Chcecie wiedzieć jak niedoskonale, ale też jak wyjątkowo będzie wyglądać po treningu? Podejrzyjcie Beatę Sadowską

Redakcja
Redakcja
22 sierpnia 2018
Fot. Screen z Instagrama /Beata Sadowska
 

Ile razy myślałyście – nie pójdę pobiegać, nie idę ćwiczyć, bo wszyscy będą się ze mnie śmiać. Z tej mojej czerwonej i zapoconej buzi, będą widzieć, że jestem prawdziwą amatorką. 

Cóż, czas najwyższy znaleźć sobie lepsze usprawiedliwienie. Beata Sadowska – dziennikarka, znana z tego, że kocha uprawianie sportu i wszelką aktywność, pokazuje na swoim Instagramie siebie taką, jaką jest. Pisze o tym, że pot płynie jej prawie z ust i wcale nie daje do zobrazowania tej sytuacji fotki w pełnym makijażu. Widać, że jest zmęczona, że spocona, ale wiecie co – widać coś jeszcze. Szczęście i radość, gołym okiem można zauważyć przypływ endorfin. Chcecie wiedzieć jak niedoskonale, ale też jak wyjątkowo będzie wyglądać po treningu? Podejrzyjcie Beatę Sadowską.

@tojafrycz @paulina_holtz @malgosia_socha @zborowskazofia dzięki, że jesteście normalne. Pokazujecie zdjęcia bez make upu, zwykłe, piękne, bo prawdziwe. Coraz częściej czytam, że ktoś komentuje pod nimi: ale gruba, nieuczesana, zestarzała się. Drodzy państwo! Czasami jesteśmy ładne, a czasami brzydkie. Jak każdy. Czasem chudsze, czasem grubsze. Jak każdy. Czasem utrefione, a czasem potargane. Jak każdy. Czasem odstawione, a czasem w dresie. Jak każdy. Czasem ze zrobionymi pazurami, a czasem z resztką lakieru sprzed miesiąca. Jak każdy. Olga ma brzuch, bo jest w ciąży. Małgosia jest czerwona na twarzy, bo siedziała na słońcu. Paulina nie ma make upu, bo tak lubi. Zosia ma luz, a to strasznie – jak się okazuje – denerwuje. Ja mam zmarszczki, bo mam 44 lata i dużo się śmieję. Czy naprawdę warto śledzić czyjś profil, żeby mu bezsensownie dowalać? Niby dlaczego Olga nie może mieć sukienki w kwiatki? Niby dlaczego miałabym być zbotoksowana od góry do dołu? Bo ktoś tego oczekuje? To, że mamy eksponowane zawody nie oznacza, że musimy być sztucznie perfekcyjne. Tak, bywamy wściekłe i miewamy zły humor. I czasem nie zdążymy pomalować paznokci. Ba, talerzem zdarza nam się rzucić. I płakać w poduszkę też. Nikt nie ma obowiązku śledzić naszych profili, tak jak my nie mamy obowiązku stać na baczność, bo ktoś tego oczekuje. Więcej luzu, uśmiechu, tolerancji. Mniej wściekłości i zawiści. A świat od razu wyda się lepszy. I coś jeszcze: FAKE OFF! #fakeoff #naturalnie #nomakeup #zerosciemy #tojafrycz #malgorzatasocha #zosiazborowska #paulinaholtz #beatasadowska #poprostu PS Na tym zdjęciu jestem po bieganiu i pływaniu. Odcisnęły mi się okularki i nie zdążyłam zdjąć opaski chroniącej uszy. Nie uczesałam się i nie przypudrowałam. Dobrze mi z tym i niech tak zostanie!

Post udostępniony przez beata_sadowska (@beata_sadowska_official)

Z jeszcze nierozprasowanymi zmarszczkami snu #jakkazdy #likeeverybodyelse #normalnie #naturalnie #nomakeup #nofiler #dziendobry Dobrego dnia, kochani!

Post udostępniony przez beata_sadowska (@beata_sadowska_official)

Im bardziej mi się nie chce wyjść i im bardziej po drodze dostanę w kość, tym bardziej jestem potem szczęśliwa, że się zmobilizowałam. Siły nie mam, kondycja zipie, ale za to szczerzę zęby. Nie wiem, czy uda mi się pokonać 40 km po górach pod koniec miesiąca, może to marzenie ściętej głowy, ale przynajmniej spróbuję. I przynajmniej mam motywację, żeby zasuwać pod górę i w dół (zdecydowanie wolę to drugie!). Spocona, zadowolona i wyszczerzona mówię Wam dobranoc. Jeszcze tylko ogarnę kuchnię, rzeczy po całym dniu z dzieciakami i maile. Ale najpierw prysznic. I arbuz! A może jeszcze przygotuję warzywną zapiekankę? 🥦🥑🍆🍅Do jutra! #active #running #pomocmierzonakilometrami #mamanagigancie #chwiladlasiebie #doprzodu #ijaktuniebiegac #beatasadowska

Post udostępniony przez beata_sadowska (@beata_sadowska_official)


Dostajesz porannego SMS-a od partnera? Czy wiesz, co tak naprawdę znaczy?

Redakcja
Redakcja
22 sierpnia 2018
Fot. iStock/gilaxia
 

W dobie przesyłania wiadomości przestajemy trochę zwracać uwagę na ich znaczenie. Poranne „dzień dobry”, „co słychać”, „miłego dnia” często pozostają dla nas niezauważalne i pozbawione większego znaczenia. 

Nic bardziej mylnego. Tak jak w innych sferach życia wymagamy od siebie uważności, tak też pozostańmy uważni na to, co pisze do nas partner, gdy jest w delegacji, na wyjeździe, gdy wyszedł do pracy, kiedy jeszcze spałyśmy.

Dla nas to parę słów, ale wysłane pozwalają komuś powiedzieć:

„Jesteś pierwszą osobą, z którą chciałbym dziś porozmawiać”.

„Chcę, żebyś o mnie pomyślała zaraz, gdy otworzysz oczy”.

„Jesteś pierwszą osobą, o której pomyślałem, zanim otworzyłem oczy. Wysłałem SMS-a”

„Chociaż mnie tam nie ma, chciałbym być”.

„Chcę, aby twój dzień zaczął się dobrze”.

Poranny SMS, to coś więcej, to pokazanie „jesteś dla mnie ważna”. Wymaga jednak trochę wysiłku. Wyboru – czy chcę do niej napisać, czy wejść w dzień nie mając czasu o niej nawet pomyśleć. Miłość to wybór.

Poranny SMS pokazuje: „Wybieram ciebie”. Pamiętajcie o tym następnym razem, gdy rano zabrzęczy wam telefon.

 


Sześć sygnałów, że twój związek jest martwy, chociaż mówicie sobie, jak bardzo się kochacie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 sierpnia 2018
Fot. iStock/wundervisuals

Jeśli chodzi o związek, może się wydawać, że miłość jest odpowiedzią na wszystkie twoje problemy. W końcu, jeśli kogoś kochasz, wszystko się jakoś ułoży. Ale czasami sama miłość nie wystarcza. I pomimo uczucia, które między wami jest, możecie trwać w tak naprawdę martwym związku. 

Istnieje wiele definicji „ślepego zaułku”, jednak jeśli chodzi o związek to brak empatii i intymności doprowadzi was ostatecznie do ściany, przy której nie będziecie w stanie wykonać żadnego ruchu w obawie przez zranieniem.

Dlatego też dobry związek wymaga oprócz uczuć wiele pracy i troski. Spytacie, skąd wiedzieć, że tkwicie w beznadziejnym układzie? Jest kilka sygnałów, na które warto zwrócić uwagę.

#1 Brak wspólnego czasu

Jeśli pytasz siebie: „Co robimy razem?” lub „Gdzie się podziało ciepło w naszym związku?”, to już wskazuje, że ty i partner jesteście daleko od siebie. Ty spędzasz więcej czasu z przyjaciółmi niż z nim, podobnie on. Niby jesteście jeszcze razem, ale już osobno.

#2 Zbytnia cierpliwość

W związku cierpliwość jest niezwykle potrzebna, ale jeśli jest jej aż nazbyt, powinno obudzić to twoją czujność. Przykład? Jesteś zakochana, a twój partner odkłada nieustannie na przyszłość dziecko, ślub, wspólne mieszkanie. I tak naprawdę nie masz gwarancji, czy któryś z jego planów wobec was kiedykolwiek się ziści. Związek jest w stagnacji, a ty tracisz czas…

#3 Związek doskonały

Myślisz – mój związek jest doskonały, choć intuicja podpowiada ci coś innego. Idealizowanie relacji przypisana jest miłości nastolatków, a nie dojrzałej miłości, gdy chcemy tworzyć partnerski związek. Wiemy doskonale, że ideały nie istnieją. Ale jeśli wierzysz, że twój związek jest doskonały, nie pracujesz nad nim, nie chcesz czynić go lepszym. To ślepy zaułek.

#4 Akceptacja wad partnera

Kiedy naprawdę kogoś kochasz, powinnaś być w stanie zaakceptować to, kim jest z jego wadami i brakami. Jednak jeśli twój partner nie ma ambicji lub nie dojrzał do partnerskiej relacji, nigdy z nim nie stworzysz dobrego związku. Zapamiętaj – to ty decydujesz, czego naprawdę chcesz.

#5 Wygoda w związku

Osiągnięcie komfortu w związku jest dobrą rzeczą. Ale uwaga – komfort może szybko zamienić się w nudę. I jeśli nuda jest jedyną emocją, jaką odczuwasz będąc ze swoim partnerem, to do niczego dobrego was nie doprowadzi. Pytanie, czy macie ochotę ożywić waszą relację, wyjść z komfortu i spróbować czegoś nowego.

#6 „Kocham cię”

Mówienie „Kocham cię” nie jest niczym złym w związku, jednak kochanie a bycie oddanym sobie nawzajem to dwie całkowicie różne rzeczy. Miłość może się zmienić, dojrzewać, ewaluować, ale to zaangażowanie w długotrwałej relacji ma większe znaczenie. O nie powinniśmy dbać.

Jeśli nie potrafisz wyobrazić sobie starzenia się ze swoim partnerem, ten związek prawdopodobnie nie przetrwa. Dlaczego? Bo potencjał na przyszłość waszej relacji powinien cię ekscytować.

Eksperci mówią, że związki są czasami jak pory roku. Musimy pozwolić im odejść, by zacząć kolejny cykl. Wyciągnij wnioski przyjrzyj się waszej relacji i odpowiedz sobie na pytanie, ile chcesz jej jeszcze dać czasu.


Zobacz także

Nalałam jej wino i powiedziałam, że wszystko się ułoży, choć wcale w to nie wierzę. W końcu od czego są przyjaciółki

Zamknęła oczy, zsunęła biodra i czekała na pieszczotę jakiej nie otrzymywała nigdy wcześniej, od nikogo [18+]. Akcja „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię”

To nie tylko pierwsza pomoc, to też odpowiedzialność za siebie i innych. 7 rzeczy, które daje dzieciom umiejętność udzielenia pierwszej pomocy