Nie chcesz się nudzić w czasie wakacji? Wybierz jeden kierunek – Chorwacja

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
8 lutego 2017
Mat. prasowe
Mat. prasowe
 

To nieprawda, że jedyną atrakcją turystyczną w Chorwacji są kamieniste plaże. Przecież gdyby tak było, co roku nie jeździłyby tam tysiące turystów, znajomi nie pakowaliby po raz kolejny auta jadąc do Chorwacji tylko po to, żeby kolejny rok z rzędu na ciepłych kamieniach poleżeć.Chorwacja to kraj tak zróżnicowany, tak ciekawy, że jednego urlopu nie starczy, bo poznać jej wszystkie atrakcje, obejrzeć najpiękniejsze miejsca. To jedno, a drugie – każdy tu znajdzie coś dla siebie. Nawet ja – która leżeć na plaży nie przepada i wolę aktywny wypoczynek znalazłam przepiękne szlaki w chorwackich górach z widokami takimi, że aż dech zapiera.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Jednym z głównych regionów, które turystycznie warto odwiedzić to z pewnością półwysep w kształcie serca, czyli malownicza Istria położna na północy kraju, którą charakteryzuje klimat śródziemnomorski, zielone lasy, turkusowa woda i cudowne widoki z klifów. Tu najchętniej udająsię turyści z Polski, gdyż jest to dla nas najbliżej położona kraina Chorwacji.

Ale przecież na Istrii nie można się zatrzymać. Jeśli pokochaliśmy Chorwację to warto do niej wracać, żeby zobaczyć Jeziora Plitvickie znajdujące się w Środkowej Chorwacji,  wokół których utworzono, wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, Park Narodowy. To miejsce jest jednym z tych, które trzeba zobaczyć.

Oczywiście nie możemy zapominać o położonej na południu Dalmacji z przepięknym, pełnym zabytków, ale dotkniętym tragedią wojny Dubrowniku. Ale nie tylko Dubrownik warto odwiedzić, Dalmacja to także Makraska, Split, to wiele małych miasteczek wciśniętych miedzy góry, gdzie warto zajrzeć, poczuć klimat chorwackiego życia, poznać mieszkańców, ich zwyczaje i tradycje. Bo przecież atrakcyjny dla nas kraj poznajemy nie z hotelowego tarasu, ale poprzez kontakt z ludźmi, którzy tam mieszkają.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Dzisiaj Chorwacja jest doskonale rozwiniętym turystycznie krajem, co wcale nie znaczy, że musimy zamykać się w hotelowych ścianach. Wręcz przeciwnie – w każdym z regionów, w tym także na przepięknych i wyjątkowych chorwackich wyspach, znajdziemy domy i apartamenty, które pozwolą nam poznać prawdziwie Chorwację. Przecież nic tak nie zbliża, nic nie daje nam takiej lekcji kultury i historii, jak spotkania z mieszkańcami, jak zakupy w lokalnym sklepie, smakowanie dań w knajpkach pełnych Chorwatów, a nie turystów.

Tak zwiedzać ten kraj, to prawdziwa przygoda, ale też dzisiaj już żadna trudność. Wystarczy sięgnąć do oferty firmy NOVASOL, wybrać region Chorwacji, który w tym roku nas interesuje i znaleźć miejsce na wymarzone wakacje. Czy chcesz spędzić urlop w turystycznych przepięknych miejscowościach jak Makarska, Split, czy Dubrownik, a może w mniej oczywistych miejscach Chorwacji? Dalej od turystycznego zgiełku? Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie – od funkcjonalnych apartamentów po wille z basenami. Wystarczy zajrzeć, zarezerwować, a potem już tylko planować, jaką Chorwację będziemy chcieli poznać w tym roku.

shutterstock_53417659_croatia_rab_night


Artykuł powstał we współpracy z marką Novasol


Ucieknij przed światem, choć na jedną kawę. Akcja „Pokaż, jak kochasz”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lutego 2017
Fot. iStock /  sanjeri
Fot. iStock / sanjeri
 

Kochacie się, jak przysłowiowe gołąbki. Co weekend wspólnie planujecie, jak spędzić czas, gdzie pojechać, co zjeść, co obejrzeć wieczorem w telewizji. Ustalacie razem podział obowiązków, konsultujecie wydatki, zakupy, plany na wakacje i marzenia… A kiedy ostatni raz napiliście się wspólnie kawy?

W domu. Tak po prostu, do wspólnego śniadania, po powrocie z pracy, dla relaksu, do czegoś słodkiego?

Kiedy ostatni raz, mieliście dla siebie odrobinę tego „zwykłego”, ludzkiego czasu? Nie liczy się „kochanie, masz kawę w kuchni, już muszę lecieć” ani „może później”… Wyzwanie na dziś i na weekend – a tak naprawdę na zawsze – to znaleźć w codzienności, ten jeden, mały rytuał – który odprawicie wspólnie. Kawa, jest do tego idealnym narzędziem (bo zawsze dobrze połączyć przyjemne z pożytecznym 😉 ).

Ustalcie, swój rytuał, choć te 15 minut w codziennym pędzie, które będzie dla was czasem, na zwykłe wspólne życie – nie pozbawiajcie się wzajemnej uważności, nie kochajcie od zadania do zadania.

Kawa do rozmowy, i ta wypijana podczas przytulania na kanapie, a może u was kawa najlepiej zasmakuje w ciągu dnia pracy – rytualna przerwa na krótkie spotkanie gdzieś na mieście?

Pora na „poetyckie” podsumowanie. Pamiętajcie, że i miłość i kawa – wymagają jakości. Te wszystkie małe chwile razem, składają się na filary udanego związku, przeważają szalę, gdy zastanawiacie się, czy jest w was jeszcze to „coś”, czy tylko przyzwyczajenie. Pielęgnujcie to, codziennie –  nie od święta.

PS: Pamiętajcie, że w naszym konkursie możecie wygrać przepyszną kawę Tchibo Barista Caffè Crema, taki aromat sam przyciągnie was umówione spotkanie na kanapie, na czas 😉 .

Dołącz do naszej akcji z nagrodami. I napisz, co ty robisz dla swojej miłości!

💗 A ty, co dzisiaj zrobiłeś dla miłości? 💗 

Nasza nowa akcja „Pokaż, jak kochasz” 

ZADANIE KONKURSOWE: Podczas trwania akcji, będziemy przygotowywać dla was „miłosne wyzwania”, aby zachęcić was do aktywności, możecie się nimi inspirować. Pod każdym wyzwaniem, w komentarzu, napisz co dziś zrobiłaś dla miłości – „Pokaż, jak kochasz”.
Wśród najpiękniejszych komentarzy wybierzemy laureatów naszej akcji. Liczy się jak zawsze wasza kreatywność i sumienność (jeśli będziecie dodawać komentarze regularnie).

Nagrody:

FF_Instax_logo_black_300dpi

1 x FUJIFILM INSTAX MINI 70 kolor ZŁOTY

mini70_GOLD_01mini70_image_034

logo CZS
1 x zabieg endermologii na całe ciało + kostium Endermowear, w którym wykonywany jest zabieg, przeprowadzony w Centrum Zdrowej Skóry

Logo-HIBOU

1 x szorty FRIZZLY Romantic Red (rozmiar do wyboru)

Zdjęcie nagrody

Hibou Frizzly to krótkie i niezobowiązująco wycięte spodenki wykonane z najwyższej jakości bawełny z odrobiną elastanu… Nasza klasyka!

Logo-TCHIBO

1 x zestaw składający się z dwóch kaw marki Tchibo Barista Caffè Crema

1

Barista Espresso to mocne palenie, intensywny smak bez cierpkości, z orzechową nutą i oddaniem w pełni słodyczy arabiki. Z kolei Barista Caffe Crema charakteryzuje się zrównoważonym, łagodnym, bardzo delikatnie gorzkawym smakiem o wyraźnej nucie owocowej. Obie nowości to obecnie jedne z najlepszych kaw w ofercie Tchibo, idealnie nadają się do ekspresów do kawy i są przepustką do raju dla koneserów.

A w skrócie: to będzie miłość od pierwszej filiżanki!

semilac_BT

3 x zestaw lakierów Semilac z najnowszej, karnawałowej kolekcji DanceFlow (zestaw składa się z 3 lakierów w kolorach: 185, 181, 179)

Kobiety uwielbiają taniec! Sobotnie wieczory spędzone na parkiecie, bale karnawałowe wśród roztańczonych par, czy codzienne podrygiwanie do muzyki w samochodzie – która z Pań tego nie zna?

Najnowsza kolekcja lakierów hybrydowych Semilac to prawdziwie kolorowe oblicze tańca.

179181185

Odcienie inspirowane ognistą salsą, energiczną sambą, czy eleganckim walcem porwą Cię do tańca, ale i wyrażą Twój charakter. Kolory z kolekcji DanceFlow sprawdzą się nie tylko w karnawale. Wykorzystane do modnych stylizacji french, czy baby boomer będą hitem nadchodzących miesięcy!

new-rl-logo-cmyklogoPLAZANET

2 x zestaw walentynkowy Lovely Lash Essentials

kosmetyczka-full

Perfekcyjnie dobrany zestaw, a w nim:

  • kultowa odżywka RevitaLash® ADVANCED 2,0 ml – 3 miesięce codziennej kuracji,
  • RevitaLash® Volumizing Primer 7,4 ml – jedwabiście niebieska baza, pielęgnuje i przygotowuje rzęsy do aplikacji tuszu
  • oraz piękna Kosmetyczka RevitaLash®!

3 x  RevitaLash ® ADVANCED 1ml  – ponad 7 tygodni codziennej kuracji.

Historia marki RevitaLash®
Wszystko zaczęło się pewnego dnia, kiedy doktor postanowił ofiarować swojej żonie wyjątkowy prezent…

Dziś skuteczne i bezpieczne produkty marki RevitaLash ® z opatentowanym BioPeptin Complex®  cieszą miliony kobiet i mężczyzn na całym świecie.

logo Alles

2 x Spodnium MONSERAT (r.38)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Spodnium MONSERAT to wyjątkowy i oryginalny kombinezon do spania – połączenie niezwykle modnej dzianiny w kolorze amarantowego różu z wygodą i komfortem. To idealna propozycja nie tylko do spania, ale również na wiosenne, słoneczne poranki w domowym zakątku. Elastyczna gumka w pasie umożliwia perfekcyjne dopasowanie do ciała, a oryginalny krój zadowoli nawet najbardziej wymagające upodobania.

5 x zestaw kosmetyków Filorga Professional (pięć kosmetyków w zestawie)

30ML-C-LIGHT-SERUM-OUVERT-TL-0915 (1)30ML-AA-LIFT SERUM-TL-0915 (1)30ML-RE-TIME SERUM-TL-0915
50ML-6HP-YOUTH CREAM-TL-0915200ML-HUILE-DEMAQUILLANTE

Poziom_złote_Quality Missala

2 x zestaw próbek  zapachów włoskiej marki luksusowej Il Profvmo. Każdy zestaw w eleganckim opakowaniu (w każdym zestawie 10 próbek o pojemności 2 ml każda) od Perfumerii Quality.

IL PROFVMO Aria di Mare 100ml EDPIL PROFVMO Chocolat 100ml EDPIL PROFVMO Cannabis 100ml EDP
IL PROFVMO Vanille Bourbon 100ml EDPIL PROFVMO Fleur de Bambu 100ml EDPIL PROFVMO Musc Bleu 100ml EDP

Logo-FRIDGE

1 x Świeży, odżywczy krem do twarzy 1.9 serum bomb! marki Fridge by yDe (30g)

Nagroda krem-do-twarzy-1.9-serum-bomb_

Prawdziwa bomba witamin, minerałów i składników aktywnych, które penetrując w głąb skóry zapewniają jędrność i witalność.  Delikatnie rozświetla skórę.


Akcja trwa od 17.01.2017 – 14.02.2017. Wyniki akcji zostaną ogłoszone do dnia 22.02.2017.

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Mogłam być tym samym, co oni, ale uratowałam się, odeszłam, sama. Wszystko, czym dziś jestem, zawdzięczam sobie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
8 lutego 2017
Zrobiło mi się niedobrze słysząc, że rozwód to najlepsza rzecz, jaka mogła mi się przydarzyć
Fot. Pexels / Splitshire / CC0 Public Domain
 

Jeśli ktoś dziś mi mówi, że nie osiągnął w życiu wiele, bo miał trudne dzieciństwo, uśmiecham się w duszy i myślę: „Co takiego możesz mi powiedzieć, czym byś mnie zaskoczył?.” Przeszłam chyba najgorszy koszmar, jaki dziecko może sobie wyobrazić, a jednak wyrwałam się z tego, bez pomocy bliskich osób. Kiedy zmarła moja babcia, nie miałam już innej rodziny, poza matką alkoholiczą i ojcem, co kilka miesięcy wracającym za kratki za rozboje i włamania. Mogłam być tym samym, co oni. A jednak. Ja, zwykła dziewczyna z praskiej kamienicy, osiągnęłam prawie wszystko, o czym marzyłam. „Prawie” bo ciągle jeszcze nie potrafię wybaczyć moim rodzicom. Ale przyjdzie dzień, że i do tego dojdę. Jak zawsze, małymi krokami.

Urodziłam się, bo tak się mojej mamie przydarzyło. Byłam trzecia, mam jeszcze starszego brata i o 6 lat starszą siostrę. Brat ma 34 lata i jest na dnie, bez mieszkania, pracy, wykształcenia. Bez przyszłości i chęci, żeby jeszcze spróbować wygrać to źle zaczęte życie. Nie ma nic swojego, żyje z renty matki, czasem dorabia w jakiś dziwnych miejscach. Zupełnie tak, jak ojciec.

Siostra wyjechała do Niemiec. Podobno sprząta w bogatszych polskich domach, bo nie chce nauczyć się języka. Wiem, że mieszka z facetem, że ma dwójkę dzieci. Nie kontaktujemy się ze sobą. Ona uważa, że zadzieram nosa, że nie będę się chciała z nią zadawać. Ale to nie jest prawda. Ja tylko nie wiem, co jej powiedzieć, jak wyciągnąć do niej rękę. I czy by tego chciała. Kiedy uciekła z domu, miałam 10 lat. Poczułam, że mnie zostawiła, opuściła. I nie mam do niej żalu o to, że stamtąd odeszła. Ale jakoś tak czuję się winna, że nie chciała po mnie wrócić.

Z resztą, ja zawsze byłam inna, odstawałam. Nie umiałam dogadać się z rodzeństwem, z dziećmi sąsiadów. Nie biegałam, jak moje rodzeństwo i inne dzieciaki, po podwórku. Kiedy chodziłam do przedszkola, mama się jeszcze jakoś trzymała. W domu był obiad, kąpiel. Wszystko zaczęło się sypać, kiedy poszłam do pierwszej klasy. Mama piła już wtedy co wieczór, tata praktycznie zniknął. Siedzieliśmy we trójkę, ja, brat i siostra, na łóżku i słuchaliśmy jak otwiera kolejne puszki z piwem. Kiedy byłam głodna, bałam się wyjść do kuchni po kromkę chleba, żeby jej nie zobaczyć. Pijana, była dla mnie kimś kompletnie obcym, przerażającym potworem, chociaż nie nigdy nas nie biła. Teraz gdy o tym myślę, zastanawiam się co by było, gdy by któreś z nas w nocy zachorowało. Nie było mamy, która mogłaby się nami zająć. Była tylko ona, ta „obca”.

Rano, odprowadzała mnie skacowana do szkoły. Wstydziłam się jej. Wstydziłam się jej zapachu, tłustych włosów. Całowała mnie szybko, uśmiechała się przepraszająco i biegła do pracy. Po południu, ze szkolnej świetlicy odbierała mnie siostra. Brat i siostra chodzili do innej szkoły, już wtedy zaczęli opuszczać się w nauce. Potem zupełnie odpuścili szkołę. Ewa przed wyjazdem za granicę próbowała jeszcze skończyć technikum gastronomiczne, ale zabrakło jej silnej woli. Adam skończył na podstawówce. Szybko się od siebie oddaliliśmy.

W naszym pokoiku za kuchnią, stał mały stolik. Zrobiłam sobie z niego biurko. Kiedy wracałam ze szkoły do domu, siadałam przy tym biurku i przeglądałam czytanki, zeszyty, temperowałam ołówek… Przed sama kolacją wracała mama. W plastikowej torbie niosła bochenek chleba, margarynę, kilka plastrów żółtego sera, czasem kiełbasę krakowską, albo pasztetową, i swoje puszki. Robiła nam kanapki, codziennie kanapki. Myliśmy zęby i kładliśmy się do łóżka. I tak mijał mi cały tydzień. W każdą sobotę mama, odprowadzała mnie do babci. Czekałam na ten dzień. Tam były książki, czysta pościel, prawdziwe bułki z piekarni. I babcia, która, choć nie była specjalnie wylewna, dawała mi choć trochę swojej uwagi. Z całej naszej trójki, tolerowała tylko mnie. Nigdy nie odwiedziła nas w domu, mówiła, że jej noga nie powstanie w melinie.

Potem babcia zmarła na zawał, mieszkanie po niej odebrano nam za długi ojca, ale książki dostałam ja. I kolorowe flamastry, szkicowniki, które kupowała mi babcia zawsze tego dnia, kiedy przychodził do niej listonosz, z emeryturą. Myślę, że te szkicowniki to był jakiś dowód jej uczucia dla mnie. Po babci odziedziczyłam też magnetofon, na którym, kiedy byłam starsza, odtwarzałam pożyczone od koleżanek kasety do nauki angielskiego. Zaczęłam żyć we własnym świecie, a moim jedynym celem stało się: uciec, wyrwać się stamtąd, zostawić to życie. Więc uczyłam się, najlepiej i najpilniej jak mogłam.

Kiedy miałam 16 lat, zostałam z mamą sama. Siostra miała już własne życie, brat wyjechał i przez jakiś czas nie dawał o sobie znać. Mama staczała się dzień po dniu, coraz niżej, coraz boleśniej. Na wywiadówki do szkoły już nie chodziła. Moje wychowawczynie w liceum, zawsze mówiły, że to dziwne, bo przecież zawsze miło rodzicom słyszeć pochwały. Wpisywały mi więc wszystkie informacje do dzienniczka, a ona podpisywała je pochyłym, nieładnym pismem. Pracowała, cały czas pracowała jako sprzątaczka, ale większość tego, co zarobiła przepijała.

Potrzebowałam pieniędzy na książki, zaczęłam udzielać korepetycji. Najpierw dzieciom z podstawówki, potem znajomym z liceum. Z czasem starczało nawet na porządne zakupy na obiad. W wakacje pracowałam gdzie się dało, w piekarni, w kwiaciarni, na stacji benzynowej.

Maturę zdałam jako jedna z trzech najlepszych osób w szkole. Egzamin na studia zaliczyłam z bardzo dobrym wynikiem. Wybrałam prawo, bo wydawało mi się nieosiągalne. Na pierwszym roku wyprowadziłam się z domu. Wynajęłam maleńką kawalerkę, bo znalazłam pracę – pierwszą, prawdziwą, w młodej kancelarii.

To wtedy wyprowadziłam się, i wtedy widziałam mamę ostatni raz. Choć pijana, zrozumiała, że odchodzę. Pogłaskała mnie po ramieniu, a potem wypchnęła za dzrwi.

Czy próbowałam jej pomóc? Odkąd skończyłam 10 lat,  walczyłam o nią wiele razy. Najpierw, jak niepoprawne żony alkoholików, wylewałam alkohol do zlewu. Potem płakałam, krzyczałam, że się zabiję, jeśli tego nie rzuci. Na końcu przyszła znieczulica.

Zapomnieć? Nigdy nie zapomnę. Dziś jestem po 30-tce, mam świetną pracę, samochód, mieszkanie. Ale strach nie minął. Bywają noce, kiedy kładę się do łóżka, przykrywam miękką, pachnącą pościelą i wtedy przychodzą do mnie te obrazy, jej twarz, trochę szalona, trochę straszna. Śmierdząca potem, piwem.

Myślę, że jestem bardzo silną kobietą. Ale wiem, że jestem też słaba. Dlatego nie wracam w okolice, w których dorastałam.

Moja mama ma 63 lata. Jest wyniszczonym, nieszczęśliwym człowiekiem. Patrzę na jedyne jej zdjęcie, jakie mam i myślę, że przecież  mogła być tym kim ja. A ja mogłam być tym, kim ona. Ale uchroniłam się przed tym, sama. Jestem z siebie bardzo dumna.


Zobacz także

Fot. iStock

Zadbaj o siebie w czasie świąt. Maseczka z węgla aktywnego oczyści i odżywi twoją skórę

Fot. iStock/jacoblund

Osiem rzeczy, które dostajemy do innych ludzi i o których powinniśmy zawsze pamiętać

Kłamstwo