Cała Polska programuje! – wstąp do „Klubu Młodego Programisty”!

Redakcja
Redakcja
7 grudnia 2018
Fot. iStock/mediaphotos
 

Od października w 16 miastach działają Kluby Młodego Programisty – punkty warsztatowe, w których odbywają się bezpłatne zajęcia z programowania. Tylko w pierwszym miesiącu frekwencja na zajęciach przekroczyła 10 tysięcy osób!

Do października 2020 r. przeprowadzimy w Klubach 3200 warsztatów dla ponad 40 tysięcy uczestników.  – To dla nas bardzo ważny projekt. Zlokalizowanie Klubów Młodego Programisty w 16 miastach średniej wielkości nie tylko wyrównuje szanse edukacyjne mieszkających w nich dzieci, ale również daje ich rodzicom możliwość dowiedzenia się czym jest programowanie i dlaczego warto na nie postawić – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. – Zachęcamy mieszkańców tych miast, ale i okolicznych miejscowości do udziału w zajęciach – dodaje.

Co to jest „Klub Młodego Programisty”?

Kluby Młodego Programisty zostały uruchomione przez Ministerstwo Cyfryzacji i Państwowy Instytut Badawczy NASK, na terenie całej Polski – po jednym w każdym województwie. Kluby działają w Nysie, Stargardzie, Siedlcach, Ełku, Lubinie, Inowrocławiu, Zamościu, Żarach, Piotrkowie Trybunalskim, Nowym Sączu, Przemyślu, Suwałkach, Kwidzynie, Żorach, Ostrowcu Świętokrzyskim i Gnieźnie.

Punkty warsztatowe będą funkcjonowały przez dwa lata – do października 2020 r. W specjalnie zaaranżowanych salach, wyposażonych w pomoce dydaktyczne, takie jak: tablety, zestawy robotów edukacyjnych, czy maty edukacyjne do nauki programowania, przez cały ten czas będą odbywały się bezpłatne zajęcia, prowadzone przez wykwalifikowaną kadrę.

To co odróżnia warsztaty od innych, to fakt, że mogą brać w nich udział także… rodzice! Stawiamy nie tylko na naukę, ale i na wspólne spędzanie czasu. Dla każdej grupy wiekowej, w każdym z Klubów, zorganizowanych zostanie kilkanaście cykli warsztatów, przy czym jedna seria to 10 jednogodzinnych warsztatów, prowadzonych na czterech poziomach trudności.

Jak się zapisać na zajęcia?

Rodzic, który chce zgłosić swoje dziecko na warsztaty, powinien wejść na stronę www.klubmlodegoprogramisty.pl i wypełnić dostępny tam formularz. Ważne, by wybrać odpowiedni poziom (tj. przeznaczony dla uczniów klas 1-3 lub dla uczniów klas 4-6 szkół podstawowych). O przyjęciu na warsztaty decyduje kolejność zgłoszeń – będą one przyjmowane do wyczerpania miejsc w danym cyklu szkoleniowym. Zgłoszenie na warsztaty musi zostać dokonane najpóźniej na dwa dni robocze przed dniem rozpoczynającym serię warsztatów. Po przesłaniu danych przez formularz zgłoszeniowy, rodzic na podany przez siebie adres email otrzyma potwierdzenie zgłoszenia, które jest jednocześnie potwierdzeniem zakwalifikowania na warsztaty.

Jaki jest cel projektu?

Otwarcie Klubów to element realizowanego przez Ministerstwo Cyfryzacji oraz Państwowy Instytut Badawczy NASK projektu Kampanie edukacyjno-informacyjne na rzecz upowszechniania korzyści z wykorzystywania technologii cyfrowych.

Głównym założeniem inicjatywy jest stworzenie przestrzeni do przybliżenia nauki programowania dzieciom i rodzicom.

– Chcemy, by dowiedzieli się, że nie jest to zajęcie dla wybranych, a świetny sposób na wspólne spędzanie czasu. Programowanie, poprzez zabawę, uczy logicznego myślenia. Rozwija wiele kompetencji – kreatywność, umiejętność pracy w zespole, szukanie kompromisów i optymalnych rozwiązań. Dzięki niemu dziecko nauczy się, jak zadaniowo podejść do stawianych problemów – mówi minister Marek Zagórski. – Kluby, w zależności od miasta, powstały w takich instytucjach jak domy kultury, centra nauki, ośrodki edukacyjne, biblioteki, czy świetlice. To nie przypadek. Wszystkie te miejsca, zwykle skupiają lokalne inicjatywy. I na tym nam właśnie zależy – dodaje minister cyfryzacji.

Więcej informacji na www.klubmlodegoprogramisty.pl


Niech nigdy nie zabraknie nam czasu na rodzinne spotkania. Tych chwil nie da się odzyskać, jeśli o nie nie zadbamy. Warto o tym pamiętać

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
7 grudnia 2018
Arch. prywatne
 

Na pytanie, czego nam dzisiaj brakuje najbardziej, większość z nas z pewnością odpowiedziałaby, że czasu. Ten jest nieustannie w deficycie. Brakuje nam czasu na codzienne ogarnięcie obowiązków, chcielibyśmy, żeby doba wydłużyła się chociaż o godzinę, byśmy mogli ze wszystkim zdążyć. Jednak najbardziej cierpimy z powodu braku czasu na spotkania z ludźmi, których kochamy. 

W swoim zabieganiu trudno nam wyłuskać choćby kilka minut na rozmowę, na spędzenie wspólnie czasu. Zawsze jest coś ważniejszego do zrobienia. Powtarzamy, że na pogaduchy jeszcze przyjdzie czas. Ale on nie przychodzi, a my orientujemy się, że minął tydzień, miesiąc, czasami nawet pół roku, a my, zapętleni w pędzącej rzeczywistości, nie poświęciliśmy chwili, by usiąść z najbliższymi, porozmawiać i po prostu pobyć razem.

To niezwykle ważne, bo te stracone momenty, których nie potrafimy zaplanować w naszym napiętym grafiku, już nie wrócą, nie da się ich odzyskać, przemijają ostatecznie i jeśli się nie ockniemy, może okazać się, że te najwartościowsze rzeczy w naszym życiu straciliśmy bezpowrotnie, bo czasu nie da się cofnąć. Nie da się nadrobić spotkań, do których ostatecznie nigdy nie doszło.

Rodzina nadal znaczy dla nas bardzo wiele, ale mam wrażenie, że jedynie w słowach, że chociaż uważamy ją za priorytet, to spychamy tak naprawdę na dalszy plan. Tymczasem to rodzinne obiady wspominamy z rozrzewnieniem, kiedy w niedzielę siadaliśmy wspólnie przy stole, rozmawialiśmy, śmialiśmy się. Dzisiaj, kiedy patrzę na moje dzieci, wiem, jak jest to niezwykle ważne, jak w ich pamięci zapadną te spotkania, jak wiele mogą czerpać z pokoleniowych spotkań. Tak się składa, że z dziadków mają jedną babcię i to ją będą pamiętać, to ją wspominać i o tych obiadach opowiadać.

Nie zapominajcie o tej wartości, nie mówcie o rodzinie i najbliższych jedynie wielkich słów. Miarą tego, co jest dla nas ważne, tak naprawdę jest ilość czasu, jaki temu poświęcamy. My pilnujemy, by tego czasu nigdy nam nie zabrakło, by nie przeciekł on nam niechcący przez palce. Wszystko inne może wtedy poczekać.

By te spotkania rodzinne były niezapomniane potrzebują czułości, uważności. Nie powinny być zrobione na chybcika, byleby odklepać, skończyć i zająć się czymś innym. Dla nas za każdym razem ważna jest oprawa, szczegóły takie jak kwiaty, świeczki, zastawa. To nie ma być obiad zjedzony w tygodniu po pracy. Ten ma być wyjątkowy za każdym razem. Udaje się nam to, między innymi dzięki zastawie MariaPaula Ecru Złota Linia, której poszczególne elementy możecie znaleźć na stronie www.mariapaula.pl.

Arch. prywatne

Dlaczego zastawa jest taka ważna? Pamiętajmy, że jeszcze do niedawna, zestaw porcelany, na którym jedliśmy obiad u mamy, był często dziedziczony od babci, nierzadko był także przechowywanym na specjalne okazje prezentem ślubnym naszych rodziców. Teraz nie musimy się już martwić, że tego połączenia tradycji z naszym współczesnym światem zabraknie. Maria Paula Ecru Złota Linia swoim designem przywołuje wspomnienia tych cenionych przez rodzinę zestawów porcelany. Jej ciepła, kremowa barwa nadaje niepowtarzalny wygląd i przenosi w idealny świat harmonii, piękna i siły natury, które od wieków stanowiły źródło natchnienia dla artystów.

Arch. prywatne

Co więcej – złote elementy są doskonałymi połączeniami klaski i elegancji. Czy wiecie, że subtelna linia zdobiąca porcelanę, wykonana jest z prawdziwego złota i nanoszona ręcznie? Zasiadając do stołu, który został nakryty taką właśnie porcelaną zawsze będziemy mieć poczucie wyjątkowości chwili wspólnych spotkań.

Arch. prywatne

Polecamy całą rodziną, bo dzięki tej porcelanie każde nasze spotkanie nabiera magicznego charakteru.

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

 


Dieta dobrych kalorii. Na niej nie będziesz ani głodna, ani zła

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 grudnia 2018
Fot. iStock/Georgijevic

Trzymanie się diety nie każdemu sprawia wielką radość. Rzadko cieszy fakt, że cały czas trzeba pilnować kalorii, ograniczać ilość i rodzaj pożywienia. Nie wolno jeść wielu produktów, bez których nie wyobrażamy sobie codzienności. A jeśli na domiar złego, gdy sięgamy po kolejną „dietę cud”, efekty bywają różne.

Inaczej mogłoby być w przypadku diety zakrojonej na miarę każdego z osobna. Żeby zjeść zdrowo, ale smacznie, i bez kalkulatora w ręku, tracąc przy tym niechciane kilogramy. Być może dieta dobrych kalorii, która nie jest żadną nowością, ale cały czas ma wielu zwolenników, będzie tym rozwiązaniem, którego akurat poszukujesz?

Dobre i złe kalorie

Podział kalorii na grupę dobrych i złych wynika z ich pochodzenia.  Dr Philip Lipetz, który opracował zasady diety dobych kalorii zauważył, że wpływają one na zahamowanie odczuwania głodu w momencie, gdy organizm nie potrzebuje jeszcze kolejnej porcji pożywienia. Złe kalorie powodują szybsze odczuwanie głodu i podjadanie, które niweczy efekty odchudzania.  Dobre kalorie pochodzą przede wszystkim z produktów o niskim indeksie glikemicznym, sycą i nie powodują odkładnia zbędnego tłuszczu. To głównie węglowodany złożone, które dodatkowo dostarczają potrzebnej nam energii. Złe kalorie to te pochodzące z tłuszczów i cukru, które dostarczają szybkiej energii, ale też wzmagają apetyt.

Dieta dobrych kalorii — zasada 4:1

Dieta nie wymaga monitorowania ilości przyjmowanych kalorii, za to kładzie nacisk na ich pochodzenie. To dieta prosta i całkiem przyjemna, która nie nakłada zbyt wielu restrykcji. Przede wszystkim należy pamiętać, by nie pomijać żadnych posiłków. Na śniadanie należy spożywać produkty dostarczające wyłącznie dobre kalorie. Pozostałe posiłki mogą zawierać kalorie i dobre i złe, w stosunku 4:1. Przekąski powinny zawierać wyłącznie dobre kalorie — najlepiej w postaci owoców.

Co jeść, a czego unikać?

Szukając dobrych kalorii należy sięgać po produkty o niskim indeksie glikemicznym, takie jak: np. chleb żytni i pełnoziarnisty, makarony, płatki owsiane, mięso kurczaków i indyków (bez skóry), chude produkty nabiałowe, owoce morza i ryby (bez łososi hodowlanych i śledzi), świeże warzywa i nieprzejrzałe owoce, rośliny strączkowe.

Przygotowując posiłki należy unikać: tłuszczów nasyconych (kiełbas, parówek, pasztetu, podrobów, śmietany powyżej 12 proc. tłuszczu), łączenia w jednym posiłku białka zwierzęcego z węglowodanami, rozgotowanych produktów zawierających węglowodany (ryżu czy makaronu), zbyt dojrzałych owoców, produktów przetworzonych, słodkich przekąsek, konserw, fruktozy, alkoholu i palenia papierosów przed posiłkiem.

Zwolennicy diety dobrych kalorii twierdzą, że stosując się do zasad i jedząc takie same porcje jak zawsze,  można stracić na wadze od 0,5 do 1 kg tygodniowo.

źródło: magazyn-kuchnia.pl ,  polki.pl


Zobacz także

8 oznak, że masz silną osobowość. Nikogo nie musisz za to przepraszać

3 przełomowe momenty w związku. Po ilu latach przychodzi najpoważniejszy kryzys?

SmartGraft – nowa era w technologii przeszczepu włosów