Catherine Deneuve pisze list w obronie mężczyzn. „Nie mylmy niezręcznego flirtu z agresją seksualną”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 stycznia 2018
Fot. Screen/Facebook/Eclectic Ladies
Fot. Screen/Facebook/Eclectic Ladies
 

Aktorka, ikona i legenda francuskiego kina napisała list otwarty, potępiając „donosy” na mężczyzn, którzy dopuszczają się molestowania seksualnego. List opublikowała gazeta „Le monde”, a podpisało go około 100 innych kobiet, wprawiając w osłupienie francuskie feministki. I chyba nie tylko feministki.

Catherine Deneuve potępiła falę „donosów”, które pojawiły się po zarzutach o gwałt skierowanych przeciwko amerykańskiemu potentatowi filmowemu Harveyowi Weinsteinowi.

Co jeszcze napisała?

„Mężczyźni zostali ukarani w trybie natychmiastowym, zmuszeni do rezygnacji z pracy, podczas gdy wszystko, co robią, to jedynie próba skradnięcia całusa lub dotknięcia czyjegoś kolana, mówienie o sprawach „intymnych” podczas służbowych kolacji czy wysyłanie wiadomości o podtekście seksualnym do kobiety, która nie odwzajemnia zauroczenia”.

„Gwałt jest zbrodnią, ale próba uwodzenia kogoś, nawet wytrwale lub niezgrabnie, nią nie jest – a szarmanckość nie jest przejawem szowinizmu”.

Deneuve odcięła się od akcji #metoo (którą zresztą krytykowała już wcześniej) oraz uderzyła w „nowy purytanizm”, oświadczając, że mężczyźni mają prawo flirtować z kobietami, a sytuacja, która obecnie ma miejsce to jedynie „polowanie na czarownice”.

Zaznaczyła, że „jako kobiety nie rozpoznajemy siebie w tym feminizmie, który poza potępieniem nadużywania władzy, zaszczepia w nas nienawiść do ludzi i seksualności”. Aktorka uważa, że kobiety są „wystarczająco świadome, że popęd seksualny jest z natury dziki i agresywny”. Ale są również „wystarczająco inteligentne, aby nie pomylić niezręcznej próby flirtowania z kimś z atakiem o charakterze seksualnym”.

Grupa francuskich feministek potępiła list, oskarżając sygnotariuszki o bagatelizowanie przemocy seksualnej. Podobnie wypowiedziały się osoby reprezentujące ofiary napaści na tle seksualnym.


Na podstawie: theguardian.com

 


Syndrom gotującej się żaby, czyli kiedy zbyt długo tolerujesz szkodliwą dla ciebie sytuację

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 stycznia 2018
Fot. iStock/elenaleonova
Fot. iStock/elenaleonova
 

Wiedzieliście o tym, że żaby aklimatyzują się do rosnącej temperatury wody, zamiast z niej wyskoczyć, kiedy zrobi się zbyt gorąca? Syndrom gotującej się żaby oznacza tolerowanie sytuacji, która z biegiem czasu staje się dla nas bardzo szkodliwa. Mimo, że cierpimy, staramy się „przeczekać” i nie robić nic, by ją zmienić.

Oczywiście, kiedy woda zamienia się we wrzątek, żaba spróbuje się z niej wydostać. Nie będzie już miała jednak na to energii i… wiadomo jak to się skończy. Tak stanie się również z tymi, którzy próbując się dostosować do swojej sytuacji, poświęcili na to całą swoją siłę psychiczną i emocje. Kiedy nie mogą już znieść tego, co się dzieje, nie są już w stanie zareagować, by się uratować. Następuje życiowa katastrofa.

Czy znany jest wam taki mechanizm? Czy i wy nie potraficie podjąć decyzji o „odwrocie” odpowiednio wcześnie, a jedynie trwacie, akceptując toksyczny związek i toksycznego partnera? Nadchodzi taki moment w życiu każdego z nas, kiedy nie można dłużej czekać aż „coś się zmieni”.

Syndrom gotującej się żaby można odnieść do wielu sytuacji, do wielu relacji. Możesz czuć się wykorzystywany przez partnera i skupiać całą swoją energię na spełnianiu jego zachcianek, zapominając o swoich potrzebach. Możesz udawać, że nie widzisz, jak traktuje cię szef w pracy i po cichu znosisz kolejne upokorzenia lub inne niesprawiedliwości. Możesz mieć trwający wiele lat problem w komunikacji z rodzicami i „dla świętego spokoju” tolerować ich ingerencję w swoje życie.

Jeśli wydaje ci się, że nie masz już siły, by wyprostować swoje sprawy, nie wahaj się prosić o pomoc bliską osobę. Nie warto dać się „ugotować”.


 

Na podstawie: psychologytoday.com


Zobacz także

Fot. iStock / Petar Chernaev

Jeden słoik śmieci rocznie? Tak, według filozofii Zero Waste nic się nie marnuje!

Fot. Istock/draganab

Chcesz być piękna, musisz cierpieć. Ale niekoniecznie cały czas. 7 rzeczy, których powinnaś pozbyć się ze swojej szafy

Fot. Pixabay / ecowa /

Myśl tylko o dobrych rzeczach. Tydzień drugi, dzień #7