8 polskich trenerów personalnych, którzy popularność zdobyli nie tylko na siłowni

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
29 lipca 2016
trener personalny
fot. iStock / skynesher
 

Współczesne kobiety przywiązują niezwykłą uwagę do prowadzenia zdrowego stylu życia, w którym ogromną rolę odgrywa aktywność fizyczna. Nie każda z nas jest gotowa na samodzielną mobilizację do treningu w domu, więc szukamy pomocy z zewnątrz. Zarówno w filmach z instruktażami wrzucanych na YT, jak i korzystaniu z rad profesjonalistów w klubie fitness.

Czy trener personalny to zbyteczny „dodatek” do treningów?

Wręcz przeciwnie, ponieważ jako specjalista doskonale zmotywuje do ogromnego wysiłku, którego często kobiece ciała jeszcze nie poznały. Trener personalny pomoże pozbyć się niepotrzebnych kilogramów, przypilnuje postępów oraz wesprze w walce o zwiększenie masy ciała oraz kondycję. To osoba, która posiada niezbędną wiedzę, i potrafi ją przekazać. Lepiej nie ufać domorosłym trenerom, którzy bez odpowiednich podstaw pracy rzetelniej wiedzy, prędzej narażą kogoś na kontuzję i kiepski rezultat ćwiczeń. Jeśli szukacie takiego wsparcia dla siebie, nie rzucajcie się na pierwszego lepszego trenera, tylko zasięgnijcie opinie o nim, porozmawiajcie z kilkoma innymi. Zwróćcie uwagę, czy jest on także człowiekiem otwartym i żywiołowym, który bez deprymującego, agresywnego podejścia do niepowodzeń czy błędów podopiecznej, zmotywuje a nie jeszcze bardziej pognębi.

Opcja ćwiczeń wraz z osobistym trenerem jest bardzo kusząca, a oni sami zdobywają ogromną popularność. Wizerunki najbardziej znanych trenerów można zauważyć także poza siłownią, na prowadzonych przez nich blogach, kanałach z ćwiczeniami na YT czy profilach prowadzonych na popularnych portalach społecznościowych. Czym najbardziej zachęcają do skorzystania z ich pomocy?

8 najlepszych polskich trenerów personalnych

1. Dawid Fajer

To facet, który zna się na rzeczy, z kilku powodów. Od wielu lat pracuje i szkoli się z ekspertami świata fitness oraz treningu funkcjonalnego. Jest szkoleniowcem treningu funkcjonalnego TRX Suspension Training. Ukończył elitarne szkolenie przygotowania fizycznego sportowców wielu czołowych grup sportu wyczynowego oraz liderów zarządzania w sporcie „Athletes Performance Mentorships”. Wiele lat reprezentował Polskę w boksie, pracował także w siłach specjalnych RP, jest zapalonym taternikiem i andystą. Jego życiowe motto brzmi ” Teraz i Ty możesz sięgnąć gwiazd „.

2. Piotr Szczurek

Może pochwalić się nie tylko świetnym wyglądem, ale przede wszystkim dyplomem AWF w Krakowie, jest instruktorem gimnastyki sportowej oraz lekkiej atletyki. Trenował Judo i boks tajski, obecnie pasjonuje go MMA. Jest wykwalifikowanym trenerem personalnym, z uprawnieniami Polskiej Akademii Sportu.

3. Michał Gronowski

Związany jest z kulturystyką i fitnessem od ponad dekady. To trener personalny, który wielka wagę przykład nie tylko do budowy proporcjonalnej sylwetki, ale i zwraca uwagę na odpowiednią dietę, dostosowaną indywidualnie do każdego organizmu. Poza pracą trenera, zajmuje się również modelingiem.

4. Tomasz Brzózka

Poza tym, że jest instruktorem fitnessu,  jest wicemistrzem Polski w kulturystyce i fitness (2009), finalistą mistrzostw Europy w fitness (5. miejsce w 2009) oraz półfinalistą mistrzostw świata COMO 2009. Jest również autorem książki „Fitness dla mężczyzn”, z płytą dvd, na której prezentuje ćwiczenia na wszystkie partie mięśniowe oraz demonstruje przykładowy trening fitness w siłowni.

5. Dariusz Brzeziński

Ten spec od ćwiczeń już od 14 r.ż. zdobywał doświadczenie w tej materii. Jest on wielokrotnym Mistrzem Polski w Kulturystyce Klasycznej i Fitness Sylwetkowym Mężczyzn, nosi miano trenera gwiazd, ponieważ przygotowywał wielu znanych aktorów do ról filmowych. Wraz z żoną Joanną, tworzą parę znakomitych dietetyków i trenerów.

6. Piotr Grużewski

W trybie sportowym trwa od wielu lat. Jego idolem był od zawsze Arnold Schwarzenegger, z którego filmikami ćwiczył na siłowni. Dzięki swojej pracy brał udział w zawodach kulturystki klasycznej juniorów, dwukrotnie kończąc zmagania w finałowej szóstce. Obecnie pracuje jako trener personalny, po kursach instruktorsko-trenerskich z kulturystyki i pływania.

7. Jacek Bilczyński

Propagator zdrowego stylu życia, jeden z najbardziej znanych trenerów i dietetyków w kraju. Najlepsze ciało w Polsce według Telewizji Polskiej, portalu i Interia.pl, a także autor książek “Fit jest Sexy”, “Fit od Kuchni” i”Fit w Praktyce”. Znany jako trener gwiazd oraz stały gość programów TVP oraz TVN.

8. Tomasz Choiński

Znany od wielu lat trener personalny, były Mistrz Polski w aerobiku sportowym. Prowadził treningi z Ewą Chodakowską.

 

źródło: fitness.sport.plstyl.fm, Instagram


Dlaczego nie odejdę? Opowiem ci o moim małżeństwie

Listy do redakcji
Listy do redakcji
29 lipca 2016
Fot. iStock/BraunS
 

Czytałam wczoraj o miłości, która towarzyszy staruszkom już kilkadziesiąt lat. A później czytałam o miłości aż po grób – którą przerwała śmierć zbyt szybko.

Czasami myślę sobie: „Po co mi on, może samej, może gdzie indziej byłoby mi lepiej?”. Kto da mi pewność, że on to ten jedyny, na zawsze. Kto mnie zapewni, że za rogiem nie czeka ktoś inny? Ktoś na kogo powinnam wiele lat wcześniej trafić, a może właśnie teraz, by dostrzec tę miłość”.

Nie wiem. A czasami tak bardzo chciałabym mieć pewność. Bez wątpliwości, bez pytań zasypiać i budzić się koło tego samego faceta.

Pewna kobieta, która rozwiodła się kilka lat temu powiedziała mi ostatnio: „A co, jeśli to on, mój były mąż, był miłością mojego życia?!?”. No właśnie. W miłości nie wiemy niczego na 100%. Niczego nie jesteśmy pewni, nawet tego odejścia, które po latach może okazać się pomyłką, a przecież wcale nie musi nią być.

I wkurzam się za brak uniesień, za skarpetki w pokoju, za niezakręconą tubkę po paście do zębów. Wkurzam się za brak telefonu i za brak uważności. Za zasypianie na kanapie i oglądanie durnych (moim zdaniem) programów.

Wkurzam się na wiele rzeczy. Za minę, za ton, za nastrój, za słowa wypowiedziane i te, które nigdy nie padły.

Ale kiedy daję sobie czas, żeby usiąść i przyjrzeć się nam – przez chwilę, ułamek sekundy łapię tę pewność, że tak, że my z jakiegoś nieuchwytnego zupełnie powodu jesteśmy razem.

I mogłaby rzucić się w wir szalonego zakochania, motyli w brzuchu, namiętności i pożądania znanych każdemu początkowi. Ale wybieram to, co znane, co opatrzone, co czasami nazywam nudą i rutyną.

Dlaczego? Bo moje małżeństwo uczy mnie wiele rzeczy, to w nim nieustannie się rozwijam, poznaję siebie, uczę się nas za każdym razem jednak na nowo.

Dlatego nie chcę szukać, nie chcę podsycać wątpliwości, nie chcę analizować tego wszystkiego, czego tu mi brakuje, a co może mogłabym dostać gdzie indziej.

Dlaczego? Bo moje małżeństwo to:

zrozumienie – zrozumienie na to, że dzisiaj nie chce mi się ugotować obiadu, a przedwczoraj zasnęłam zmęczona na kanapie, choć zapewniałam, że pójdziemy na spacer. To zrozumienie, że dla niego są rzeczy ważniejsze niż dla mnie, te do których ja zupełnie nie przykładam wagi, a które on stawia sobie wyżej w swojej hierarchii potrzeb, czy planów.

akceptacja – tego, że nie jesteśmy idealni, że nie jesteśmy tacy, jak sobie wymarzyliśmy. Ile lat oczekiwaliśmy od siebie nawzajem zbyt wiele. Ja chciałam zmienić jego – krzyczałam, porzucałam, odchodziłam, szantażowałam. I on, który nie chciał, bym taka była – z pretensjami, żalami, których nie umiał zrozumieć. Dzisiaj śmiejemy się z tego, ze swoich wad, słabości,

rozmowa – której się uczyliśmy bardzo długo, czasami myślę, że zdecydowanie za długo. Ale udało się… pamiętam, jak oboje płakaliśmy, jak ciężko było nam zacząć, wypowiedzieć te emocje, lęk, wątpliwości. Wtedy wiedziałam, że nam zależy, że chcemy, że nie poddamy się tak łatwo. Dowiedziałam się, że nie możemy zamykać się na siebie, liczyć, że ta druga strona się domyśli, że tak już nas zna, że słowa są zbyteczne. Jak bardzo się myliłam – i ja i on.

bezpieczeństwo – może nie takie, jakbym chciała, może nie w tych obszarach, na których mi zależy. Ale oswoiłam te braki, przestałam się ich bać, dowiedziałam się, że o niektóre rzeczy muszę zadbać sama, bo one dla mnie, nie dla niego są istotne. Ale to nie znaczy, że nie czuję się bezpiecznie. Bo dostaję o wiele więcej – bo mam pewność, że mogę na niego liczyć w każdej sytuacji, że z problemami, kłopotami mnie nie zostawi, że nawet jakbyśmy się rozstali, a ja zadzwonię po północy prosząc o pomoc – zawsze, ZAWSZE będę mogła na nią liczyć. Tak, mam tę pewność.

radość – rozśmiesza mnie do dzisiaj przypominając mi chłopaka, w którym się zakochałam. Uwielbiam, jak w lot łapie żart, jak bez słów, wystarczy spojrzenie – się rozumiemy i wybuchamy śmiechem. Jak śmiejemy się z siebie nawzajem, kiedy już żadne nie czuje się urażone, bo jest świadome swoich ułomności.

wolność – dzisiaj to wiem. Małżeństwo, jeśli jest ograniczeniem to narzucanym przez nas samych. Powtarzamy: „Nie zrobię tego, bo co on zrobi/pomyśli/poczuje” i frustrujemy się, że to związek nas ogranicza nie widząc, że ten związek jest jedynie doskonałą wymówką dla naszej stagnacji, tłumaczeniem zmian, których nie odważamy się podjąć. Moje małżeństwo dzisiaj to wolność, do której oboje musieliśmy dojrzeć. To wolność wyborów, decyzji, podejmowania wyzwań, realizowania celów, spełniania się w swoich pasjach, każdy w swoich, by móc się spotkać, by pozostawać dla siebie interesującym, by zatęsknić za sobą.

miłość – nie wiem, czy to ta jedyna, czy ta największa, czy pierwsza, a może ostatnia. Pewnie do odpowiedzi bliżej mi będzie, gdy pomyślę o moim życiu z perspektywy staruszki. Dzisiaj jestem tutaj. Jestem, bo mi szczęśliwie, choć czasami boleśnie, bo mi wygodnie, choć ta wygoda czasami wkurza, bo mi dobrze, choć czasami chciałabym pocierpieć, przeżyć coś tak mocno, aż do bólu, i żeby poczuć, że jeszcze czuję.

Ale ta moja miłość jdzisiaj est spokojna, mimo burz, które się zrywają od czasu do czasu. Przestałam już płakać, że taka jest. Nie mam już poczucia straty, że coś minęło bezpowrotnie, że nie doświadczam już z nim tak silnych emocji, jak kiedyś, jak może z kimś innym. Bo moja miłość cała jest emocją wypełniającą mnie po brzegi spokojem.

Tak, dlatego jestem tutaj i teraz, i nie chcę nigdzie odejść, nawet, gdy on nie wyśle SMS-a, nie zadzwoni przez cały dzień, zapomni przytulić. Jestem, bo wiem, że kocha i że ja kocham. Jaką miłością? Dzisiaj już jej nie chcę jej definiować, tylko czuć.


Krem do twarzy – jak wybrać odpowiedni?

Joanna Fizia
Joanna Fizia
29 lipca 2016
Fot. iStock/zoranm

Dobór odpowiedniego kremu do twarzy to dosyć trudne zadanie. Trzeba bowiem dopasować go do typu cery, problemów z jakimi się borykamy (wypryski, rozszerzone naczynka itp.), wieku, pory dnia i roku, no i trzeba się przebić przez miliony produktów, od których aż uginają się sklepowe półki. Do wyboru mamy tańsze i droższe, polskie i zagraniczne, każdy podobno jest skuteczny, no ale jak wybrać ten jeden spośród tylu kandydatów?

Krok 1 – Ustal typ cery

Jest to podstawowe kryterium, od którego zależy skuteczna pielęgnacja. Poniżej przedstawiam więc króciutką charakterystykę poszczególnych rodzajów skóry.

Cera normalna jest różowa, gładka i jędrna. Nie widoczne są na niej żadne defekty. Występuje tylko u dzieci do okresu dojrzewania.

Cera sucha jest cienka, mało elastyczna, może się łuszczyć, reaguje zaczerwienieniem na wodę, mydło i warunki atmosferyczne. Często towarzyszy jej uczucie ściągania. Pojawiają się na niej plamy pigmentacyjne i rozszerzone naczynka krwionośne. Cera ta szybko się starzeje. Pielęgnacja cery suchej polega głównie na nawilżaniu i natłuszczaniu – ponieważ niedobór tłuszczy prowadzi do nadmiernej utraty wody.

Cera tłusta jest dość gruba, słabo ukrwiona i błyszcząca. Widoczne są na niej rozszerzone pory i zaskórniki. Często towarzyszy jej trądzik. Pielęgnacja polega na regulacji wydzielniczej gruczołów łojowych i poprawy ukrwienia.

Cera mieszana ma cechy dwóch typów skóry – najczęściej suchej i tłustej. W pielęgnacji należy postępować tak jak z dwoma rodzajami cery. Zazwyczaj w okresie letnim zaleca się stosowanie lekkich kremów nawilżających, zaś zimą można pozwolić sobie na nieco bogatszą, półtłustą konsystencję.

Cera naczyniowa współtowarzyszy skórze suchej i wrażliwej. Widoczne są na niej rozszerzone naczynka krwionośne i rumień. Często daje uczucie pieczenia, rozgrzania i swędzenia. Pielęgnacja polega głównie na uszczelnianiu ścian naczyń krwionośnych, m. in. za pomocą witaminy C, ruty, arniki czy kasztanowca.

Cera wrażliwa jest bardzo trudna w pielęgnacji ponieważ źle reaguje na wodę i wiele kosmetyków. Towarzyszy skórze suchej, naczyniowej i alergicznej. Objawia się uczuciem pieczenia, swędzenia i ściągania. Często widoczny jest na niej rumień. W pielęgnacji zaleca się stosowanie delikatnie działających kosmetyków, pozbawionych sztucznych barwników. Istotna jest również ochrona przed czynnikami zewnętrznymi, głównie przed promieniowaniem UV.

Fot. iStock/Voyagerix

Fot. iStock/Voyagerix

Krok 2 Sprecyzuj cel i funkcje kremu

Po ustaleniu swojego typu cery, zastanów się w jakim żyjesz środowisku – gdzie pracujesz, ile czasu spędzasz na świeżym powietrzu, jak się odżywiasz, itp. – pozwoli Ci to ustalić jakie funkcje powinien pełnić Twój krem, czy ma on: nawilżać, odżywiać, dotleniać, likwidować zmarszczki, chronić przed słońcem, etc.

Krok 3 Nie oszukuj zegara biologicznego

Pamiętaj, aby krem do twarzy dobierać z uwzględnieniem wieku, ponieważ inne wymagania ma skóra 30-latki, a inne 40-latki.

Krok 4 Wybieraj świadomie i rozważnie

Nie sugeruj się tylko i wyłącznie popularnością oraz opinią koleżanek. Dobór odpowiedniego kremu to kwestia indywidualna, zależna zarówno od potrzeb skóry, jak również od własnych upodobań dotyczących konsystencji czy zapachu produktu.

Nie przywiązuj też zbytnio uwagi do ceny ponieważ jej wartość nie zawsze oznacza, że dany kosmetyk jest lepszy od tańszego. Często koszt produktu jest wyższy ponieważ niesiony jest sławą marki lub czyjegoś nazwiska.

Zamiast dywagować nad tym czy lepiej jest kupić krem za 30 zł, bądź za 300 zł, warto zastanowić się jakie składniki powinny się w nim znaleźć.

Tak więc co powinien zawierać podstawowy krem na dzień?

Filtry przeciwsłoneczne – ponieważ słońce działa na nas przez cały rok i bez wątpienia przyczynia się do przyspieszenia procesu starzenia oraz powstawania przebarwień, filtry przeciwsłoneczne to niezbędny element, każdego kremu na dzień.

Witaminy – w kosmetyce największe znaczenie mają witaminy: A, C, E i witaminy z grupy B. Korzystnie wpływają one na włosy, skórę i paznokcie. Stanowią broń w walce ze zmarszczkami, nawilżają, poprawiają elastyczność, chronią przed wieloma chorobami (trądzik, łuszczyca, łojotok, alergie) i niekorzystnymi czynnikami, m. in. przed promieniami UV.

Przeciwutleniacze (antyoksydanty) – substancje, które wspierają naturalne mechanizmy obronne komórek człowieka. W przemyśle kosmetycznym stosowane są do walki z wolnymi rodnikami oraz do ochrony i przedłużania trwałości kosmetyku. Najbardziej popularne antyutleniacze to: witamina A, C, E, koenzym Q10, flawonoidy i ekstrakty roślinne. Z kolei do konserwacji produktów najczęściej stosuje się: tokoferole, butylohydroksyanizol (BHA), palmitynian askorbylu oraz wspomniane już ekstrakty roślinne.

Składniki nawilżające – najpopularniejsze to: kwas hialuronowy, gliceryna, mocznik, aminokwasy, pantenol, kompleks NMF, ceramidy, oleje roślinne, kwasy tłuszczowe, fitosterole, kwasy owocowe, elastyna, kolagen, lanolina oraz NNKT – niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe.

Woski, tłuszcze i oleje – stanowią doskonałą bazę do produkcji kremów, ponieważ nie ulegają szybkiemu jełczeniu, mają dobre właściwości natłuszczające i ochronne, są również dobrze tolerowane przez skórę. Nadają się do pielęgnacji każdego typu cery.

Kiedy zacząć używać kremów pielęgnacyjnych?

Stan naszej skóry oraz procesy w niej zachodzące zależne są nie tylko od wieku i cech dziedzicznych, ale również od klimatu i środowiska w jakim żyjemy. A ponieważ ciągle jesteśmy narażeni na różnego rodzaju zanieczyszczenia, promieniowanie UV, stres i sztuczną żywność, która ma ogromny wpływ na nasze zdrowie oraz wygląd skóry, warto by pielęgnację cery zaczęły już nastolatki. Na początek wystarczą lekkie kremy nawilżające (zatrzymujące wodę w naskórku), z filtrami przeciwsłonecznymi, koniecznie przeznaczone do ich wieku – na rynku dostępne są serie kosmetyków dla nastolatków.

Reasumując, przy wyborze kremu kieruj się typem cery i jej potrzebami oraz swoim wiekiem. Nie wierz ślepo w sławę i cenę produktu, bo nie zawsze musi iść ona w parze z jakością i efektywnością. Wspieraj polski rynek, który dysponuje równie dobrymi kosmetykami, co te zagraniczne, ale w przeciwieństwie do nich, nie zrujnuje Twojego portfela. Godne polecenia są takie marki jak: Bielenda, Ziaja, Dr Irena Eris, Pharmaceris, Dermika, Ivostin, Jadwiga czy Norel.


Zobacz także

Masaż Hashimoto

Masaż Hashimoto – nowatorski masaż w chorobie tarczycy!

Nie ograniczaj, naucz mądrze wybierać. Dlaczego boisz się zaufać swojemu dziecku?

Nie ograniczaj, naucz mądrze wybierać. Dlaczego boisz się zaufać swojemu dziecku?

Ważna jest dla mnie więź z innymi kobietami