzieję, że żadna z was tak nie myśli. A jeśli podejmujecie decyzję, że nie macie ochoty o to, co ważne zadbać… to szybko zmieńcie zdanie, proszę.

Pozostawianie innym wyboru, decyzji

„Co chcesz dziś robić?”

„Nie wiem, zdecyduj”

„Gdzie chcesz jechać na wakacje?”

„Nie wiem, wybierz coś”

„Jaki film obejrzymy?”

„Obojętnie”

Znacie to? To przestańcie. Przecież wiecie na co macie ochotę, a podjęcie choćby najbardziej błahej decyzji nie zabije was odpowiedzialnością. Jak można żyć szczęśliwie, kiedy pozwalamy innym decydować o naszym życiu, kiedy sami o niczym nie decydujemy?

Pozostawianie marzeń w sferze… marzeń

Nieustannie odkładamy to, o czym marzymy. Jak długo? Ile lat będziecie czekać? Marzycie o grze na pianinie – to trzeba zapisać się na lekcje. Chcecie zdobyć patent sternika – zapiszcie się na kurs. Decyzja o odkładaniu realizacji marzeń jest jedną z najokrutniejszych, jakie popełniamy przeciwko sobie i której z pewnością będziemy w przyszłości żałować.

Poddanie się

Nic tak nie boli w przyszłość, jak wcześniejsza rezygnacja z tego, na czym nam zależało. To roztrząsanie, a co by było gdyby, czemu tego nie zrobiłam – ciągnie się za nami latami. To brak rozmowy z szefem o podwyżce, to rezygnacja z przyjaźni, rezygnacja z podążania za swoimi marzeniami… Tego żałujemy bardzo często. Czas z tym zwyczajnie skończyć.

Zamartwianie się

O ile rzeczy się martwisz, nad iloma drobiazgami skupiasz? Czy naprawdę w przyszłości nie będzie ci żal czasu i energii, które poświęcasz na mało istotne rzeczy? A może zamiast się martwić, lepiej znaleźć rozwiązanie. Nasze życie nie musi być oparte na zamartwianiu się – naprawdę, można przestać się martwić!

Odkładanie na jutro

Jutro nigdy nie nadjedzie. Przecież już to wiesz. Ile rzeczy w swoim życiu odłożyłaś na jutro, jak wiele decyzji odsunęłaś na kolejny dzień? Jeśli podejmujesz decyzję – zacznij działać już dziś, zrób choć jeden mały krok, który przybliży cię do decyzji, którą właśnie podjęłaś. Nie odkładaj – o to stracone szanse, szanse, których zawsze będzie nam żal.


źródło: greenthickies.com

 


Zobacz także

Prawdziwa miłość jest dla realistów. Romantyzm potrafi być męczący...

Ups, ożeniłem się z własną matką! Jak złamać niebezpieczne wzorce z dzieciństwa?

magia świąt

Czym jest myślenie magiczne i skąd się bierze

12 rzeczy, które robi (naprawdę) zakochana kobieta