9 skutecznych sposobów radzenia sobie z negatywnymi ludźmi. Czas na dobrą energię!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 grudnia 2016
Fot. iStock / demaerre
Fot. iStock / demaerre

Każdy z nas miał wątpliwą przyjemność spotkania z energetycznym wampirem, czy osobą wiecznie niezadowoloną, która swoją miną i podejściem do świata, skutecznie odbiera dobry humor. Pół biedy, gdy można odwrócić się na pięcie i zmienić towarzystwo. Gorzej, gdy z taką osobą spędzamy więcej czasu, podczas gdy ona ciągnie nasze samopoczucie w dół.

Na szczęście są sposoby radzenia sobie z wiecznymi maruderami, które przynoszą niezwykłe efekty. Nie, nie chodzi o to, by częstować ich tą sama negatywną energią, którą oni wysyłają każdego dnia w wszechświat. Tu potrzeba odwrotnego działania, które sprawi, że w pozytywny sposób pozbawimy ich negatywnego oręża.

Pozytywne spojrzenie na „ujemnie” naładowanych

Maruderzy, osoby negatywne, są trudni do pokojowego spacyfikowania. Ich wrodzona mentalność ukierunkowana jest na rozsiewanie negatywnej energii gdziekolwiek się znajdują. Na początku takie zachowanie na „nie” może irytować i powodować uzasadniony gniew, poczucie niesprawiedliwości, bo niby z jakiego powodu, to akurat my musimy się użerać z wiecznym malkontentem?

Niestety negatywne emocje, które nam się udzielają, w niczym nie pomogą a wręcz będą jeszcze bardziej nas zniechęcały i psuły humor. Lepiej nie pozwolić, aby ktoś negatywnie wpływał na nas dłużej niż jest to konieczne. Bo człowieka raczej nie mamy szans zmienić, ale możemy wpłynąć na jego zachowanie wobec nas. Zamiast poddawać się, czy wchodzić w konflikt, który nie ucichnie, lepiej zaangażować moc pozytywnego myślenia i potraktować marudę zaskakująco inaczej. To naprawdę ma szansę zadziałać!

9 sposobów, by złą energię zamienić na pozytywny przekaz 

1. Okaż odrobinę troski

Zaskocz marudera swoim podejściem i gdy tylko przysunie się do ciebie, by spróbować popsuć ci dzień, okaż mu odrobinę zainteresowania. Empatia w takim przypadku może zaskoczyć i zupełnie zbić z pantałyku. Podejście ze zrozumieniem do takiej osoby sprawi, że łatwiej będzie ją tolerować.

2. Pożądane współczucie

Choćby przez chwilę spróbuj postawić się w sytuacji negatywnej osoby. Być może ktoś stał się zgorzkniały, ze względu na doświadczenie trudnych okoliczności. Nie chodzi o to, by usprawiedliwiać podobne zachowanie, ale by zrozumieć, że każdy z nas mógł mieć gorszy moment w życiu. Można zapytać tę osobę, czy coś się stało? Albo odejdzie, albo odpowie. Każdy z nas, nawet największy maruder potrzebuje czasem się po prostu wygadać. Choć to może być niełatwe, gdy ktoś latami nosi w sobie toksyny, które zatruwają od wewnątrz.

3. Stawiaj wyraźne granice

Uprzejmość nie oznacza zgody na zadręczanie siebie czyimś złym humorem. Albo omijaj celowo taką osobę, albo w delikatny sposób zasugeruj, że nie zgadzasz się na jej zachowanie, np. próbę obgadywania wspólnej znajomej przy tobie. Daj do myślenia, najwyżej, gdy negatywny ktoś obrazi się na wyrost, ty zyskasz bez przepychanek trochę więcej własnej przestrzeni dla dobrej energii.

4. Nie obiecuj sobie zbyt wiele

Podejmując próbę zmiany sytuacji, nie licz na to, że przeniesiesz od razu góry. Niestety nie zawsze jesteś w stanie poradzić sobie samodzielnie, dlatego nie marnuj swojej energii. Ewentualnie zaangażuj kogoś jeszcze w próbę zmiany atmosfery, przecież nie jesteś sama, nie musisz też zbawiać świata.

5. Odwróć się na pięcie, kiedy trzeba

Nie wchodź ani w konflikt, ani nie przyjmuj na siebie roli ofiary. Toksyczna osoba w twoim otoczeniu i jej emocjonalne stany, nie powinny negatywnie odbijać się na tobie. Lepiej szanuj siebie i swoje samopoczucie, bez sentymentu odwróć się na pięcie. Nikt nie ma prawa psuć ci humoru i optymistycznego podejścia do świata.

6. Krytykuj konstruktywnie

Jeśli z jakiegoś powodu czeka cię konfrontacja z negatywem, przemyśl, na co chcesz zwrócić uwagę. Odnoś się grzecznie a wszelkie uwagi krytyczne, przedstaw w sposób konstruktywny. Negatywnie nastawiona osoba zapewne zapragnie szybko przejść do defensywy lub kontrofensywy, jeśli wyczuje próbę konfrontacji. Miej klasę bądź grzeczna, zrównoważona, uśmiechnięta a przede wszystkim konstruktywna. Być może tym razem uda ci się uzyskać upragniony cel. A jeśli nie, pomyśl, że spotkanie z taką osobą może być dla ciebie twórcze i budujące, może cię coś nowego o sobie nauczyć.

7. Pamiętaj, co sprawia, że jesteś pozytywnym człowiekiem

Każdy może być pozytywny, przynajmniej w teorii. Ty skup się na powodach, dlaczego akurat tobie moc uśmiechu i pozytywnego myślenia sprzyja. Przypomnij sobie to za każdym razem, kiedy dobry humor zacznie cię opuszczać. To nie pozwoli głębiej wpływać na twoje samopoczucie negatywnym emocjom.

8. Uśmiechaj się, to najlepszy sposób na kontrę dla niezadowolenia

Uśmiechnij się do marudy mimo wszystko. Uśmiech, nawet wywołany na twarz w potrzebie chwili, pozwoli ci wytrwać i nie dać się złym emocjom. Może również pokazać negatywnej osobie, że jej wysiłki nie robią na tobie większego wrażenia, bo ty z natury jesteś optymistą. Uśmiech pozwoli zmienić nie tylko twój dzień na lepszy. Poza tym to najlepsze, bezpłatne lekarstwo na zły humor.


źródło: www.powerofpositivity.comcharaktery.eubusinessinsider.com.pl


10 wskazówek, które mogą okazać się pomocne na każdym etapie życia

Karolina Krause
Karolina Krause
7 grudnia 2016
Fot. iStock/mammuth
Fot. iStock/mammuth

W życiu każdego z nas przychodzą takie momenty, kiedy czujemy się zagubieni. Nie wiemy w jaką stronę powinnyśmy się udać, ani gdzie ta droga może nas poprowadzić. Warto wtedy przypomnieć sobie to, czego już się nauczyliśmy. Poszukać drogowskazów na dnie własnego serca, które nieustanie zdaje się udowadniać, że jest dla nas najlepszym GPS’em w życiowych sprawach. Oto 10 wskazówek od serca, które mogą okazać się pomocne na każdym etapie naszego życia:

1. Zaakceptuj fakt, że nie wszystko w życiu potoczy się tak, jakbyś tego chciała

Niektórzy z ludzi, których w tym momencie uważasz za swoich przyjaciół, odwrócą się do ciebie plecami, w chwili kiedy najbardziej będziesz tego potrzebowała. W całym życiu przydarzy ci się to więcej niż raz. Tak już po prostu jest i choćbyś bardzo chciała nie uda ci się tego zmienić. Zaakceptuj fakt, że twoje szczęście nie zależy od innych ludzi, ale ukryte jest gdzieś w środku ciebie samej. Ludzie mogą przynosić do naszego życia dużo radości, ale mogą też odchodzić i ranić. Za każdym zranieniem zawsze kryje się jednak dla nas jakiś większy sens – lekcja życia. Każdy człowiek zmienia też coś w naszym życiu. Jedni mogą motywować nas do zmiany na lepsze, a drudzy ciągnąć za sobą w dół. Zaakceptuj to. Akceptacja jest kluczem do szczęścia.

2. Prawdziwy świat, to dużo więcej niż kiedykolwiek mogłaś sobie wymarzyć

Nauczyliśmy się, że za wszelką cenę powinniśmy starać się wpasować w schemat. Najpierw dobre studia, potem jeszcze lepsza praca (która pozwoli nam na spełnienie kilku kolejnych punktów z listy), samochód, znalezienie „tego jednego”, ślub , dzieci, szczęśliwe życie rodzinne. Uff, nieźle. Tylko, że jakoś tak się dzieje, że im bardziej staramy się dopasować do tego „idealnego” życia w systemie, tym mniej jest w tym nas, tym mniej jesteśmy szczęśliwi.

Taki „przepis na życie” został nam wpojony przez społeczeństwo, które taki wzorzec traktuje równocześnie jako „przepis na sukces”. Jeśli w jakimś stopniu wykraczamy poza ustalone ramy to jesteśmy skończeni, przegrani.

Ale życie to coś więcej niż funkcjonowanie w społeczeństwie. To dokonywanie własnych wyborów i radzenie sobie z problemami, jakie przynoszą nam kolejne zmiany, etapy. Powinniśmy żyć według własnych reguł. Więc nie bój się odstawać od schematu, nie bój się być inna, nie bój się porażki. Przejmij kontrolę. Postaw siebie na pierwszym miejscu.

3. Nigdy nie błagaj o miłość

Jeśli on jasno daje ci do zrozumienia, że nie chce z tobą być, pozwól mu odejść. Nigdy nie proś kogoś o jego czas, zaangażowanie, miłość czy uwagę. Gdyby naprawdę cię kochał, nigdy nie dopuściłby do sytuacji, która by tego ciebie wymagała. Jeśli musisz prosić, on nie jest tego warty. Nikt nie zasługuje na twoje błaganie.

4. Czas kiedy potrzebujesz chwili dla siebie, to czas przemiany

W twoim życiu pojawią się takie momenty, kiedy ponad wszystko będziesz potrzebować czasu dla siebie. Nie będziesz miała ochoty na to, by z kimkolwiek rozmawiać. Ot, tak po prostu, bez większych powodów. Odetniesz się wtedy od zgiełku świata, staniesz się mniej aktywna, a wszystko dookoła zwolni swój bieg. Taka faza wewnętrznej hibernacji. Zarówno nasz umysł, jak i ciało potrzebują czasem chwili wytchnienia. Jeśli sami im go nie damy, znajdą swój sposób, aby do tego doprowadzić – po przez chorobę lub stan wyciszenia. To naturalny proces regeneracji. Spowalniamy wtedy aktywność ciała, by ożywić naszą duszę. Odnaleźć na nowo sens życia, wyznaczyć kolejne cele. Kiedy skończysz, poczujesz świeży przypływ energii do życia, w nowej, lepszej wersji siebie.

5. „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”. Nie bardziej

Fot. iStock/pixelfit

Fot. iStock/pixelfit

Czasami oddajemy klucz do naszego serca w ręce innych ludzi. Kochamy ich tak bardzo, że zapominamy o własnych potrzebach. Wielu z nich wcale na to nie zasługuje i łamie nam serca. Często też nie zauważamy lub odrzucamy tych, którzy nigdy by do tego nie dopuścili. Życie. Niezależnie od tego jakie błędy popełnimy, zanim właściwie ulokujemy nasze uczucia, nigdy nie powinniśmy zapominać o miłości do samej siebie. Niech będzie taka, jak ta którą obdarowujemy ludzi w naszym otoczeniu. Ni większa, ni mniejsza.

6. Nie oczekuj, że ludzie zawsze będą cię ratować

Sama powinnaś wiedzieć jak to zrobić. Każdy ma swoje granice. Ludzie mogą mówić, że „zawsze możesz na nich liczyć”, ale to nie oznacza, że powinnaś korzystać z tej „boi ratunkowej” za każdym razem. Przestań oczekiwać, że gdy tylko powinie ci się noga, to ktoś złapie cię zanim upadniesz. Przestań polegać na innych i naucz się polegać na sobie. Koniec, końców może się okazać, że nikt nie uratuje cię przed pójściem na dno, bo wszyscy wokół będą zbyt zajęci ratowaniem samych siebie.

7. Miłość nie kończy się wraz z końcem związku

Ona nie umiera, ona ewaluuje. Nawet kiedy udało ci się w końcu pójść dalej. Nawet kiedy już dawno zdążyłaś pokochać kogoś innego. On zawsze będzie miał specjalne miejsce w twoim sercu i nie uda ci się go wypełnić nikim innym. Może nie będzie to już tak silne jak kiedyś. Może zmieni się to w coś na kształt przyjaźni czy wzajemnej troski, ale pozostanie w tobie na zawsze.

8.To, że widzisz kogoś każdego dnia, nie oznacza, że powinnaś się do niego od razu przywiązywać

Pewnego dnia ta osoba odejdzie, zabierając ze sobą cząstkę ciebie. Mniej pewność, że na pewno chciałaś jej ją dać.

9. Pamiętaj, że z tej drogi nie ma odwrotu

Im dalej jesteś w swojej wędrówce przez życie, tym dłuższą drogę masz już za sobą. W trakcie tej drogi przydażyły ci się różne rzeczy, które mogą cię spowalniać i utrudniać dalszą podróż. To bagaż przeszłych doświadczeń. Jeśli ciągle będziesz obracać się za siebie, nigdy nie dojdziesz tam, gdzie chciałabyś się znaleźć. Przeszkody, które pokonałaś sprawiły, że jesteś teraz silniejsza i widzisz świat z szerszej perspektywy. Nie obracaj się. Jesteś teraz na lepszym etapie swojego życia. Idź do przodu. A przeszłość zostaw tam, gdzie jej miejsce – daleko w tyle.

10. Nie musisz przyjaźnić się z każdym człowiekiem na ziemi

Nie musisz dodawać do grona swoich znajomych każdej osoby, która wysyła ci prośbę w społecznościowych mediach. Nie musisz karmić się całą masą negatywizmu, nieistotnych szczegółów i dramatów z ich życia, tylko po to, aby ktoś nie pomyślał o tobie źle. Życie ma w sobie więcej radości i prostoty, kiedy liczbę swoich przyjaciół możemy określić na podstawie wąskiego grona. Uważnie dobieraj ludzi, których postanawiasz obdarzyć swoim zaufaniem. Wybietaj tych, którzy motywują cię do zmiany na lepsze, podzielają twoje wizje, przynoszą pozytywną energię do twojego życia. Otaczaj się takimi osobami, jaką sama chciałabyś być. W końcu – z kim przystajesz, takim się stajesz – czyż nie? Wybieraj mądrze. Szanuj wszystkich, ale ufaj niewielu.


Źródło: themindsjournal.com


Sama nie znaczy „samotna”. Singielki mają więcej przyjaciół i większą potrzebę samorealizacji

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 grudnia 2016
Fot. iStock/petrunjela
Fot. iStock/petrunjela

Zakładamy intuicyjne, że ludzie, którzy żyją w pojedynkę, są o wiele bardziej samotni niż ci, którzy mają kogoś „do pary” i mieszkają razem z partnerem. Singli uważa się z góry za samotnych i nieszczęśliwych, a tych, którzy są po ślubie, za szczęśliwych. I więcej w tych naszych spostrzeżeniach stereotypów niż prawdy.

Dr Bella DePaulo, psycholog, jest autorką publikacji dotyczącej kwestii samotności wśród osób stanu wolnego i tych, które mieszkają/żyją z partnerem. Okazuje się, że osoby samotne są o wiele lepiej zmotywowane do kontynuowania ścieżki swojego rozwoju osobistego, a nawet odczuwają większą potrzebę samorealizacji niż małżonkowie. Życie w pojedynkę wręcz bardziej służy tym, którzy są samowystarczalni. Rzecz przedstawia się zupełnie odwrotnie w małżeństwie – stąd tylko krok do uzależniającej relacji.

Czy ci, którzy żyją sami, są samotni, bardziej narażeni na depresję? Wcale nie. Mniejsze ryzyko depresji wśród osób zamężnych to, zdaniem naukowców, jedynie efekt „miesiąca miodowego”, który nie utrzymuje się na dłużej. Single i singielki mają natychmiast o wiele więcej znajomych i bliskich przyjaciół, tworzą  z nimi o wiele bliższe więzi niż osoby pozostające w związkach małżeńskich.

Warto więc skończyć ze stereotypami i zamiast ciągle dopytywać „masz już kogoś?”, zająć się wreszcie swoim życiem.


Źródło: psychologytoday.com, wysokieobcasy.pl


Zobacz także

Fot. iStock/fcscafeine

Goniłam za tym, o czym marzyłam i straciłam to, czego najbardziej potrzebowałam. Dzisiaj żałuję

Wszystko musi mieć swój czas i swoją emocję, ale życie do przeżycia jest jedno. O tym jak nie stracić gruntu pod nogami

dad-909510_1280

Czy wiesz, że kleszcze atakują już cały rok?!