Banalnie proste koktajle, które oczyszczą twój organizm po świątecznym przejedzeniu

Redakcja
Redakcja
18 kwietnia 2017
Fot. iStock / goodmoments
Fot. iStock / goodmoments

Święta, święta i po świętach. Przez te kilka dni zapomniałyśmy o diecie i nie odmawiałyśmy sobie dokładek. Większość z nas jadła dużo, często i kalorycznie (podziwiam kobiety, liczyły kalorie). Nasz organizm potrzebuje teraz szczególnego oczyszczenia, co pomoże mu zregenerować się po wytężonej pracy. Banalnie proste w przygotowaniu koktajle zadziałają na jelita jak miotełka i pomogą pozbyć się zbędnych produktów przemiany materii.

Po wypiciu takiego koktajlu dobranego według smaków i przygotowanego w blenderze, poczujesz się lepiej i przede wszystkim lżej. Twój organizm będzie ci wdzięczny, a twój układ pokarmowy zostanie oczyszczony i wróci do prawidłowego rytmu pracy.

Koktajl z kapusty kiszonej

Kapusta kiszona to naturalny środek leczniczy. Sok z kapusty doskonale oczyszcza organizm oraz pobudza soki trawienne. Poza tym kapusta jest niskokaloryczna – 100 g to tylko 16 kcal, co jest dobrą informacją dla osób chcących pozbyć się zbędnych kalorii, które przyjęły podczas świątecznego ucztowania.

Składniki: 60 dag kiszonej kapusty, 2 dojrzałe jabłka.

Koktajl z czarnej rzepy

Czarna rzepa to prawdziwa bomba witaminowa. Jest źródłem witaminy C, B1 i B2, PP oraz soli mineralnych – głównie potasu, żelaza, wapnia, magnezu, siarki i fosforu. Dzięki olejkom gorczycznym, zostaje pobudzone wydzielanie śliny, soków trawiennych i żółci. Dodatkowo posiada silne działanie moczopędne.

Składniki: 1/2 rzepy, 1/2 marchwi.

Koktajl z ogórka

Ogórek zawiera związki, które działają alkalizująco, czyli posiada on zdolność do odkwaszania organizmu. Pomaga w usuwaniu nadmiaru wody z organizmu oraz wpływają na pracę jelit i pomagają w zapobiegają zaparciom. Są także źródłem błonnika (0,4 g w 100 g), który działa na układ pokarmowy jak miotełka.

Składniki: 100 g rzodkiewki, 100 g marchewki, 100 g ogórka.

Fot. iStock / iprogressman

Fot. iStock / iprogressman

Koktajl z natki pietruszki

Natka pietruszki zawiera olejek eteryczny, który ma działanie moczopędne. Listki poprawiają trawienie oraz świetnie odtruwają organizm. Dodatkowo wzmacnia organizm dzięki dużej zawartości witaminy C.

Składniki: duży pęczek natki, 1 cytryna, 1 ogórek, szklanka wody.

Koktajl z buraka

Burak to niedocenione w polskiej kuchni warzywo. Napoje na jego podstawie dostarczają witamin, oczyszczają oraz wzmacniają organizm. Są źródłem błonnika, przez co ułatwiają trawienie oraz odkwaszają organizm.

Składniki: 1 burak, 2 marchewki, 1 jabłko, 1/2 pomarańczy, woda do rozcieńczenia koktajlu.

Koktajl z selera

Seler naciowy ma przede wszystkim mało kalorii, bo 5-7 kcal w 100 g, dlatego warto dodać go do diety odchudzającej. Ma działanie oczyszczające organizm, skutecznie usuwa toksyny i wspomaga pracę układu trawiennego. Dodatkowo zapobiega powstawaniu zaparć.

Składniki: 2 łodyg selera naciowego, 1 jabłko, 1 kiwi, 3/4 szklanki zimnej wody mineralnej.

Koktajl z grejpfruta

Ten koktajl doskonale oczyści wątrobę ze wszystkich zanieczyszczeń i zbędnych substancji. Grejpfrut przyspiesza przemianę materii i jest prawdziwą bombą witaminową, która wzmacnia organizm.

Składniki: 1 czerwony grejpfrut, 1 banan, 1 szklanka zielonych winogron.

Koktajl z cukinii i suszonych śliwek

Suszone śliwki zawierają mnóstwo błonnika, który reguluje pracę przewodu pokarmowego. Cukinia za to jest środkiem silnie odkwaszającym organizm.

Składniki: mała cukinia, 1 banan, 4 suszone śliwki.

Koktajle są dobrym i smacznym sposobem na oczyszczenie organizmu. Pij je w ciągu dnia, a odczujesz różnicę w funkcjonowaniu. Poprawi się twoje samopoczucie, zyskasz więcej energii i przestaniesz czuć się ociężała.


Niebieska herbata chroni przed rakiem i pomaga zrzucić zbędne kilogramy. Dlaczego jeszcze warto ją pić?

Redakcja
Redakcja
18 kwietnia 2017
Fot.  Screen z Instagram /emmychimchimi
Fot. Screen z Instagram /emmychimchimi

„Herbata jest czymś magicznym, może nawet ósmym cudem świata” twierdził H. Rahman, miłośnik tego napoju. Patrząc na herbatę ulung ciężko się z nim nie zgodzić. Ma nie tylko piękny kolor, lecz także wiele cennych właściwości, które pozytywnie wpływają na nasz organizm. Dlaczego warto ją pić? I czy pomaga w odchudzaniu lepiej niż czerwona i zielona herbata?

Niektórzy nazywają ją niebiesko-zieloną, turkusową lub szmaragdową. To rodzaj półfermentowanej herbaty i pochodzi z Chin oraz z górnej części Tajwanu. Ma delikatny smak, który przypomina smak czerwonej herbaty połączonej z zieloną. Jej miłośnicy traktują ją jako rozkosz dla zmysłów i zdrowia, a swoją popularność zdobyła głównie ze względu na działanie odchudzające.

Dlatego warto zaopatrzyć się w ten rodzaj herbaty i pić ją regularnie. Najlepsze efekty przynosi wypijanie dwóch szklanek dziennie. Należy pić ją godzinę przed posiłkiem lub godzinę po – picie w trakcie posiłku nie jest zalecane, ponieważ zawiera ona taniny, które zapobiegają wchłanianiu żelaza.

Właściwości odchudzające

Badania potwierdzające odchudzające właściwości niebieskiej herbaty pochodzą z uniwersytetu w Kolorado. Wnioski zostały opublikowane w „Międzynarodowym Dzienniku Otyłości i Zaburzeń Metabolicznych”. Naukowcy dowiedli, że jej zdolność do podkręcenia metabolizmu przewyższa zdolność czerwonej i zielonej. Stąd wypływa wniosek, że pomaga ona w naturalny sposób spalić więcej tłuszczu. Odpowiedzialna jest za to głównie teina, która przyspiesza wydalanie płynów z organizmu. Także badacze z Centrum Medycznego Uniwersytetu Maryland stwierdzili, że jest doskonałym środkiem prowadzącym do utraty wagi ze względu na wysoką zawartość przeciwutleniacza, która jest wyższa niż ta, którą ma zielona herbata. LK Han, prowadzący badania dotyczące herbaty ulung, uważa, że swoje odchudzające właściwości zawdzięcza odpowiedniej koncentracji kofeiny. Stymuluje ona organizm do spalania kalorii i przyspiesza przemianę materii. Podkreślił także rolę katechin, które są doskonałymi przeciwutleniaczami oraz zwiększają metabolizm.

Inne korzyści

Spożywając niebieski napar, dodatkowo wpłyniemy na pracę wątroby i obniżymy poziom złego cholesterolu, co może ochronić nas przed zwężeniem tętnic, które mogą doprowadzić do chorób serca. Tym samym czyści tętnice i poprawia krążenie.

Naukowcy podkreślają, że spożywając ją zapobiegniemy rozwojowi chorób określanych jako cywilizacyjne, do których zaliczana jest np. cukrzyca i nadwaga.

Pomoże nam także w zachowaniu na dłużej młodości, dzięki zawartym w niej przeciwutleniaczom. Ich rola polega na usuwaniu z organizmu wolnych rodników, które odpowiedzialne są za procesy starzenia się.

Uważa się także, że zawiera ona właściwości zapobiegające różnym typom raka i naturalnie zwiększa obronność organizmu.

Powinni pić ją także diabetycy, ponieważ zawarte w liściach polifenole pozytywnie wpływają na poziom glukozy we krwi, dzięki czemu pomagają zapobiec cukrzycy typu I.

Parzenie

Parzenie herbaty jest prawdziwą sztuką. Warto poznać zasady, według których powinniśmy przygotowywać niebieską herbatę. Dzięki tej wiedzy zachowamy jak najwięcej jej zalet.

Jedną łyżeczkę herbaty zalej wodą o temperaturze 90-100 stopni i parz przez ok. 3 minuty.

Eksperci zalecają, aby użyć do tego wody mineralnej i unikać metalowego czajnika, który usuwa wiele cennych wartości. Polecają, aby gotować wodę w czajniku wykonanym z gliny.

 

Cenne właściwości niebieskiej herbaty są powodem, dla którego powinna ona znaleźć się w naszej diecie. Śmiało może zastąpić inne rodzaje herbaty. Pij ją na zdrowie i obserwuj, jak w naturalny sposób tracisz zbędne kilogramy.

Źródło: steptohealth.com


Zabrakło wyjątkowości w atmosferze kończących się Świąt? Możesz to zmienić już dzisiaj. Przekuj swój czas na coś dobrego

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
17 kwietnia 2017
Fot. iStock/vvvita
Fot. iStock/vvvita

I przyszedł czas refleksji, zatrzymania się i odpoczynku. Tak przynajmniej przedstawia się wizja idealnych Świąt. Na ile jest ona zgodna z rzeczywistością?

Coraz częściej znajdujemy Święta w pośpiechu, w dużych zakupach, w sprzątaniu mieszkania. Nie ma ich gdzieś głęboko w nas, nierzadko słyszymy: „Kiedyś to było inaczej, nie czuję tych Świąt”. Tylko gdzie tkwi problem braku atmosfery, czy naprawdę w tym, że w sklepach już teraz jest wszystko dostępne, że brak czasu na sprzątanie, że pracujemy do ostatniej chwili, jeszcze nad faszerowanymi jajkami wysyłając maila?

A na koniec pada wszystkim znane: „Święta, święta i po świętach” i przechodzimy do codzienności bez żadnej zmiany w nas samych, obiecując sobie, że za rok to już na pewno będzie inaczej, że zadbamy o to, co dla nas najważniejsze, o to, żeby poczuć święta w sercu, całą sobą, a nie tylko skupiać się na rzeczach materialnych.

Bo przecież ulegamy presji, tej gonitwie, temu ściganiu się o pełne wózki zakupów. A kiedy kończą się Święta ze smutkiem patrzymy na jedzenie, które zostało… I bardzo często czujemy pustkę, bo znowu nic się nie wydarzyło, bo znowu nic w nas się nie zmieniło, bo ponownie Święta potraktowaliśmy płytko, bezrefleksyjnie.

A gdyby tak zamiast postanowień, że następnym razem to już na pewno będzie inaczej, zacząć zmianę od dziś, od teraz? Nie czekać na kolejne Święta, nie znajdować wymówek, że znowu zabrakło czasu i po raz kolejny wszystko jest nie tak, jak być powinno?

Przecież o to, co jest dla mnie ważne możemy siebie spytać każdego dnia. Codziennie możemy stawać się lepszymi ludźmi, nie tymi zaganianymi, którzy pędzą na oślep przed siebie, ale uważniejszymi na innych, na tych, którzy być może potrzebują naszej pomocy.

Więc może zamiast robić sobie wyrzuty, że znowu przy wielkanocnym stole zabrakło uśmiechu, poczucia miłości i miłosierdzia, zacznijmy te wartości już od dzisiaj wprowadzać w życie?

W jaki sposób? Otóż każdego dnia pomyśl o dobrej rzeczy, którą możesz zrobić. Mogą to być drobne gesty, jak wspólna poranna kawa z mężem, może poczytanie książki dzieciom, nim zasną, wyjście wspólne na basen, zaplanowanie weekendowej wycieczki rowerowej. Tak niewiele trzeba zrobić, by nasze życie nabrało większego sensu, żebyśmy my sami poczuli się lepiej ze sobą.

Ale dobre rzeczy możemy robić nie tylko wśród naszych bliskich. Możemy z naszą chęcią pomocy wychodzić na zewnątrz.

Rozejrzyj się, zobacz, czy obok ciebie nie mieszka starsza pani, która ucieszy się, kiedy zaproponujesz wspólne wypicie herbaty, bo ona jest samotna i nie ma z kim porozmawiać. Taka znajomość może przerodzić się w wyjątkową relację. Nasze dzieci zobaczą, jak ważny jest drugi człowiek, jak wyjątkowe osoby mamy wokół siebie, które warto zauważyć, z którymi warto porozmawiać.

Może robiąc porządki w szafach, wymieniając ubrania na większe zaproponujecie dzieciom oddanie tych rzeczy potrzebującym? Gwarantuję, że ich zaangażowanie będzie ogromne, pewnie jeszcze same od siebie dorzucą gry, w które już od dawna nie grają, książki, z których wyrośli.

Pamiętam, jak po kolejnej przeprowadzce zauważyliśmy, jak wiele niepotrzebnych rzeczy gromadzimy – ręczniki, kołdry, pościele. Zadzwoniliśmy do schroniska dla bezdomnych, którzy z otwartymi rękami przyjęli od nas te wszystkie rzeczy. To wtedy moje dzieci poznały znaczenie słowa „bezdomny”. „Mamo, jak to ludzie mogą nie mieć domu?” – pytali i wtedy długo i szczerze rozmawialiśmy. I dzisiaj, przed każdymi Świętami pytają, czy jest ktoś, komu trzeba pomóc, czy są dzieci, które nie dostaną prezentów, nie zjedzą pysznych słodyczy. Robimy paczki, wysyłamy i jakoś jesteśmy szczęśliwsi wszyscy…

Jest jeszcze jedna forma pomocy, która potrafi odmienić, która pozwala zajrzeć głęboko w nasze emocje, zatrzymać się i poczuć, że dopiero robiąc coś dobrego nasze życie nabiera sensu. To pomoc bezdomnym zwierzętom, nie tylko od święta, nie tylko w czasie trwania różnego rodzaju dramatycznych apelów. Można pomagać na co dzień, odwiedzając schroniska dla bezdomnych zwierząt – jak chociażby to w Celestynowie. Pojechać, umówić się, że na spacer zabierzemy jednego z mieszkańców schroniska, zawożąc karmę. Można zostać wolontariusze i pomagać w utrzymaniu schroniska, kwestować na jego rzecz. A co jest w tym najpiękniejsze – że można to wszystko robić całą rodziną, zaangażować się i zamiast żałować kolejnego popołudnia spędzonego przed telewizorem, pojechać do schroniska.

Wszystkie te gesty, te dobre rzeczy, które zrobimy w ciągu roku sprawią, że nauczymy się zatrzymywać, zaczniemy dostrzegać te wartości, które są dla nas tak naprawdę ważne i kolejne Święta przeżyjemy w zupełnie innej, bo przepełnionej miłości i dobrocią atmosferze.

P.S. Schroniskom dla bezdomnych zwierząt możesz  pomóc przekazując 1% swojego podatku dochodowego na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce – KRS 0000154454 (po szczegóły kliknij TUTAJ) lub przekazując darowiznę (kliknij TUTAJ)  na rzecz TOZ w Polsce.
Każda wpłata pomaga zwierzętom.


Artykuł powstał przy współpracy z TOZ


Zobacz także

Fot. iStock/Halfpoint

Z pamiętnika spokojnej singielki. Facet z klasą? Nie, dziękuję

Fot. iStock /Veleri

Plotka wiecznie żywa? Nie, jeśli wypowiesz to jedno zdanie

Fot. Pexels / Tim Savage  /

Co kryje broda brodacza? Supermoc, której nawet nie podejrzewaliście – produkuje antybiotyki!