9 sygnałów ostrzegawczych, że powinieneś lepiej traktować swojego partnera, inaczej zniszczysz wasz związek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 września 2017
Fot. iStock/AnnaRise
 

Tak, czasem trudno spojrzeć na siebie z boku i zobaczyć swoje błędy. Trudno też docenić to, co się ma – szczerą miłość i poświęcenie drugiego człowieka. Wiele związków rozpadło się dlatego, że czuliśmy się w nich „zbyt dobrze”, „zbyt pewnie”. A potem, będąc w już w innej relacji, z innym partnerem, żałowaliśmy tamtego rozstania. Dopiero mając porównanie, potrafiliśmy zrozumieć, że poprzedni związek był dobry, pozytywny, że nie umieliśmy dostrzec w nim tego, co najważniejsze. Jak nie wypuścić z rąk szczęścia?

Przede wszystkim, zdać sobie sprawę z tego, że związałeś się z kimś wyjątkowym, z kimś kto cię kocha szczerze, dla kogo jesteś ważny. A potem zrozumieć, że nie traktujesz tej osoby tak, jak powinieneś.

Zastanów się, przy ilu z dziewięciu poniższych punktów, mógłbyś powiedzieć: „tak właśnie dzieje się u nas”…

1.On/Ona zawsze reaguje na twoje wiadomości i telefony, ale nie może liczyć na to samo z twojej strony

Zawsze możesz na swojej ukochanej osobie polegać, ale czy ona może powiedzieć to samo o tobie?…

2. Nie obraża się na ciebie, okazuje akceptację i wyrozumiałość, nawet jeśli ty nie jesteś zbyt miły

Osoba, która cię kocha naprawdę w twoim negatywnym zachowaniu będzie szukała przyczyny, osobistych problemów. Kochać, to być życzliwym i traktować kogoś z szacunkiem. Niestety, nie zawsze dbasz o ten „szczegół”. No chyba, że czegoś potrzebujesz.

3. Zawsze okazuje radość, gdy cię widzi, choć tobie zdarza się pozostawać obojętnym

Trzymasz ukochaną osobą na „lekki dystans” ? Dlaczego? Ona uwielbia spędzać z tobą czas, a ty okazujesz zniecierpliwienie. Dałeś jej nadzieję, a teraz rozczarowujesz.

4. Dla niego/dla niej miłość nie jest grą, natomiast ty wciąż próbujesz w coś „grać”

Jeśli twój partner jest jedyną osobą w waszym związku, która  niczego nie udaje i dąży do tego, by wasza relacja była szczera, prawdziwa, prędzej czy później znajdziecie się „na zakręcie.” Będziesz musiał zdecydować, czy zmierzacie w tym samym kierunku.

5. On/ona daje wam z siebie 100%, ty ciągle zachowujesz się tak, jakbyś był w tym związku „na chwilę”

Odpowiedz sobie szczerze na jedno pytanie: Czekasz aż pojawi się w twoim życiu ktoś „lepszy”? Twój partner zasługuje na uczciwość.

6. Zawsze poświęca ci tyle uwagi, ile potrzebujesz. Ty robisz to dla niego/dla niej tylko wtedy, gdy tak ci wygodnie

Twoje potrzeby są w tym związku zauważane i zaspokajane. Ale co z potrzebami drugiej strony?

7. Stara się do ciebie zbliżyć, mimo że nie zachęcasz do tego swoim zachowaniem

Podczas, gdy ukochana osoba stara się rozbić ten mur, który budujesz wokół siebie, ty wcale nie chcesz jej tam wpuścić. Utrudniasz komunikację w waszym związku, komplikujesz tę relację.

8. Nadal w ciebie wierzy, mimo, że wielokrotnie zawiodłeś

Zdradziłeś? Okłamujesz? Oszukujesz ukochaną osobę? Twoje słabości okazują się silniejsze, a ona/on wciąż przy tobie trwa, wierzy, że możesz być lepszym człowiekiem?…

9. Zawsze doszukuje się w waszej relacji czegoś dobrego, mimo, że ty jesteś źródłem je/jego smutku

Wierzy w was, choć ty chcesz już odpuścić. Będzie walczyć, bo uważa, że warto, że jesteś kimś wyjątkowym.


Na podstawie: relrules.com


Przeklęte okładki! Blog Ojciec trafił w czuły punkt i ruszyła lawina komentarzy

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 września 2017
Fot. Screen z Facebooka / Blog Ojciec
 

Kto nigdy nie oklejał przeklętych podręczników, ten nie zrozumie 😉 . O co tyle rabanu – zapytacie – przecież to tylko okładki!

Ano o to, że w polskiej szkole jest już na tyle dużo chaosu, że skołowany rodzic na kolanach błaga, by nie mnożyć już kolejnych problemów! Po prostu! Zakup pasującej do książki okładki graniczy z cudem, a w większości przypadków jest konieczny. Jak to konieczny?

Ano konieczny, bo każdy uczeń „początkujący” ma problem z dbałością o podręczniki i zeszyty – i bynajmniej nie jest to jego wina (lub wina braku wypracowania w dziecku szacunku do książek czy przyborów). To są małe dzieci, które nie pakują tornistra z namaszczeniem, a muszą zdążyć na czas – już to bywa czasem nie lada wyzwaniem. Nie raz i nie dwa razy, moja córka przynosiła do domu większość podręczników, zamiast zostawić je w szafce, bo nie potrafiła zdążyć z odłożeniem ich na miejsce.

Wszystko się zużywa, również książki, szczególnie te codziennie noszone, używane, wyciągane i chowane do tornistra czy szafki. A zniszczyć nie można, bo każda z książek ma posłużyć następnym pokoleniom… Skoro trwoga pani bibliotekarki może nas dosięgnąć kilka razy w roku (bo podręczniki składają się z kilku części), to my, rodzice staramy się z obowiązku wywiązać. Są więc okładki…

… i frustracja. Bo jakbyśmy się nie starali, zawsze coś jest nie tak!

Samoprzylepne? Uciekajcie od nich jak najdalej, łatwiej położyć okleinę na kulę niż oprawić książki (to zapewne wynika z praw Murphy’ego) 😉 , zestawy – tjaa, w zeszłym roku kupiłam „zestaw” specjalnie przygotowany do książek z przydziału. Nie pasowały, były nieco za duże, rozklejały się, gniotły, szkolny dramat pierwszoklasisty. Każda książka w innym wymiarze, ćwiczenia też. A co, bądźmy tacy multi-rozmiarowi 😉 .

Nadal dziwicie się okładkowej aferze? Zobaczcie koniecznie „pozdrowienia” od „Blog Ojciec”. Tak, te dwa zdjęcia ilustrują ilość rozmiarów aktualnych podręczników szkolnych… Jednym słowem, zapomnijcie o starych dobrych czasach i oklejaniu woluminów tapetą, która została po remoncie albo wykorzystaniu okładek z zeszłego roku… Powodzenia!

No to co? Przyłączacie się do okładkowego bojkotu? Możecie sobie tutaj ulżyć, okładki prędzej czy później dosięgną każdego 😉 .

PS: Blog Ojciec, ratuj, skąd ta cud miarka???


Jak stać się lepszym partnerem do życia? 10 kroków, by być dobrym dla ludzi, których kochasz

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 września 2017
Fot. iStock / AleksandarNakic

To takie proste, być raniącym dla osób nam najbliższych. Robimy to nieustannie. Paradoksalnie trudniej nam krytykować czy zachowywać się oschle wobec osób, całkowicie obcych. Bo nie wypada i „co mi do tego”. A wobec partnera, siostry czy matki? Bywamy okrutni, bezrefleksyjni – często w dobrzej wierze, zasłaniając się szczerością, tak cenną i potrzebną w bliskości. Bo przecież bliska znajomość, głębsza relacja ma być dla nas zagwarantowana, dlaczego więc mielibyśmy się „pilnować” – przecież kochamy, a on/ona powinni zrozumieć…

Według naukowców o wiele łatwiej nam zapanować nad własnymi emocjami w kręgu relacji społecznych, podczas, gdy w bliskich związkach np. z partnerem, tracimy hamulce. Najprostsze przykłady? Nie trzeba szukać daleko:

Praca: Awantura, stres, zły szef… Każdy zna tę sytuację doskonale. Mimo największego stresu nie odreagowujemy go na przypadkowym kliencie, prawda? A czy równie dobrze panujemy nad emocjami po powrocie do domu? Ile razy puściły nam nerwy i oberwało się niewinnym za nasz zły nastrój?

Pamiętajcie, że szczerość bez empatii jest okrucieństwem! Na szczęście według psychologa  Andrew M. Carnesa z Western Carolin, bycia dobrym, dla swoich bliskich można się nauczyć. Przeprowadził on badanie na 140 parach, w których sprawdził, jak układają się relacje w domu w odniesieniu do nacisków i stresu na polu zawodowym. Ale co robić, by dla tych najważniejszych osób być najlepszym na świecie?

Na podstawie badań Carnesa, dr Susan Krauss stworzyła dziesięć kroków, które możemy zrobić, by być lepszym i milszym, dla naszych bliskich. Choć kroki zostały opracowane w odniesieniu do partnerów w związku, bez problemu może je przenieść i zastosować w każdej bliskiej relacji.

10 kroków, by być dobrym dla ludzi, których kochasz

1.  Spróbuj zrozumieć potrzeby partnera

Traktuj potrzeby i emocje partnera, jako równie ważne, co twoje. Warte twojej uwagi, czasu i energii.

2. Szanuj jego granice

Każdy z nas je ma. Nie zakładaj, że możesz „wejść” wszędzie tylko dlatego, że jesteś czyjąś przyjaciółką, żoną, partnerką. Każdy z nas ma miejsca, w których nie chce widzieć gości.

3. Bądź uprzejmy

Zwyczajnie miły. Tak jak jesteś miła dla pani na przystanku albo w kiosku. Nie zakładaj, że ktoś musi i tak znosisz twoje fochy, więc nie musisz się starać (uwaga, ten brak hamulców lubimy przykrywać stwierdzeniem, że przy kimś nie musimy „udawać” – tak naprawdę różnica między udawaniem a wyżywaniem się na innych jest ogromna… widzicie ją teraz?).

4. Uważaj, jakich słów używasz

Nie chodzi o usztywnianie relacji i bycie nieszczerym. W badaniu tę umiejętność określono tzw. indeksem umiejętności politycznych. Większość nieporozumień wynika z problemów w komunikacji. Nie chodzi oto, by czegoś nie mówić, ale o to, by mówić wszystko to, na czym nam zależy jednocześnie nie krzywdząc innych. Przecież wiesz najlepiej, co rani, złości czy denerwuje twoich bliskich.

5. Pamiętaj, że związek to dwukierunkowa ulica 

Każdy związek i każda relacja działają dwustronnie. Jak ty chciałabyś być traktowana w tej relacji? Pragniesz w niej szacunku, lojalności, uwagi? Dawaj to samo od siebie.

6. Pamiętaj, że twój partner też może być zmęczony czy sfrustrowany, jak ty

To naturalne, że mamy skłonność do większego współczucia dla siebie. Widzimy siebie, jako tych „bardziej”…

… bardziej zmęczonych,
… bardziej przepracowanych,
… bardziej sfrustrowanych,
… bardziej pokrzywdzonych, itd..

Czy słusznie? Pomyśl o tym.

7. Nie zakładaj, że wiesz, co czuje twój partner

Możesz znać go na wylot, ale nie siedzisz w jego głowie. Łatwiej jest zapytać i wysłuchać. Nie fantazjujmy i nie układajmy teorii spiskowych. Może ciężka atmosfera nie ma nic wspólnego z ostatnią kłótnią o wakacje, a jest spowodowana świeżymi kłopotami w pracy.

8. Pamiętaj o lusterku

To bardzo ciekawy krok, bo opiera się na wyglądzie zewnętrznym. To naturalne, że w domu czujemy się swobodnie, nie ubieramy się formalnie, tylko odpoczywamy do tej konieczności. Ale czy patrzymy czasem lusterko? Według dr Krauss, zrezygnowanie z „flejowatego stroju” z podtekstem „nic nie muszę”, na rzecz schludnego ubrania, może być formą okazywania szacunku osobom, z którymi przebywamy. Coś w tym jest, przecież wychodząc do teatru czy na rozmowę o pracę, również ubieramy się w charakterystyczny sposób, aby okazać szacunek, podkreślić wartość osoby, z którą się spotykamy. Może zamiast poplamionego t-shirta, warto założyć ten ulubiony?

9. Uwierz w „prawdziwość” i szczerość twojego partnera

W każdym związku, w każdej relacji, nie da się niczego zbudować, jeśli z założeniu nie wierzymy i nie ufamy drugiej stronie. Załóż, że twój partner -i jego przeżycia – są prawdziwe, autentyczne.Nie zakładaj, że to gra, przesada i zrobione z igły widły. Tego samego przecież oczekujesz po drugiej stronie.

10. Pomyśl, zanim powiesz, żebyś nie musiał żałować

Zanim powiesz coś, czego będziesz żałować, ugryź się w język. Czy sama chciałabyś zostać tak potraktowana? Czasem trzeba się zatrzymać. Nawet w kłótni możesz po prosić o czas. Jak często mówimy „muszę chwilę ochłonąć, nie chcę rozmawiać w złości”? Bardzo rzadko, a co jest złego w tym, żebyś poprosili o chwilę na uspokojenie emocji?

Naprawdę możemy być milsi dla osób, które kochamy. Czasem wystarczy tylko chwila zastanowienia.


źródło: psychologytoday


Zobacz także

Czego nie powinieneś mówić (w) rodzinie. To, co osobiste, zachowaj po prostu dla siebie

W pogoni za szczęściem?

Dziś Dzień Niespodziewanego Całusa. Wymyślcie najlepsze, najbardziej zaskakujące święto. Będziemy je obchodzić w Oh!Me