8 nawyków, dzięki którym twoje życie stanie się zdecydowanie lepsze!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
11 sierpnia 2017
Fot. iStock/m-gucci
Fot. iStock/m-gucci
 

W jednej z bajek Hansa Christiana Andersena dziewczynka marzy o tym, by mieć czerwone buciki. Bajka okrutna i straszna, ale pokazuje, jak źle określone marzenia zamieniają nasze życie w koszmar. Młoda dziewczyna po to, by mieć czerwone buciki okłamała najbliższe jej osoby, nie zaopiekowała się nimi, gdy tego potrzebowały. Buty, o których tak marzyła przyrosły do jej nóg przez co nieustannie musiała w nich tańczyć.

Można pomyśleć: „Głupia, też nie miała o czym marzyć”, tyle, że w naszym życiu my też często gonimy za czymś zupełnie bez zastanowienia. Marzymy o nowym samochodzie i uwiązani zostajemy kredytem na niego lub wepchnięci w szał oszczędzania, o drogich wakacjach, które w efekcie rozczarowują, ale nie chcemy się do tego przyznać.

Często kierują nami nawyki, z których kompletnie nie zdajemy sobie sprawy, tylko ślepo, bez zastanowienia za nimi podążamy. A przecież nie od dziś wiadomo, że najszczęśliwsi ludzi to ci, co żyją trochę na przekór, wbrew opiniom innych podejmują decyzję w zgodzie ze sobą, kiedy kieruje nimi pasja, prawdziwe marzenia i potrzeby.

Jeśli zaczniemy zwracać uwagę na swoje nawyki, pytać siebie: „dlaczego się niecierpliwię, naprawdę gdzieś mi się spieszy?”, łatwiej nam będzie świadomie kierować naszym życiem i wpływać na nie.

Jest kilka nawyków, które wprowadzone w codzienność sprawią, że odzyskamy większą kontrolę nad naszym życiem.

Trzymaj się z dala od ludzi, którzy psują twoją jakość życia

Są rzeczy, których unikasz – na przykład kontrolujesz jedzenie fast-foodów, bo wiesz, że to niezdrowe, czy objadanie się słodyczami. Masz realny wpływ na to, by zmienić ten nawyk w swoim życiu. Podobnie jest z ludźmi, którzy negatywnie na ciebie wpływają, wywołują sprzeczne emocje, zabierają energię. I to nie jest tak, że toksycznych ludzi w swoim życiu nie spotkamy, oni zawsze będą. Ważne, by mieć wpływ na to, jaki mamy do nich stosunek. Czy naprawdę zasługują na naszą uwagę, czy może są inni, ważniejsi dla nas ludzie, w których stronę warto się zwrócić?

Odpuść sobie telefon, tablet, czy komputer w łóżku

Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, jak ważną rolę w określeniu nastroju, poziomu energii i jakości snu odgrywa niebieskie światło o krótkiej długości fal. Rankiem światło słoneczne zawiera duże stężenie niebieskiego światła. Kiedy nasze oczy są bezpośrednio na nią narażone, zatrzymują produkcję melatoniny indukującej sen i sprawiają, że ​​jesteśmy czujni, więc wstajemy. Popołudniu promienie słoneczne tracą niebieskie światło, co z kolei pozwala organizmowi wytwarzać melatoninę – wówczas często pojawia się senność. I tak już do wieczora nasz mózg nie spodziewa się niebieskiego światła. Tyle tylko, że większość naszych ulubionych urządzeń wieczoronych – laptopy, tablety i telefony komórkowe – świeci jasno i prosto w twarz, co wywołuje produkcję melatoniny, przez co nie możemy zasnąć, a gdy już śpimy, sen nie daje nam odpoczynku. Dlatego tak ważne jest, by poważnie potraktować radę: „Unikaj długiego patrzenia w telefon czy tablet wieczorem, zwłaszcza po kolacji. Telewizja nie jest tak szkodliwa, o ile siedzimy w odpowiedniej odległości od ekranu.

Doceniaj to co tu i teraz

Nie myśl o tym, że nie stać się na wakacje Bali, ale ciesz się z weekendowego wyjazdu z przyjaciółmi. Doceniaj to, co masz, bo to jest bardzo dużo. Nie myśl o tym, czego potrzebujesz, by być szczęśliwym, tylko bądź szczęśliwym przez to, co dzisiaj posiadasz. Rozejrzyj się i doceń to.

Otwórz głowę, rzeczy nie zawsze są takimi, na jakie wyglądają

Zazdrościsz komuś życia? A przecież nie wiesz, co się dzieje u niego za zamkniętymi drzwiami. Myślisz, że decyzja o przeniesieniu cię do innego działu w pracy to najgorsze, co mogło cię spotkać? A może wcale nie, przecież może być zupełnie inaczej. Nikt z nas nie jest wróżką, nie przewiduje przyszłości, więc bądźmy otwarci na to co nowe, na niespodzianki w naszym życiu, przecież życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiadomo, co się trafi. 😉

Zacznij działać, nawet jeśli miałoby się nie udać

Można spędzać długie tygodnie, a nawet miesiące na planowaniu, na wymyślaniu strategii, na określaniu celów. Krok po kroku notować w głowie, co powinniśmy po kolei zrobić. Tyle, że to, o czym marzymy, czego chcemy i tak pozostaje w sferze naszych myśli, nic z tym nie robimy poza tym, że zaprzątamy sobie głowę. Chcesz otworzyć swój biznes? Wybrać się w podróż życia? Odejść od męża, a może przeciwnie, wyjść za mąż? Zrób to, nawet jeśli twój plan ma dziury i wiele niewiadomych. Wszystko można skorygować w trakcie działania, tylko trzeba zacząć działać.

Rób to, co przypomina ci, kim jesteś

Każdy z nas nosi siebie prawdziwego gdzieś pod warstwą zakładanych masek. Czasami zapominamy, jacy jesteśmy naprawdę, z czego się składamy. Dlatego znajdź taką rzecz, która będzie ci przypominać kim jesteś. Obojętnie, czy to będzie bieganie, czy taniec, czy malowanie na płótnie. Niech to będzie coś, co cię określa, co sprawia ci radość i frajdę, a do tego jeszcze odmładza.

Powiedz „nie”

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco pokazują, że im większą masz trudność z odmową, tym bardziej prawdopodobne jest, że doświadczysz stresu, wypalenia, a nawet depresji, a w efekcie utracisz kontrolę nad swoim życiem. Powiedzenie „nie” jest bardzo dużym wyzwaniem dla wielu osób. Ale musimy w końcu zrozumieć że NIE to potężne słowo, którego nie należy się obawiać. Osoby z dużą inteligencją emocjonalną unikają zwrotów typu: „Nie sądzę, żebym…”, „Nie jestem pewna…”. Warto zapamiętać, że „nie” jest aktem samokontroli, że zapobiega negatywnym skutkom nadmiernego zaangażowania, na które często nie mamy wcale ochoty.

Trzymaj się realnych celów

Nie obiecuj sobie, że schudniesz 10 kilogramów w dwa tygodnie, bo każdy z nas wie, że to niemożliwe, a nawet jeśli, to pewnie 15 zyskasz o wiele szybciej. Stawiaj sobie realne cele, takie, które naprawdę jesteś w stanie osiągnąć, a których realizacja – zobaczysz – przyniesie ci niesamowitą satysfakcję.

Zacznij wprowadzać dobre nawyki w swoje życie, nic na tym nie stracisz, to nic nie kosztuje poza twoim drobnym wysiłkiem, który z pewnością zostanie wynagrodzony lepszym nastrojem, szczęśliwszym życiem i lepszą tobą.


źródło: entrepreneur.com

 


Chwyć za kijki i w drogę! 8 korzyści z nordic walking

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
11 sierpnia 2017
fot. iStock/ Rocky89
fot. iStock/ Rocky89
 

Od dobrych kilku lat nikogo nie dziwią już osoby, które na spacer zabierają parę kijków. Nordic walking wymyślony został w Finlandii w latach 20 XX wieku i był formą całorocznego treningu dla narciarzy biegowych. W 1997 roku został opisany przez Marko Kantaneva i od tamtej pory stał się niezwykle popularny nie tylko wśród zawodowców, ale też wśród amatorów ze sportowym zacięciem. I słusznie, bo choć wydaje się niepozorny, ot zwykłe maszerowanie z kijkami, to korzyści płynące z nordic walking są ogromne.

Wzmacnia mięśnie całego ciała

Chodzenie z kijkami, przy zachowaniu prawidłowej techniki, angażuje aż 90 procent mięśni naszego ciała! Dla porównania – przy pływaniu jest to tylko 65%, a przy bieganiu 60%. Przy nordic walking nie chodzi o intensywne używanie mięśni, ale o zakres ich wykorzystania.

Łagodny dla stawów

W nordic walking  organizm nie jest tak obciążony, jak np. przy bieganiu. Sport tennie obciąża stawów, dzięki czemu jest odpowiedni dla osób z nadwagą, otyłością, problemami ortopedycznymi (np. bóle kolan, bioder, pleców, kręgosłupa), osób mających problemy z utrzymywaniem równowagi lub koordynacją ruchową. Podczas maszerowania z kijkami nacisk na stawy jest o 5–10 kg mniejszy niż bez nich!

Sposób na zbędne kilogramy

Zwykły chód pozwala nam spalić 280 kcal, a marsz z kijkami podwyższa tę wartość do 400 kcal na godzinę. Regularne spacery i codzienna aktywność z pewnością dadzą rezultaty także w postaci zrzuconych kilogramów.

Dobry dla układu krążenia

Maszerując pobieramy więcej tlenu – od 20 do nawet 58% ! Wszystko zależy od intensywności, z jaką wbijamy kijki w podłoże. Ponadto nasze tętno wzrasta o 5 – 17 uderzeń na minutę, serce pompuje więcej krwi, a w efekcie organizm jest lepiej dotleniony. Nordic walking poprawia krążenie i zmniejsza ryzyko wystąpienia zawału serca.

Poprawia samopoczucie

Na strapienia najlepsze zmęczenie! Za każdy wysiłek fizyczny nasz organizm nagradza ans dodatkową porcją endorfin. Nie bez znaczenia jest też lepsze dotlenienie i fakt, że przebywamy na świeżym powietrzu. Samopoczucie i dobry humor z pewnością na plus!nordic walking

Rozluźnia mięśnie barków i szyi

Maszerowanie z kijkami pomaga rozluźnić napięcie mięśni barków, szyi i grzbietu. Dla osób pracujących za biurkiem, przy komputerze to idealna forma sportu, która szybko pomoże pozbyć się uczucia odrętwienia i bólu. Siedzący tryb pracy wymaga ruchu po jej zakończeniu.

„Zmusza” do przebywania na świeżym powietrzu

Nie da się maszerować z kijkami w mieszkaniu, trzeba wyjść na zewnątrz. Czy to w parku, w górach, na plaży, czy w mieście, dzięki nordic walking będziemy wychodzić na dwór i skończy się nasze zamknięcie w czterech ścianach. To też okazja do nawiązania nowych znajomości towarzyskich – przecież można maszerować i rozmawiać jednocześnie!

Odpowiedni bez względu na wiek i kondycję

Nordic walking nie wymaga wielu godzin nauki, a podstaw technicznych można się szybko nauczyć. Sport ten mogą uprawiać osoby rozpoczynające przygodę z aktywnością ruchową, o słabszej kondycji, seniorzy, osoby z nadwagą czy otyłością, a nawet, po konsultacji z lekarzem, kobiety w ciąży. Jest dla każdego!

Wolicie inną dyscyplinę sportu? Może pływanie, tenis lub joga? Wybierzcie coś, co nie tylko wpłynie korzystnie na zdrowie i kondycję, ale też sprawi przyjemność.

Na podstawie: www.bonavita.pl  www.holmesplace.pl

Zapisz


Zrób pierwszy krok, by pozbyć się wady wzroku – tylko dla naszych czytelniczek mamy zaproszenia na bezpłatne konsultacje okulistyczne

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
11 sierpnia 2017
Fot. iStock
Fot. iStock
 

Czy wiedziałeś, że jest wiele metod korekcji wady wzroku? A czy zastanawiałeś się kiedyś, „co by było, gdybym nie musiała nosić okularów? Nie zastanawiaj się, szkoda czasu, po prostu to sprawdź!

O korekcji wad wzroku nie wiemy zbyt wiele, zazwyczaj zaczynamy się nią interesować, kiedy na naszej drodze pojawi się ktoś, kto na taki zabieg się zdecydował. Opowie nam o nim i zaciekawi. A szkoda, bo współczesne metody korekcji wad wzroku, dostępne w dobrych klinikach optycznych, to znacznie więcej, niż tzw. „laser”. W zależności od rodzaju wady, do wyboru jest kilka różnych zabiegów.

Korekcja wad wzroku to najbezpieczniejsza, wysoce precyzyjna metoda chirurgiczna, polecana osobom z krótkowzrocznością, nadwzrocznością lub astygmatyzmem. Możecie pozbyć się wady wzroku i okularów w ciągu kilkunastu minut. Jeden z najmniej inwazyjnych obecnie zabiegów – mikrosoczewkowa korekcja Lentivu usuwa wadę w jednym oku w około 24 sekund. Już następnego dnia po zabiegu powrócić do zwyczajnych aktywności, takich jak praca przed komputerem, codzienny trening, czy spotkanie z przyjaciółmi. Metoda Lentivu nie wymaga długiej i uciążliwej rekonwalescencji.

Dobrze wiedzieć więcej – i widzieć więcej!

Specjalnie dla naszych czytelników kliniki okulistyczne Optegra w całej Polsce przygotowały darmowe konsultacje. Tutaj możesz się zapisać.

Każdy nasz czytelnik może umówić się na bezpłatną konsultację w klinice Optegra w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu czy w Szczecienie. Dobrze jest zrobić ten pierwszy krok, by żyło się lepiej!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wejdź na www.zobacz-wiecej.pl


Zobacz także

Fot. iStock /  Mixmike

Konkurs „Chcę być mamą i obiecuję sobie, że…”

6 różnic między dobrym a toksycznym związkiem

6 różnic między dobrym a toksycznym związkiem

8 typów ludzi, których nie potrzebujesz w swoim życiu

8 typów ludzi, których nie potrzebujesz w swoim życiu. Daj sobie z nimi spokój bez wyrzutów sumienia