Chcesz obciąć włosy? Jest jedna prosta metoda, która powie, czy lepiej ci w krótkich czy długich włosach

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
31 stycznia 2018
Fot. iStock / MangoStar_Studio
 

Która z nas nie miała tego dylematu? Obciąć czy zostawić długie? Która nie zastanawiała się, jak bym wyglądała w krótkich włosach? A jak by było, gdybym zdecydowała się je zapuścić? 

Stajemy przed lustrem, mrużymy oczy, układamy włosy, by choć trochę przekonać się do zmiany fryzury. Tymczasem jest bardzo prosta metoda, która odpowie ci na dręczące pytanie: długie czy krótkie włosy?

Stylista fryzur, który na co dzień pracuje z największymi gwiazdami, John Friedman, po latach obserwacji swoich klientek wysnuł jeden wniosek. Otóż jego zdaniem wszystko zależy od kąta, który wyznacza długość od ucha do podbródka.

Arch. prywatne

Arch. prywatne

O co chodzi? Sprawa jest niezwykle prosta. Weź do jednej ręki ołówek i przyłóż go poziomo pod swoją brodą. Linijkę, którą trzymasz w drugiej ręce przyłóż pionowo pod uchem. Przecięcie ołówka i linijki wskazuje interesującą nas długość. Jeśli wynosi ona mniej niż 6 centymetrów, to jak Halle Berry i Audrey Hepburn, twoja twarz jest stworzona dla krótkich włosów. Jeśli pomiar wynosi więcej niż sześć centymetrów, jak na przykład u Kim Kardashian czy Sarah Jessica Parker, długie włosy będą dla ciebie najlepszym wyborem.

Ja zmierzyłam. Wyszło mi pięć centymetrów, czyli słusznie od dawna nie zapuszczam włosów, bo moja twarz stworzona jest do krótkich włosów. A jak twoja?


 

źródło: dailymail.co.uk


31 rzeczy, które powinno robić twoje dziecko, zamiast odrabiania prac domowych

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
31 stycznia 2018
Fot. istock/Imgorthand
 

Znacie to? Przemęczone, markotne, zbuntowane i coraz bardziej niechętne, by po południu usiąść do lekcji. Nasze dzieci mają „dość”. I choć pewnie myślisz, że praca domowa jest najlepszym sposobem na utrwalenie nowych umiejętności, że uczy odpowiedzialności, a przede wszystkim, że „ty odrabiałeś i wyszedłeś na ludzi”, nie bierzesz pod uwagę kilku ważnych rzeczy. Czasy się zmieniły, a nasze dzieci z każdej strony bombarduje o wiele większa liczba bodźców niż nas, kiedy byliśmy w ich wieku. Rodzice się zmienili i nie mają już dla swoich dzieci tyle czasu, co trzydzieści lat temu.  Nasze dzieci mają o wiele trudniej niż my.

Wyniki badań potwierdzają, że prace domowe nie przynoszą wcale dodatkowych, pozytywnych efektów w przypadku młodszych dzieci. Czas, który obecnie spędzają w domu przy biurku, uzupełniając zeszyty ćwiczeń, powinny one spożytkować zupełnie inaczej.

Co powinno robić twoje dziecko, zamiast odrabiania prac domowych?

1. Skakać na skakance

2. Porozmawiać z rodzicami

3. Spać

4. Poczytać

5. Posłuchać audiobooka

6. Rozwiązywać łamigłówki

7. Powspinać się po drabinkach

8. Pobudować z piasku (tak, nawet dzieci w wieku szkolnym!)

9. Pobawić się z przyjaciółmi

10. Pomóc rodzicom przy przygotowaniach do kolacji/obiadu

11. Wyprowadzić psa na spacer

12. Pomóc w schronisku dla zwierząt

13. Posadzić roślinkę w doniczce

14. Grać na jakimś instrumencie

15. Spędzić czas z babcią i dziadkiem

16. Wziąć udział w jakiś warsztatach

17. Porysować

18. Wykonać eksperyment naukowy

19. Przebrać się za jakąś postać

20. Pokłócić się z rodzeństwem

21. Posprzątać swój pokój

22. Napisać jakieś opowiadanie

23. Mieć czas tylko dla siebie

24. Medytować

25. Stworzyć kolaż

26. Posłuchać muzyki klasycznej

27. Porobić zdjęcia

28. Pojeździć na rowerze

29. Posłuchać długiej bajki na „dobranoc”

30. Nauczyć się szyć

31. Pobawić się w „głuchy telefon”

Każda z tych czynności wniesie do życia dziecka o wiele więcej, niż mechaniczne odrabianie zadanych ćwiczeń. Każda.


Na podstawie: parent.com

 


Czy wiesz, co zaskakującego się wydarzy, jeśli codziennie będziesz codziennie jeść kurkumę?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
31 stycznia 2018
Fot. iStock/SlviaJansen

Kurkuma nie jest zbyt popularną u nas rośliną, choć coraz częściej gości na naszych stołach jako przyprawa. I bardzo dobrze! Ponieważ znaleziona w kurkumie kurkumina jest uznawana za środek przeciwzapalny o właściwościach przeciwutleniających.

W Indiach, gdzie kurkuma jest jednym z podstawowych składników w kuchni, odnotowuje się niższe wskaźniki zachorowań na Alzheimera. Naukowcy postanowili przyjrzeć się bliżej kurkumie.  Dr Gary Small, dyrektor psychiatrii geriatrycznej w UCLA przyznaje, że choć nie jest dokładnie znane działanie kurkuminy, to można się pokusić o tezę, że zmniejsza ono ryzyko stanu zapalnego mózgu powiązanego zarówno z chorobą Alzheimera jak i depresją.

W przeprowadzonych wstępnie badaniach udział wzięło 40 uczestników w wieku od 50 do 90 lat – wszyscy zgłaszali łagodne dolegliwości związane z pamięcią. Połowa z nich otrzymywała 90 miligramów kurkuminy dwa razy dziennie przez 18 miesięcy, podczas gdy reszcie podawano placebo.

Po monitorowaniu poziomów kurkuminy we krwi oraz poddaniu uczestników ocenie poznawczej i skanom PET, okazało się, że u osób przyjmujących kurkuminę znacznie poprawiła się pamięć, a także ich nastrój. W testach pamięci ludzie spożywający kurkumę poprawili swój wynik o 28 procent w ciągu 18 miesięcy, a także wykazali łagodną poprawę ogólnej dyspozycji.

Teraz naukowcy planują przeprowadzenie dalszych, bardziej zaawansowanych badań.

Okazuje się, że wprowadzenie na stałe do naszej diety kurkumy może korzystnie wpłynąć na naszą kondycję – zwłaszcza na pamięć – i to na przestrzeni lat, jak i na nasz nastrój.

Może warto spróbować?


źródło: independent.co.uk

 


Zobacz także

Regulamin konkursu „Mój Klub Superdziewczyn”

Już w środę finał prestiżowego konkursu „Najpiękniejsze SPA 2016”

Boska szminka z kwiatami. Kosmetyczny hit z Azji, o którym marzą Europejki